Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekt denko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekt denko. Pokaż wszystkie posty

24 stycznia 2014

Projekt Denko

Cześć!
Dziś pzoostałosci z 2013 roku, szybko, krótko i zwięźle :)



1.syoss, color protect, odzywka - przetłuszcza moje włosy, zużyłam do golenia :) Nie kupię ponownie.
2. Schwarzkopf, Gliss Kur, total repair, odżywka w spreyu - niezła, łatwiej mogłam po niej rozczesać włosy, plus za zapach, ale nie zauważyłam odżywienia włosów. Recenzja -> KLIK Nie wiem czy kupię ponownie.

1. Dove, kremowy żel pod prysznic - świetny! zapach cudowny, konsystencja też mi się podoba a na dodatek nie przesusza a nawet delikatnie nawilża skórę! Kupię ponownie.
2. Garnier body, regenerujący balsam lipidowy - o ile mleczko z tej serii uwielbiałam to ten balsam mi nie podpasował, jest tępy, długo się wchłania i jakby tylko zostawia na ciele powłokę a nie nawilża ani odżywia. Recenzja -> KLIK Nie kupię ponownie. 
3. Ziaja bloker - całkiem dobry, za taką cenę sprawdza się świetnie. Recenzja -> KLIK. Kupię ponownie.
4. Sally Hansen, Pedicure in a minute, peeling do stóp - całkiem fajny peeling, byłam z niego zadowolona, pozostawia gładą, nawilżoną skórę. Ale pewnie zechcę wypróbować coś nowego. Nie wiem czy kupię ponownie.
5. Sally Hansen, żel do golenia - nie polecam! wcale się nie sprawdził, próbowałam wiele razy, nie działa. Nie kupię ponownie.


1. Vichy Normaderm, żel oczyszczający - lubię go, za działanie i wydajność. Pewnie kupię ponownie. Recenzja -> KLIK.
2. Ziaja, mleczko oliwkowe do demakijażu - całkiem dobrze się sprawdzało, ale musialam uważać, bo gdy dostało się do oczu to mocno mnie piekły. Raczej nie kupię ponownie.
3. Ziaja, tonik aloesowy - tonik jak tonik, uwielbiam te z Ziaji, ale ten ma dośc nieprzyjemny zapach. Tego nie kupię ponownie.
4. Alterra, chusteczki nawilożne - trochę małe to nawilżenia chusteczek, za tak niską cenę przydają się do różnych rzeczy, ale zdecydowanie nie do demakijażu. Nie wiem czy kupię ponownie.
5. Joanna, sensual - oliwka po depilacji - bardzo ją lubię, ładnie łagodzi
6. Carmex - co tu dużo pisac, uwielbiam. Kupię ponownie.
7. Ziaja, maseczka oczyszczająca - moje ulubione maseczki to te z Ziaji, świetnie się sprawdzają i widać działanie. Łagodzi istniejące wypryski. Kupię ponownie.
8. Listerine Stay white, płyn do płukania jamy ustnej - byłam z niego zadowolona, sprawdzał się szczególnie na wyjazdach. Pewnie kupię ponownie.
9. AA Ultra odżywania, krem pod oczy - lubiłam go, polecam, Recenzja -> KLIK. Kupię ponownie.

Uff! dotrwałam do końca :D Miałyście któryś z tych kosmetyków? Polecacie czy nie?
pozdrawiam


15 listopada 2013

Zużycia października

Witajcie,
Jak zwykle spóźniona, ale nie przedłużając oto produkty, jakie udało mi się zużyć.


 1. Orginal Source - żele pod prysznic, bardzo je lubiłam, szczególnie za zapach i konsystencję, były bardzo wydajne. Recenzja porównawcza -> Klik.  Kupię ponownie.


1. Dax Cashmere - podkład, 12h to nie wytrzymuje, ale jest całkiem dobry. Zastanawiam się czy do niego nie powrócić. Recenzja -> klik. Pewnie kupię ponownie
2. Vipera - podkład. Nie sprawdził się u mnie i leżał jakiś czas nie używany, aż się przeterminował. Jest zdecydowanie za gęsty, za tępo się rozprowadza i dawał efekt maski. Nie polecam. Nie kupię ponownie.



1. L'Biotica regeneracja - konsystencja i wygląd jak zwykła wazelina. Nie zauważyłam spektakularnego efektu na rzęsach. Może były bardziej wzmocnione, elastyczne - nic poza tym. Nie kupię ponownie.
2. Lovea - woda termalna - tańsza niż te apteczne, ale bardzo dobra w działaniu, natomiast aplikator - spray wyrzucał za duże krople. Nie wiem czy kupię ponownie.
3. Almay - bronzer do twarzy - nie sprawdził się u mnie, nieodpowiedni odcień, ale nie tworzył plam, za co plus. Nie kupię ponownie.


1. CosmoSpa - olej arganowy. Miałam zrobić recenzję, ale nie miało to sensu. Używałam na włosy, na skórę twarzy i na rozstępy a pozostałość z rąk wcierałam w skórki. Sprawdził się do nawilżenia twarzy, końcówki włosów także były w dobrym stanie i zapobiegał ich wysuszeniu. Poprawy skórek wokół paznokci nie zauważyłam, jak i również nie zmniejszył rozstępów. Mimo to pewnie kupię ponownie.
2. Anna, nafta kosmetyczna - lubię ją, u mnie prze regularnym stosowaniu pojawiają się baby hair, ale jest to dość czasochłonny i nieprzyjemny (zapach) zabieg. Recenzja -> klik. Pewnie kiedyś kupię ponownie.


1. Apteczny krem do rąk z mocznikiem i wit. E - był świetny. Idealnie zmiękczał i nawilżał dłonie.
2. Ziaja bloker - lubię go, ale nie wiem czy kupię ponownie. Chyba będę próbować innych kosmetyków. Recenzja -> kilk.


1. e.l.f. - lakier Nude - dobry lakier w przyzwoitej cenie. Szkoda, że teraz trzeba zamawiać ze strony niemieckiej, dlatego nie kupię ponownie.
2. Vichy normaderm - krem do twarzy, bardzo dobry krem, ładnie nawilża i jednocześnie matuje buzię. Myślę, że po kilki próbkach jakie zużyłam kupię pełnowymiarowe opakowanie.
3. Vichy dermablend - podkład, dla mnie chyba za mocny, sama nie wiem, mam jeszcze próbki i będę testować dalej.

To tyle, dziękuję za dotrwanie do końca. pozdrawiam

Zapraszam na moją wyprzedaż -> KLIK




11 czerwca 2013

Projekt denko - MAJ 2013

Hej Kochani, dziś kolejny projekt denko, nie ma wiele tych produktów, ale zawsze coś. Zapraszam na krótkie recenzje zużytych przeze mnie kosmetyków.




1. Natural classic henna, treatment wax - odżywcza maska z henną. Ogólnie byłam z niej zadowolona, ale muszę poszukać czegoś z lepszym składem. Nie wiem czy kupię ponownie. Recenzja --> klik
2. babydream, szampon dla dzieci - mój ulubieniec, co tu dużo pisać jest super, dobrze myje włosy, (nie oczyszcza drastycznie) jest delikatny, dobrze się pieni. Jest trochę mało wydajny, ale za to tani. Kupię ponownie.
3. Yves Rocher, malinowa octowa płukanka do włosów - jest dobra, ślicznie pachnie (a zapach utrzymuje się kolejnego dnia), ładnie wygładza włosy. Z wydajnością średnio, starcza na ok 8-10zabiegów. Ale moim zdaniem warto. Pewnie kiedyś kupię ponownie.


1. Pharmaceris delikatny fluid, intensywnie kryjący - świetny produkt, zawiera spf 20, ładnie kryje, długo utrzymuje się na twarzy, ale nie jest mocno widoczny. Jestem na tak. Kupię ponownie. Recenzja --> klik
2. Synergen, puder - został tylko na obrzeżach, ale ciężko mi go stosować, jak jest w takiej ilości. Dobry, tani produkt, ale dla mnie jest za mało zmielony, widać go na twarzy tuż po nałożeniu. Nie matuje na specjalnie długo, nadaje dodatkowe krycie. Nie wiem czy kupię ponownie, na pewno nie teraz.
3. Astor, jasna kredka na linię wodna - ogólnie dobry kolor, ale strasznie twarda, praktycznie jej nie używam, tylko kredkę z Oriflame, dlatego tę wyrzucam. Recenzja porównawcza oby kredek --> klik. Nie kupię ponownie.
4. Eveline, eye liner, celebrities - bardzo fajny eyeliner, skończył mi się i ciężko mi było się nim malować, mam go chyba ponad rok i nie wysechł ani się nie popsuł. Całkiem ładnie rysował kreski, był dość trwały, odpowiednio czarny ale nie wytrzymywał całego dnia, szczególnie w kącikach oczu. Nie wiem czy kupię ponownie
5. Wibo, growing lashes - bardzo popularny tusz do rzęs. Pewnie większość z was go zna, co o nim myślę? Jest naprawdę dobry, tani, wydajny, świetnie podkreśla moje rzęsy, ładnie je rozdziela, wydłuża, delikatnie pogrubia, ale jest ALE i to duże - osypuje się po kilku godzinach, czasem nawet po 2-3 więc to go skreśla. Mimo to postanowiłam kupić jeszcze 1 egzemplarz. Kupię ponownie
6. e.l.f. Punk purple - lakier do paznokci, który był moim ulubieńcem roku. Świetny kolor, dobre krycie nawet przy 1 warstwie i całkiem przyzwoita trwałość. Ogólnie polecam ten lakier i kolor. Nie wiem czy ten kolor ale kiedyś kupię ponownie

1. AA maseczka, skuteczna pielęgnacja - maseczka nawilżająca, ładnie nawilża skórę, ale nie wiem czy odpowiednio dobrze jak na maseczkę. Mam jeszcze drugą część. Nie wiem czy kupię ponownie
2. Rimmel krem BB - okropny, dobrze, że załapałam się na próbkę. Nie kupię ponownie
3. Pharmaceris, lekki krem głęboko nawilżający - byłam w ponad 10 aptekach zanim znalazłam tą próbkę, spodobał mi się i kupiłam już pełnowymiarowe opakowanie. Kupię ponownie
4. Pharmaceris, krem ratunek - dawna próbka, ładnie nawilża i koi skórę. Nie wiem czy kupię ponownie skoro kupiłam krem pod nr 3, to pewnie nie w najbliższym czasie.


Gdzieś uciekło mi 1 zdjęcie z maszynkami, ale to już trudno:) pisałam o nich wiele razy :)

To tyle z mojego projektu denko w maju. Ciekawa jestem jak wam poszło? Większość dziewczyn już zrobiło podsumowanie maja na blogu, tylko ja na końcu;D

dziękuję za odwiedziny, komentarze i nowych obserwatorów

zapraszam na moje allegro --> KLIK

15 maja 2013

Zużycia kwietnia 2013

Obiecałam sobie, że będę częściej robiła projekt denko i tak też się dzieje. Po miesiącu przychodzę do was z kolejnymi zużyciami. Trochę się tego nazbierało mimo wszystko. Nie przedłużając zapraszam na krótkie recenzje zużytych produktów.


W tym miesiącu dodałam oznaczenia, czy kupię dany produkt ponownie.
Kupię ponownie
Nie wiem czy kupię ponownie
Nie kupię ponownie


1. John Frieda, sheer blonde, go blonder - spray rozjaśniający do włosów. Okropnie wysusza włosy, daje bardzo slaby efekt i standardowa cena zbyt wygórowana, u naturalnych blondynek da ładne refleksy, ale pozostałym osobom nie polecam. Wystarczył na 3 zabiegi moich włosów. Nie kupię ponownie
2. Joanna z apteczki babuni, odżywka do włosów wzmacniająca. Dla mnie zdecydowania za słaba, rzadka konsystencja, ale ładny ziołowy zapach. Recenzja --> klikNie kupię ponownie
3. Nafta kosmetyczna - używałam bardzo nieregularnie, ale i tak widziałam efekty, włosy były bardziej lśniące i gładkie. Jednak bardzo trudną ją zmyć z włosów. Kupię ponownie (nawet kupiłam ale wersję z dodatkiem drożdży).


1. Alterra, olejek do pasażu - ładny zapach, ale po jakimś czasie może drażnić, bo jest intensywny. Używałam głównie do ciała, gdzie była nie wydajna. Na włosach sprawdzała się u mnie średnio. Recenzja --> klik. Nie wiem czy kupię ponownie
2. Nivea, ujędrniający żel antycellulitowy - brak efektów, długie wchłanianie. U mnie się nie sprawdził. Nie kupię ponownie.
3. Ziaja, reduktor cellulitu, serum drenujące rebuild - tutaj ciężko mi określić, bo serum wystarczyło mi tylko na 2 tygodnie stosowania, więc bardzo słaba wydajność. Cena prawie 20zł. Mimo to szybko się wchłania, daje bardzo delikatne uczucie chłodzenia, prawie go nie ma. Fajnie ujędrnia. Kupię ponownie jak będzie promocja.


1. BeBeauty Spa, sól do kąpieli, oliwka - tania, dobra, ładnie pachnie. Używam głównie do moczenia stóp. Kupię ponownie
2. Prokudent, płyn do płukania jamy ustnej - okropny i tyle. Nie kupię ponownie
3. AA Wrażliwa Natura, płyn micelarny - bardzo słabo zmywa makijaż, mimo to dość wydajny i tani. Jest delikatny, sprawdza się przy lekkim makijażu. Nie kupię ponownie tej wersji, na inną się na pewno skuszę.
4. Oriflame, krem do rąk - ładny zapach, działanie średnie. Lubię kremy Oriflame, ale ten mi nie przypadł do gustu. Nie kupię ponownie


1. Joanna Sensual, plastry do depilacji ciała - dobre plastry, ładnie usuwają włoski, dołączona oliwka redukuje podrażnienia. Ale dla mnie za dużo zachodu z plastrami jeżeli chodzi o ciało. Nie wiem czy kupię ponownie
2. Gillette, maszynka do golenia Venus ProSkin - bardzo dobra maszynka, ładnie goli, bez zacięć i podrażnień. Wkłady nie należą do najtańszych. Jedna maszynka starcza mi na ok 2 tyg. Kupię ponownie.
3. Vipera, Velvet Skin - krem do depilacji i balsam po depilacji - krem bardzo dobry, dobrze radził sobie nawet z mocnym owłosieniem, taka saszetka wystarczyła mi na depilację obu rąk i pach. Balsam zdecydowanie na nie. Nie wiem czy kupię ponownie


I na koniec próbki i inne.
1. Marion, hair therapy, gorąca kuracja do włosów z olejkami, dzika róża i olej jojoba - świetny produkt, fajnie się rozgrzewa, jednak na długość moich włosów byłby niezbędne 2 opakowania. Dodatkowo świetny zapach! Kupię ponownie
2. Nivea - próbki kremów - wysypało mnie po nich Nie kupię ponownie
3. Physiogel, żel do mycia twarzy - super, miałam pełnowymiarowe opakowanie i bardzo lubiłam. Recenzja --> klik Kupię ponownie
4. Nivea, płatki oczyszczające na nos - lubię je i od czasu do czasu stosuje. Nie wiem czy kupię ponownie
5. Dermogal A+E, rybki - używam do nawilżenia twarzy oraz czasami na końcówki włosów. Uwielbiam je. Kupię ponownie
6. Vichy lipometric - po próbce nie widzę działania, ale szybko się wchłania Nie kupię ponownie
7. Dr. Irena Eris Body Art - również nie zauważyłam działania, ale dobrze się wchłania i zostawia gładką skórę. Nie wiem czy kupię ponownie

Wyrzutki: gąbeczka, pędzelek e.l.f do podkładu, kredka rozświetlająca, błyszczyk Maybeliine.

Dobrnęłam do końca, niby już połowa maja. Ale zdjęcia robiłam wcześniej :)

MOJE AUKCJE --> ZAPRASZAM KLIK


30 marca 2013

Zużycia

Witajcie! U mnie zima za oknem, a czas na wiosenne, przedświąteczne porządki. Postanowiłam już opróżnić moją torbę zużyć. Może nie wszystko zużyte do końca, ale to kwestia 2-3 dni ;) a na święta zechcę się pozbyć tych wszystkich pustych opakowań. Zapraszam na mini recenzje.



1,2. Oriflame - żele pod prysznic Discover, dość wydajne, ładne zapachy, niedrogie. Myślę, że jeszcze nie raz trafią do mojej łazienki.
3. Oriflame - żel pod prysznic Swedish SPA - zapach nie przypadł mi do gustu, był droższy niż 2 pozostałe, ale zawierał fajne drobinki, które delikatnie nawilżały skórę, lub co pewne jej nie przesuszały. Jednak cena i zapach skutecznie sprawiają, że raczej nie sięgnę po niego ponownie. 


1. Fitomed - szampon ziołowy do włosów tłustych, tutaj małe oszukaństwo ;) szampon świetny, dobrze czyści skórę głowy i włosy, a przy tym delikatny, jest dość wydajny. Recenzja TUTAJ. To już było moje drugie opakowanie tego szampony, mimo to myślę, że jeszcze go kupię.
2. bebeauty - płyn micelarny, nie byłam z niego zadowolona na tyle ile bym chciała być. Myślę, że na razie nie kupię ponownie. Recenzja TUTAJ
3. facelle - płyn do higieny intymnej sensitive - dobry produkt do jego przeznaczenia, już kupiłam kolejne opakowanie, ale tym razem zwykłą wersję. Całą recenzję napisałam TUTAJ.
4.Gillette Satin Care - żel do golenia - świetny żel, super zapach, bardzo dobra wydajność, adekwatna do ceny. Nie jest to najtańszy z dostępnych żeli, ale naprawdę wystarcza na długo i komfort golenia jest o wiele lepszy. Polecam, na pewno jeszcze go kupię.

1. bebeauty- zmywacz do paznokci, uwielbiałam stary zmywacz z Biedronki (o czym już wielokrotnie wspominałam) niestety ten, nie dorównuje poprzedniemu. Zużyłam akurat wersję z lanoliną i gliceryną, teraz testuję kolejną. Na pewno napiszę o nich recenzję. Opakowanie mimo, że fajne i nowoczesne, to niestety się psuje i produkt się wylewa. Za taką cenę, chyba jednak poszukam czegoś innego.
2. Zmywacz z witaminami - okropieństwo i tyle, średnio zmywa, zawiera aceton. Okropnie śmierdzi i jest niewydajny, chociaż to akurat plus. Kupiłam w sklepie spożywczym, bo potrzebny mi był zmywacz... ale na pewno nie wpadnie więcej do mojego koszyka.
3. Spray do paznokci - odtłuszczacz, nie wiem po co go kiedyś kupiłam. Dla mnie to zwykły zmywacz, tylko w buteleczce z psikaczem. Psika się paznokcie i są wysuszone, przez co lakier ma się dłużej utrzymywać. No nie wiem, wystarczy paznokcie przetrzeć zmywaczem i będzie to samo. Nie kupię ponownie. Przelewałam potem zmywacz, ale to nie ma sensy więc i opakowanie wyrzucam.
4. essence multi dimension - utwardzacz, był naprawdę dobry, kupiłam go na wyprzedaży za jakieś 4zł. Sprawdzał się naprawdę dobrze, ładnie nabłyszczał, nie ścierał lakieru, przedłużał trwałość o jakieś 2 dni i ładnie utwardzał całość. Myślę, że teraz kupię ponownie jakiś utrwalacz z essence, polecacie jakiś konkretny?
5. Golden Rose - lakier 128, świetny kolor, idealny róż. Miałam kiedyś identyczny to już moje 2 opakowanie. Polecam za trwałość, aplikację, cenę, pojemność i kolor.


1. Biała Perła - żel wybielający. Powiem w skórce, że u mnie się nawet sprawdziła, recenzja niebawem.
2. Emolium - próbka szamponu, jest bardzo delikatny, łagodny, włosy po umyciu są gładkie, lśniące. Ale jeżeli chodzi o mocne oczyszczenie, to na pewno się nie sprawdzi. Na razie nie wiem czy skusze się na pełnowymiarowe opakowanie.
3. TBS - mleczko do ciała, mini produkt. Ładnie pachnie, ale średnio nawilża, jak za dość wysoką cenę, to u mnie się nie sprawdził i w tym momencie nie kupię ponownie.
4. Yves Rocher - płyn micelarny, całkiem dobry, wydajny, ale nie wiem czy za regularną cenę bym go kupiła. Chyba nie. Mimo to, jak będzie na promocji, to warto kupić.
5. pomadka ochronna - nie patrzcie na nazwę, bo to nazwa leku, a pomadka była gratisem z apteki. Pokazuje dlatego, że wyprodukowana została przez firmę Mariza i powiem wiem, że byłą całkiem dobra. Miękka, ładnie nawilżała i odżywiała usta. Bez smaku, zapach lekko pomarańczowy. Słaba wydajność, ze względu na miękkość, ale i tak polecam.
6. Sensual - plastry do depilacji twarzy, są naprawdę dobre, trzeba je trochę rozgrzać i 2-3 pociągnięcia i nie mamy wąsika. Bałam się strasznie, że potem będzie bardziej widoczny, ale tak nie jest. Kupiłam kolejne opakowanie.
7. Ziele skrzypu i liść pokrzywy -wypite, obiecałam recenzję tych suplementów i mam nadzieję, że niedługa uda mi się ją napisać. Tym czasem kupię na pewno kolejne opakowania.
8. Hakuro H50s - pędzel do podkładu, przetrwał u mnie 2 lata, przy używaniu go ok 2 razy w tyg. Sami widzicie co się z nim stało. Nie myłam go też za często, ale niestety, porozklejał się i wszystkie włoski zaczęły wychodzić.








To tyle :) Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę wszystkim, wszystkiego co najlepsze. Spełnienia marzeń, radości i więcej czasu :) Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie ;)


3 października 2012

(Po)Wakacyjny projekt denko!

Cześć, przychodzę do Was z zapowiadanym od dawna projektem denko.


Trochę się tego nazbierało przez te 3 miesiące. Niestety nie wszystkie opakowania udało mi się zachować, szczególnie żele pod prysznic i szampon poszły sobie do kosza wcześniej. Nie będę przedłużać, zapraszam na prezentacje denek i krótką opinię na ich temat.



1.  Isana, Body roll-on - wyrzutka, nie zużyłam, miał być to produkt ujędrniający, antycellulitowy w rolce, konsystencja to woda, nie działa, delikatnie chłodził.
2. BeBeauty Spa, peeling do ciała, borówka - dla mnie produkt dobry, ładnie złuszczał, nie był mocnym zdzierakiem, zapach też mi się podobał, ale wydajność okropna, za 5zł starcza na 5 razy.
3. Sól z morza martwego - stosowałam jako sól do stóp, gdy robiłam pedicure, bardzo fajna, nie miała żadnego specjalnego zapachu, dość wydajna. Ogólnie byłam zadowolona.
4. Masło kakaowe - świetny produkt, największym minusem to, że jest w postaci stałej, ale poza tym uwielbiam ten produkt! recenzja TU
5. Dax, Balsam do opalania spf 6 - dobry produkt, zawierał masło kakaowe, ładnie pachniał, nie podrażniał, jestem na tak.
6. Isana, żel pod prysznic granat i róża - śliczny zapach, produkt wydajny, nie przesuszał, ale też nie nawilżał w znaczącym stopniu. Cena na plus. Myślę, że jeszcze nie raz zawita w mojej łazience.
7. Bielenda, serum antycellulitowe, pomarańczowa skórka - recenzja TU zdania nie zmieniłam.
8. BeBeauty spa, sól do kąpieli lawenda - sól jak sól, zapach ładny, wydajna i tania. Stosowałam do kąpieli stóp i ładnie je zmiękczała, nie przesusza. Bardzo lubię te sole z Biedronki.



1. Sally Hansen, balsam do depilacji - był dobry, ale bez rewelacji. Niestety opakowanie jest twarde, nie da się przeciąć i ciężko wydobyć produkt, na pewno nie kupię ponownie.
2. Vipera velvet skin, depilator w żelu - tragedia, nie usunął nawet 1 włoska mimo, że trzymałam długo. Wyrzucam ponad połowę, bo nie wiem co z tym zrobić. Podrażnił skórę a nie usunął włosków.
3. Delia satine - recenzja TU
4. Eveline just epil - recenzja TU
5. Venus Breeze - zużyte maszynki, które niestety nie są idealne, zdecydowanie bardziej polecam Venus Embrace. Venus Breeze jest ok przez pierwsze 5 użyć, potem niestety nie radzi sobie, żel na maszynce dość szybko się kończy i ostrza nie są aż tak precyzyjne. Myślę, że do nich nie wrócę.



1. Alterra, odżywka pszenica i morela - świetny produkt, wegański, nie zawiera sylikonów, moje włosy bardzo ją lubiły i myślę, że jeszcze do niej wrócę. Dość wydajna i tania. Konsystencja kremu. Naprawdę polecam!
2. L' Biotica Biovax, maska do włosów suchych i zniszczonych - niestety mnie zawiodła, nie działała tak dobrze na moje włosy jak inne maski. Oczywiście dość dobrze nawilżała, trochę odżywiała ale nie świetnie, szczególnie, gdy trzeba ją trzymać ponad 30 min na włosach. U mnie sie nie sprawdziła, ale nie mówię, że nie spróbuję innych masek z tej firmy. Bardzo lubię odżywki w spreyu Biovax.
3. Seboradin szampon do włosów słabych i wypadających - fajny szampon, świetnie oczyszczał włosy i skórę głowy, nie spowodował mniejszego wypadania włosów, ale pobudził do wyrastania nowych, gdy go używałam pojawiło mi się dużo baby hair. Wydajny, chociaż cena to 20-30zł. Dobrze zmywał oleje. Minusem może być to że delikatnie plątał włosy, ale nie tak jak to robi np. Dermena.
4. Dermena, szampon zapobiegający wypadaniu włosów - używam własnie drugie opakowanie, niestety zapomniałam i pierwsze wyrzuciłam, szampon jest naprawdę dobry, kupiłam w promocji za ok 15zł, więc cena jak najbardziej ok, wydajność też. Jest bardzo gęsty, dość dobrze się pieni, dobrze oczyszcza i działa. Zauważyłam mniejsze wypadanie włosów, co jest naprawdę sukcesem, nowych włosów nie pojawiło się bardzo dużo, ale są. Jestem zadowolona z tego szamponu.
5. Delia Henna creme - krem koloryzujący, brąz, napiszę recenzję niedługo i pokażę Wam moje włosy przed i po zastosowaniu tego kremu.



1. Konjac - gąbeczka, recenzja TU
2. FlosLek, żel ze świetlikiem do powiek i pod oczy - ogólnie bardzo fajny produkt, ale nie zrobił na mnie większego wrażenia, delikatnie odświeżał i łagodził skórę pod oczami, nic poza tym. Teraz szukam jakiegoś dobrego kremu, bo żel to zdecydowanie za mało.
3. Oriflame essentials, krem do wszystkich typów cery - był to dobry krem na noc, skład co prawda jest okropny, ale moja skóra nawet go polubiła, nieźle nawilżał i łagodził skórę po różnych zabiegach.



Maseczki, próbki kremów itp. to nie wszystko co zużyłam, ale tyle udało mi się zachować.
Polecam: Physiogel krem! o reszcie nie mam zdania, ani na tak ani na nie. Recenzja maseczki H&M TU




1. Ziele skrzypu i liść pokrzywy - zachęcam do poczytania o tym na wizażu. Postanowiłam wzmocnić moje włosy i paznokcie od wewnątrz, ale naturalnie a nie przez tabletki, dlatego już ponad miesiąc piję te zioła. Na pewno zrobię na ten temat oddzielny post.
2. DetoCell - recenzja TU




1. Bambino, chusteczki dla niemowląt - swego czasu bardzo popularny sposób demakijażu, mi zostało kilkanaście sztuk i niedawno zużyłam, jednak to nie dla mnie, moja cera bardzo się zmieniła i źle reaguje na taką metodę oczyszczania. Także już do niej nie powrócę.
2. Cleanic, chusteczki nawilżone o zapachu morskim - świetny gadżet, szczególnie przydatne w okresie wakacyjnym. Dobrze myły, czyściły i nie pozostawiały lepkiej warstwy.
3. Golden Rose - te chusteczki mimo, że nie były złe, ładnie pachniały, to bardzo szybko wyschły (słabe opakowanie) na dodatek pozostawiały lepką warstwę, czego bardzo nie lubię.
4. Olejek do kominków, piwonia - świetny! :)



1. Isa Dora, tusz wodoodporny - faktycznie wodoodporny, ale sklejał mi rzęsy. Na pewno nie kupię go ponownie. Na dodatek się kruszył.
2. Eveline, Big volume lash - recenzja TU
3. Róż Bourjois - świetny, świetny i jeszcze raz świetny! mój zdecydowanie ulubiony róż. Lubię go za wszystko oprócz ceny, chociaż da się przeżyć :)
4. Maybelline Colosal, tusz do rzęs - znany tusz do rzęs za którym ja nie przepadam, mi sklejał rzęsy, dość mocno się osypywał. Dla mnie nie było efektu wow.



1. Inglot, korektor do lakieru do paznokci - czyli zwykły zmywacz w niezwykłej postaci. Ale równie dobrze można zastosować patyczki kosmetyczne nasączone zmywaczem, wiec na pewno nie kupię ponownie.
2. Lakiery do paznokci - te tutaj nie nadawały się już do użycia, zapraszam do zakładki moje lakiery TU
3. Eveline, odżywka do paznokci, twarde i mocne jak diament - miała być recenzja, ale nie będzie, była średnia, nic specjalnego. Nie odżywiła mi paznokci, co prawda się nie rozdwajały, ale tak naprawdę nie zauważyłam poprawy ich kondycji. Mimo to odżywka ta świetnie nadaje się jako lakier bazowy, szybko schnie, lakiery się na niej długo utrzymują i zapobiega przebarwianiu się paznokci. Co jest plusem.
4. Nailty, zmywacz - super, zużyłam już jego niejedno opakowanie i następne już dawno rozpoczęte.


Uff dobrnęłam do końca!
Już nigdy więcej nie będę trzymała takiej ilości opakowań w swojej szafie. Teraz muszę częściej robić takie podsumowanie, bo co za dużo to niezdrowo ;)

Zapraszam na moje aukcje Allegro i do zakładki Sprzedaż.  TUTAJ i TU

Dziękuję bardzo,
do następnej ;)



10 lipca 2012

Projekt denko - marzec-czerwiec

To zaczynamy, bo trochę się tego nazbierało:)


 

Włosy:
1.  Szampon do włosów suchych, aloesowy, Ziaja - recenzja klik 
2. Szampon do włosów, Fitomed - recenzja klik
3. Dwie mgiełki z Avonu, przy porządkowaniu znalazłam je, są przeterminowane i wcześniej nie byłam z nich zadowolona.


Ciało:
1. Kremowe mydło pod prysznic, Ziaja masło kakaowe - płyn pod prysznic uwielbiam za zapach, nie wysusza mojej skóry, jest naprawdę dobre :) Moje ulubione od Ziaji :)
2. Regenerujący balsam do ciała BeBeauty - balsam z Biedronki jest naprawdę świetny, dobrze nawilża, szybko się wchłania, pachnie zieloną herbatą a na dodatek jest tani! :) serdecznie polecam
3. Peeling do ciała winogrono, BeBeauty, również z Biedronki, dla mnie za słaby, na dodatek mało wydajny, zdecydowanie bardziej wolę swój domowej roboty peeling kawowy :) zapach też mało przypomina winogrono.
4. Wygładzające masło do ciała spa Azja z ekstraktem z bawełny - było naprawdę dobre jak za 5 zł nie można chcieć więcej, nawilża, wygładza, ładnie pachnie, dość szybko się wchłania, ma odpowiednią dla masła konsystencję. Naprawdę byłam z niego bardzo zadowolona:)


Twarz:
1. Płyn micelarny AA - recenzja klik
2. Mleczko do demakijażu, ogórkowe Ziaja - mleczko naprawdę przyjemne, ładnie zmywa makijaż, trzeba chwilkę potrzymać wacik i potem zmyć. Dobrze sobie radzi, ładnie pachnie, po demakijażu występuje na twarzy delikatna warstwa po nim ale jest to przyjemne a twarz nie jest ściągnięta. Za niską cenę, naprawdę dobre mleczko.
3. Iwostin sensitia krem intensywnie nawilżający - recenzja klik
4. Effaclar Duo, La roche posay - kupiłam kolejne opakowanie, narazie nie chcę za wiele pisać na pewno pojawi się dokładniejsza recenzja :)
5. Vichy woda termalna - w te upały niezastąpiona! wykorzystałam całą, używam do makijażu zarówno utrwalenia całości, przed nim jak i w ciągu dnia do odświeżenia. Uwielbiam, niekoniecznie musi być ta, szczerze powiedziawszy to z Avene jakoś najbardziej mi się spodobała, ale ta też jest dobra.


Inne:
1. Lactacyd płyn do higieny intymnej - dla mnie najlepszy, odpowiednie pH, brak mydła, zawiera kwas mlekowy, który wspomaga naszą fizjologiczną florę. Nie należy do najtańszych, ale warto go wypróbować.
2. Avon foot works - krem do stóp o zapachu kawy, ślicznie pachniał, dobrze nawilżał, ale się przeterminował i to dość dużo, nie zauważyłam wcześniej a nie jestem zbyt systematyczna w stosowaniu preparatów do pielęgnacji stóp.
3. Magnez magnum forte, Zdrovit - magnez najlepiej działa na mnie właśnie w postaci tabletek musujących, polecam wam właśnie ten :)
4. Pasta do zębów Colgate Max White One - pasta ta fajnie odświeża oddech, dobrze myje i zapobiega a także niweluje przebarwienia po kawie czy herbacie, to już chyba 3 tubka z kolei
5.Zużyte wkłady do maszynki Gillette Venus Embrace - były świetne, recenzja całej maszynki tutaj




Kolorówka:
1. Podkład Affinitone Maybelline, odcień 17 rose beige - jeden z moich ulubionych podkładów, krycie średnie, ładnie stapia się z cerą, jest praktycznie niewidoczny jednocześnie wyrównuje koloryt skóry i jest delikatnie rozświetlający. Długo utrzymuje się na twarzy po przypudrowaniu również na długo buzia zostaje matowa. Za cenę ok 20 zł jest naprawdę świetny myślę, że jeszcze do niego powrócę.
2. Sally Hansen teflon tuff - lakier bezbarwny zapewniający twardość i wzmacniający płytkę paznokcia. Był ogólnie bardzo dobry, stosowałam go jako bazę i nie miałam żadnych problemów z paznokciami. Również chronił płytkę przed przebarwieniami, Stosowałam go rzadko jako lakier nawierzchniowy, ale w tej roli również się sprawdzał.
3. Carmex moisture plus - recenzja tutaj
4. Róż do policzków Astor, kolor sunkissed gold - bardzo ładny odcień, idealny do opalonej skóry, niestety mój jakiś czas temu miał wypadek i nie udało mi się nim malować w formie sypkiej, ponieważ wtedy ciężko uzyskać delikatny, normalny efekt. Kolor intensywny, róż ma ładne rozświetlające drobinki, absolutnie nie wyglądają na brokat. Długo utrzymywał się na twarzy, ale trzeba było nauczyć się go nakładać, ponieważ był bardzo mocno napigmentowany.
5. Tusz L'oreal Intensifique - bardzo dobry pogrubiający tusz, ale niestety zaczął się kruszyć i muszę go wyrzucić.
6. Baza pod cienie z Kobo - świetna! recenzja kilk to już jej końcówka, niestety wyschła, służyła mi ok 1,5 roku wiec naprawdę długo.

Kilka próbek i maseczek :)

To tyle wiem, że post tasiemiec ale tyle się tego nazbierało. Wiem, że kilka rzeczy przez przypadek wyrzuciłam od razu, ale ktoś z domowników zrobił to za mnie, mam na myśli szczególnie jakieś żele pod prysznic itp. produkty. :)  następnym razem postaram się więcej rzeczy zatrzymać i robić częściej takie podsumowanie żeby nikogo nie zanudzić długością postów.

pozdrawiam w te upalne dni :)





4 marca 2012

Projekt denko - zużycia grudzień-luty

Dziś nareszcie pokaże Wam co udało mi się zużyć w ostatnich miesiącach.
Zapraszam do obejrzenia i przeczytania krótkich recenzji na temat tych produktów.

Zaczynamy!


Isana, żel pod prysznic witaminy i jogurt - rzadka konsystencja, śliczny owocowy zapach, 300ml/3,59
Mariza, żel pod prysznic melon, orzeźwiający, z oliwa z oliwek i d-pantenolem. - bardzo fajny, gesty, celowa konsystencja, świetny zapach, wydajny, 250ml/ 8,90
Palmolive, żel pod prysznic miód i mleko - śliczny zapach, skóra nie jest przesuszona, wydajny 250ml/6zl


L'biotica biovax intensywnie regenerujący szamponu do włosów ciemnych - ogromny plus za skład  Recenzja KLIK
Lipo control, antycellulitowy balsam do ciała - nie używałam go regularnie, nie zauważyłam większych efektów.
Wella forte, pianka do włosów długich - nie byłam zbyt zadowolona, rzadko używałam, nie utrzymuje fryzury do 24h, jest mało wydajna.



Physiogel hipoalergiczny żel myjący do skory wrażliwej i delikatnej Recenzja KLIK
Ziaja tonik nagietkowy - wydajny, dobrze tonizuje, idealny dla mnie, ulubieniec, tani 200ml/4,60
Rival de Loop, tonik do demakijażu - u mnie się nie sprawdził  Recenzja, porównanie toników KLIK


Mariza, krem ekstrakt z bawełny, ochronny - nie byłam z niego zadowolona, poza tym opakowanie przy zakręcaniu się popsuło i wychodził z kilku miejsc jednocześnie, nie zużyłam go do końca 100ml/4,90
Oriflame, krem do rak 2w1 - dobrze nawilża, odżywia, dość szybko się wchłania, polecam
Zmywacz Nailty biedronka - ULUBIENIEC :)
Sally Hansen hydrating base coat - byłam zadowolona, jako baza sprawdzała się idealnie, nawilżała paznokcie, nie łamały się, nie rozdwajały, szybko wysychała, lakier na niej utrzymywał się długo.
 
Carmex - jeden z moich ulubionych preparatów do ust, polecam!
H&M błyszczyk snoopy - kleił usta, ale ślicznie pachniał, jest za stary żeby go używać
Oriflame, tender care - świetna pomadka ochronną do ust, niestety zgubiłam ja, ale dobrze nawilża nie
Wibo, pomadka do ust z aloesem i mentolem - była całkiem ok, trochę podobna do Carmex, delikatniejsza ale jednocześnie słabiej działała, zawiera filtry. Schodzi z ust po 5 min, lubię ja.
Avon błyszczyk - wysechł, ogólnie błyszczyki z Avonu są całkiem niezłe, ale ten wyrzucam, ze starości


Próbki i maseczki:

Soraya Care control Maseczka drożdżowa - nawet nieźle radziła sobie z wypryskami, ale nie lubię jej zapachu 2x7,5 ml
Ziaja maska regenerująca z glinką brązową - kocham w szczególności za zapach - czekoladowy - 7ml / 1,29
Rival de loop maseczka odżywcza, orzech makadamia i olej z migdałów - nawilża, ładnie pachnie ale mnie zapycha 2x8ml / 1,50zł
Noni Care maseczka głęboko oczyszczająca - cudo! zawiera glinkę śródziemnomorską, ekstrakt z owoców egzotycznych, pięknie pachnie, ładnie oczyszcza i odświeża skórę, na pewno kupię ponownie :)
Nivea maseczka typu peel off - nie zauważyłam praktycznie żadnych efektów po jej użyciu
Garnier próbka żelu do mycia twarzy - ciężko coś powiedzieć, ogólnie był fajny, z drobnymi granulkami, dobrze oczyszcza.


Joko - stary cień, wyrzucam
Max Factor - tusz do rzęs mój ulubieniec, idealnie rozdziela, pogrubia rzęsy, ideał
Wibo - róż, wyrzucam ze starości
Avon - korektor Cleraskin? czy coś takiego starły się napisy, nie był za dobry
Rimmel - eye liner całkiem fajny Recenzja KLIK

Dotarłam do końca, muszę częściej robić takie podsumowania, bo jak się tyle tego nazbiera to o połowie nie wiem co napisać o ciężko mi się zebrać do napisania:)
pozdrawiam, jeżeli chcecie dokładniejszych informacji o jakimś produkcie piszcie, chętnie odpowiem:)

Przypominam o moich aukcjach :)
Trzymajcie się, pozdrawiam
sunshine ;*