16 lipca 2013

Żele pod prysznic Orginal source - subiektywna ocena

Dziś żele pod prysznic ORGINAL SOURCE. Znacie, lubicie?

Ja lubię i to bardzo, za co lubię:
- zapachy (bardzo naturalne i intensywne)
- dobre opakowania/dozownik
- dość gęsta konsystencja (typowy żel)
- gamę zapachową
- gamę kolorystyczną (ślicznie wyglądają w łazience)
- są to produkty wegańskie
- mnie nie przesuszają ani uczulają
- testowane dermatologiczne
- niektóre zawierają naturalne ekstrakty
- cena do wydajności jak najbardziej ok

Minusów jako takich nie znalazłam, są to zwykłe, ładnie pachnące żele pod prysznic. Nie nawilżają, ale też nie przesuszają. Na pewno wypróbuję pozostałe zapachy :)
Nie mogę się zdecydować który najbardziej a który najmniej lubię ;)

Warto zajrzeć na stronę ORGINAL SOURCE bardzo ciekawe opisy produktów i zapachów ;)


1. Raspsberry & vanilla milk - ładny, słodki zapach idealny na otulenie się w słodkościach


2. Orange & liquorice - również słodki zapach, ale zdecydowanie mniej przypadł mi do gustu niż poprzedni


3. British strawberry - ładnie pachnie, zapach zbliżony do zmiksowanych truskawek, ale ma zdecydowanie najrzadszą konsystencję. Nadrabia tym, że fajnie barwi wodę, pianę na różowo ;)



4.Chocolate & orange - jeden z ulubieńszych, ale używam go głównie do peelingu, idealnie pasuje do peelingu kawowego i ta nuta pomarańczy, ah! Świetny i ma najgęstszą konsystencję, takiej galaretki ;)


5. Lime - czasem wydaje mi się, że pachnie jak domestos, ale to po prostu limonka, bardzo intensywna, orzeźwiające. Uwielbiam ten żel stosować po treningu lub rano na przebudzenie! Ten zawiera olejki eteryczne i jest żelem, który kupiłam ponownie :)


To tyle, z pewnością wypróbuje pozostałych zapachów. Cena nie jest najmniejsza ale na promocji za 5-6zł za 250 ml nie ma tragedii.


Zapraszam na moje aukcje, do obserwacji i komentowania!  Mam do oddania puder --> klik 

pozdrawiam

9 komentarzy:

  1. Też je uwielbiam i mam zamiar wypróbować wszystkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam czekoladowy i ledwo go wykończyłam - jak mam kupić jakiś żel stawiam na Dove ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem uzależniona od truskawkowej wersji :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kilka wersji, obecnie na wykończeniu mam tę malinową :) Lubię te żele.

    OdpowiedzUsuń
  5. British strawberry - najgorszy zapach żelu ever!

    straszny był wg mnie.. nawet doczekał się recenzji u mnie na blogu... i dostał pojazd za zapach ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo je lubie ale zapach krotko utrzymuje sie na skorze :(

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię te żele jednak jakościowo nie wszystkie są dobre jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń