Cześć! Dziś bardzo spóźnieni ulubieńcy 2013 roku. Jak zawsze niewiele kosmetyków, które zasłużyłu na miano ulubieńca. Zapraszam do zapoznania się z moimi najlepszymi kosmetykami minionego roku.
1. Lakiery Paese, może nie wszystkie bo nie miałam ich wiele, ale te dwa zdecydowanie skradły moje serce. Bordowy 113, używałam już w 2012 roku, ale dopiero pod koniec, mimo to przetrwał i królował na moich paznokciach praktycznie non stop, aż do maja, gdy kupiłam kolejny lakier Paese 324, lakier piaskowy, idealny (ten już na wykończeniu). Wykończyłam na jesieni 113 i kupiłam kolejny! jeżeli chodzi o kupienie ponownie takiego samego koloru lakieru to zdecydowanie musi być ulubieńcem.
Lubię je za trwałość, efekt na paznokciach, szybkość wysychania i cenę. Mniej lubię zmywać lakier piaskowy, ale dla efektu, można się poświęcić. Zdecydoawnie polecam! Link do recenzji lakieru 324 -> klik.
2. Astor, kredka do oczu w kolorze brown, nie wiem czy jest jeszcze dostępna, bo trochę już leży w mojej kosmetyczce. Nie używam jej stricte do oczu, bo jest zdecydowanie za twarda, ale do brwi. Tu sprawdza się idealnie, mój kolor, dobra trwałość. Daje dość naturalny wygląd. O ile w minionym roku, żadko malowałam oczy np. cieniem, to brwi podkreślałam niemalże codziennie. Jestem naprawdę zadowolona z tej kredki.
3. Pharmaceris, delikatny fluid intensywnie kryjący. Mój w odcieniu sand 02. Kupiłam go ponownie, to już coś znaczy! Jest dobrym podkładem, może nie idealnym, bo np. zdarza mu się podkreślać suche skórki, ale i tak go lubię. Dosć długo się utrzymuje, dobrze kryje, nie odcina się, zawiera SPF. Ogólnie jestem na tak. Zapraszam na szerszą recenzję -> klik.
4. Bourjois, płyn micelarny. Nie wiem nie znalazł się w ulubieńcach 2012, używam go chyba od czerwca właśnie 2012roku i jestem naprawdę zadowolona. Dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia oczy, jest dość wydajny, tani i ogólnodostępny. Zużyłam nie jedną buteleczkę i jeszcze na pewno do niego wróce. Robiłam też pełną recenzję, zapraszam -> klik.
To by było na tyle, oczywiście ulubieńcy jak zwykle późno, ale mam nadzieję, że zachęcę kogoś do wypróbowania tych produktów.
pozdrawiam serdecznie w te mroźne dni <3
sunshine
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier do paznokci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier do paznokci. Pokaż wszystkie posty
26 stycznia 2014
Ulubieńcy 2013
Etykiety:
2013,
Astor,
Bourjois,
kredka do oczu,
lakier do paznokci,
Paese,
Paese 113,
Paese 324,
Pharmaceris,
Pharmaceris F,
płyn micelarny,
podkład,
recenzja,
ulubieńcy
29 maja 2013
Czego to nie wymyślą, czyli lakier piaskowy Paese 324
Cześć wszystkim, kilka osób pytało. Więc od razu robię post ze zdjęciami lakieru Paese na paznokciach. Kupiłam tą nowość przypadkiem, ponieważ chciałam kupić jakiś nowy lakier, a w swojej kolekcji posiadam tylko 1 lakier firmy Paese a uważam, że są świetne. Wybrałam w drogerii lakier czarny z brokatem, bo takiego nie mam w swojej kolekcji (poszukiwałam jakiegoś ładnego letniego różu, ale żaden z dostępnych mi się nie spodobał). Wzięłam ten, nie sprawdzając nawet koloru. Dlatego w domu przeżyłam szok, jak zobaczyłam jak wysycha jego pierwsza warstwa. Myślę sobie, coś nie tak i biegnę, wpisuję w google Paese 324 i dowiaduje się, że kupiłam lakier piaskowy;) To tyle z moich nieprzemyślanych i przypadkowych zakupów lakierów. Przejdę do krótkiej jego recenzji. Zdjęcia słabo oddają piaskowy efekt :(

Kolor +
Pędzelek +
Aplikacja +
Trwałość +
Wysychanie +/-
Połysk (posiada srebrne drobinki brokatu) +
Zmywanie -
Cena - 9,99 (na stronie Paese ok 16) +

Jak widzicie jest całkiem dobry, wytrzymuje długo na paznokciach. Jedynym minusem jest zmywanie, trzeba chwilę przytrzymać wacik, ale tak to już jest z wszelkimi brokatami na paznokciach;)
MOJE ALLEGRO --> KLIK
Kolor +
Pędzelek +
Aplikacja +
Trwałość +
Wysychanie +/-
Połysk (posiada srebrne drobinki brokatu) +
Zmywanie -
Cena - 9,99 (na stronie Paese ok 16) +
Jak widzicie jest całkiem dobry, wytrzymuje długo na paznokciach. Jedynym minusem jest zmywanie, trzeba chwilę przytrzymać wacik, ale tak to już jest z wszelkimi brokatami na paznokciach;)
MOJE ALLEGRO --> KLIK
10 kwietnia 2013
Nail Tek Intensive Therapy II - recenzja odżywki i bazy pod lakier.
Witajcie,
Pogoda się trochę poprawiła, na szczęście! bo już mam dość zimy i nic mi się nie chce robić. Dzisiaj pokażę wam 2 produkty, bubla i najlepszą odżywkę świata. Czyli o tym jak jedna firma, ta sama seria a różne działanie na moje paznokcie.
Zacznę od tego, że jakiś czas temu skończyła mi się odżywka z Oriflame, wcześniej miałam Eveline (diament), żadna z nich nie sprawiła, że moje paznokcie były w lepszym stanie, ale też ich nie niszczyły. Wszystko było dobrze, wyglądały ładnie, nie łamały się, nie rozdwajały za często. Postanowiłam kupić bazę pod lakiery, miałam kiedyś odżywkę właśnie z serii Nail Tek II i byłam bardzo zadowolona (teraz też jestem), kupiłam zaczęłam używać i co się stało, jedna wielka tragedia, paznokcie mi się łamały, rozdwajały, były wysuszone, lakier co prawda się długo utrzymywał, ale co z tego jak co chwilę się jakiś paznokieć rozdwoił i nie wyglądało to ładnie. Bardzo zła na siebie, za to że kupiłam bazę zamiast zwykłej odżywki postanowiłam zamówić coś co znałam i lubiłam czyli odżywkę. Ona mnie nie zawiodła, po 2 tyg moje paznokcie odzyskały siły witalne i są teraz w bardzo dobrym stanie.
NAIL TEK FUNDATION II
+ lakier dłużej utrzymuje się na paznokciach
+ wyrównuje koloryt płytki paznokcia
+ nadaje ładny, delikatny jasny kolor
+ wygodny pędzelek
+ dobra konsystencja
- niszczy paznokcie
- sprawia, że się rozdwajają i stają się miekkie
- dostępność
- dość długo schnie

NAIL TEK II INTENSIVE THERAPHY
+ świetnie odżywia paznokcie
+ nie rozdwajają się
+ paznokcie stają się mocne i twarde
+ jako baza, pomaga dłużej utrzymać lakier na paznokciach
+ bardzo szybko wysycha
+ nie gęstnieje, wystarcza na długo
+ wygodny pędzelek
+ dobra konsystencja
- dostępność
To tak w skrócie o 2 preparatach jednej firmy i tak różnym działaniu na moje paznokcie. Dziękuję za każdy komentarz i zapraszam do obserwowania! :)
PS. Zapraszam na moje aukcje! KLIK
Pogoda się trochę poprawiła, na szczęście! bo już mam dość zimy i nic mi się nie chce robić. Dzisiaj pokażę wam 2 produkty, bubla i najlepszą odżywkę świata. Czyli o tym jak jedna firma, ta sama seria a różne działanie na moje paznokcie.
Zacznę od tego, że jakiś czas temu skończyła mi się odżywka z Oriflame, wcześniej miałam Eveline (diament), żadna z nich nie sprawiła, że moje paznokcie były w lepszym stanie, ale też ich nie niszczyły. Wszystko było dobrze, wyglądały ładnie, nie łamały się, nie rozdwajały za często. Postanowiłam kupić bazę pod lakiery, miałam kiedyś odżywkę właśnie z serii Nail Tek II i byłam bardzo zadowolona (teraz też jestem), kupiłam zaczęłam używać i co się stało, jedna wielka tragedia, paznokcie mi się łamały, rozdwajały, były wysuszone, lakier co prawda się długo utrzymywał, ale co z tego jak co chwilę się jakiś paznokieć rozdwoił i nie wyglądało to ładnie. Bardzo zła na siebie, za to że kupiłam bazę zamiast zwykłej odżywki postanowiłam zamówić coś co znałam i lubiłam czyli odżywkę. Ona mnie nie zawiodła, po 2 tyg moje paznokcie odzyskały siły witalne i są teraz w bardzo dobrym stanie.
+ lakier dłużej utrzymuje się na paznokciach
+ wyrównuje koloryt płytki paznokcia
+ nadaje ładny, delikatny jasny kolor
+ wygodny pędzelek
+ dobra konsystencja
- niszczy paznokcie
- sprawia, że się rozdwajają i stają się miekkie
- dostępność
- dość długo schnie
NAIL TEK II INTENSIVE THERAPHY
+ świetnie odżywia paznokcie
+ nie rozdwajają się
+ paznokcie stają się mocne i twarde
+ jako baza, pomaga dłużej utrzymać lakier na paznokciach
+ bardzo szybko wysycha
+ nie gęstnieje, wystarcza na długo
+ wygodny pędzelek
+ dobra konsystencja
- dostępność
To tak w skrócie o 2 preparatach jednej firmy i tak różnym działaniu na moje paznokcie. Dziękuję za każdy komentarz i zapraszam do obserwowania! :)
PS. Zapraszam na moje aukcje! KLIK
5 lutego 2013
Ulubieńcy roku 2012 !
Jak w tamtym roku tak i w tym pokażę Wam moich ulubieńców. Nie robię tego co miesiąc bo nie posiadam aż tylu kosmetyków i tylu nowości, żeby co miesiąc mieć coś do pokazania. Długo się zastanawiałam co wybrać i czy na pewno zasługuję na miano ulubieńca. Dlatego też ulubieńcy roku 2012 są tak późno. Nie będzie to kosmetyków z każdej kategorii, bo po prostu nie znalazłam aż tylu ulubieńców.
A więc zaczynamy!
1. La Roche-Posay Effaclar DUO - mam nadzieje, że niedługo doczeka się recenzji. Jestem z niego zachwycona, to moja 4 tubka. Używam dość regularnie od lutego i naprawdę polecam. Zdecydowanie poprawiła się kondycja mojej cery, mam mniej wyprysków, zaskórników i tym podobnych nieprzyjaciół.
2. Szampon Babydream - co tu dużo pisać, jest świetny. Wspaniały skład, delikatny, dobrze myje włosy i jest tani. Kupuję go systematycznie od ponad roku i zdecydowanie polecam.
3. Zapach Naomi Campbell cat deluxe - kocham! dostałam kolejną buteleczkę pod choinkę :) uwielbiam ten zapach i towarzyszy mi już ładnych kilka lat. Warto powąchać, jest naprawdę cudny, ile razy mam go na sobie dostaję mnóstwo komplementów.
4. Lakier do paznokci - tu musiałam się mocno zastanowić, ale wybrałam ulubieńcem został lakier e.l.f. Nie wyobrażam sobie dnia bez pomalowanych paznokci, chociażby na bezbarwny. W tym roku najczęściej używałam purpurowo fioletowego koloru e.l.f. - Punk purple. Świetny kolor, dobra trwałość, szybko schnie i nie odpryskuje. Serdecznie polecam.
5. Cień KOBO - 117 caffe latte. Świetny kolor, używałam go często jako cień w załamaniu powieki, ale również nadawał się do podkreślenia moich brwi. Jest dość miękki, ale warto wypróbować.
To tyle, wiem że jest tego mało, ale jestem monotonna, używam ciągle tych samych kosmetyków. A jak próbuję, to rzadko spotykam perełki :)
Zapraszam do komentowania, obserwowania i odwiedzania moich aukcji :) KLIK
A więc zaczynamy!
1. La Roche-Posay Effaclar DUO - mam nadzieje, że niedługo doczeka się recenzji. Jestem z niego zachwycona, to moja 4 tubka. Używam dość regularnie od lutego i naprawdę polecam. Zdecydowanie poprawiła się kondycja mojej cery, mam mniej wyprysków, zaskórników i tym podobnych nieprzyjaciół.
2. Szampon Babydream - co tu dużo pisać, jest świetny. Wspaniały skład, delikatny, dobrze myje włosy i jest tani. Kupuję go systematycznie od ponad roku i zdecydowanie polecam.
3. Zapach Naomi Campbell cat deluxe - kocham! dostałam kolejną buteleczkę pod choinkę :) uwielbiam ten zapach i towarzyszy mi już ładnych kilka lat. Warto powąchać, jest naprawdę cudny, ile razy mam go na sobie dostaję mnóstwo komplementów.
4. Lakier do paznokci - tu musiałam się mocno zastanowić, ale wybrałam ulubieńcem został lakier e.l.f. Nie wyobrażam sobie dnia bez pomalowanych paznokci, chociażby na bezbarwny. W tym roku najczęściej używałam purpurowo fioletowego koloru e.l.f. - Punk purple. Świetny kolor, dobra trwałość, szybko schnie i nie odpryskuje. Serdecznie polecam.
5. Cień KOBO - 117 caffe latte. Świetny kolor, używałam go często jako cień w załamaniu powieki, ale również nadawał się do podkreślenia moich brwi. Jest dość miękki, ale warto wypróbować.
To tyle, wiem że jest tego mało, ale jestem monotonna, używam ciągle tych samych kosmetyków. A jak próbuję, to rzadko spotykam perełki :)
Zapraszam do komentowania, obserwowania i odwiedzania moich aukcji :) KLIK
Etykiety:
2012,
babydream,
cat deluxe,
cienie,
e.l.f.,
Effaclar duo,
Kobo,
krem,
La roche-posay,
lakier do paznokci,
Naomi Campbell,
punk purple,
recenzja,
szampon,
ulubieńcy,
zapach
28 listopada 2012
Oriflame do paznokci - recenzja odżywki i "wybielacza"
Cześć,
Dawno mnie nie był a to za sprawą toczącego się na uczelni maratonu kolokwiów, wielu imprez i innych czasopochłaniaczy ;D
Trochę na szybko, ale za to dokładnie: recenzja dwóch produktów Oriflame odżywki podkładowej nail shield oraz preparatu do wybielania płytki paznokcia nail whitener. Zacznę od ceny: ok 20zł za każdy, pojemność to 7ml.
Co do wydajności to z preparatu do wybielania jestem zadowolona, używam go tak samo często jak odzywki i widać na zdjęciach różnicę w zużyciu. Od ok 2m-cy używam obu preparatów co malowanie paznokci, za każdym razem.
Działanie:
Zacznę od Oriflame nail whitener: nie wybielił w żaden sposób płytki paznokcia, też go nie wzmocnił. Nie zauważyłam żadnego działania, także zdecydowanie nie polecam. Preparat nakłada się na paznokcie, po chwili sam się wchłania.
Oriflame nail shield: jako odżywka nie sprawdza się za dobrze, nie sprawia że paznokcie stają się mocniejsze, zdrowsze ani że mniej się łamią, ale też ich nie niszczy. Plusem jest to, że świetnie trzymają się na niej lakiery, bardzo szybko schnie i ładnie można nałożyć cienką warstwę. Zaznaczyć muszę, że wypełnia wszelkie nierówności na płytce paznokcia, przez co właściwy lakier ładnie wygląda i długo się trzyma.
To tyle, odżywka jest warta uwagi, ale tylko dla osób, które chcą nakładać pod spód jakiś lakier, a nie koniecznie wzmocnić paznokcie. Osobiście raczej nie powrócę do żadnego z tych kosmetyków. Za taką cenę zdecydowanie bardziej polecam NailTek.
pozdrawiam ;)
Dawno mnie nie był a to za sprawą toczącego się na uczelni maratonu kolokwiów, wielu imprez i innych czasopochłaniaczy ;D
Trochę na szybko, ale za to dokładnie: recenzja dwóch produktów Oriflame odżywki podkładowej nail shield oraz preparatu do wybielania płytki paznokcia nail whitener. Zacznę od ceny: ok 20zł za każdy, pojemność to 7ml.
Co do wydajności to z preparatu do wybielania jestem zadowolona, używam go tak samo często jak odzywki i widać na zdjęciach różnicę w zużyciu. Od ok 2m-cy używam obu preparatów co malowanie paznokci, za każdym razem.
Działanie:
Zacznę od Oriflame nail whitener: nie wybielił w żaden sposób płytki paznokcia, też go nie wzmocnił. Nie zauważyłam żadnego działania, także zdecydowanie nie polecam. Preparat nakłada się na paznokcie, po chwili sam się wchłania.
Oriflame nail shield: jako odżywka nie sprawdza się za dobrze, nie sprawia że paznokcie stają się mocniejsze, zdrowsze ani że mniej się łamią, ale też ich nie niszczy. Plusem jest to, że świetnie trzymają się na niej lakiery, bardzo szybko schnie i ładnie można nałożyć cienką warstwę. Zaznaczyć muszę, że wypełnia wszelkie nierówności na płytce paznokcia, przez co właściwy lakier ładnie wygląda i długo się trzyma.
To tyle, odżywka jest warta uwagi, ale tylko dla osób, które chcą nakładać pod spód jakiś lakier, a nie koniecznie wzmocnić paznokcie. Osobiście raczej nie powrócę do żadnego z tych kosmetyków. Za taką cenę zdecydowanie bardziej polecam NailTek.
pozdrawiam ;)
23 września 2012
Moje lakierowe jesienne typy.
Krótko i na temat, oto lakiery (kolory), które goszczą lub zagoszczą u mnie tej jesieni. Zapraszam na zdjęcia.
Typuję kolory brązu, beże i ciemne czerwienie/bordo.
1. Golden Rose classics - 180
2. Essence Into the wild - 01 Desert fox
3. Inglot - 58 (teraz Inglot ma nową numerację)
1. Golden Rose with proteins - 208
2. Eveline instant colour - 496
3. Inglot - 338
1. Golden Rose with proteins - 286
2. Golden Rose with proteins - 338
3. e.l.f. - Punk purple
Mimo, że mam w swojej kolekcji kilka lakierów, które mi się podobają będę polować jeszcze na:

(zdjęcia zaczerpnięte z Google grafika)
1. Catrice Ultimate Nudes 100 Sky & Seine
2. Kobo colour trends - Berlin
3. China glaze - Prey tell
5. Golden Rose Rich color - 05 (zdjęcia nie mogłam znaleźć, ale są u dziewczyn na blogach)
Zapraszam do zakładki LAKIERY, przedstawiłam tam kilka moich lakierów.
To tyle, jeżeli chodzi o moje jesiennie kolory na paznokciach :) mam nadzieję, że wam również się podobają? piszcie jakie są Wasze ulubione i jakie lakiery w tych kolorach mi polecacie ;)
pozdrawiam, w tą zimną niedzielę ;*
sunshine
Typuję kolory brązu, beże i ciemne czerwienie/bordo.
1. Golden Rose classics - 180
2. Essence Into the wild - 01 Desert fox
3. Inglot - 58 (teraz Inglot ma nową numerację)
1. Golden Rose with proteins - 208
2. Eveline instant colour - 496
3. Inglot - 338
1. Golden Rose with proteins - 286
2. Golden Rose with proteins - 338
3. e.l.f. - Punk purple
Mimo, że mam w swojej kolekcji kilka lakierów, które mi się podobają będę polować jeszcze na:

(zdjęcia zaczerpnięte z Google grafika)
1. Catrice Ultimate Nudes 100 Sky & Seine
2. Kobo colour trends - Berlin
3. China glaze - Prey tell
5. Golden Rose Rich color - 05 (zdjęcia nie mogłam znaleźć, ale są u dziewczyn na blogach)
Zapraszam do zakładki LAKIERY, przedstawiłam tam kilka moich lakierów.
To tyle, jeżeli chodzi o moje jesiennie kolory na paznokciach :) mam nadzieję, że wam również się podobają? piszcie jakie są Wasze ulubione i jakie lakiery w tych kolorach mi polecacie ;)
pozdrawiam, w tą zimną niedzielę ;*
sunshine
Etykiety:
beż,
bordo,
brąz,
Catrice,
china glaze,
czerwień,
e.l.f.,
essence,
Eveline,
Golden Rose,
Inglot,
jesień,
Kobo,
kolory,
lakier do paznokci,
lakiery,
moda,
nude
31 sierpnia 2012
Ostatni raz lakieru Vipera i paczka :)
Cześć!
Dzisiaj główną rolę odegra lakier Vipera z serii Jumpy nr 164. Jest to piękny "miętowy" a tak naprawdę turkusowy kolor. Idealny na wszystkie pory roku. Uwielbiam go. Niestety, nie dam rady już więcej nim pomalować paznokci, wykończyłam go, co zobaczycie w projekcie denko. Dziś, jako, że jest to jeden z lakierów o których łatwo nie zapomnę (i nawet zastanawiam się nad ponownym jego zakupem) postanowiłam zrobić oddzielną notkę.
Zwykle tego nie robię, ale napiszę za co lubiłam ten lakier:
- dobre krycie, wystarcza jedna warstwa, ale ja zwykle daję dwie
- śliczny, idealny kolor
- dobra trwałość (ok 4-5 dni bez odprysków, czasem nawet tydzień)
- szybko schnie
- nie robi smug
- cena
- ma odpowiednią gęstość
- dość cienki ale nie za cienki pędzelek.
Dla mnie ideał ! :)
Zapraszam na zdjęcia.
Przyszła mi dzisiaj paczka z Yves Rocher! :) bardzo na nią czekałam, bo to moje pierwsze kosmetyki z tej firmy :) kupiłam tylko płukankę octową z malin, pozostałe 2 kosmetyki to gratis, wybrałam je z 3 możliwości, żeby mieć możliwość przetestowania więcej niż 1 kosmetyk :)
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia zakładki sprzedaż tutaj
oraz mojego konta allegro tutaj.
pozdrawiam, sunshine ;)
Dzisiaj główną rolę odegra lakier Vipera z serii Jumpy nr 164. Jest to piękny "miętowy" a tak naprawdę turkusowy kolor. Idealny na wszystkie pory roku. Uwielbiam go. Niestety, nie dam rady już więcej nim pomalować paznokci, wykończyłam go, co zobaczycie w projekcie denko. Dziś, jako, że jest to jeden z lakierów o których łatwo nie zapomnę (i nawet zastanawiam się nad ponownym jego zakupem) postanowiłam zrobić oddzielną notkę.
Zwykle tego nie robię, ale napiszę za co lubiłam ten lakier:
- dobre krycie, wystarcza jedna warstwa, ale ja zwykle daję dwie
- śliczny, idealny kolor
- dobra trwałość (ok 4-5 dni bez odprysków, czasem nawet tydzień)
- szybko schnie
- nie robi smug
- cena
- ma odpowiednią gęstość
- dość cienki ale nie za cienki pędzelek.
Dla mnie ideał ! :)
Zapraszam na zdjęcia.
Przyszła mi dzisiaj paczka z Yves Rocher! :) bardzo na nią czekałam, bo to moje pierwsze kosmetyki z tej firmy :) kupiłam tylko płukankę octową z malin, pozostałe 2 kosmetyki to gratis, wybrałam je z 3 możliwości, żeby mieć możliwość przetestowania więcej niż 1 kosmetyk :)
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia zakładki sprzedaż tutaj
oraz mojego konta allegro tutaj.
pozdrawiam, sunshine ;)
5 sierpnia 2012
Skoro większość to i ja! - zakupy z Biedronki ;)
Jak mija niedziela? mi strasznie leniwie, dawno już takiej nie miałam. Cały dzień w domu, pogoda też nie jest zbyt sprzyjająca żadnym wyjazdom, duszno, parno i pochmurno. Chyba posiedzę w domu i zrelaksuję się:)
Pokażę Wam moje ostatnie zakupy w Biedronce :)
3 kule do kąpieli po 3,99zł
tusz Bell 9,99zł
lakier Bell 5,99zł
2 maseczki AA każda po 1,99zł
róż Bell 5,99zł
płyn do demakijażu Bielenda 5,99zł
Za wszystko zapłaciłam 43,91zł trochę dużo, czuję że niepotrzebnie skusiłam się na te zakupy. Ale mam nadzieję, że okażą się dobrym zakupem:)
Zapraszam do strony SPRZEDAŻ cały czas dodaję produkty, może coś komuś się spodoba :)
Pozdrawiam, sunshine ;*
Pokażę Wam moje ostatnie zakupy w Biedronce :)
3 kule do kąpieli po 3,99zł
tusz Bell 9,99zł
lakier Bell 5,99zł
2 maseczki AA każda po 1,99zł
róż Bell 5,99zł
płyn do demakijażu Bielenda 5,99zł
Za wszystko zapłaciłam 43,91zł trochę dużo, czuję że niepotrzebnie skusiłam się na te zakupy. Ale mam nadzieję, że okażą się dobrym zakupem:)
Zapraszam do strony SPRZEDAŻ cały czas dodaję produkty, może coś komuś się spodoba :)
Pozdrawiam, sunshine ;*
4 sierpnia 2012
Lakierowy post w zdjęciach :)
Cześć dziewczyny! :)
Dzisiaj pokażę Wam moje lakiery do paznokci, jak będzie widać na zdjęciach niektóre są już na wykończeniu, innych się pozbędę, tylko nie mogę się zdecydować i zrobić tego. Do każdego lakieru jestem jakoś przywiązana i wrzucić go do torby z projektem denko jest nie lada wyzwaniem.
Zastanawiałam się jak je posegregować firmami czy kolorami, wyszło kolorami. Zapraszam do oglądania :)
To tyle jeżeli chodzi o moje lakiery, zrobiłam takie zestawienie, teraz wyrzucam kilka z nich, kilka odłożę do sprzedania. Obiecuję, że zostawię tylko te, które naprawdę używam.
Pozdrawiam serdecznie i do następnej notki :)
Zapomniałam dodać, że niektóre z lakierów zostały uwiecznione na zdjęciach, podstrona Zbiór lakierów TUTAJ ;)
Dzisiaj pokażę Wam moje lakiery do paznokci, jak będzie widać na zdjęciach niektóre są już na wykończeniu, innych się pozbędę, tylko nie mogę się zdecydować i zrobić tego. Do każdego lakieru jestem jakoś przywiązana i wrzucić go do torby z projektem denko jest nie lada wyzwaniem.
Zastanawiałam się jak je posegregować firmami czy kolorami, wyszło kolorami. Zapraszam do oglądania :)
Koral i czerwień:
Safari 105 , Mariza 34, Mariza 36, Avon coral reef, Inglot pro ?, Golden Rose classics 142, Golden Rose 286
Róż:
Golden Rose classics 141, 129, Mariza 45, Golden Rosse miss selene 161, Mariza 33
Bordo, wrzos:
Golden Rose classics 147, Golden Rose 338, e.l.f. Punk purple, Vipera jumpy 133, Golden Rose 332
Fiolet:
e.l.f. Lilac, Vipera jumpy 161, Mariza 27, Golden Rose classics 176,
Brąz:
Inglot 58, Golden Rose classics 180, Essence into the wild 01 desert fox, Oriflame nature bronze
Szarości i brokat:
Safari 331, wibo 61, Golden Rose classics 120, Inglot ?
Niebieski:
essence 50's girls reloaded 03 I'm a marine girl, Mariza 28, Miss sporty 320
Pomarańcz:
Golden Rose classics 170, Celia tropic 06, Golden Rose classics 179
Mięta, zieleń:
Vipera jumpy 164, Lovely color mania 90
Żółty:
MIYO peacock nr 13, Gold,
Beże, nude:
e.l.f. Nude, Mariza 32, Mariza 08, Inglot 338, Inglot 163
Sally Hansen biały, Golden Rose classics 103, 114, Golden Rose 208, Eveline 496
Różne nawierzchniowe i odżywki:
W7 pękający, Sally Hansen wysuszacz, Essence matowy top coat, Essence multi dimension, Eveline odżywka paznokcie twarde i lśniące jak diament
To tyle jeżeli chodzi o moje lakiery, zrobiłam takie zestawienie, teraz wyrzucam kilka z nich, kilka odłożę do sprzedania. Obiecuję, że zostawię tylko te, które naprawdę używam.
Pozdrawiam serdecznie i do następnej notki :)
Zapomniałam dodać, że niektóre z lakierów zostały uwiecznione na zdjęciach, podstrona Zbiór lakierów TUTAJ ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


