Pokazywanie postów oznaczonych etykietą e.l.f.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą e.l.f.. Pokaż wszystkie posty

15 listopada 2013

Zużycia października

Witajcie,
Jak zwykle spóźniona, ale nie przedłużając oto produkty, jakie udało mi się zużyć.


 1. Orginal Source - żele pod prysznic, bardzo je lubiłam, szczególnie za zapach i konsystencję, były bardzo wydajne. Recenzja porównawcza -> Klik.  Kupię ponownie.


1. Dax Cashmere - podkład, 12h to nie wytrzymuje, ale jest całkiem dobry. Zastanawiam się czy do niego nie powrócić. Recenzja -> klik. Pewnie kupię ponownie
2. Vipera - podkład. Nie sprawdził się u mnie i leżał jakiś czas nie używany, aż się przeterminował. Jest zdecydowanie za gęsty, za tępo się rozprowadza i dawał efekt maski. Nie polecam. Nie kupię ponownie.



1. L'Biotica regeneracja - konsystencja i wygląd jak zwykła wazelina. Nie zauważyłam spektakularnego efektu na rzęsach. Może były bardziej wzmocnione, elastyczne - nic poza tym. Nie kupię ponownie.
2. Lovea - woda termalna - tańsza niż te apteczne, ale bardzo dobra w działaniu, natomiast aplikator - spray wyrzucał za duże krople. Nie wiem czy kupię ponownie.
3. Almay - bronzer do twarzy - nie sprawdził się u mnie, nieodpowiedni odcień, ale nie tworzył plam, za co plus. Nie kupię ponownie.


1. CosmoSpa - olej arganowy. Miałam zrobić recenzję, ale nie miało to sensu. Używałam na włosy, na skórę twarzy i na rozstępy a pozostałość z rąk wcierałam w skórki. Sprawdził się do nawilżenia twarzy, końcówki włosów także były w dobrym stanie i zapobiegał ich wysuszeniu. Poprawy skórek wokół paznokci nie zauważyłam, jak i również nie zmniejszył rozstępów. Mimo to pewnie kupię ponownie.
2. Anna, nafta kosmetyczna - lubię ją, u mnie prze regularnym stosowaniu pojawiają się baby hair, ale jest to dość czasochłonny i nieprzyjemny (zapach) zabieg. Recenzja -> klik. Pewnie kiedyś kupię ponownie.


1. Apteczny krem do rąk z mocznikiem i wit. E - był świetny. Idealnie zmiękczał i nawilżał dłonie.
2. Ziaja bloker - lubię go, ale nie wiem czy kupię ponownie. Chyba będę próbować innych kosmetyków. Recenzja -> kilk.


1. e.l.f. - lakier Nude - dobry lakier w przyzwoitej cenie. Szkoda, że teraz trzeba zamawiać ze strony niemieckiej, dlatego nie kupię ponownie.
2. Vichy normaderm - krem do twarzy, bardzo dobry krem, ładnie nawilża i jednocześnie matuje buzię. Myślę, że po kilki próbkach jakie zużyłam kupię pełnowymiarowe opakowanie.
3. Vichy dermablend - podkład, dla mnie chyba za mocny, sama nie wiem, mam jeszcze próbki i będę testować dalej.

To tyle, dziękuję za dotrwanie do końca. pozdrawiam

Zapraszam na moją wyprzedaż -> KLIK




11 czerwca 2013

Projekt denko - MAJ 2013

Hej Kochani, dziś kolejny projekt denko, nie ma wiele tych produktów, ale zawsze coś. Zapraszam na krótkie recenzje zużytych przeze mnie kosmetyków.




1. Natural classic henna, treatment wax - odżywcza maska z henną. Ogólnie byłam z niej zadowolona, ale muszę poszukać czegoś z lepszym składem. Nie wiem czy kupię ponownie. Recenzja --> klik
2. babydream, szampon dla dzieci - mój ulubieniec, co tu dużo pisać jest super, dobrze myje włosy, (nie oczyszcza drastycznie) jest delikatny, dobrze się pieni. Jest trochę mało wydajny, ale za to tani. Kupię ponownie.
3. Yves Rocher, malinowa octowa płukanka do włosów - jest dobra, ślicznie pachnie (a zapach utrzymuje się kolejnego dnia), ładnie wygładza włosy. Z wydajnością średnio, starcza na ok 8-10zabiegów. Ale moim zdaniem warto. Pewnie kiedyś kupię ponownie.


1. Pharmaceris delikatny fluid, intensywnie kryjący - świetny produkt, zawiera spf 20, ładnie kryje, długo utrzymuje się na twarzy, ale nie jest mocno widoczny. Jestem na tak. Kupię ponownie. Recenzja --> klik
2. Synergen, puder - został tylko na obrzeżach, ale ciężko mi go stosować, jak jest w takiej ilości. Dobry, tani produkt, ale dla mnie jest za mało zmielony, widać go na twarzy tuż po nałożeniu. Nie matuje na specjalnie długo, nadaje dodatkowe krycie. Nie wiem czy kupię ponownie, na pewno nie teraz.
3. Astor, jasna kredka na linię wodna - ogólnie dobry kolor, ale strasznie twarda, praktycznie jej nie używam, tylko kredkę z Oriflame, dlatego tę wyrzucam. Recenzja porównawcza oby kredek --> klik. Nie kupię ponownie.
4. Eveline, eye liner, celebrities - bardzo fajny eyeliner, skończył mi się i ciężko mi było się nim malować, mam go chyba ponad rok i nie wysechł ani się nie popsuł. Całkiem ładnie rysował kreski, był dość trwały, odpowiednio czarny ale nie wytrzymywał całego dnia, szczególnie w kącikach oczu. Nie wiem czy kupię ponownie
5. Wibo, growing lashes - bardzo popularny tusz do rzęs. Pewnie większość z was go zna, co o nim myślę? Jest naprawdę dobry, tani, wydajny, świetnie podkreśla moje rzęsy, ładnie je rozdziela, wydłuża, delikatnie pogrubia, ale jest ALE i to duże - osypuje się po kilku godzinach, czasem nawet po 2-3 więc to go skreśla. Mimo to postanowiłam kupić jeszcze 1 egzemplarz. Kupię ponownie
6. e.l.f. Punk purple - lakier do paznokci, który był moim ulubieńcem roku. Świetny kolor, dobre krycie nawet przy 1 warstwie i całkiem przyzwoita trwałość. Ogólnie polecam ten lakier i kolor. Nie wiem czy ten kolor ale kiedyś kupię ponownie

1. AA maseczka, skuteczna pielęgnacja - maseczka nawilżająca, ładnie nawilża skórę, ale nie wiem czy odpowiednio dobrze jak na maseczkę. Mam jeszcze drugą część. Nie wiem czy kupię ponownie
2. Rimmel krem BB - okropny, dobrze, że załapałam się na próbkę. Nie kupię ponownie
3. Pharmaceris, lekki krem głęboko nawilżający - byłam w ponad 10 aptekach zanim znalazłam tą próbkę, spodobał mi się i kupiłam już pełnowymiarowe opakowanie. Kupię ponownie
4. Pharmaceris, krem ratunek - dawna próbka, ładnie nawilża i koi skórę. Nie wiem czy kupię ponownie skoro kupiłam krem pod nr 3, to pewnie nie w najbliższym czasie.


Gdzieś uciekło mi 1 zdjęcie z maszynkami, ale to już trudno:) pisałam o nich wiele razy :)

To tyle z mojego projektu denko w maju. Ciekawa jestem jak wam poszło? Większość dziewczyn już zrobiło podsumowanie maja na blogu, tylko ja na końcu;D

dziękuję za odwiedziny, komentarze i nowych obserwatorów

zapraszam na moje allegro --> KLIK

24 lutego 2013

OGROMNY projekt denko! :) mini recenzje

Dziś przychodzę do Was z wielkim postem, czyli projektem denko. Za każdym razem, gdy obiecuję sobie, że kolejny zrobię za miesiąc, góra dwa ten czas się przedłuża. Ten projekt jest chyba z 4 m-cy!
Nie przedłużając, zapraszam!



1. Oriflame, Body cream - masło do ciała, ładnie pachnie, ale słabo nawilża. Mimo to po nałożeniu skora jest jedwabiście gładka i pachnąca. Plusem jest też to, że szubko się wchłania.
2. L'oreal, perfect slim - żel wyszczuplający, stosowałam go razem z masażerem, ale nic nie działał, na dodatek bardzo słabo się wchłaniał i często rolował na skórze, nie zużyłam go do końca. Nie kupię ponownie nigdy!

1. Nailty, zmywacz do paznokci - był świetny, ale niestety wycofany.
2. Oriflame, odżywka do paznokci - recenzja TUTAJ
3. Gold, lakier - wysechł, dawno go nie używałam, nie mam zdania
4. Zalotka - niestety, ale gąbeczka wewnątrz się już zużyła
5. pasta do zebów Colgate - może zębów nie wybieli, ale ładnie odświeża, dobrze myje i na pewno zapobiega przebarwieniom
6. Gillette, maszynki Venus Breeze - słabsze niż Venus Embrace, ale nie były złe. Venus Embrace - recenzja TUTAJ

1. Cleanic - patyczki kosmetyczne, fajne, dokładnie można poprawić makijaż, ale dla mnie nie są koniecznością, wystarczą mi zwykłe patyczki.
2. Naomi Campbell cat deluxe - perfumy, kocham je! :)

1. Krem/żel do powiek i pod oczy - u mnie sie nie sprawdził, używała go moja mama, ale też nie była zadowolona.
2. La Roche Posay, Effaclar Duo - żel przeciwtrądzikowi, jest świetny, znalazł się w moich ulubieńcach roku, serdecznie polecam wypróbować. Mam kolejne opakowanie i myślę, że nie przestanę kupować.
3. Tisane - pomadka ochronna, lubiłam ją. Jest dobra i wygodna, myślę, że do niej powrócę. Świetnie nawilża, nie jest za twarda ani za miękka, ślicznie pachnie i doskonale chroni moje usta.
4. Isana - pomadka wiśniowa, w skrócie zwykła kolorowa wazelina, na dodatek nie działająca na moje usta. Równie dobrze mogłabym jej nie stosować, nie polecam.

1. Astor - biała kredka - twarda, szorstka, nie nadaje się do niczego.
2. Avon - srebrna kredka - również zrobiła się twarda i nie nadająca się do użycia.
3. Isa Dora - podkład sheer to cover fundation - nie mój kolor, dostałam go od cioci, w lato się sprawdzał, ale nie współgra z moją cerą i nie ma sensu go trzymać.
4. Maybelline - DreamMatte mousse - podkład w musie, jest okropny, starałam się go zużyć ponad 2 lata go mam i niestety wyrzucam prawie połowę opakowania. Okropnie podkreśla suche skórki, mało kryje, nie wyrównuje kolorytu i mocno się odznacza na twarzy. Definitywnie nie polecam i nigdy nie kupię ponownie.
5. Max Factor Lasting performance - jeden z podkładów do których wracam, ten już mi się prawie skończył, ale niestety zaczął się rolować na twarzy i ciemnieć, dlatego resztkę wyrzucam. Mimo to serdecznie go polecam, jeden z tych podkładów, który trzeba wypróbować. Ładnie kryje, stapia się z cerą, matuje na spory czas, nie daje efektu maski. Ogólnie jestem na plus. Pewnie jeszcze kiedyś kupię.
6. Tester z Max Factor - nie byłam zadowolona i ciężko było cokolwiek wydobyć z tego pojemniczka, kupiony na Allegro.
7. e.l.f. - tinted moisturizer - świetny krem tonujący, przepięknie delikatnie pachniał, ładnie wyrównywał koloryt cery, miał kremową konsystencję i ogólnie byłam z niego bardzo zadowolona. Myślę, że jeszcze kiedyś kupię ponownie, może na lato. Zawiera też spf.
8. Avon - cień w kulce/rolce, kolor śliczny, ładny delikatny, rozświetlający, ale niestety mocno się osypuje. Nie zużyje i wyrzucam.
9. Próbka jakiegoś podkładu z Marizy - użyłam kilka razy i nie byłam zadowolona. Na pewno nie skuszę się na pełnowymiarowy produkt.
10. AA Oceanic - odżywka w żelu do rzęs, używałam jej jakiś czas temu, ale nie zauważyłam efektów działania. Mimo to ma ładne, metalowe opakowanie. Nie kupię ponownie.
11. Artdeco - tusz, wodoodporny, świetny idealnie rozdzielał rzęsy, 3 warstwy dawały mega efekt. Problemem było zmycie go, bo naprawdę mocno siedział na rzęsach. Nie ma mowy o osypywaniu się czy kruszeniu. Polecam.
12. Oriflame - wonder lash mascara - jeden z tuszy, które polecam i kupuję już któryś z kolei, chyba 4. Ma różnej długości rzęski na szczoteczce i świetnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, po 3 warstwach są mega pogrubione i wyglądają na sztuczne. Na pewno kupię ponownie.

1. BeBeauty Spa - sól orzeźwiająca - sól jak sól, ładnie pachnie, zmiękcza ciało / stopy. Byłam z niej zadowolona i cena jest bardzo atrakcyjna. Na pewno kupię jeszcze nie raz.
2. Isana creme dusche - kremowy żel pod prysznic - ładny, delikatny zapach, tani, ale średnio wydajny. Kupuję systematycznie, tylko że różne zapachy.
3. Isana olejek do mycia - nie polecam, recenzja TUTAJ
4. Oriflame nature secret - żel z drobinkami, nie jest to peeling, ale naprawdę fajny, orzeźwiający. Fajnie, delikatnie złuszczał naskórek. Był także dość wydajny. Myślę, że kiedyś jeszcze się na niego skuszę.
5. BeBeauty Spa peeling do ciała, mango - zapach jest sztuczny, ale sam peeling całkiem dobry. Niestety jest mało wydajny, starczył mi na jakieś 4-5 użyć. Nie kupię ponownie, wolę mój domowy peeling domowy.
6. Intimea - emulsja do higieny intymnej - nie podrażnia, nie wysusza, ale też nie pomaga. Nie łagodzi podrażnień, wolę Lactacyd. Nie kupie ponownie.


1. Borjuois - płyn micelarny - świetny produkt, recenzja TUTAJ
2. Physiogel - emulsja do oczyszczania twarzy i demakijażu - bardzo ją lubiłam, recenzja TUTAJ
3. Avene - woda termalna, woda jak woda. Bardzo ją lubię i nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy bez wody termalnej. Ogólnie byłam z niej zadowolona.
4. Bielenda - Avokado - dwufazowy płyn do demakijażu, recenzja TUTAJ
5. La Roche Posay - płyn micelarny, miniaturka - działa podobnie jak nie słabiej od Bourjois, a cena o wiele wyższa, dlatego na pewno nie kupię pełnowymiarowego produktu.
6. Ziaja sopot spa - bubel, recenzja TUTAJ


1. Mydlarnia św. Franciszka - opakowanie po szamponie w kostce, mam co do niego mieszane uczucia. Pozostawię go bez opinii.
2. Dermena - szampon przeciw wypadaniu włosów - jest dobry, wzmacnia włosy i bardzo go lubię. 
3. Klorane - suchy szampon, miniaturka - recenzja TUTAJ
4. Barwa Ziołowa - szampon pokrzywowy, przeciw przetłuszczaniu się włosów. Takiego efektu nie zauważyłam, był bardzo tani ale także bardzo wydajny. Na razie nie skusze się na kolejny. Recenzja TUTAJ
5. Babydream szampon dla dzieci - świetny produkt, ulubieniec roku. Zdecydowanie polecam.
6. Organic Aid - szampon truskawkowy - pachnie sztucznie, dobrze myje włosy, ale ma konsystencje wody. Nie jest też w żaden sposób organiczny, dlatego nie polecam i nie kupię ponownie. 

1. Liść pokrzywy i ziele skrzypu. Zioła, które piję aby wspomóc moje włosy. Ale o tym jeszcze napiszę.
2. Xena - błonnik w tabletkach do rozgryzania - zjadłam całe opakowanie, ale nie zauważyłam większych efektów. 


































Wiele różnych próbek. Nie będę ich recenzować. Mogę tylko powiedzieć, że jestem zadowolona z szamponu emolium oraz wszystkich pokazanych tu produktów La Roche Posay.

Uff dobrnęłam do końca. Jeżeli chcecie dowiedzieć się o jakimś produkcie nieco więcej to piszcie :)

pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje i do następnego!


5 lutego 2013

Ulubieńcy roku 2012 !

Jak w tamtym roku tak i w tym pokażę Wam moich ulubieńców. Nie robię tego co miesiąc bo nie posiadam aż tylu kosmetyków i tylu nowości, żeby co miesiąc mieć coś do pokazania. Długo się zastanawiałam co wybrać i czy na pewno zasługuję na miano ulubieńca. Dlatego też ulubieńcy roku 2012 są tak późno. Nie będzie to kosmetyków z każdej kategorii, bo po prostu nie znalazłam aż tylu ulubieńców.
A więc zaczynamy!


1. La Roche-Posay Effaclar DUO - mam nadzieje, że niedługo doczeka się recenzji. Jestem z niego zachwycona, to moja 4 tubka. Używam dość regularnie od lutego i naprawdę polecam. Zdecydowanie poprawiła się kondycja mojej cery, mam mniej wyprysków, zaskórników i tym podobnych nieprzyjaciół.


2. Szampon Babydream - co tu dużo pisać, jest świetny. Wspaniały skład, delikatny, dobrze myje włosy i jest tani. Kupuję go systematycznie od ponad roku i zdecydowanie polecam.


3. Zapach Naomi Campbell cat deluxe - kocham! dostałam kolejną buteleczkę pod choinkę :) uwielbiam ten zapach i towarzyszy mi już ładnych kilka lat. Warto powąchać, jest naprawdę cudny, ile razy mam go na sobie dostaję mnóstwo komplementów.


4. Lakier do paznokci - tu musiałam się mocno zastanowić, ale wybrałam ulubieńcem został lakier e.l.f. Nie wyobrażam sobie dnia bez pomalowanych paznokci, chociażby na bezbarwny. W tym roku najczęściej używałam purpurowo fioletowego koloru e.l.f. - Punk purple. Świetny kolor, dobra trwałość, szybko schnie i nie odpryskuje. Serdecznie polecam.


5. Cień KOBO - 117 caffe latte. Świetny kolor, używałam go często jako cień w załamaniu powieki, ale również nadawał się do podkreślenia moich brwi. Jest dość miękki, ale warto wypróbować.


To tyle, wiem że jest tego mało, ale jestem monotonna, używam ciągle tych samych kosmetyków. A jak próbuję, to rzadko spotykam perełki :)

Zapraszam do komentowania, obserwowania i odwiedzania moich aukcji :)   KLIK

23 września 2012

Moje lakierowe jesienne typy.

Krótko i na temat, oto lakiery (kolory), które goszczą lub zagoszczą u mnie tej jesieni. Zapraszam na zdjęcia.

Typuję kolory brązu, beże i ciemne czerwienie/bordo.


1. Golden Rose classics - 180
2. Essence Into the wild - 01 Desert fox
3. Inglot - 58 (teraz Inglot ma nową numerację)

 1. Golden Rose with proteins - 208
2. Eveline instant colour - 496
3. Inglot - 338


1. Golden Rose with proteins -  286
2. Golden Rose with proteins -  338
3. e.l.f. - Punk purple


Mimo, że mam w swojej kolekcji kilka lakierów, które mi się podobają będę polować jeszcze na:



(zdjęcia zaczerpnięte z Google grafika)


1. Catrice Ultimate Nudes 100 Sky & Seine
2. Kobo colour trends - Berlin
3. China glaze - Prey tell
5. Golden Rose Rich color - 05 (zdjęcia nie mogłam znaleźć, ale są u dziewczyn na blogach)





Zapraszam do zakładki LAKIERY, przedstawiłam tam kilka moich lakierów.







To tyle, jeżeli chodzi o moje jesiennie kolory na paznokciach :) mam nadzieję, że wam również się podobają? piszcie jakie są Wasze ulubione i jakie lakiery w tych kolorach mi polecacie ;)

pozdrawiam, w tą zimną niedzielę ;*
sunshine

20 września 2012

Duo e.l.f. - idealny duet do konturowania? - recenzja

Cześć dziewczyny!
Dziękuję, za rady pod ostatnim postem. Jeszcze nie zdecydowałam co zrobię, dlatego dalej czekam na wasze sugestie.


Dziś postanowiłam zrobić recenzję znanego i w większości przypadków lubianego produktu do konturowania twarzy.

E.l.f. contouring blush & bronzing powder jest produktem kontrowersyjnym. Co w nim lubię a czego nie, przeczytacie dalej. Koszt to 3,75 funta, czyli ok 19-20zł. Nie ma wyboru kolorystycznego, jest tylko jeden.
Jeżeli chodzi o róż, to jest bardzo uniwersalny, zawiera drobinki, ale nie nachalne, tylko nadaje ładny blask. Bronzer, jest dość ładnym kolorem, ale ciemnym. Zdecydowanie nie nie wszystkim będzie pasował. Również zawiera drobinki. Opakowanie jest bardzo wygodne, łatwo się otwiera, nic się nie psuje i zawiera lusterko.


Oceniając muszę rozdzielić produkt na róż i bronzer.

Zacznę od różu.
+ daje ładny kolor na buzi, bardzo uniwersalny
+ zawiera delikatne drobinki, które rozświetlają policzki
+ jest bardzo wydajny (używam ponad 1,5 roku)
+ nie robi plam
+ łatwo go rozetrzeć
+ utrzymuje się na buzi, bez poprawek ok 5-8 godzin
- dostępność

(na zdjęciach z fleszem róż jest bardzo jasny, ale tak naprawdę to na buzi wygląda praktycznie identycznie jak w opakowaniu)



Bronzer.
+ ładny kolor, ale tylko dla ciemniejszych karnacji (u mnie sprawdza się pod koniec lata i wczesną jesienią, gdy jestem opalona)
+ wydajny
+ długo utrzymuje się na twarzy
- robi plamy, ciężko go rozetrzeć (trzeba się nauczyć odpowiednio go nakładać)
- zawiera drobinki, które średnio pasują do bronzera (są dość widoczne)
- dostępność


Dla mnie produkt w połowie dobry. Bronzer spełnia swoją funkcję tylko przez 2-3 m-ce w roku, dlatego na pewno nie kupię tego produktu ponownie. Mimo to może skuszę się na inne róże tej firmy.
Warto zaznaczyć, że jeżeli ktoś zna się na nakładaniu go na twarz i jest średniej/ciemnej karnacji produkt naprawdę może okazać się strzałem w 10!


To tyle moich wypocin na dziś. pozdrawiam i do następnej notki! ;* sunshine

ZAPRASZAM DO ZAKŁADKI SPRZEDAŻ UAKTUALNIŁAM JĄ I DODAŁAM KILKA NOWYCH PRODUKTÓW.


4 sierpnia 2012

Lakierowy post w zdjęciach :)

Cześć dziewczyny! :)

Dzisiaj pokażę Wam moje lakiery do paznokci, jak będzie widać na zdjęciach niektóre są już na wykończeniu, innych się pozbędę, tylko nie mogę się zdecydować i zrobić tego. Do każdego lakieru jestem jakoś przywiązana i wrzucić go do torby z projektem denko jest nie lada wyzwaniem.


 Zastanawiałam się jak je posegregować firmami czy kolorami, wyszło kolorami. Zapraszam do oglądania :)


Koral i czerwień:

Safari 105 , Mariza 34, Mariza 36, Avon coral reef, Inglot pro ?, Golden Rose classics 142, Golden Rose 286


Róż:

Golden Rose classics 141, 129, Mariza 45, Golden Rosse miss selene 161, Mariza 33


Bordo, wrzos:

Golden Rose classics 147, Golden Rose 338, e.l.f. Punk purple,  Vipera jumpy 133, Golden Rose 332


Fiolet:

e.l.f. Lilac, Vipera jumpy 161, Mariza 27, Golden Rose classics 176,


Brąz:

Inglot 58, Golden Rose classics 180, Essence into the wild 01 desert fox, Oriflame nature bronze


Szarości i brokat:

Safari 331, wibo 61, Golden Rose classics 120, Inglot ?


Niebieski:

essence 50's girls reloaded 03 I'm a marine girl, Mariza 28, Miss sporty 320


Pomarańcz:

Golden Rose classics 170, Celia tropic 06, Golden Rose classics 179


Mięta, zieleń:

Vipera jumpy 164, Lovely color mania 90


Żółty:

MIYO peacock nr 13, Gold,


Beże, nude:

e.l.f. Nude, Mariza 32, Mariza 08, Inglot 338, Inglot 163

Sally Hansen biały, Golden Rose classics 103, 114, Golden Rose 208, Eveline 496


Różne nawierzchniowe i odżywki:

W7 pękający, Sally Hansen wysuszacz, Essence matowy top coat, Essence multi dimension, Eveline odżywka paznokcie twarde i lśniące jak diament


To tyle jeżeli chodzi o moje lakiery, zrobiłam takie zestawienie, teraz wyrzucam kilka z nich, kilka odłożę do sprzedania. Obiecuję, że zostawię tylko te, które naprawdę używam.
Pozdrawiam serdecznie i do następnej notki :)

Zapomniałam dodać, że niektóre z lakierów zostały uwiecznione na zdjęciach, podstrona Zbiór lakierów TUTAJ ;)