Witajcie
Przygotowuje kilka nowych postów, ale zanim się pojawią to pokażę Wam małe zakupy :) Niby nic specjalnego a cieszą.
1. Avene TriAcneal - zawsze używałam Effaclar Duo, więc postanowiłam spróbować tego produktu. Efekty i recenzja niebawem. (Allegro ok 45zł)
2. Bourjois healthy mix 54 - fajny podkład ale chyba za mało kryjący (Allegro ok 38zł)
3. Max Factor false lash effect - wersja limitowana, chyba gorsza niż standardowa :( (Allegro ok 30zł)
4. Szczoteczka do mycia buzi - miałam wcześniej z Oriflame i była miękka i przyjemna, ta jest szorstka i nie dam rady używać jej do buzi. (Allegro ok 3-4zł)
5. Patyczki do manicure (Allegro ok 2zł)
6. Pędzel do nakładania farby (Allegro ok 2 zł)
7. Palette, szampon koloryzujący (do 24 myć) ciemna czekolada (Rosssman ok 10zł) - jeszcze nie używałam, ale na pewno dam znać jaki wyszedł kolor i jak długo się utrzymał
1. Dove, żel pod prysznic, mleczko migdałowe i hibiskus - jest świetny, nie wiem czemu zawsze Dove omijałam szerokim łukiem. (Rossman ok 10zł)
2. Ziaja, oliwka do masażu - używam do baniek chińskich, recenzja i efekty niebawem. (Rossman ok 18zł)
3. Cliniqe - próbka podkładu i tuszu do rzęs (wymieniłam stary tusz i podkład)
4. Płatki kosmetyczne (Rossman ok 3zł)
to tyle! jak widzicie niedługo wiele recenzji i efektów różnych kuracji ;)
pozdrawiam
sunshine
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Factor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Max Factor. Pokaż wszystkie posty
4 października 2013
24 lutego 2013
OGROMNY projekt denko! :) mini recenzje
Dziś przychodzę do Was z wielkim postem, czyli projektem denko. Za każdym razem, gdy obiecuję sobie, że kolejny zrobię za miesiąc, góra dwa ten czas się przedłuża. Ten projekt jest chyba z 4 m-cy!
Nie przedłużając, zapraszam!
1. Oriflame, Body cream - masło do ciała, ładnie pachnie, ale słabo nawilża. Mimo to po nałożeniu skora jest jedwabiście gładka i pachnąca. Plusem jest też to, że szubko się wchłania.
2. L'oreal, perfect slim - żel wyszczuplający, stosowałam go razem z masażerem, ale nic nie działał, na dodatek bardzo słabo się wchłaniał i często rolował na skórze, nie zużyłam go do końca. Nie kupię ponownie nigdy!
1. Nailty, zmywacz do paznokci - był świetny, ale niestety wycofany.
2. Oriflame, odżywka do paznokci - recenzja TUTAJ
3. Gold, lakier - wysechł, dawno go nie używałam, nie mam zdania
4. Zalotka - niestety, ale gąbeczka wewnątrz się już zużyła
5. pasta do zebów Colgate - może zębów nie wybieli, ale ładnie odświeża, dobrze myje i na pewno zapobiega przebarwieniom
6. Gillette, maszynki Venus Breeze - słabsze niż Venus Embrace, ale nie były złe. Venus Embrace - recenzja TUTAJ
1. Cleanic - patyczki kosmetyczne, fajne, dokładnie można poprawić makijaż, ale dla mnie nie są koniecznością, wystarczą mi zwykłe patyczki.
2. Naomi Campbell cat deluxe - perfumy, kocham je! :)
1. Krem/żel do powiek i pod oczy - u mnie sie nie sprawdził, używała go moja mama, ale też nie była zadowolona.
2. La Roche Posay, Effaclar Duo - żel przeciwtrądzikowi, jest świetny, znalazł się w moich ulubieńcach roku, serdecznie polecam wypróbować. Mam kolejne opakowanie i myślę, że nie przestanę kupować.
3. Tisane - pomadka ochronna, lubiłam ją. Jest dobra i wygodna, myślę, że do niej powrócę. Świetnie nawilża, nie jest za twarda ani za miękka, ślicznie pachnie i doskonale chroni moje usta.
4. Isana - pomadka wiśniowa, w skrócie zwykła kolorowa wazelina, na dodatek nie działająca na moje usta. Równie dobrze mogłabym jej nie stosować, nie polecam.
1. Astor - biała kredka - twarda, szorstka, nie nadaje się do niczego.
2. Avon - srebrna kredka - również zrobiła się twarda i nie nadająca się do użycia.
3. Isa Dora - podkład sheer to cover fundation - nie mój kolor, dostałam go od cioci, w lato się sprawdzał, ale nie współgra z moją cerą i nie ma sensu go trzymać.
4. Maybelline - DreamMatte mousse - podkład w musie, jest okropny, starałam się go zużyć ponad 2 lata go mam i niestety wyrzucam prawie połowę opakowania. Okropnie podkreśla suche skórki, mało kryje, nie wyrównuje kolorytu i mocno się odznacza na twarzy. Definitywnie nie polecam i nigdy nie kupię ponownie.
5. Max Factor Lasting performance - jeden z podkładów do których wracam, ten już mi się prawie skończył, ale niestety zaczął się rolować na twarzy i ciemnieć, dlatego resztkę wyrzucam. Mimo to serdecznie go polecam, jeden z tych podkładów, który trzeba wypróbować. Ładnie kryje, stapia się z cerą, matuje na spory czas, nie daje efektu maski. Ogólnie jestem na plus. Pewnie jeszcze kiedyś kupię.
6. Tester z Max Factor - nie byłam zadowolona i ciężko było cokolwiek wydobyć z tego pojemniczka, kupiony na Allegro.
7. e.l.f. - tinted moisturizer - świetny krem tonujący, przepięknie delikatnie pachniał, ładnie wyrównywał koloryt cery, miał kremową konsystencję i ogólnie byłam z niego bardzo zadowolona. Myślę, że jeszcze kiedyś kupię ponownie, może na lato. Zawiera też spf.
8. Avon - cień w kulce/rolce, kolor śliczny, ładny delikatny, rozświetlający, ale niestety mocno się osypuje. Nie zużyje i wyrzucam.
9. Próbka jakiegoś podkładu z Marizy - użyłam kilka razy i nie byłam zadowolona. Na pewno nie skuszę się na pełnowymiarowy produkt.
10. AA Oceanic - odżywka w żelu do rzęs, używałam jej jakiś czas temu, ale nie zauważyłam efektów działania. Mimo to ma ładne, metalowe opakowanie. Nie kupię ponownie.
11. Artdeco - tusz, wodoodporny, świetny idealnie rozdzielał rzęsy, 3 warstwy dawały mega efekt. Problemem było zmycie go, bo naprawdę mocno siedział na rzęsach. Nie ma mowy o osypywaniu się czy kruszeniu. Polecam.
12. Oriflame - wonder lash mascara - jeden z tuszy, które polecam i kupuję już któryś z kolei, chyba 4. Ma różnej długości rzęski na szczoteczce i świetnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, po 3 warstwach są mega pogrubione i wyglądają na sztuczne. Na pewno kupię ponownie.
1. BeBeauty Spa - sól orzeźwiająca - sól jak sól, ładnie pachnie, zmiękcza ciało / stopy. Byłam z niej zadowolona i cena jest bardzo atrakcyjna. Na pewno kupię jeszcze nie raz.
2. Isana creme dusche - kremowy żel pod prysznic - ładny, delikatny zapach, tani, ale średnio wydajny. Kupuję systematycznie, tylko że różne zapachy.
3. Isana olejek do mycia - nie polecam, recenzja TUTAJ
4. Oriflame nature secret - żel z drobinkami, nie jest to peeling, ale naprawdę fajny, orzeźwiający. Fajnie, delikatnie złuszczał naskórek. Był także dość wydajny. Myślę, że kiedyś jeszcze się na niego skuszę.
5. BeBeauty Spa peeling do ciała, mango - zapach jest sztuczny, ale sam peeling całkiem dobry. Niestety jest mało wydajny, starczył mi na jakieś 4-5 użyć. Nie kupię ponownie, wolę mój domowy peeling domowy.
6. Intimea - emulsja do higieny intymnej - nie podrażnia, nie wysusza, ale też nie pomaga. Nie łagodzi podrażnień, wolę Lactacyd. Nie kupie ponownie.
1. Borjuois - płyn micelarny - świetny produkt, recenzja TUTAJ
2. Physiogel - emulsja do oczyszczania twarzy i demakijażu - bardzo ją lubiłam, recenzja TUTAJ
3. Avene - woda termalna, woda jak woda. Bardzo ją lubię i nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy bez wody termalnej. Ogólnie byłam z niej zadowolona.
4. Bielenda - Avokado - dwufazowy płyn do demakijażu, recenzja TUTAJ
5. La Roche Posay - płyn micelarny, miniaturka - działa podobnie jak nie słabiej od Bourjois, a cena o wiele wyższa, dlatego na pewno nie kupię pełnowymiarowego produktu.
6. Ziaja sopot spa - bubel, recenzja TUTAJ
Wiele różnych próbek. Nie będę ich recenzować. Mogę tylko powiedzieć, że jestem zadowolona z szamponu emolium oraz wszystkich pokazanych tu produktów La Roche Posay.
Uff dobrnęłam do końca. Jeżeli chcecie dowiedzieć się o jakimś produkcie nieco więcej to piszcie :)
pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje i do następnego!
Nie przedłużając, zapraszam!
1. Oriflame, Body cream - masło do ciała, ładnie pachnie, ale słabo nawilża. Mimo to po nałożeniu skora jest jedwabiście gładka i pachnąca. Plusem jest też to, że szubko się wchłania.
2. L'oreal, perfect slim - żel wyszczuplający, stosowałam go razem z masażerem, ale nic nie działał, na dodatek bardzo słabo się wchłaniał i często rolował na skórze, nie zużyłam go do końca. Nie kupię ponownie nigdy!
1. Nailty, zmywacz do paznokci - był świetny, ale niestety wycofany.
2. Oriflame, odżywka do paznokci - recenzja TUTAJ
3. Gold, lakier - wysechł, dawno go nie używałam, nie mam zdania
4. Zalotka - niestety, ale gąbeczka wewnątrz się już zużyła
5. pasta do zebów Colgate - może zębów nie wybieli, ale ładnie odświeża, dobrze myje i na pewno zapobiega przebarwieniom
6. Gillette, maszynki Venus Breeze - słabsze niż Venus Embrace, ale nie były złe. Venus Embrace - recenzja TUTAJ
1. Cleanic - patyczki kosmetyczne, fajne, dokładnie można poprawić makijaż, ale dla mnie nie są koniecznością, wystarczą mi zwykłe patyczki.
2. Naomi Campbell cat deluxe - perfumy, kocham je! :)
1. Krem/żel do powiek i pod oczy - u mnie sie nie sprawdził, używała go moja mama, ale też nie była zadowolona.
2. La Roche Posay, Effaclar Duo - żel przeciwtrądzikowi, jest świetny, znalazł się w moich ulubieńcach roku, serdecznie polecam wypróbować. Mam kolejne opakowanie i myślę, że nie przestanę kupować.
3. Tisane - pomadka ochronna, lubiłam ją. Jest dobra i wygodna, myślę, że do niej powrócę. Świetnie nawilża, nie jest za twarda ani za miękka, ślicznie pachnie i doskonale chroni moje usta.
4. Isana - pomadka wiśniowa, w skrócie zwykła kolorowa wazelina, na dodatek nie działająca na moje usta. Równie dobrze mogłabym jej nie stosować, nie polecam.
1. Astor - biała kredka - twarda, szorstka, nie nadaje się do niczego.
2. Avon - srebrna kredka - również zrobiła się twarda i nie nadająca się do użycia.
3. Isa Dora - podkład sheer to cover fundation - nie mój kolor, dostałam go od cioci, w lato się sprawdzał, ale nie współgra z moją cerą i nie ma sensu go trzymać.
4. Maybelline - DreamMatte mousse - podkład w musie, jest okropny, starałam się go zużyć ponad 2 lata go mam i niestety wyrzucam prawie połowę opakowania. Okropnie podkreśla suche skórki, mało kryje, nie wyrównuje kolorytu i mocno się odznacza na twarzy. Definitywnie nie polecam i nigdy nie kupię ponownie.
5. Max Factor Lasting performance - jeden z podkładów do których wracam, ten już mi się prawie skończył, ale niestety zaczął się rolować na twarzy i ciemnieć, dlatego resztkę wyrzucam. Mimo to serdecznie go polecam, jeden z tych podkładów, który trzeba wypróbować. Ładnie kryje, stapia się z cerą, matuje na spory czas, nie daje efektu maski. Ogólnie jestem na plus. Pewnie jeszcze kiedyś kupię.
6. Tester z Max Factor - nie byłam zadowolona i ciężko było cokolwiek wydobyć z tego pojemniczka, kupiony na Allegro.
7. e.l.f. - tinted moisturizer - świetny krem tonujący, przepięknie delikatnie pachniał, ładnie wyrównywał koloryt cery, miał kremową konsystencję i ogólnie byłam z niego bardzo zadowolona. Myślę, że jeszcze kiedyś kupię ponownie, może na lato. Zawiera też spf.
8. Avon - cień w kulce/rolce, kolor śliczny, ładny delikatny, rozświetlający, ale niestety mocno się osypuje. Nie zużyje i wyrzucam.
9. Próbka jakiegoś podkładu z Marizy - użyłam kilka razy i nie byłam zadowolona. Na pewno nie skuszę się na pełnowymiarowy produkt.
10. AA Oceanic - odżywka w żelu do rzęs, używałam jej jakiś czas temu, ale nie zauważyłam efektów działania. Mimo to ma ładne, metalowe opakowanie. Nie kupię ponownie.
11. Artdeco - tusz, wodoodporny, świetny idealnie rozdzielał rzęsy, 3 warstwy dawały mega efekt. Problemem było zmycie go, bo naprawdę mocno siedział na rzęsach. Nie ma mowy o osypywaniu się czy kruszeniu. Polecam.
12. Oriflame - wonder lash mascara - jeden z tuszy, które polecam i kupuję już któryś z kolei, chyba 4. Ma różnej długości rzęski na szczoteczce i świetnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, po 3 warstwach są mega pogrubione i wyglądają na sztuczne. Na pewno kupię ponownie.
1. BeBeauty Spa - sól orzeźwiająca - sól jak sól, ładnie pachnie, zmiękcza ciało / stopy. Byłam z niej zadowolona i cena jest bardzo atrakcyjna. Na pewno kupię jeszcze nie raz.
2. Isana creme dusche - kremowy żel pod prysznic - ładny, delikatny zapach, tani, ale średnio wydajny. Kupuję systematycznie, tylko że różne zapachy.
3. Isana olejek do mycia - nie polecam, recenzja TUTAJ
4. Oriflame nature secret - żel z drobinkami, nie jest to peeling, ale naprawdę fajny, orzeźwiający. Fajnie, delikatnie złuszczał naskórek. Był także dość wydajny. Myślę, że kiedyś jeszcze się na niego skuszę.
5. BeBeauty Spa peeling do ciała, mango - zapach jest sztuczny, ale sam peeling całkiem dobry. Niestety jest mało wydajny, starczył mi na jakieś 4-5 użyć. Nie kupię ponownie, wolę mój domowy peeling domowy.
6. Intimea - emulsja do higieny intymnej - nie podrażnia, nie wysusza, ale też nie pomaga. Nie łagodzi podrażnień, wolę Lactacyd. Nie kupie ponownie.
1. Borjuois - płyn micelarny - świetny produkt, recenzja TUTAJ
2. Physiogel - emulsja do oczyszczania twarzy i demakijażu - bardzo ją lubiłam, recenzja TUTAJ
3. Avene - woda termalna, woda jak woda. Bardzo ją lubię i nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy bez wody termalnej. Ogólnie byłam z niej zadowolona.
4. Bielenda - Avokado - dwufazowy płyn do demakijażu, recenzja TUTAJ
5. La Roche Posay - płyn micelarny, miniaturka - działa podobnie jak nie słabiej od Bourjois, a cena o wiele wyższa, dlatego na pewno nie kupię pełnowymiarowego produktu.
6. Ziaja sopot spa - bubel, recenzja TUTAJ
1. Mydlarnia św. Franciszka - opakowanie po szamponie w kostce, mam co do niego mieszane uczucia. Pozostawię go bez opinii.
2. Dermena - szampon przeciw wypadaniu włosów - jest dobry, wzmacnia włosy i bardzo go lubię.
3. Klorane - suchy szampon, miniaturka - recenzja TUTAJ
4. Barwa Ziołowa - szampon pokrzywowy, przeciw przetłuszczaniu się włosów. Takiego efektu nie zauważyłam, był bardzo tani ale także bardzo wydajny. Na razie nie skusze się na kolejny. Recenzja TUTAJ
5. Babydream szampon dla dzieci - świetny produkt, ulubieniec roku. Zdecydowanie polecam.
6. Organic Aid - szampon truskawkowy - pachnie sztucznie, dobrze myje włosy, ale ma konsystencje wody. Nie jest też w żaden sposób organiczny, dlatego nie polecam i nie kupię ponownie.
1. Liść pokrzywy i ziele skrzypu. Zioła, które piję aby wspomóc moje włosy. Ale o tym jeszcze napiszę.
2. Xena - błonnik w tabletkach do rozgryzania - zjadłam całe opakowanie, ale nie zauważyłam większych efektów.
Wiele różnych próbek. Nie będę ich recenzować. Mogę tylko powiedzieć, że jestem zadowolona z szamponu emolium oraz wszystkich pokazanych tu produktów La Roche Posay.
Uff dobrnęłam do końca. Jeżeli chcecie dowiedzieć się o jakimś produkcie nieco więcej to piszcie :)
pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje i do następnego!
Etykiety:
AA,
Artdeco,
Astor,
Avene,
BeBeauty,
Bielenda,
Bourjois,
e.l.f.,
Isa Dora,
Isana,
L'oreal,
La roche-posay,
MARIZA,
Max Factor,
Maybelline,
Naomi Campbell,
oriflame,
Physiogel cleanser,
Tisane,
Ziaja
11 marca 2012
Recenzja - Eveline tusz Big Volume Lash
Dziś kolejna recenzja tym razem tuszu do rzęs Eveline Big Volume Lash
- cena (ok 10zł)
- ładnie rozdziela rzęsy
- po kilku warstwach są bardzo pogrubione a jednocześnie ich nie skleja
- delikatnie wydłuża rzęsy
- nie odbija się na powiece
- łatwo się zmywa
- szczoteczka bardzo zbliżona do MF false lash effect
Minusy:
- osypuje i kruszy po 6-7 godzinach
- nie jest wydajny, po 5 miesiącach nie da się uzyskać efektu grubych, długich rzęs
Maskara ta jest porównywana do tuszu Max Factor False Lash Effect, niestety może przez miesiąc góra dwa efekt daje bardzo podobny do MF ale potem już nie da się uzyskać takiego efektu. Dla mnie ogromnym jej minusem jest osypywanie się. Niestety uważam ze za 10 zł które będziemy musieli wydawać co 2 m-ce zdecydowanie bardziej opłaca się kupić MF niż Eveline.
Ogólna ocena: 7/10
Efekt: (wybaczcie jakość ale nie mam dobrego aparatu)
Dziękuje za każdy komentarz, zapraszam do obserwacji:)
sunshine
Plusy:
- cena (ok 10zł)
- ładnie rozdziela rzęsy
- po kilku warstwach są bardzo pogrubione a jednocześnie ich nie skleja
- delikatnie wydłuża rzęsy
- nie odbija się na powiece
- łatwo się zmywa
- szczoteczka bardzo zbliżona do MF false lash effect
Minusy:
- osypuje i kruszy po 6-7 godzinach
- nie jest wydajny, po 5 miesiącach nie da się uzyskać efektu grubych, długich rzęs
Maskara ta jest porównywana do tuszu Max Factor False Lash Effect, niestety może przez miesiąc góra dwa efekt daje bardzo podobny do MF ale potem już nie da się uzyskać takiego efektu. Dla mnie ogromnym jej minusem jest osypywanie się. Niestety uważam ze za 10 zł które będziemy musieli wydawać co 2 m-ce zdecydowanie bardziej opłaca się kupić MF niż Eveline.
Ogólna ocena: 7/10
Efekt: (wybaczcie jakość ale nie mam dobrego aparatu)
Dziękuje za każdy komentarz, zapraszam do obserwacji:)
sunshine
4 marca 2012
Projekt denko - zużycia grudzień-luty
Dziś nareszcie pokaże Wam co udało mi się zużyć w ostatnich miesiącach.
Zapraszam do obejrzenia i przeczytania krótkich recenzji na temat tych produktów.
Zaczynamy!
Isana, żel pod prysznic witaminy i jogurt - rzadka konsystencja, śliczny owocowy zapach, 300ml/3,59
Mariza, żel pod prysznic melon, orzeźwiający, z oliwa z oliwek i d-pantenolem. - bardzo fajny, gesty, celowa konsystencja, świetny zapach, wydajny, 250ml/ 8,90
Palmolive, żel pod prysznic miód i mleko - śliczny zapach, skóra nie jest przesuszona, wydajny 250ml/6zl
L'biotica biovax intensywnie regenerujący szamponu do włosów ciemnych - ogromny plus za skład Recenzja KLIK
Lipo control, antycellulitowy balsam do ciała - nie używałam go regularnie, nie zauważyłam większych efektów.
Wella forte, pianka do włosów długich - nie byłam zbyt zadowolona, rzadko używałam, nie utrzymuje fryzury do 24h, jest mało wydajna.
Physiogel hipoalergiczny żel myjący do skory wrażliwej i delikatnej Recenzja KLIK
Ziaja tonik nagietkowy - wydajny, dobrze tonizuje, idealny dla mnie, ulubieniec, tani 200ml/4,60
Rival de Loop, tonik do demakijażu - u mnie się nie sprawdził Recenzja, porównanie toników KLIK
Mariza, krem ekstrakt z bawełny, ochronny - nie byłam z niego zadowolona, poza tym opakowanie przy zakręcaniu się popsuło i wychodził z kilku miejsc jednocześnie, nie zużyłam go do końca 100ml/4,90
Oriflame, krem do rak 2w1 - dobrze nawilża, odżywia, dość szybko się wchłania, polecam
Zmywacz Nailty biedronka - ULUBIENIEC :)
Sally Hansen hydrating base coat - byłam zadowolona, jako baza sprawdzała się idealnie, nawilżała paznokcie, nie łamały się, nie rozdwajały, szybko wysychała, lakier na niej utrzymywał się długo.
Carmex - jeden z moich ulubionych preparatów do ust, polecam!
H&M błyszczyk snoopy - kleił usta, ale ślicznie pachniał, jest za stary żeby go używać
Oriflame, tender care - świetna pomadka ochronną do ust, niestety zgubiłam ja, ale dobrze nawilża nie
Wibo, pomadka do ust z aloesem i mentolem - była całkiem ok, trochę podobna do Carmex, delikatniejsza ale jednocześnie słabiej działała, zawiera filtry. Schodzi z ust po 5 min, lubię ja.
Avon błyszczyk - wysechł, ogólnie błyszczyki z Avonu są całkiem niezłe, ale ten wyrzucam, ze starości
Próbki i maseczki:
Soraya Care control Maseczka drożdżowa - nawet nieźle radziła sobie z wypryskami, ale nie lubię jej zapachu 2x7,5 ml
Ziaja maska regenerująca z glinką brązową - kocham w szczególności za zapach - czekoladowy - 7ml / 1,29
Rival de loop maseczka odżywcza, orzech makadamia i olej z migdałów - nawilża, ładnie pachnie ale mnie zapycha 2x8ml / 1,50zł
Noni Care maseczka głęboko oczyszczająca - cudo! zawiera glinkę śródziemnomorską, ekstrakt z owoców egzotycznych, pięknie pachnie, ładnie oczyszcza i odświeża skórę, na pewno kupię ponownie :)
Nivea maseczka typu peel off - nie zauważyłam praktycznie żadnych efektów po jej użyciu
Garnier próbka żelu do mycia twarzy - ciężko coś powiedzieć, ogólnie był fajny, z drobnymi granulkami, dobrze oczyszcza.
Joko - stary cień, wyrzucam
Max Factor - tusz do rzęs mój ulubieniec, idealnie rozdziela, pogrubia rzęsy, ideał
Wibo - róż, wyrzucam ze starości
Avon - korektor Cleraskin? czy coś takiego starły się napisy, nie był za dobry
Rimmel - eye liner całkiem fajny Recenzja KLIK
Dotarłam do końca, muszę częściej robić takie podsumowania, bo jak się tyle tego nazbiera to o połowie nie wiem co napisać o ciężko mi się zebrać do napisania:)
pozdrawiam, jeżeli chcecie dokładniejszych informacji o jakimś produkcie piszcie, chętnie odpowiem:)
sunshine ;*
Zapraszam do obejrzenia i przeczytania krótkich recenzji na temat tych produktów.
Zaczynamy!
Isana, żel pod prysznic witaminy i jogurt - rzadka konsystencja, śliczny owocowy zapach, 300ml/3,59
Mariza, żel pod prysznic melon, orzeźwiający, z oliwa z oliwek i d-pantenolem. - bardzo fajny, gesty, celowa konsystencja, świetny zapach, wydajny, 250ml/ 8,90
Palmolive, żel pod prysznic miód i mleko - śliczny zapach, skóra nie jest przesuszona, wydajny 250ml/6zl
L'biotica biovax intensywnie regenerujący szamponu do włosów ciemnych - ogromny plus za skład Recenzja KLIK
Lipo control, antycellulitowy balsam do ciała - nie używałam go regularnie, nie zauważyłam większych efektów.
Wella forte, pianka do włosów długich - nie byłam zbyt zadowolona, rzadko używałam, nie utrzymuje fryzury do 24h, jest mało wydajna.
Physiogel hipoalergiczny żel myjący do skory wrażliwej i delikatnej Recenzja KLIK
Ziaja tonik nagietkowy - wydajny, dobrze tonizuje, idealny dla mnie, ulubieniec, tani 200ml/4,60
Rival de Loop, tonik do demakijażu - u mnie się nie sprawdził Recenzja, porównanie toników KLIK
Mariza, krem ekstrakt z bawełny, ochronny - nie byłam z niego zadowolona, poza tym opakowanie przy zakręcaniu się popsuło i wychodził z kilku miejsc jednocześnie, nie zużyłam go do końca 100ml/4,90
Oriflame, krem do rak 2w1 - dobrze nawilża, odżywia, dość szybko się wchłania, polecam
Zmywacz Nailty biedronka - ULUBIENIEC :)
Sally Hansen hydrating base coat - byłam zadowolona, jako baza sprawdzała się idealnie, nawilżała paznokcie, nie łamały się, nie rozdwajały, szybko wysychała, lakier na niej utrzymywał się długo.
Carmex - jeden z moich ulubionych preparatów do ust, polecam!
H&M błyszczyk snoopy - kleił usta, ale ślicznie pachniał, jest za stary żeby go używać
Oriflame, tender care - świetna pomadka ochronną do ust, niestety zgubiłam ja, ale dobrze nawilża nie
Wibo, pomadka do ust z aloesem i mentolem - była całkiem ok, trochę podobna do Carmex, delikatniejsza ale jednocześnie słabiej działała, zawiera filtry. Schodzi z ust po 5 min, lubię ja.
Avon błyszczyk - wysechł, ogólnie błyszczyki z Avonu są całkiem niezłe, ale ten wyrzucam, ze starości
Próbki i maseczki:
Soraya Care control Maseczka drożdżowa - nawet nieźle radziła sobie z wypryskami, ale nie lubię jej zapachu 2x7,5 ml
Ziaja maska regenerująca z glinką brązową - kocham w szczególności za zapach - czekoladowy - 7ml / 1,29
Rival de loop maseczka odżywcza, orzech makadamia i olej z migdałów - nawilża, ładnie pachnie ale mnie zapycha 2x8ml / 1,50zł
Noni Care maseczka głęboko oczyszczająca - cudo! zawiera glinkę śródziemnomorską, ekstrakt z owoców egzotycznych, pięknie pachnie, ładnie oczyszcza i odświeża skórę, na pewno kupię ponownie :)
Nivea maseczka typu peel off - nie zauważyłam praktycznie żadnych efektów po jej użyciu
Garnier próbka żelu do mycia twarzy - ciężko coś powiedzieć, ogólnie był fajny, z drobnymi granulkami, dobrze oczyszcza.
Joko - stary cień, wyrzucam
Max Factor - tusz do rzęs mój ulubieniec, idealnie rozdziela, pogrubia rzęsy, ideał
Wibo - róż, wyrzucam ze starości
Avon - korektor Cleraskin? czy coś takiego starły się napisy, nie był za dobry
Rimmel - eye liner całkiem fajny Recenzja KLIK
Dotarłam do końca, muszę częściej robić takie podsumowania, bo jak się tyle tego nazbiera to o połowie nie wiem co napisać o ciężko mi się zebrać do napisania:)
pozdrawiam, jeżeli chcecie dokładniejszych informacji o jakimś produkcie piszcie, chętnie odpowiem:)
Przypominam o moich aukcjach :)
Trzymajcie się, pozdrawiamsunshine ;*
Etykiety:
avon,
Biovax,
HM,
Isana,
l'biotica,
MARIZA,
Max Factor,
nailty,
Nivea,
Noni Care,
oriflame,
Palmolive,
Physiogel cleanser,
projekt denko,
Rimmel,
Rival de Loop,
Soraya,
wibo,
Ziaja,
zużycia
9 stycznia 2012
Ulubieńcy 2011 !
Trochę późno, ale jednak. Chciałabym pokazać Wam moich ulubieńców roku 2011. Nie wybierałam jednego produktu z każdej kategorii, np mleczko, tonik, krem, cień, róż itp ponieważ nie znalazłam produktów naprawdę świetnych i godnych polecenia. Może jak będę miała większą wiedzę i doświadczenie to przedstawię Wam takie zestawienie.
Pokazuję tutaj ulubione produkty, które gościły u mnie przez cały 2011 rok i nadal będę ich używać. Mam nadzieję, że też je lubicie :)
Zmywacz z Biedronki Nailty - pisałam o nim kilkakrotnie, nie zamienię na nic innego, tani, wydajny, ładny zapach, jak na zmywacz, świetnie zmywa i nie wysusza mojej płytki paznokcia.
Toniki z Ziaji - nagietkowy, aloesowy czy rumiankowy to bez znaczenia wszystkie uwielbiam, tani, wydajny, dobrze odświeża moją cerę, polecam!
Olay Emulsja roświetlajaco-nawilżająca na dzień - świetnie nawilża, jest lekka, ekspresowo się wchłania, idealna pod maijaż, mój faworyt. Niestety to już puste opakowanie i teraz podobno jej nie ma.. może znacie jakiś zamiennik? (miałam robić recenzję, ale chyba nie ma sensu skoro i tak nie można jej dostać)
Miss sporty seria clubbing colour - tak wygląda, w tym roku zdecydowanie królowały niebieskie kolory na moich paznokciach, ten jest niczego sobie, fajny kolor, długo się utrzymuje i wystarczy jedna warstwa do pokrycia płytki paznokcia.
Ulubiony tusz? - Maskara Max Factor false lash effect - idealna! wydłuża, rozdziela, pogrubia, po 3 warstwach rzeczywiście efekt sztucznych rzęs a przy tym nie posklejanych. Świetna szczoteczka. Nie osypuje się nawet po całym dniu. (tu również pokazuje samo opakowanie, tusz zużyty)
Kobo- baza pod cienie -dla mnie nowość, nigdy wcześniej nie używałam baz a ta sprawuje się idealnie, delikatnie podbija kolor, cienie utrzymują sie cały dzień (mam tłuste powieki) mam ją od 11 m-cy zużycie takie jak widać.
Pędzel Hakuro H13 idealny do różu, bronzera. Fakt przez pewien czas obsypują się z niego małe włoski, ale to mija, mam go już ponad 2 lata i jestem nadal zachwycona. Używałam go praktycznie codziennie, do każdego makijażu.
Bronzer Isa Dora do twarzy i ciała - ideał, zawiera delikatne drobinki, ma dość delikatny odcień, przez co świetnie pasuje chyba do każdej karnacji, można stopniować efekt. Trudno z nim przesadzić. Jedyny minus to pojemność, opakowanie - jest duże nie można praktycznie nigdzie go ze sobą zabrać- to bronzer do ciała i twarzy więc nie mogę narzekać. Sam produkt świetny!
Ulubiony cień - matowy beż, praktycznie nie widoczny na powiece, ale rozjaśnia ją przez co oczy wydają się mniej zmęczone. Inglot 353 mat :)
Buziaki
sunshine <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)

