Już sama nie wiem od czego miałam zacząć, ale dziś kupiłam sobie krem koloryzujący Delia Henna creme, w kolorze 09 brąz. (5,99zł w Rossmannie).
Jak widzicie na zdjęciu moje włosy są dość jasne, ponad rok temu rozjaśniałam końcówki. A teraz chciałabym przyciemnić całe włosy. Ale nigdy nie używałam zwykłej farby, więc poszłam do sklepu z myślą o zakupie szamponetki.
Ale skusiłam się właśnie na ten krem koloryzujący. Przyszłam do domu, wchodzę na KWC (mimo że mam aplikacje w telefonie, to zapomniałam o tym) i co!
opinie różne jak zawsze, ale często bardzo złe, zero naturalności w tym produkcie, włosy dziewczyn zaczęły wypadać itp. Bardzo się przeraziłam i zupełnie nie wiem co zrobić.
Może mi poradzicie? Spróbować, czy iść kupić zwykłą szamponetkę?
Przy okazji, pokazałam Wam moje włosy. Zdjęcie robione pod koniec sierpnia. Powiedzcie mi tez jak je mierzycie, od czoła, czy od czubka głowy, czy zupełnie jakoś inaczej? :)
I jeszcze małe zakupy z Oriflame, które poczyniła moja mama. Ale ja skorzystam ;) (cen nie znam)
To tyle! Mam nadzieję, że mi coś doradzicie i pomożecie. Chcę trochę przyciemnić kolor, ale żeby jak najmniej zniszczyć włosy. Trwała koloryzacja nie wchodzi w grę.
To tyle, pozdrawiam <3
Zapraszam! SPRZEDAJĘ i ALLEGRO.