Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty

20 maja 2013

Aktualizacja włosów MAJ + wizyta u fryzjera

Witajcie,
Wizyta u fryzjera jest dla mnie strasznym przeżyciem, ale niestety raz na jakiś czas muszę podciąć włosy. Tym razem zdecydowałam się na lekkie wycieniowanie.
Włosy od kwietnia do maja urosły mi tylko 1 cm. Jestem naprawdę zawiedziona. Znacie jakieś sposoby przyspieszenia wzrostu włosów, to piszcie. Będę się chwytać wszystkiego. A teraz zdjęcia. Efekt oceńcie same.
Wiem, że na pierwszym zdjęciu wyglądają na zdrowsze i bardziej błyszczące, ale to tylko wina flesza.




15 maja 2013

Zużycia kwietnia 2013

Obiecałam sobie, że będę częściej robiła projekt denko i tak też się dzieje. Po miesiącu przychodzę do was z kolejnymi zużyciami. Trochę się tego nazbierało mimo wszystko. Nie przedłużając zapraszam na krótkie recenzje zużytych produktów.


W tym miesiącu dodałam oznaczenia, czy kupię dany produkt ponownie.
Kupię ponownie
Nie wiem czy kupię ponownie
Nie kupię ponownie


1. John Frieda, sheer blonde, go blonder - spray rozjaśniający do włosów. Okropnie wysusza włosy, daje bardzo slaby efekt i standardowa cena zbyt wygórowana, u naturalnych blondynek da ładne refleksy, ale pozostałym osobom nie polecam. Wystarczył na 3 zabiegi moich włosów. Nie kupię ponownie
2. Joanna z apteczki babuni, odżywka do włosów wzmacniająca. Dla mnie zdecydowania za słaba, rzadka konsystencja, ale ładny ziołowy zapach. Recenzja --> klikNie kupię ponownie
3. Nafta kosmetyczna - używałam bardzo nieregularnie, ale i tak widziałam efekty, włosy były bardziej lśniące i gładkie. Jednak bardzo trudną ją zmyć z włosów. Kupię ponownie (nawet kupiłam ale wersję z dodatkiem drożdży).


1. Alterra, olejek do pasażu - ładny zapach, ale po jakimś czasie może drażnić, bo jest intensywny. Używałam głównie do ciała, gdzie była nie wydajna. Na włosach sprawdzała się u mnie średnio. Recenzja --> klik. Nie wiem czy kupię ponownie
2. Nivea, ujędrniający żel antycellulitowy - brak efektów, długie wchłanianie. U mnie się nie sprawdził. Nie kupię ponownie.
3. Ziaja, reduktor cellulitu, serum drenujące rebuild - tutaj ciężko mi określić, bo serum wystarczyło mi tylko na 2 tygodnie stosowania, więc bardzo słaba wydajność. Cena prawie 20zł. Mimo to szybko się wchłania, daje bardzo delikatne uczucie chłodzenia, prawie go nie ma. Fajnie ujędrnia. Kupię ponownie jak będzie promocja.


1. BeBeauty Spa, sól do kąpieli, oliwka - tania, dobra, ładnie pachnie. Używam głównie do moczenia stóp. Kupię ponownie
2. Prokudent, płyn do płukania jamy ustnej - okropny i tyle. Nie kupię ponownie
3. AA Wrażliwa Natura, płyn micelarny - bardzo słabo zmywa makijaż, mimo to dość wydajny i tani. Jest delikatny, sprawdza się przy lekkim makijażu. Nie kupię ponownie tej wersji, na inną się na pewno skuszę.
4. Oriflame, krem do rąk - ładny zapach, działanie średnie. Lubię kremy Oriflame, ale ten mi nie przypadł do gustu. Nie kupię ponownie


1. Joanna Sensual, plastry do depilacji ciała - dobre plastry, ładnie usuwają włoski, dołączona oliwka redukuje podrażnienia. Ale dla mnie za dużo zachodu z plastrami jeżeli chodzi o ciało. Nie wiem czy kupię ponownie
2. Gillette, maszynka do golenia Venus ProSkin - bardzo dobra maszynka, ładnie goli, bez zacięć i podrażnień. Wkłady nie należą do najtańszych. Jedna maszynka starcza mi na ok 2 tyg. Kupię ponownie.
3. Vipera, Velvet Skin - krem do depilacji i balsam po depilacji - krem bardzo dobry, dobrze radził sobie nawet z mocnym owłosieniem, taka saszetka wystarczyła mi na depilację obu rąk i pach. Balsam zdecydowanie na nie. Nie wiem czy kupię ponownie


I na koniec próbki i inne.
1. Marion, hair therapy, gorąca kuracja do włosów z olejkami, dzika róża i olej jojoba - świetny produkt, fajnie się rozgrzewa, jednak na długość moich włosów byłby niezbędne 2 opakowania. Dodatkowo świetny zapach! Kupię ponownie
2. Nivea - próbki kremów - wysypało mnie po nich Nie kupię ponownie
3. Physiogel, żel do mycia twarzy - super, miałam pełnowymiarowe opakowanie i bardzo lubiłam. Recenzja --> klik Kupię ponownie
4. Nivea, płatki oczyszczające na nos - lubię je i od czasu do czasu stosuje. Nie wiem czy kupię ponownie
5. Dermogal A+E, rybki - używam do nawilżenia twarzy oraz czasami na końcówki włosów. Uwielbiam je. Kupię ponownie
6. Vichy lipometric - po próbce nie widzę działania, ale szybko się wchłania Nie kupię ponownie
7. Dr. Irena Eris Body Art - również nie zauważyłam działania, ale dobrze się wchłania i zostawia gładką skórę. Nie wiem czy kupię ponownie

Wyrzutki: gąbeczka, pędzelek e.l.f do podkładu, kredka rozświetlająca, błyszczyk Maybeliine.

Dobrnęłam do końca, niby już połowa maja. Ale zdjęcia robiłam wcześniej :)

MOJE AUKCJE --> ZAPRASZAM KLIK


12 kwietnia 2013

Aktualizacja włosów: listopad - kwiecień :)

Witajcie, dawno nie pokazywałam Wam jak urosły i jak zmieniły się moje włosy. Pisałam, że je pofarbowałam, ale nie wiem co o tym myśleć, potem używałam Go Blonder Johna Fridy.
Chyba wszystko najlepiej pokażą zdjęcia, zapraszam do oglądania i komentowania ;)

tak zmieniała się długość moich włosów, nie podcinałam ich ani razu

LISTOPAD: 73 CM
GRUDZIEŃ: 73,5 CM
STYCZEŃ: 75 CM
LUTY: brak pomiaru :(
MARZEC: 78 CM
KWIECIEŃ: 80 CM








 Tutaj po zastosowaniu farby Palette mouse, blond, kolejne zdjęcie po 2 aplikacjach spreyu GoBlonder.

I aktualne zdjęcie moich włosów:





Macie może jakieś sposoby, polecacie jakieś szampony, aby włosy u nasady, przy skórze głowy nie były przyklapnięte i "tłuste" po kilku godzinach. Moje są ładnie świeże na dole, ale przy samej skórze głowy często tragedia i już sama nie wiem po co sięgnąć.

Postaram się zrobić w tym tygodniu post o ich pielęgnacji. To opowiem więcej :) Na dziś tyle, zapraszam na moje aukcje. KLIK i do komentowania.
pozdrawiam



10 listopada 2012

Aktualizacja włosów + mały zakup


Cześć dziewczyny!
Znów smutno, moje włosy przez miesiąc urosły zaledwie 1 centymetr. Bardzo się przeraziłam tym faktem.
Prezentuję Wam zdjęcia, niedługo wpis o mojej pielęgnacji. Mam nadzieję, że uda mi się je trochę pobudzić do wzrostu i sprawić żeby mniej wypadały :)
Zdjęcia moich włosów:



Dla rozpoczęcia nowych działań postanowiłam kupić szczotkę Tangle Teezer :) Mam ją już około 1,5 tygodnia i powiem Wam, że myślałam, że będę bardziej zadowolona. Jest dobra, faktycznie mniej boli przy rozczesywaniu włosów, można rozczesywać je na mokro, ale (właśnie jest ALE) muszę się nieźle napracować aby dokładnie rozczesać włosy, bo nie łapie tych głębszych warstw i zaczęły mi się już wyginać ząbki. Zaletą jest to, że jest bardzo lekka i u mnie w dłoni układa się idealnie :) Mam przyjemność w użytkowaniu jej. To tyle ;)




pozdrawiam i do następnego postu ;)

Zapraszam na rozdanie :) --> TUTAJ

8 listopada 2012

Wzmacniająca odżywka do włosów - z apteczki babuni Joanna

Cześć!
Kolejne recenzja i żeby nie napisać od razu, że mi się nie podoba, to zobaczcie same, co mam o niej do napisania.
Informacje podstawowe: Joanna, z apteczki babuni - odżywka do włosów wzmacniająca. Do włosów cienkich, delikatnych ze skłonnością do wypadania. Zawiera ekstrakt ze skrzypu i rozmarynu. Pojemność 300 g, cena ok 7-10 zł.


A więc przechodząc do rzeczy, odżywka miała sprawić, że moje włosy będą puszyste i lśniące, mocniejsze, pełne życia i łatwe do rozczesania i układania.
Mogę się zgodzić tylko z łatwiejszym rozczesywaniem, bo po prostu były ciężkie i oklapłe, przez co dość łatwo mogłam je rozczesać.
Co do samej odżywki to konsystencja rzadsza niż szampon, produkt się wylewa z opakowania. efektu puszystych włosów itp nie ma wcale.
Nie widzę też sensu używać tej odżywki, bo moje włosy wcale się nie wzmocniły ani nie były w lepszej kondycji. Na dodatek bardzo się elektryzowały. Nie muszę wspominać, że obciążał włosy i szybko się przetłuszczały, nawet przy skórze głowy, chociaż używałam od połowy długości włosów.
Zapach typowo ziołowy, nie wszystkim się będzie podobał, ale mi nie przeszkadza. W składzie na drugim miejscu alkohol. Ekstrakt ze skrzypu i rozmarynu jest dopiero po połowie składu.
Także jestem na nie. Zużyję ją pewnie, ale na pewno do niej nie wrócę i nie polecam nikomu.


Miałyście z nim do czynienia? mnie teraz kusi wersja żółta, chyba z jajkiem? Polecacie?
buziaki,
sunshine ;)

PS. Zapraszam na rozdanie --> TU

25 października 2012

Facelle - produkt do wszystkiego, czyli do niczego.

Jednak nie wszystko jest dla wszystkich. Niestety u mnie płyn do higieny intymnej Facelle nie sprawdził się jako szampon. Nie ma samych minusów ale plusów ciężko się doszukać.


Po kolei. Muszę przyznać ze oceniam szampon, czyli nie stosowałam odżywki ani nic innego, żeby moc ocenić jego działanie. Użyłam go 4 razy i za każdym razem byłam niezadowolona.
~ okropnie plącze włosy
~ jest tępy w użytkowaniu
~ wypadają mi po nim włosy, bardziej łamią, może dlatego ze powoduje się tarcie miedzy nimi.
~ dostałam łupieżu
~ pojawiły się grudki na skórze głowy
~ włosy były sztywne, szorstkie i oklapnięte
~ oczywiście nie dały się rozczesać (potem użyłam jedwabiu, bo nie mogłam inaczej nic z nimi zrobić)
~ skóra głowy swędziała
~ pojawiły się krostki, grudki
~ włosy nie były dłużej niż zwykle świeże - max 2 dni (mimo, że nie użyłam żadnej odżywki)

Na plus:
~ zasługuje skład
~ oraz to że do pierwotnej funkcji (higieny intymnej) sprawdza się świetnie (stosowałam tylko 2 razy, w celu sprawdzenia, bo wykańczam inny płyn) 
~ jeżeli chodzi o całe ciało, to działa jak zwykły żel, nie przesusza za mocno, ale też nie nawilża w żaden sposób.


Ogólnie jestem na nie i to bardzo. Coraz częściej zdarza mi się trafiać na takie produkty, które sprawdzają się u większości a u mnie nie. Kolejny już niebawem.

To tyle na dziś, postaram się  częściej pisać i odwiedzać wasze blogi ;) Ale jutro jadę na zakupy, także spodziewajcie się notki zakupowej ;D Udanego weekendu! :)
pozdrawiam ;*



11 października 2012

A jednak? zmieniłam kolor włosów - Delia

Cześć,
Zmieniłam kolor włosów i chyba żałuję. Ale nie już nie żałuję, bo wróciły do normy.

Efekt absolutnie nie jest taki jak chciałam, uważam że mam teraz brązowo-siwe, wpadające w fiolet włosy. Lubię ciepłe kolory. Nie wiem co dalej zrobię i co zastosuję.
Jak pisałam chciałam przyciemnić całość i zrezygnować z ombre, ale znalazłam na blogu  Co sroce wpadnie w oko, nowe farby L'Oreal, pewnie to tylko taki chwyt ale i tak jestem zauroczona włosami na opakowaniach. Myślałam, że ombre miało już swój czas i swój koniec, ale chyba jednak nie.
Może przyciemnię górę, a dół zostawię jasny. Bo jak wiecie kupiłam zmywalną farbę.


Chciałam zrobić notkę wcześniej, ale pomyślałam, że poczekam chociaż 3 mycia, żeby móc wydać wiarygodną opinię. Teraz już wcale nie mam tamtego koloru na włosach. Pomalowałam całe włosy.
Jak będziecie widzieć na zdjęciach obcięłam włosy, nie dużo ok 3cm. Dzięki temu końcówki są teraz w świetnym stanie. Moja nowa fryzjerka powiedziała mi, że końcówki końcówkami, ale mam strasznie zniszczone włosy na całej długość, w sensie że są strasznie posiepane. Jakby były cieniowane, chociaż nie były. Przeraziłam się ogromnie, ale dotychczas nie wprowadziłam żadnych istotnych zmian w pielęgnacji.


Ale nie o tym miała być notka, a o farbie Delia Henna

Plusy:
- krem na bazie naturalnej chny
- nie zawiera amoniaku i utleniaczy
- nie zniszczyła mi włosów
- dobra konsystencja, łatwość aplikacji

Minusy:
- krótki czas, zmywa się po 3- 4 razach
- kolor mało intensywny, praktycznie bardzo słabo widoczne, że włosy zostały pomalowane
- dają siwą, srebrną poświatę, włosy wydają się być szare
- jest napisane, że w zależności od odcienia nadaje różne refleksy, np. złotobrązowe, ciepłe.. nic takiego
- nie daje blasku ani połysku włosom
- włosy mają dziwny zapach, nawet po 2 myciach jest wyczuwalny

Ogólnie jestem niezadowolona, zdawałam sobie sprawę, że farba zejdzie z włosów, ale nie w takim tempie. Poza tym kolor mi sie nie podobał, na zdjęciach aż tak tego nie widać. Odcień moich włosów się wyrównał, ale nie był to kolor ciepły, tylko zimny chłodny. Na pewno nie wrócę do tego kremu koloryzującego z Deli.

Oczywiście zdjęcia.


 

Teraz. Pytałam Was wcześniej jak zmierzyć włosy. Zmierzyłam od początku do końca, bo nie wiem jak dokładnie się to robi i mają, już po obcięciu, 72 cm. Także do listopada, zobaczymy ile urosły :)



pozdrawiam serdecznie :) Przepraszam za tak chaotyczną notkę, ale pisałam ją prawie miesiąc :(
Zapraszam na strony:  Allegro i sprzedaje :)

sunshine ;*


18 września 2012

Moje włosy, farba i mini zakupy :)

Cześć dziewczyny,



 Już sama nie wiem od czego miałam zacząć, ale dziś kupiłam sobie krem koloryzujący Delia Henna creme, w kolorze 09 brąz. (5,99zł w Rossmannie).


Jak widzicie na zdjęciu moje włosy są dość jasne, ponad rok temu rozjaśniałam końcówki. A teraz chciałabym przyciemnić całe włosy. Ale nigdy nie używałam zwykłej farby, więc poszłam do sklepu z myślą o zakupie szamponetki.

Ale skusiłam się właśnie na ten krem koloryzujący. Przyszłam do domu, wchodzę na KWC (mimo że mam aplikacje w telefonie, to zapomniałam o tym) i co!
opinie różne jak zawsze, ale często bardzo złe, zero naturalności w tym produkcie, włosy dziewczyn zaczęły wypadać itp. Bardzo się przeraziłam i zupełnie nie wiem co zrobić.

Może mi poradzicie? Spróbować, czy iść kupić zwykłą szamponetkę?


Przy okazji, pokazałam Wam moje włosy.  Zdjęcie robione pod koniec sierpnia. Powiedzcie mi tez jak je mierzycie, od czoła, czy od czubka głowy, czy zupełnie jakoś inaczej? :)

I jeszcze małe zakupy z Oriflame, które poczyniła moja mama. Ale ja skorzystam ;) (cen nie znam)


To tyle! Mam nadzieję, że mi coś doradzicie i pomożecie. Chcę trochę przyciemnić kolor, ale żeby jak najmniej zniszczyć włosy. Trwała koloryzacja nie wchodzi w grę.

To tyle, pozdrawiam <3

Zapraszam!  SPRZEDAJĘ i ALLEGRO

20 kwietnia 2012

Fitomed szampon ziołowy - idealny?

Dziś piszę o szamponie ziołowym Fitomed do włosów tłustych.
Kupiłam go miesiąc temu i od tamtej pory używam za każdym razem gdy myje włosy. Cena to 10,79 za 250ml. Jego dostępność jest słaba, nie wiem gdzie można go dostać w stacjonarnym sklepie. Kupować tylko jego na allegro bądź stronie Fitomed jest, uważam średnio opłacalne.
Zauważyłam jednak, że jest dostępny w aptekach DOZ (Dbam o zdrowie) - trzeba go zamówić na stronie i przyjdzie do wybranej przez nas apteki - dzięki czemu zaoszczędzimy na przesyłce. Piszę o tym bo może ktoś nie wie o takiej możliwości - ja sama się wtedy dowiedziałam i uważam, że to duże ułatwienie.
To tyle wstępnych informacji skąd mam szampon, teraz przejdę do jego działania.




Składu nie będę przepisywać, możecie przeczytać, powiem tylko że jest naprawdę bardzo dobry. na drugim miejscu znajduje się wyciąg ziołowy.
  • zmniejsza łojotok i wypadanie włosów - rzeczywiście włosy mniej się przetłuszczają, ale zmniejszenia wypadania włosów nie zauważyłam
  • łagodzi swędzenie i łuszczenie skóry głowy - tutaj zgadzam się w 100%
  • zapobiega nawrotom łupieżu - nie mam problemu z łupieżem, dlatego ciężko powiedzieć.
  • dobrze się pieni
  • nadaje włosom ładny blask, połysk
  • butelka ma dobry dozownik, nie wylewa się za dużo produktu
  • wydajny (połowa butelki na miesiąc)
 Nie będę wymyślała wad tego produktu bo naprawdę jestem zadowolona. Na pewno kupię go ponownie. Nawet nie używając odzywki włosy są ładne, błyszczące. Nie są przesuszone.

  


    Serdecznie polecam ten szampon.

    zapraszam na stronę SPRZEDAJĘ i moje konto ALLEGRO :)

    pozdrawiam
    sunshine <3

    23 marca 2012

    Recenzja - Marion termoochrona + objętość

    Witajcie, nareszcie weekend. Niestety będzie bardzo pracowity. Dodatkowo jak zawsze szkoła, ale dam radę. Zapraszam na post :)
    Nie wiem na ile ta recenzja będzie przydatna ale może ktoś skorzysta:)
    Marion spray dodający włosom objętości, ochrona & uniesienie włosów u nasady. 

























    Zalety:
    - cena 6,95/ 130ml
    - wydajność
    - rzeczywiście włosy maja większa objętość
    - wydają się grubsza
    - nie przetłuszcza włosów
    - trudno mówić o ochronie włosów, na pewno nie są suche po użyciu suszarki

    Wady:
    - mam zastrzeżenia co do aplikatora, jest dla mnie mało wygodny
    - nie specjalnie unosi włosy u nasady, owszem dodaje objętości ale włosy są przy tym ciężkie jakby coś na nich było, nie obciąża u nasady ale włosy są dziwne w dotyku, na ich długości (w sumie jest objętość, no ale wiecie, są bardziej sztywne).
    Wiem niestylistycznie itd. ale nie wiem jak inaczej przekazać działanie tego spray-u.


    To tyle:) pozdrawiam
    sunshine

    29 lutego 2012

    Recenzja - Klorane suchy szampon

    Klorane Suchy szampon na bazie mleczka z owsa to mój pierwszy tego typu kosmetyk. Jak zauważyłam nie jest niezbędny w mojej kosmetyczce, kupiłam go już bardzo dawno temu a użyłam 4 razy. Jeszcze wystarczy na 1-2 użycia. Mam małą próbkę, kupioną na allegro, pojemność: 50ml / 30,8g.


    Jeżeli chodzi o efekt, a to chyba najważniejsze to jest całkiem dobry, włosy po użyciu tego szamponu utrzymują sie "świeże" przez 8-10h.

    Ale znalazłam jeden bardzo istotny minus, po użyciu na skórze głowy pojawiają sie małe grudki i jakby łupiez, co absolutnie nie jest efektem pożądanym.
    Dlatego używam go bardzo rzadko i zwykle związuje.

    Nie próbowałam żadnego innego tego typu kosmetyku, zraziłam się trochę, bo uważam że to nie zbyt fajnie jak pojawia mi się łupież, czy 'grudki'. No ale kto co lubi :)




    Starałam się jak najlepiej oddać efekt jaki uzyskujemy. Przed użyciem należy wstrząsnąć, pryskamy z odległości ok 30 cm, pozostawiamy na 2 min i następnie dobrze rozczesujemy włosy.

    Jak macie jakieś pytania, piszcie
    sunshine

    24 lutego 2012

    Recenzja - Ziaja Szampon do włosów suchych, aloesowy

    Dziś kolejna recenzja, tym razem szampon aloesowy Ziaja do włosów suchych.


    Używam go jakieś 1,5 m-ca, jestem w połowie opakowania. Wydaje się być w miarę wydajny. Cena jest kolejnym plusem, za 500ml płacimy ok 6zł.
    Mój błąd, a mianowicie moje włosy nie są suche, może na końcach, ale większym problemem jest ich przetłuszczanie się. Ale zdecydowałam, że skoro używa się jak najdelikatniejszych szamponów, podobnie jak kremów, ale nie podrażniać skóry, żeby nie produkowała więcej sebum, broniąc się. Moja głupota. tutaj zdecydowanie powinnam była kupić szampon do włosów przetłuszczających się lub do normalnych.
    Ale to nic zużyje i ten :)



    Jeżeli chodzi o plusy jakie zauważyłam:
    -dobrze myje włosy, są po nim takie skrzypiące
    -nie są bardzo suche, mogę spokojnie pominąć stosowanie odżywki i będą ok
    -ładnie pachnie
    -dobrze się pieni
    -w miarę wydajny

    Nie zauważyłam minusów, nie przesusza skóry głowy, nie plącze włosów, nie są suche, ani sianowate.
    Ogólnie jestem na tak, jeżeli zdecyduje się na ponowny zakup, to wypróbuje ten do włosów przetłuszczających się.
    Za taką cenę, warto kupić.
    pozdrawiam
    sunshine :)