Miałam nic nie kupować, a jednak nie mogłam się powstrzymać.
Ostatnio pokazywałam Wam farbę, niestety nie wyszło tak jak chciałam i musiałam kupić coś innego. Zdecydowałam się na wypróbowanie rozjaśniacza w sprey-u John Frieda. Efekty niedługo Wam pokażę. Przy okazji w Rossmanie zakupiłam kilka żeli pod prysznic i płatki kosmetyczne, bo ostatnio te z Biedronki strasznie się rozdwajają i mają różną grubość, co mnie bardzo denerwuje.
Co do żeli, to jest promocja, kup 1 + 1 i wybiera się zapach samemu z półki. Zdecydowałam się na 2, ale jestem taką gapą, że nie zauważyłam, gdy nie mogłam się zdecydować na zapach, że nie wyjęłam 1 z koszyka, przy kasie też byłam zbyt rozkojarzona i kupiłam 3 żele. Co oczywiście było mega nieopłacalne, ale zauważyłam dopiero w domu i już niewiele mogłam zrobić.
I tak jak wspominałam w ostatnim poście, kupiłam podkład z Dax Cosmetics, cena ok 30zł. Na pewno niedługo pojawi się recenzja :) Oczywiście pokusiłam się o darmowe zestawy Vichy :)
To dziś na tyle, pozdrawiam serdecznie :)