Cześć! Dziś bardzo spóźnieni ulubieńcy 2013 roku. Jak zawsze niewiele kosmetyków, które zasłużyłu na miano ulubieńca. Zapraszam do zapoznania się z moimi najlepszymi kosmetykami minionego roku.
1. Lakiery Paese, może nie wszystkie bo nie miałam ich wiele, ale te dwa zdecydowanie skradły moje serce. Bordowy 113, używałam już w 2012 roku, ale dopiero pod koniec, mimo to przetrwał i królował na moich paznokciach praktycznie non stop, aż do maja, gdy kupiłam kolejny lakier Paese 324, lakier piaskowy, idealny (ten już na wykończeniu). Wykończyłam na jesieni 113 i kupiłam kolejny! jeżeli chodzi o kupienie ponownie takiego samego koloru lakieru to zdecydowanie musi być ulubieńcem.
Lubię je za trwałość, efekt na paznokciach, szybkość wysychania i cenę. Mniej lubię zmywać lakier piaskowy, ale dla efektu, można się poświęcić. Zdecydoawnie polecam! Link do recenzji lakieru 324 -> klik.
2. Astor, kredka do oczu w kolorze brown, nie wiem czy jest jeszcze dostępna, bo trochę już leży w mojej kosmetyczce. Nie używam jej stricte do oczu, bo jest zdecydowanie za twarda, ale do brwi. Tu sprawdza się idealnie, mój kolor, dobra trwałość. Daje dość naturalny wygląd. O ile w minionym roku, żadko malowałam oczy np. cieniem, to brwi podkreślałam niemalże codziennie. Jestem naprawdę zadowolona z tej kredki.
3. Pharmaceris, delikatny fluid intensywnie kryjący. Mój w odcieniu sand 02. Kupiłam go ponownie, to już coś znaczy! Jest dobrym podkładem, może nie idealnym, bo np. zdarza mu się podkreślać suche skórki, ale i tak go lubię. Dosć długo się utrzymuje, dobrze kryje, nie odcina się, zawiera SPF. Ogólnie jestem na tak. Zapraszam na szerszą recenzję -> klik.
4. Bourjois, płyn micelarny. Nie wiem nie znalazł się w ulubieńcach 2012, używam go chyba od czerwca właśnie 2012roku i jestem naprawdę zadowolona. Dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia oczy, jest dość wydajny, tani i ogólnodostępny. Zużyłam nie jedną buteleczkę i jeszcze na pewno do niego wróce. Robiłam też pełną recenzję, zapraszam -> klik.
To by było na tyle, oczywiście ulubieńcy jak zwykle późno, ale mam nadzieję, że zachęcę kogoś do wypróbowania tych produktów.
pozdrawiam serdecznie w te mroźne dni <3
sunshine
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład. Pokaż wszystkie posty
26 stycznia 2014
Ulubieńcy 2013
Etykiety:
2013,
Astor,
Bourjois,
kredka do oczu,
lakier do paznokci,
Paese,
Paese 113,
Paese 324,
Pharmaceris,
Pharmaceris F,
płyn micelarny,
podkład,
recenzja,
ulubieńcy
22 kwietnia 2013
Dax Cashmere - recenzja podkładu
Cześć wszystkim!
Dziś recenzja podkładu Dax Cashmere 12h make-up, długotrwały podkład kryjący, mam w odcieniu 02-sunny. Pełne krycie niedoskonałości i matowe wykończenia a na dodatek trwałość 12h jak zapewnia producent. 30ml/30-40zł
Co napisał producent i czy się z nim zgadzam?
- do każdego rodzaju cery - zdecydowanie nie dla osób z bardzo suchą cerą i suchymi skórkami, po prostu je podkreśla, chyba, że użyjemy dobrze nawilżającego kremu;
- skóra wygląda nieskazitelnie przez cały dzień - niekoniecznie;
- nie ściera się i nie rozmazuje - tutaj raczej tak, dobrze nałożony schodzi z twarzy równomiernie i nie ma żadnych plam, nie ściera się szybko;
- wyrównanie kolorytu cery - zdecydowanie tak;
- korekta niedoskonałości - w miarę sobie z nimi radzi, ładnie je zakrywa i są zdecydowanie mniej widoczne;
- matowe wykończenie makijażu - zależy co mamy pod spodem (jaki krem/żel) po effaclar duo daje ładne matowe wykończenie ale nałożony na krem nawilżający nie jest matowy;
- zawiera filtry UVA i IVB - mam nadzieje, że tak jest (chociaż producent nie zaznaczył jakiej wielkości to filtr);
- zawiera olejek arganowy, który na utrzymać odpowiednie nawilżenia skóry - na pewno nie wysusza, ale czy nawilża to ciężko powiedzieć;
- 12h - chyba w snach, ale przez 6 świetnie wygląda nawet bez przypudrowania, natomiast do 10h z przypudrowaniem zaraz po nałożeniu i raz w ciągu dnia, czyli całkiem dobry wynik;
Co zauważyłam:
- trzeba go dobrze rozetrzeć, tutaj na zdjęciu pokazuje wam jak wygląda gdy go dobrze nie rozetrzemy, po kilku godzinach wygląda właśnie tak: (z daleka tego nie widać, ale gdy się przyjrzymy);
- ma dobry dla mnie żółty odcień;
- opakowanie dość ciężkie, bo plastikowo-metalowo-szklane, ale nic sie z nim nie dzieje, nawet podczas podróży, a poza tym ładnie wygląda na toaletce;
- ma pompkę, ciśnieniową, więc zużyjemy go do końca i jest higieniczny;
- konsystencja średnia, nie rzadki ni gęsty;
- najlepiej wygląda nakładany palcami / gąbeczką, jeżeli chodzi o zwykły płaski pędzel do podkładu to zostawia smugi;
- dość ładnie kryje moje cienie pod oczami i nie muszę używać korektora;
- o dziwo, sprawdza się jako baza pod cienie do powiek na moich tłustych powiekach;
- zdarza się, gdy go nałożymy za dużo, że zbiera się w załamaniach, np przy ustach (miałam 2 razy taką sytuację, po prostu przesadziłam z jego ilością);
- mi wystarcza 1-1,5 pompki na całą twarz, 2-2,5 to zdecydowanie za dużo (patrz punkt wyżej);
Podsumowując:
Jestem zadowolona z tego podkładu, jest porównywalny z podkładem kryjącym Pharmaceris. Nie jest podkładem tępym, a delikatnie nawilżającym, chociaż źle nałożony podkreśla suche skórki. Mimo to ładnie wygląda na buzi, po przypudrowaniu wytrzymuje wiele godzin. Ładnie stapia się z cerą i wyrównuje jej koloryt. Może nie jest niewidoczny na skórze, ale to podkład kryjący, więc wiadomo, że będzie go widać.
Opakowanie i całość ładne i ekonomiczne. Cena do jakości wypada średnio, za 40 zł a chyba za tyle jest w rossmanie to trochę dużo, wolałabym Pharmaceris, ale ja kupiłam go za 28zł i jest wart tych pieniędzy.
pozdrawiam serdecznie i do następnego ;)
Macie jakieś pytania co do tego podkładu? piszcie, postaram się odpowiedzieć ;)
AUKCJE --> klik
Dziś recenzja podkładu Dax Cashmere 12h make-up, długotrwały podkład kryjący, mam w odcieniu 02-sunny. Pełne krycie niedoskonałości i matowe wykończenia a na dodatek trwałość 12h jak zapewnia producent. 30ml/30-40zł
Co napisał producent i czy się z nim zgadzam?
- do każdego rodzaju cery - zdecydowanie nie dla osób z bardzo suchą cerą i suchymi skórkami, po prostu je podkreśla, chyba, że użyjemy dobrze nawilżającego kremu;
- skóra wygląda nieskazitelnie przez cały dzień - niekoniecznie;
- nie ściera się i nie rozmazuje - tutaj raczej tak, dobrze nałożony schodzi z twarzy równomiernie i nie ma żadnych plam, nie ściera się szybko;
- wyrównanie kolorytu cery - zdecydowanie tak;
- korekta niedoskonałości - w miarę sobie z nimi radzi, ładnie je zakrywa i są zdecydowanie mniej widoczne;
- matowe wykończenie makijażu - zależy co mamy pod spodem (jaki krem/żel) po effaclar duo daje ładne matowe wykończenie ale nałożony na krem nawilżający nie jest matowy;
- zawiera filtry UVA i IVB - mam nadzieje, że tak jest (chociaż producent nie zaznaczył jakiej wielkości to filtr);
- zawiera olejek arganowy, który na utrzymać odpowiednie nawilżenia skóry - na pewno nie wysusza, ale czy nawilża to ciężko powiedzieć;
- 12h - chyba w snach, ale przez 6 świetnie wygląda nawet bez przypudrowania, natomiast do 10h z przypudrowaniem zaraz po nałożeniu i raz w ciągu dnia, czyli całkiem dobry wynik;
Co zauważyłam:
- trzeba go dobrze rozetrzeć, tutaj na zdjęciu pokazuje wam jak wygląda gdy go dobrze nie rozetrzemy, po kilku godzinach wygląda właśnie tak: (z daleka tego nie widać, ale gdy się przyjrzymy);
- ma dobry dla mnie żółty odcień;
- opakowanie dość ciężkie, bo plastikowo-metalowo-szklane, ale nic sie z nim nie dzieje, nawet podczas podróży, a poza tym ładnie wygląda na toaletce;
- ma pompkę, ciśnieniową, więc zużyjemy go do końca i jest higieniczny;
- konsystencja średnia, nie rzadki ni gęsty;
- najlepiej wygląda nakładany palcami / gąbeczką, jeżeli chodzi o zwykły płaski pędzel do podkładu to zostawia smugi;
- dość ładnie kryje moje cienie pod oczami i nie muszę używać korektora;
- o dziwo, sprawdza się jako baza pod cienie do powiek na moich tłustych powiekach;
- zdarza się, gdy go nałożymy za dużo, że zbiera się w załamaniach, np przy ustach (miałam 2 razy taką sytuację, po prostu przesadziłam z jego ilością);
- mi wystarcza 1-1,5 pompki na całą twarz, 2-2,5 to zdecydowanie za dużo (patrz punkt wyżej);
Podsumowując:
Jestem zadowolona z tego podkładu, jest porównywalny z podkładem kryjącym Pharmaceris. Nie jest podkładem tępym, a delikatnie nawilżającym, chociaż źle nałożony podkreśla suche skórki. Mimo to ładnie wygląda na buzi, po przypudrowaniu wytrzymuje wiele godzin. Ładnie stapia się z cerą i wyrównuje jej koloryt. Może nie jest niewidoczny na skórze, ale to podkład kryjący, więc wiadomo, że będzie go widać.
Opakowanie i całość ładne i ekonomiczne. Cena do jakości wypada średnio, za 40 zł a chyba za tyle jest w rossmanie to trochę dużo, wolałabym Pharmaceris, ale ja kupiłam go za 28zł i jest wart tych pieniędzy.
pozdrawiam serdecznie i do następnego ;)
Macie jakieś pytania co do tego podkładu? piszcie, postaram się odpowiedzieć ;)
AUKCJE --> klik
23 marca 2013
Haul! czyli znów zakupy :)
Miałam nic nie kupować, a jednak nie mogłam się powstrzymać.
Ostatnio pokazywałam Wam farbę, niestety nie wyszło tak jak chciałam i musiałam kupić coś innego. Zdecydowałam się na wypróbowanie rozjaśniacza w sprey-u John Frieda. Efekty niedługo Wam pokażę. Przy okazji w Rossmanie zakupiłam kilka żeli pod prysznic i płatki kosmetyczne, bo ostatnio te z Biedronki strasznie się rozdwajają i mają różną grubość, co mnie bardzo denerwuje.
Co do żeli, to jest promocja, kup 1 + 1 i wybiera się zapach samemu z półki. Zdecydowałam się na 2, ale jestem taką gapą, że nie zauważyłam, gdy nie mogłam się zdecydować na zapach, że nie wyjęłam 1 z koszyka, przy kasie też byłam zbyt rozkojarzona i kupiłam 3 żele. Co oczywiście było mega nieopłacalne, ale zauważyłam dopiero w domu i już niewiele mogłam zrobić.
I tak jak wspominałam w ostatnim poście, kupiłam podkład z Dax Cosmetics, cena ok 30zł. Na pewno niedługo pojawi się recenzja :) Oczywiście pokusiłam się o darmowe zestawy Vichy :)
To dziś na tyle, pozdrawiam serdecznie :)
Ostatnio pokazywałam Wam farbę, niestety nie wyszło tak jak chciałam i musiałam kupić coś innego. Zdecydowałam się na wypróbowanie rozjaśniacza w sprey-u John Frieda. Efekty niedługo Wam pokażę. Przy okazji w Rossmanie zakupiłam kilka żeli pod prysznic i płatki kosmetyczne, bo ostatnio te z Biedronki strasznie się rozdwajają i mają różną grubość, co mnie bardzo denerwuje.
Co do żeli, to jest promocja, kup 1 + 1 i wybiera się zapach samemu z półki. Zdecydowałam się na 2, ale jestem taką gapą, że nie zauważyłam, gdy nie mogłam się zdecydować na zapach, że nie wyjęłam 1 z koszyka, przy kasie też byłam zbyt rozkojarzona i kupiłam 3 żele. Co oczywiście było mega nieopłacalne, ale zauważyłam dopiero w domu i już niewiele mogłam zrobić.
I tak jak wspominałam w ostatnim poście, kupiłam podkład z Dax Cosmetics, cena ok 30zł. Na pewno niedługo pojawi się recenzja :) Oczywiście pokusiłam się o darmowe zestawy Vichy :)
To dziś na tyle, pozdrawiam serdecznie :)
4 lutego 2013
Pharmaceris delikatny fluid intensywnie kryjący - recenzja
Dziś recenzja, używanego przeze mnie już długi czas podkładu Pharmaceris, delikatny fluid intensywnie kryjący o długotrwałym efekcie, SPF 20. Mam go w odcieniu 02 sand. Cena: 35-40zł / 30ml w aptekach.
Podkład ten nie zawiera konserwantów, parabenów ani substancji zapachowych. Został przetestowany dermatologicznie.
Żeby było przejrzyście wypisze jego zalety i wady.
Zalety:
- ładnie kryje, nie dając efektu maski (ale nie można go za dużo nałożyć)
- nadaje się do wrażliwej skóry
- ładnie ukrywa przebarwienia, niedoskonałości, blizny
- maskuje cienie pod oczami
- nie zatyka porów
- zawiera filtr, SPF 20
- opakowanie zawiera pompkę, higieniczny
- ma dość lekką konsystencję
- dobrze się rozprowadza
- trwałość u mnie 6-8 godzin
- dopasowuje się do koloru cery
- cena adekwatna do jakości
Wady:
- nie radzi sobie z wielkimi 'pryszczami'
- gdy mamy mocno suche skórki, to je podkreśla (widać na zdjęciu, ale "nos po chorobie")
- delikatnie brudzi ubranie, ręce (szczególnie gdy go nie przypudruje)
- występuje tylko w 3 odcieniach (ale dopasowuje się do odcienia cery)
- gdy się go za dużo nałoży, wygląda nieestetycznie i nadmiar się nie wchłonie
- pompka wyciska za dużo produktu, nie należy naciskać do końca
- nie widać ile pozostało produktu w opakowaniu

To chyba tyle. Na zdjęciach widać efekt, oczywiście mój aparat nie jest doskonały a samej mi ciężko robić zdjęcia. W razie pytań piszcie :)


Przy okazji zapraszam na moje aukcje Allegro i do zakładki sprzedaż. Wystawiłam kilkanaście rzeczy, może coś wam się spodoba :) KLIK
Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :*
Podkład ten nie zawiera konserwantów, parabenów ani substancji zapachowych. Został przetestowany dermatologicznie.
Żeby było przejrzyście wypisze jego zalety i wady.
- ładnie kryje, nie dając efektu maski (ale nie można go za dużo nałożyć)
- nadaje się do wrażliwej skóry
- ładnie ukrywa przebarwienia, niedoskonałości, blizny
- maskuje cienie pod oczami
- nie zatyka porów
- zawiera filtr, SPF 20
- opakowanie zawiera pompkę, higieniczny
- ma dość lekką konsystencję
- dobrze się rozprowadza
- trwałość u mnie 6-8 godzin
- dopasowuje się do koloru cery
- cena adekwatna do jakości
Wady:
- nie radzi sobie z wielkimi 'pryszczami'
- gdy mamy mocno suche skórki, to je podkreśla (widać na zdjęciu, ale "nos po chorobie")
- delikatnie brudzi ubranie, ręce (szczególnie gdy go nie przypudruje)
- występuje tylko w 3 odcieniach (ale dopasowuje się do odcienia cery)
- gdy się go za dużo nałoży, wygląda nieestetycznie i nadmiar się nie wchłonie
- pompka wyciska za dużo produktu, nie należy naciskać do końca
- nie widać ile pozostało produktu w opakowaniu
To chyba tyle. Na zdjęciach widać efekt, oczywiście mój aparat nie jest doskonały a samej mi ciężko robić zdjęcia. W razie pytań piszcie :)
Przy okazji zapraszam na moje aukcje Allegro i do zakładki sprzedaż. Wystawiłam kilkanaście rzeczy, może coś wam się spodoba :) KLIK
Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :*
9 marca 2012
Receznja - podkład matująco-kryjący MARIZA
Dzisiaj recenzja podkładu Mariza Aksamitny fluid matująco-kryjący. Długo zastanawiałam się czy jestem odpowiednią osobą do napisania takiej recenzji. Moja cera przechodzi drastyczne zmiany. Ale postaram się jak najbardziej obiektywnie ocenić ten podkład.
Zacznę od informacji podstawowych:
-cena 13,90
-pojemność 30 ml
-opakowanie: plastikowy pojemnik z pompką
- mój odcień 12 jasny beż (występuje w 5 odcieniach)
Obietnice producenta a moje odczucia:
-nie przesusza skóry
-utrzymuje się na twarzy ok 8-10 godzin, ale błyszczymy się wcześniej
-pompka po pewnym czasie zaczęła się zacinać
-jest średnio wydajny
-konsystencja gęsta
-krycie średnie w kierunku niskiego
Podsumowując:
Za tak niską cenę sprawdza się bardzo dobrze, ale nie jest moim ulubieńcem, jest wiele lepszych podkładów.
Polecam osobom, które nie mają większych problemów skórnych, z cerą suchą lub normalną. Ogólnie daje ładny efekt na dość długi czas, po zastosowaniu pudru.
Jeżeli miałabym go ocenić w skali 1-10 dałabym mu 5-6.
MOJE AUKCJE: KLIK
Miłego weekendu :)
sunshine
Zacznę od informacji podstawowych:
-cena 13,90
-pojemność 30 ml
-opakowanie: plastikowy pojemnik z pompką
- mój odcień 12 jasny beż (występuje w 5 odcieniach)
Obietnice producenta a moje odczucia:
- Tuszuje niedoskonałości cery - zależy jakie, rzeczywiście zmniejsza ich widoczność, ale nie zastąpi korektora.
- Nadaje jej jednolity koloryt (cerze) i gładkość bez efektu maski- tak, tu muszę się zgodzić, wyrównuje koloryt cery, efekt maski też nie występuje (chyba że ktoś nałoży go dużo za dużo, ale mi się to nie zdarzyło)
- Absorbuje nadmiar sebum zapobiegając błyszczeniu się skóry - niestety nie efekt matu bez przypudrowania ok 2-3 godzin.
- Posiada beztłuszczową konsystencję - nie wiem, niby na opakowaniu jest napisane Oil free ale jak to ma się do składu ciężko mi powiedzieć.
- Łatwo się rozprowadza i stapia ze skórą - tu zależy od dnia, kremu jaki nałożymy pod podkład, ogólnie dobrze się rozprowadza zarówno pędzelkiem, zwykłą gąbką i palcami, po dokładnym nałożeniu rzeczywiście nie jest bardzo widoczny na skórze.
- Działa pielęgnująco i ochronnie, zawiera aloes, d-pantenol oraz filtry UV - mam nadzieje że rzeczywiście tak jest, nie zauważyłam żadnego przesuszenia, nie podkreśla suchych skórek. Niestety nie jest napisane jaki posiada filtr.
-nie przesusza skóry
-utrzymuje się na twarzy ok 8-10 godzin, ale błyszczymy się wcześniej
-pompka po pewnym czasie zaczęła się zacinać
-jest średnio wydajny
-konsystencja gęsta
-krycie średnie w kierunku niskiego
| z lampą, kliknij by powiększyć |
| bez lampy, kliknij by powiększyć |
Podsumowując:
Za tak niską cenę sprawdza się bardzo dobrze, ale nie jest moim ulubieńcem, jest wiele lepszych podkładów.
Polecam osobom, które nie mają większych problemów skórnych, z cerą suchą lub normalną. Ogólnie daje ładny efekt na dość długi czas, po zastosowaniu pudru.
Jeżeli miałabym go ocenić w skali 1-10 dałabym mu 5-6.
MOJE AUKCJE: KLIK
Miłego weekendu :)
sunshine
Subskrybuj:
Posty (Atom)
