Cześć dziewczyny ;)
Dziś post zakupowy, kupiłam trochę, części Wam nie pokazałam, bo nie było okazji i nawet zużyłam:) postaram się przed majówką zrobić projekt denko i chociaż jedną recenzję :)
Zapraszam!
1. Farba do włosów, color mask - użyła ją moja mama i była zadowolona z efektów ;) (ok 20zł)
2. Szampon babydream - mój niezbędnik w łazience (ok 4zł)
3. got2b - puder zwiększający objętość, użyłam kilka razy, ale to chyba nie dla mnie (może niedługo zrobię o tym post) (ok 16zł-promocja)
4. Sensual, Joanna - plastry do depilacji twarzy, używam do depilacji wąsiku i bardzo je lubię (ok 6zł)
5. Dermena lash- odżywka do rzęs i brwi - za tydzień pojawi się recenzja ze zdjęciami po miesięcznej kuracji. (ok 21zł - promocja)
1. Bourjois - tonik witaminowy, jestem z niego zadowolona, co prawda używam od 2 dni, ale cieszę się, ze skusiłam się na promocję (kup płyn micelanry + tonik lub żel za 19,99)
2. Bourjois - płyn miecelarny, mój hit
3. Evelinie slim - chyba najpopularniejszy żel antycellulitowy, chciałam kupić Ziaję rebuild bo miałam wcześniej (niestety starczyła na 2 tyg a kosztowała prawie 17zł a Eveline 9,99)
4. plastry - zawsze sie przydadzą na majówkę ;)
To tyle, pozdrawiam serdecznie i do zobaczenie wkrótce ;)
Allegro --> klik
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farbowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farbowanie. Pokaż wszystkie posty
1 maja 2013
Haul, czyli kolejne zakupy :)
Etykiety:
babydream,
Bourjois,
Dermena,
Eveline,
farbowanie,
got2b,
odżywka do rzęs,
płyn micelarny,
Schwarzkopf,
sensual,
serum antycellulitowe,
slim,
szampon,
tonik
10 marca 2013
ZAKUPY! + oddam w dobre ręce
Kolejne zakupy! :) to co lubię najbardziej, ale niestety moje konto zdecydowanie mniej :)
Zapraszam do oglądania co ostatnio kupiłam :) Na pewno w najbliższym czasie pojawią się kolejne bo muszę kupić podkład i kilka innych drobiazgów.
1. Oeparol - pomadka ochronna, owoce leśnie (ok 5zł) jak na razie nie przypadła mi do gustu
2. BeBeauty - zmywacz do paznokci, tym razem z olejem kokosowym i gliceryną (ok 6zł)
3. Nail Tek II - musiałam kupić odżywkę, ostatnio pokazywałam wam bazę tej samej firmy i serii, niestety doprowadziła moje paznokcie do tragicznego stanu i muszę się ratować tym, bo odżywkę znam i sprawdziłam nie raz. (ok 25zł na allegro)
4. La Roche-Posay - filtr 50, przyda się na lato (ok 50zł) to moje kolejne jego opakowanie
1. Curaprox - skuszona opiniami i zaletami, postanowiłam zamówić te szczoteczki, są bardzo delikatne. Zobaczymy jak się sprawdzą (ok 30zł)
1. AA wrażliwa natura - płyn micelarny . Ostatnio pisałam o płynie z Biedronki, jednak nie spełnił moich oczekiwań, teraz wypróbuję ten. (ok 13zł)
2. fecelle - płyn do higieny intymnej, wybrałam inną wersję niż ostatnio. Ogólnie jestem zadowolona. (ok 5zł)
3. Palette - farba do włosów blond w musie. Już wykorzystałam, efekt pokażę w następnym poście. (w Rossmannie, ok10zł)
4. Syrena - gąbka antycellulitowa (ok 5zł) jest naprawdę mocna, ale to dobrze. Zobaczymy czy pomoże.
6. próbki kremu BB z Rimmela - po otworzeniu 1 nie jestem zadowolona i nie kupię pełnowymiarowego opakowania.
7. Rimmel - lakier do paznokci, miętowy, kupiłam bo nie mam aktualnie żadnego miętowego koloru, chociaż ten nie jest idealnym odcieniem, to kupiłam ze względu na promocję (10zł)
8. facelle - chusteczki do higieny intymnej (ok 4zł)
UWAGA UWAGA !
Oddam w dobre ręce masło MARIZA linia SPA poziomka. Otworzyłam je wczoraj i nie przypadło mi do gustu. Jest to odżywcze masło do ciała z olejkiem migdałowym i bawełną. Co mi nie pasuje to że jest bardzo gęste i trudne w nadkładaniu na ciało. Mimo to pięknie pachnie, dobrze nawilża, skóra jest gładka i odżywiona. Jednak aplikacja nie w moim stylu. Chyba jednak wolę mleczka.
Dlatego, jeżeli chcesz, zostaw komentarz. Oddam je za darmo, ale za przesyłkę trzeba zapłacić 6zł. Mogę wysłać na koszt odbierającego. Dodatkowo kosmetyk niespodzianka gratis. Jak zgłosi się mało osób, to kto pierwszy ten lepszy, jeżeli ponad 5 to wylosuję. Masło jest praktycznie nowe, użyte wczoraj, 1 raz.
Zapraszam do oglądania co ostatnio kupiłam :) Na pewno w najbliższym czasie pojawią się kolejne bo muszę kupić podkład i kilka innych drobiazgów.
1. Oeparol - pomadka ochronna, owoce leśnie (ok 5zł) jak na razie nie przypadła mi do gustu
2. BeBeauty - zmywacz do paznokci, tym razem z olejem kokosowym i gliceryną (ok 6zł)
3. Nail Tek II - musiałam kupić odżywkę, ostatnio pokazywałam wam bazę tej samej firmy i serii, niestety doprowadziła moje paznokcie do tragicznego stanu i muszę się ratować tym, bo odżywkę znam i sprawdziłam nie raz. (ok 25zł na allegro)
4. La Roche-Posay - filtr 50, przyda się na lato (ok 50zł) to moje kolejne jego opakowanie
1. Curaprox - skuszona opiniami i zaletami, postanowiłam zamówić te szczoteczki, są bardzo delikatne. Zobaczymy jak się sprawdzą (ok 30zł)
1. AA wrażliwa natura - płyn micelarny . Ostatnio pisałam o płynie z Biedronki, jednak nie spełnił moich oczekiwań, teraz wypróbuję ten. (ok 13zł)
2. fecelle - płyn do higieny intymnej, wybrałam inną wersję niż ostatnio. Ogólnie jestem zadowolona. (ok 5zł)
3. Palette - farba do włosów blond w musie. Już wykorzystałam, efekt pokażę w następnym poście. (w Rossmannie, ok10zł)
4. Syrena - gąbka antycellulitowa (ok 5zł) jest naprawdę mocna, ale to dobrze. Zobaczymy czy pomoże.
6. próbki kremu BB z Rimmela - po otworzeniu 1 nie jestem zadowolona i nie kupię pełnowymiarowego opakowania.
7. Rimmel - lakier do paznokci, miętowy, kupiłam bo nie mam aktualnie żadnego miętowego koloru, chociaż ten nie jest idealnym odcieniem, to kupiłam ze względu na promocję (10zł)
8. facelle - chusteczki do higieny intymnej (ok 4zł)
UWAGA UWAGA !
Oddam w dobre ręce masło MARIZA linia SPA poziomka. Otworzyłam je wczoraj i nie przypadło mi do gustu. Jest to odżywcze masło do ciała z olejkiem migdałowym i bawełną. Co mi nie pasuje to że jest bardzo gęste i trudne w nadkładaniu na ciało. Mimo to pięknie pachnie, dobrze nawilża, skóra jest gładka i odżywiona. Jednak aplikacja nie w moim stylu. Chyba jednak wolę mleczka.
Dlatego, jeżeli chcesz, zostaw komentarz. Oddam je za darmo, ale za przesyłkę trzeba zapłacić 6zł. Mogę wysłać na koszt odbierającego. Dodatkowo kosmetyk niespodzianka gratis. Jak zgłosi się mało osób, to kto pierwszy ten lepszy, jeżeli ponad 5 to wylosuję. Masło jest praktycznie nowe, użyte wczoraj, 1 raz.
Etykiety:
AA,
BeBeauty,
Biedronka,
curaprox,
facelle,
farbowanie,
filtr UV,
haul,
La roche-posay,
MARIZA,
masło do ciała,
Nail Tek,
oddam,
Oeparol,
Palette,
płyn do higieny intymnej,
Rimmel,
rozdanie,
Syrena,
zakupy
11 października 2012
A jednak? zmieniłam kolor włosów - Delia
Cześć,
Zmieniłam kolor włosów i chyba żałuję. Ale nie już nie żałuję, bo wróciły do normy.
Efekt absolutnie nie jest taki jak chciałam, uważam że mam teraz brązowo-siwe, wpadające w fiolet włosy. Lubię ciepłe kolory. Nie wiem co dalej zrobię i co zastosuję.
Jak pisałam chciałam przyciemnić całość i zrezygnować z ombre, ale znalazłam na blogu Co sroce wpadnie w oko, nowe farby L'Oreal, pewnie to tylko taki chwyt ale i tak jestem zauroczona włosami na opakowaniach. Myślałam, że ombre miało już swój czas i swój koniec, ale chyba jednak nie.
Może przyciemnię górę, a dół zostawię jasny. Bo jak wiecie kupiłam zmywalną farbę.
Chciałam zrobić notkę wcześniej, ale pomyślałam, że poczekam chociaż 3 mycia, żeby móc wydać wiarygodną opinię. Teraz już wcale nie mam tamtego koloru na włosach. Pomalowałam całe włosy.
Jak będziecie widzieć na zdjęciach obcięłam włosy, nie dużo ok 3cm. Dzięki temu końcówki są teraz w świetnym stanie. Moja nowa fryzjerka powiedziała mi, że końcówki końcówkami, ale mam strasznie zniszczone włosy na całej długość, w sensie że są strasznie posiepane. Jakby były cieniowane, chociaż nie były. Przeraziłam się ogromnie, ale dotychczas nie wprowadziłam żadnych istotnych zmian w pielęgnacji.
Ale nie o tym miała być notka, a o farbie Delia Henna
Plusy:
- krem na bazie naturalnej chny
- nie zawiera amoniaku i utleniaczy
- nie zniszczyła mi włosów
- dobra konsystencja, łatwość aplikacji
Minusy:
- krótki czas, zmywa się po 3- 4 razach
- kolor mało intensywny, praktycznie bardzo słabo widoczne, że włosy zostały pomalowane
- dają siwą, srebrną poświatę, włosy wydają się być szare
- jest napisane, że w zależności od odcienia nadaje różne refleksy, np. złotobrązowe, ciepłe.. nic takiego
- nie daje blasku ani połysku włosom
- włosy mają dziwny zapach, nawet po 2 myciach jest wyczuwalny
Ogólnie jestem niezadowolona, zdawałam sobie sprawę, że farba zejdzie z włosów, ale nie w takim tempie. Poza tym kolor mi sie nie podobał, na zdjęciach aż tak tego nie widać. Odcień moich włosów się wyrównał, ale nie był to kolor ciepły, tylko zimny chłodny. Na pewno nie wrócę do tego kremu koloryzującego z Deli.
Oczywiście zdjęcia.
Teraz. Pytałam Was wcześniej jak zmierzyć włosy. Zmierzyłam od początku do końca, bo nie wiem jak dokładnie się to robi i mają, już po obcięciu, 72 cm. Także do listopada, zobaczymy ile urosły :)
pozdrawiam serdecznie :) Przepraszam za tak chaotyczną notkę, ale pisałam ją prawie miesiąc :(
Zapraszam na strony: Allegro i sprzedaje :)
sunshine ;*
Zmieniłam kolor włosów i chyba żałuję. Ale nie już nie żałuję, bo wróciły do normy.
Efekt absolutnie nie jest taki jak chciałam, uważam że mam teraz brązowo-siwe, wpadające w fiolet włosy. Lubię ciepłe kolory. Nie wiem co dalej zrobię i co zastosuję.
Jak pisałam chciałam przyciemnić całość i zrezygnować z ombre, ale znalazłam na blogu Co sroce wpadnie w oko, nowe farby L'Oreal, pewnie to tylko taki chwyt ale i tak jestem zauroczona włosami na opakowaniach. Myślałam, że ombre miało już swój czas i swój koniec, ale chyba jednak nie.
Może przyciemnię górę, a dół zostawię jasny. Bo jak wiecie kupiłam zmywalną farbę.
Chciałam zrobić notkę wcześniej, ale pomyślałam, że poczekam chociaż 3 mycia, żeby móc wydać wiarygodną opinię. Teraz już wcale nie mam tamtego koloru na włosach. Pomalowałam całe włosy.
Jak będziecie widzieć na zdjęciach obcięłam włosy, nie dużo ok 3cm. Dzięki temu końcówki są teraz w świetnym stanie. Moja nowa fryzjerka powiedziała mi, że końcówki końcówkami, ale mam strasznie zniszczone włosy na całej długość, w sensie że są strasznie posiepane. Jakby były cieniowane, chociaż nie były. Przeraziłam się ogromnie, ale dotychczas nie wprowadziłam żadnych istotnych zmian w pielęgnacji.
Ale nie o tym miała być notka, a o farbie Delia Henna
Plusy:
- krem na bazie naturalnej chny
- nie zawiera amoniaku i utleniaczy
- nie zniszczyła mi włosów
- dobra konsystencja, łatwość aplikacji
Minusy:
- krótki czas, zmywa się po 3- 4 razach
- kolor mało intensywny, praktycznie bardzo słabo widoczne, że włosy zostały pomalowane
- dają siwą, srebrną poświatę, włosy wydają się być szare
- jest napisane, że w zależności od odcienia nadaje różne refleksy, np. złotobrązowe, ciepłe.. nic takiego
- nie daje blasku ani połysku włosom
- włosy mają dziwny zapach, nawet po 2 myciach jest wyczuwalny
Ogólnie jestem niezadowolona, zdawałam sobie sprawę, że farba zejdzie z włosów, ale nie w takim tempie. Poza tym kolor mi sie nie podobał, na zdjęciach aż tak tego nie widać. Odcień moich włosów się wyrównał, ale nie był to kolor ciepły, tylko zimny chłodny. Na pewno nie wrócę do tego kremu koloryzującego z Deli.
Oczywiście zdjęcia.
Teraz. Pytałam Was wcześniej jak zmierzyć włosy. Zmierzyłam od początku do końca, bo nie wiem jak dokładnie się to robi i mają, już po obcięciu, 72 cm. Także do listopada, zobaczymy ile urosły :)
pozdrawiam serdecznie :) Przepraszam za tak chaotyczną notkę, ale pisałam ją prawie miesiąc :(
Zapraszam na strony: Allegro i sprzedaje :)
sunshine ;*
Subskrybuj:
Posty (Atom)

