Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty

12 września 2013

Znana od lat nafta kosmetyczna, czy się sprawdza?

Dziś recenzja nafty kosmetycznej. Tym razem kupiłam firmy Anna z drożdżami. Nie wiem czy ma to większe znaczenie, bo używałam różnych wersji, np. z czarną rzodkwią, z witaminami oraz wersji zwykłej i oczywiście z drożdżami. Nie widzę większych różnic pomiędzy nimi.




Koszt to ok 7zł, wystarcza przy stosowaniu 2 x w tygodniu na jakieś 5-6m-cy. Stosuję głównie na skalp. Wcieram i pozostawiam na kilkanaście minut do godziny, lub zostawiam na noc (czego nie polecam).

Plusy:
- włosy są mocniejsze
- mają więcej blasku
- są sybkie
- ogólnie poprawia kondycję włosów, co jest zauważalne
- pojawiają siębaby hair
- dostępność
- wydajność
- cena

Minusy:
- ciężko ją zmyć z włosów (muszę myć włosy mocno oczyszczającym szamponem minimum 2-3 razy)
- gdy zostawimy na około godzinę jest dobrze (tylko delikatnie szczypie), ALE gdy zostawiałam na noc, aż bolała mnie skóra głowy (piekła)
- zapach (chyba większość wersji ma nieprzyjemny, ale akurat ta z drożdżami nie jest najgorsza)
- nie zauważyłam przyspieszenia wzrostu, ale pojawiały się baby hair
- gdy źle spłuczemy, może przetłuszczać włosy u nasady

Oceńcie same czy warto stosować naftę, mimo tylu wad to naprawdę dobry produkt, który poprawia ogólną kondycję włosów. Ja na pewno jeszcze kiedyś się skuszę. Zdecydowanie lepiej sprawdza się z żółtkiem jaja i olejem, jako maska. Ale na to trzeba mieć więcej czasu i lubić się bawić ;)