Cześć!
Dziś pzoostałosci z 2013 roku, szybko, krótko i zwięźle :)
1.syoss, color protect, odzywka - przetłuszcza moje włosy, zużyłam do golenia :) Nie kupię ponownie.
2. Schwarzkopf, Gliss Kur, total repair, odżywka w spreyu - niezła, łatwiej mogłam po niej rozczesać włosy, plus za zapach, ale nie zauważyłam odżywienia włosów. Recenzja -> KLIK Nie wiem czy kupię ponownie.
1. Dove, kremowy żel pod prysznic - świetny! zapach cudowny, konsystencja też mi się podoba a na dodatek nie przesusza a nawet delikatnie nawilża skórę! Kupię ponownie.
2. Garnier body, regenerujący balsam lipidowy - o ile mleczko z tej serii uwielbiałam to ten balsam mi nie podpasował, jest tępy, długo się wchłania i jakby tylko zostawia na ciele powłokę a nie nawilża ani odżywia. Recenzja -> KLIK Nie kupię ponownie.
3. Ziaja bloker - całkiem dobry, za taką cenę sprawdza się świetnie. Recenzja -> KLIK. Kupię ponownie.
4. Sally Hansen, Pedicure in a minute, peeling do stóp - całkiem fajny peeling, byłam z niego zadowolona, pozostawia gładą, nawilżoną skórę. Ale pewnie zechcę wypróbować coś nowego. Nie wiem czy kupię ponownie.
5. Sally Hansen, żel do golenia - nie polecam! wcale się nie sprawdził, próbowałam wiele razy, nie działa. Nie kupię ponownie.
1. Vichy Normaderm, żel oczyszczający - lubię go, za działanie i wydajność. Pewnie kupię ponownie. Recenzja -> KLIK.
2. Ziaja, mleczko oliwkowe do demakijażu - całkiem dobrze się sprawdzało, ale musialam uważać, bo gdy dostało się do oczu to mocno mnie piekły. Raczej nie kupię ponownie.
3. Ziaja, tonik aloesowy - tonik jak tonik, uwielbiam te z Ziaji, ale ten ma dośc nieprzyjemny zapach. Tego nie kupię ponownie.
4. Alterra, chusteczki nawilożne - trochę małe to nawilżenia chusteczek, za tak niską cenę przydają się do różnych rzeczy, ale zdecydowanie nie do demakijażu. Nie wiem czy kupię ponownie.
5. Joanna, sensual - oliwka po depilacji - bardzo ją lubię, ładnie łagodzi
6. Carmex - co tu dużo pisac, uwielbiam. Kupię ponownie.
7. Ziaja, maseczka oczyszczająca - moje ulubione maseczki to te z Ziaji, świetnie się sprawdzają i widać działanie. Łagodzi istniejące wypryski. Kupię ponownie.
8. Listerine Stay white, płyn do płukania jamy ustnej - byłam z niego zadowolona, sprawdzał się szczególnie na wyjazdach. Pewnie kupię ponownie.
9. AA Ultra odżywania, krem pod oczy - lubiłam go, polecam, Recenzja -> KLIK. Kupię ponownie.
Uff! dotrwałam do końca :D Miałyście któryś z tych kosmetyków? Polecacie czy nie?
pozdrawiam
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziaja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziaja. Pokaż wszystkie posty
24 stycznia 2014
15 listopada 2013
Zużycia października
Witajcie,
Jak zwykle spóźniona, ale nie przedłużając oto produkty, jakie udało mi się zużyć.
1. Orginal Source - żele pod prysznic, bardzo je lubiłam, szczególnie za zapach i konsystencję, były bardzo wydajne. Recenzja porównawcza -> Klik. Kupię ponownie.
1. L'Biotica regeneracja - konsystencja i wygląd jak zwykła wazelina. Nie zauważyłam spektakularnego efektu na rzęsach. Może były bardziej wzmocnione, elastyczne - nic poza tym. Nie kupię ponownie.
2. Lovea - woda termalna - tańsza niż te apteczne, ale bardzo dobra w działaniu, natomiast aplikator - spray wyrzucał za duże krople. Nie wiem czy kupię ponownie.
3. Almay - bronzer do twarzy - nie sprawdził się u mnie, nieodpowiedni odcień, ale nie tworzył plam, za co plus. Nie kupię ponownie.
1. CosmoSpa - olej arganowy. Miałam zrobić recenzję, ale nie miało to sensu. Używałam na włosy, na skórę twarzy i na rozstępy a pozostałość z rąk wcierałam w skórki. Sprawdził się do nawilżenia twarzy, końcówki włosów także były w dobrym stanie i zapobiegał ich wysuszeniu. Poprawy skórek wokół paznokci nie zauważyłam, jak i również nie zmniejszył rozstępów. Mimo to pewnie kupię ponownie.
2. Anna, nafta kosmetyczna - lubię ją, u mnie prze regularnym stosowaniu pojawiają się baby hair, ale jest to dość czasochłonny i nieprzyjemny (zapach) zabieg. Recenzja -> klik. Pewnie kiedyś kupię ponownie.
1. Apteczny krem do rąk z mocznikiem i wit. E - był świetny. Idealnie zmiękczał i nawilżał dłonie.
2. Ziaja bloker - lubię go, ale nie wiem czy kupię ponownie. Chyba będę próbować innych kosmetyków. Recenzja -> kilk.
1. e.l.f. - lakier Nude - dobry lakier w przyzwoitej cenie. Szkoda, że teraz trzeba zamawiać ze strony niemieckiej, dlatego nie kupię ponownie.
2. Vichy normaderm - krem do twarzy, bardzo dobry krem, ładnie nawilża i jednocześnie matuje buzię. Myślę, że po kilki próbkach jakie zużyłam kupię pełnowymiarowe opakowanie.
3. Vichy dermablend - podkład, dla mnie chyba za mocny, sama nie wiem, mam jeszcze próbki i będę testować dalej.
To tyle, dziękuję za dotrwanie do końca. pozdrawiam
Zapraszam na moją wyprzedaż -> KLIK
Jak zwykle spóźniona, ale nie przedłużając oto produkty, jakie udało mi się zużyć.
1. Dax Cashmere - podkład, 12h to nie wytrzymuje, ale jest całkiem dobry. Zastanawiam się czy do niego nie powrócić. Recenzja -> klik. Pewnie kupię ponownie.
2. Vipera - podkład. Nie sprawdził się u mnie i leżał jakiś czas nie używany, aż się przeterminował. Jest zdecydowanie za gęsty, za tępo się rozprowadza i dawał efekt maski. Nie polecam. Nie kupię ponownie.
1. L'Biotica regeneracja - konsystencja i wygląd jak zwykła wazelina. Nie zauważyłam spektakularnego efektu na rzęsach. Może były bardziej wzmocnione, elastyczne - nic poza tym. Nie kupię ponownie.
2. Lovea - woda termalna - tańsza niż te apteczne, ale bardzo dobra w działaniu, natomiast aplikator - spray wyrzucał za duże krople. Nie wiem czy kupię ponownie.
3. Almay - bronzer do twarzy - nie sprawdził się u mnie, nieodpowiedni odcień, ale nie tworzył plam, za co plus. Nie kupię ponownie.
1. CosmoSpa - olej arganowy. Miałam zrobić recenzję, ale nie miało to sensu. Używałam na włosy, na skórę twarzy i na rozstępy a pozostałość z rąk wcierałam w skórki. Sprawdził się do nawilżenia twarzy, końcówki włosów także były w dobrym stanie i zapobiegał ich wysuszeniu. Poprawy skórek wokół paznokci nie zauważyłam, jak i również nie zmniejszył rozstępów. Mimo to pewnie kupię ponownie.
2. Anna, nafta kosmetyczna - lubię ją, u mnie prze regularnym stosowaniu pojawiają się baby hair, ale jest to dość czasochłonny i nieprzyjemny (zapach) zabieg. Recenzja -> klik. Pewnie kiedyś kupię ponownie.
1. Apteczny krem do rąk z mocznikiem i wit. E - był świetny. Idealnie zmiękczał i nawilżał dłonie.
2. Ziaja bloker - lubię go, ale nie wiem czy kupię ponownie. Chyba będę próbować innych kosmetyków. Recenzja -> kilk.
1. e.l.f. - lakier Nude - dobry lakier w przyzwoitej cenie. Szkoda, że teraz trzeba zamawiać ze strony niemieckiej, dlatego nie kupię ponownie.
2. Vichy normaderm - krem do twarzy, bardzo dobry krem, ładnie nawilża i jednocześnie matuje buzię. Myślę, że po kilki próbkach jakie zużyłam kupię pełnowymiarowe opakowanie.
3. Vichy dermablend - podkład, dla mnie chyba za mocny, sama nie wiem, mam jeszcze próbki i będę testować dalej.
To tyle, dziękuję za dotrwanie do końca. pozdrawiam
Zapraszam na moją wyprzedaż -> KLIK
Etykiety:
Anna,
Cashmere,
CosmoSpa,
Dax,
e.l.f.,
l'biotica,
lovea,
nafta kosmetyczna,
olej arganowy,
Orginal Source,
projekt denko,
Vichy,
Vipera,
Ziaja,
zużycia
4 października 2013
Małe zakupy
Witajcie
Przygotowuje kilka nowych postów, ale zanim się pojawią to pokażę Wam małe zakupy :) Niby nic specjalnego a cieszą.
1. Avene TriAcneal - zawsze używałam Effaclar Duo, więc postanowiłam spróbować tego produktu. Efekty i recenzja niebawem. (Allegro ok 45zł)
2. Bourjois healthy mix 54 - fajny podkład ale chyba za mało kryjący (Allegro ok 38zł)
3. Max Factor false lash effect - wersja limitowana, chyba gorsza niż standardowa :( (Allegro ok 30zł)
4. Szczoteczka do mycia buzi - miałam wcześniej z Oriflame i była miękka i przyjemna, ta jest szorstka i nie dam rady używać jej do buzi. (Allegro ok 3-4zł)
5. Patyczki do manicure (Allegro ok 2zł)
6. Pędzel do nakładania farby (Allegro ok 2 zł)
7. Palette, szampon koloryzujący (do 24 myć) ciemna czekolada (Rosssman ok 10zł) - jeszcze nie używałam, ale na pewno dam znać jaki wyszedł kolor i jak długo się utrzymał
1. Dove, żel pod prysznic, mleczko migdałowe i hibiskus - jest świetny, nie wiem czemu zawsze Dove omijałam szerokim łukiem. (Rossman ok 10zł)
2. Ziaja, oliwka do masażu - używam do baniek chińskich, recenzja i efekty niebawem. (Rossman ok 18zł)
3. Cliniqe - próbka podkładu i tuszu do rzęs (wymieniłam stary tusz i podkład)
4. Płatki kosmetyczne (Rossman ok 3zł)
to tyle! jak widzicie niedługo wiele recenzji i efektów różnych kuracji ;)
pozdrawiam
sunshine
Przygotowuje kilka nowych postów, ale zanim się pojawią to pokażę Wam małe zakupy :) Niby nic specjalnego a cieszą.
1. Avene TriAcneal - zawsze używałam Effaclar Duo, więc postanowiłam spróbować tego produktu. Efekty i recenzja niebawem. (Allegro ok 45zł)
2. Bourjois healthy mix 54 - fajny podkład ale chyba za mało kryjący (Allegro ok 38zł)
3. Max Factor false lash effect - wersja limitowana, chyba gorsza niż standardowa :( (Allegro ok 30zł)
4. Szczoteczka do mycia buzi - miałam wcześniej z Oriflame i była miękka i przyjemna, ta jest szorstka i nie dam rady używać jej do buzi. (Allegro ok 3-4zł)
5. Patyczki do manicure (Allegro ok 2zł)
6. Pędzel do nakładania farby (Allegro ok 2 zł)
7. Palette, szampon koloryzujący (do 24 myć) ciemna czekolada (Rosssman ok 10zł) - jeszcze nie używałam, ale na pewno dam znać jaki wyszedł kolor i jak długo się utrzymał
1. Dove, żel pod prysznic, mleczko migdałowe i hibiskus - jest świetny, nie wiem czemu zawsze Dove omijałam szerokim łukiem. (Rossman ok 10zł)
2. Ziaja, oliwka do masażu - używam do baniek chińskich, recenzja i efekty niebawem. (Rossman ok 18zł)
3. Cliniqe - próbka podkładu i tuszu do rzęs (wymieniłam stary tusz i podkład)
4. Płatki kosmetyczne (Rossman ok 3zł)
to tyle! jak widzicie niedługo wiele recenzji i efektów różnych kuracji ;)
pozdrawiam
sunshine
22 września 2013
Powakacyjny projekt denko - czyli garść mini recenzji
Witajcie!
Zbierałam i zbierałam, aż zaczęło wychodzić z torby. Nie przedłużając wstępu zapraszam na krótkie recenzje i podsumowanie zużyć z ostatnich 2-3 miesięcy. Pogoda jest okropna, aż nic się nie chce robić, dlatego nadrabiam zaległości blogowo-internetowe.
1. Orginal Source, żele pod prysznic - robiłam i nich recenzję porównawczą KLIK (zachęcam do zerknięcia), lubię je, są wydajne, ładnie pachną i w promocji można je nabyć za niewielkie pieniądze. Kupię ponownie.
1. Oeparol, pomadka ochronna - nie przypadła mi do gustu, brak zapachu, smaku. Działanie mierne. Recenzja -> KLIK Nie kupię ponownie.
2. Ziaja, krem, masło kakaowe - ma dziwną konsystencje, trochę wodną. Lubię jego zapach, działanie jest całkiem dobre. Ale używałam na ciało/ręce. Także za wiele nie mogę powiedzieć. Nie wiem czy kupię ponownie.
3. Iwostin Purritin - krem na noc - był średni, recenzja -> KLIK. Nie kupię ponownie.
4. La Roche Posay, Effaclar DUO - mój ulubiony żel, działa! to najważniejsze. To chyba 5 opakowanie. Aktualnie skusiłam się na Avene Triacneal, zobaczymy jak się sprawdzi. Mimo to myślę, że kupię ponownie.
5. Oriflame - punktowy preparat na wypryski. Nie działa i tyle. Bubel. Recenzja -> KLIK. Nie kupię ponownie.
1. Mariza, sól do kąpieli, jabłko - bardzo fajna sól, ślicznie pachnie, zmiękcza naskórek. Cena jest jednak dość wysoka. Nie wiem czy kupię ponownie.
2. gąbka Konjac - recenzja ->KLIK. Lubię ją i kupiłam ponownie.
3. Gąbka do makijażu - chyba wolę palce albo pędzel. Nie kupię ponownie.
4. Próbka podkładu
5. Avon, stara pomadka color trend - nie lubiłam jej. Nie kupię ponownie.
6. Sally Hansen, korektor - był słaby, nie krył ani cieni ani wyprysków. Ale jakoś go wymęczyłam. Nie kupię ponownie.
7. Gillette, wkład do maszynki, Venus Embrace - lubię, sprawdza się dobrze. Kupię ponownie.
Zbierałam i zbierałam, aż zaczęło wychodzić z torby. Nie przedłużając wstępu zapraszam na krótkie recenzje i podsumowanie zużyć z ostatnich 2-3 miesięcy. Pogoda jest okropna, aż nic się nie chce robić, dlatego nadrabiam zaległości blogowo-internetowe.
1. Orginal Source, żele pod prysznic - robiłam i nich recenzję porównawczą KLIK (zachęcam do zerknięcia), lubię je, są wydajne, ładnie pachną i w promocji można je nabyć za niewielkie pieniądze. Kupię ponownie.
1. Love2MIX Organics - szampon z ektsraktem z organicznej pomarańczy i papryczki chili. Recenzja -> KLIK. Był dobry, ale mnie nie zachwycił. Nie wiem czy kupię ponownie.
2. Tołpa, oczyszczający szampon normalizujący - nie zauważyłam "normalizacji" poza tym nic mu nie mogę zarzucić. Recenzja -> KLIK. Raczej nie kupię ponownie.
1. Bourjois tonik witaminowy - tonik jak tonik, bez rewelacji a cena wyższa niż przeciętny tonik z Ziaji. Recenzja KLIK. Nie kupię ponownie.
2. Bourjois płyn micelarny - mój ulubiony produkt do demakijażu, świetnie zmywa, nie szczypie w oczy, jest dość tani i wydajny. Co ważne nie pozostawia lepiej warstwy. Recenzja -> KLIK. Kupię ponownie.
3. Ziaja pro, peeling z mikroglanulkami - rzeczywiście bardzo mocny, typowy zdzierak. Dzięki temu czułam, że naprawdę działa. Recenzja -> KLIK. Nie wiem czy kupię ponownie.
1. Eveline, intensywne serum wyszczuplające - lubię je i tyle, nie przeszkadza mi efekt delikatnego chłodzenia. Ale jak mam być szczera to nie widziałam wielkiej różnicy w zmniejszeniu cellulitu, chociaż skóra po nim zdecydowanie jest bardziej napięta i jędrna. Raczej kupię ponownie.
2. Johnson's baby, oliwka - dla mnie jest dobra, ale używałam mało regularnie bo nie za bardzo lubię oliwki. Zużyłam, bo zaczęłam używać baniek chińskich, ale o tym później. Nie wiem czy kupię ponownie.
1. BeBeauty, zmywacz do paznokci - dobry, ale wolałam starą wersję zmywacza z biedronki, poza tym był tańszy. Wypróbowałam dwie dostępne wersje i nie zauważyłam różnicy w użytkowaniu. Zachowam opakowanie, bo jest wygodne. Raczej nie kupię ponownie.
2. isana, zmywacz do paznokci - bardzo go polubiłam, dobrze, dokładnie zmywa lakier, nie wysusza skórek, jest dość wydajny i tańszy niż ten z Biedronki. Kupię ponownie.
3. Lakiery do paznokci, albo zgęstniały albo się rozwarstwiły. Bardzo lubiłam niebieski z Miss Sporty i bordo z Paese - te akurat wykończyłam.
1. Oeparol, pomadka ochronna - nie przypadła mi do gustu, brak zapachu, smaku. Działanie mierne. Recenzja -> KLIK Nie kupię ponownie.
2. Ziaja, krem, masło kakaowe - ma dziwną konsystencje, trochę wodną. Lubię jego zapach, działanie jest całkiem dobre. Ale używałam na ciało/ręce. Także za wiele nie mogę powiedzieć. Nie wiem czy kupię ponownie.
3. Iwostin Purritin - krem na noc - był średni, recenzja -> KLIK. Nie kupię ponownie.
4. La Roche Posay, Effaclar DUO - mój ulubiony żel, działa! to najważniejsze. To chyba 5 opakowanie. Aktualnie skusiłam się na Avene Triacneal, zobaczymy jak się sprawdzi. Mimo to myślę, że kupię ponownie.
5. Oriflame - punktowy preparat na wypryski. Nie działa i tyle. Bubel. Recenzja -> KLIK. Nie kupię ponownie.
1. facelle intim, żel do higieny intymnej - w tej kwestii nie mam mu nic do zarzucenia. Łagodzi, jest delikatny, ma świeży zapach. Tani i wydajny. Nie lubię opakowania bo zgina się w pół i potem nie chce stać, ale to kwestia czysto techniczna. Jeżeli chodzi o mycie włosów, to średnio się sprawdził. Recenzja -> KLIK. Kupię ponownie.
2. facelle intim - chusteczki do higieny intymnej - bardzo je lubię, są dobre idealnie się sprawdzają zarówno w podróży, na wyjazdach i gdy potrzebujemy odświeżenia. Nie są za mokre ani za mało nawilżone. Kupię ponownie.
1. Mariza, sól do kąpieli, jabłko - bardzo fajna sól, ślicznie pachnie, zmiękcza naskórek. Cena jest jednak dość wysoka. Nie wiem czy kupię ponownie.
2. gąbka Konjac - recenzja ->KLIK. Lubię ją i kupiłam ponownie.
3. Gąbka do makijażu - chyba wolę palce albo pędzel. Nie kupię ponownie.
4. Próbka podkładu
5. Avon, stara pomadka color trend - nie lubiłam jej. Nie kupię ponownie.
6. Sally Hansen, korektor - był słaby, nie krył ani cieni ani wyprysków. Ale jakoś go wymęczyłam. Nie kupię ponownie.
7. Gillette, wkład do maszynki, Venus Embrace - lubię, sprawdza się dobrze. Kupię ponownie.
próbki: lubię Effaclar Duo, podkład Clinique wcale się u mnie nie sprawdził. Za to spodobał mi się krem Vichy Idealia.
Uff, to na tyle! :) pozdrawiam i do następnego posta ;D
Etykiety:
BeBeauty,
Bourjois,
Eveline,
facelle,
Gillette,
Inglot,
Isana,
Iwostin,
Johnson's,
La roche-posay,
Love2mix organic,
MARIZA,
Oeparol,
Orginal Source,
oriflame,
Paese,
Tołpa,
Ziaja,
Ziaja pro
9 czerwca 2013
Potrójne zakupy z Rossmanna i krem z apteki :)
Cześć wszystkim :)
Post na szybko, pokażę wam co kupiłam i jak mocno ucierpiał na tym mój portfel. Miałam już nic nie kupować, ale jak zwykle nie wyszło. Byłam 3 razy w Rossmanie, raz już po promocji :) wiem, że późno pokazuje co kupiłam, ale zginęły mi zdjęcia i musiałam robić jeszcze raz. Zapraszam do zerknięcia co upolowałam, chcecie jakąś recenzję? piszcie ;)
Ostatnie zakupy, zacznę od zakupu w aptece, wszystkie pozostałe produkty są z Rossmanna :)
1. Pharmaceris A, skóra alergiczna i wrażliwa, lekki krem głęboko nawilżający, SPF 20 z prezentem peeling enzymatyczny, 35zł (wiele z was polecało, więc kupiłam)
2. Facelle, płyn do higieny intymnej fresh, 2,99zł (wolę wersję sensitive, ale był tani więc wzięłam ten)
3. Facelle, podpaski, 2,99zł
4. Gąbka konjac, 6,29zł (kiedyś była za 15zł, a bardzo ją lubię, wiec ponownie kupiłam)
5. Lilibe, patyczki kosmetyczne, 1,19zł
1. Orginal source, żel pod prysznic, truskawkowy, 5,49zł
2. Orginal source, żel pod prysznic, pomarańcza i lukrecja, 5,49zł (raz kupiłam te żele i ciągle do nich wracam, uwielbiam za ich zapachy)
3.Ziaja, naturalne oliwkowe mleczko do demakijażu oczu, oczyszczanie twarzy, 4,59 zł (kupiłam na spróbowanie)
4. Ziaja tonik nagietkowy, 3,29zł
5. Ziaja tonik ogórkowy, 3,39zł (bardzo lubię te toniki są tani i spełniają swoją funkcję, kupiłam te 2 bo więcej już nie było)
1. Bourjois, płyn micelarny do demakijażu, mój HIT, 8,39zł
2. Ziaja, masło kakaowe, 2,19zł (kupiłam na wypróbowanie)
3. Alterra, chusteczki, 1,99 zł (nigdy ich nie próbowałam a opinię są skrajnie różne, ja chyba jestem na tak)
4. Nivea, lip butter, 5,99zł
5. Ziaja, maseczki, bardzo je lubię, każda za 0,89 zł

1. Rimmel, Salon Pro lakier do paznokci, 702 simply sizzling 11,39 zł
2. Rimmel Apocalips, błyszczyk, 102 Nova, 14,39 zł (starałam się doprać kolor błyszczyka do lakieru)
3. Rimmel, pomadka Katy, lasting finish 101 Rouge a levres, 11,39 zł
4. Wibo, eye liner, 4,39 zł (zawiódł mnie ostatnio eye liner z Catrice, wypróbuję ten)
5. Wibo, tusz dorzęs growing lashes, 5,79 zł (kupiłam go ponownie, chociaż się osypuje po kilku godzinach)
Uff to tyle, dobrnęłam do końca, trochę tego kupiłam, wpadło Wam coś w oko?
pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje i do następnego postu
Post na szybko, pokażę wam co kupiłam i jak mocno ucierpiał na tym mój portfel. Miałam już nic nie kupować, ale jak zwykle nie wyszło. Byłam 3 razy w Rossmanie, raz już po promocji :) wiem, że późno pokazuje co kupiłam, ale zginęły mi zdjęcia i musiałam robić jeszcze raz. Zapraszam do zerknięcia co upolowałam, chcecie jakąś recenzję? piszcie ;)
Ostatnie zakupy, zacznę od zakupu w aptece, wszystkie pozostałe produkty są z Rossmanna :)
1. Pharmaceris A, skóra alergiczna i wrażliwa, lekki krem głęboko nawilżający, SPF 20 z prezentem peeling enzymatyczny, 35zł (wiele z was polecało, więc kupiłam)
2. Facelle, płyn do higieny intymnej fresh, 2,99zł (wolę wersję sensitive, ale był tani więc wzięłam ten)
3. Facelle, podpaski, 2,99zł
4. Gąbka konjac, 6,29zł (kiedyś była za 15zł, a bardzo ją lubię, wiec ponownie kupiłam)
5. Lilibe, patyczki kosmetyczne, 1,19zł
1. Orginal source, żel pod prysznic, truskawkowy, 5,49zł
2. Orginal source, żel pod prysznic, pomarańcza i lukrecja, 5,49zł (raz kupiłam te żele i ciągle do nich wracam, uwielbiam za ich zapachy)
3.Ziaja, naturalne oliwkowe mleczko do demakijażu oczu, oczyszczanie twarzy, 4,59 zł (kupiłam na spróbowanie)
4. Ziaja tonik nagietkowy, 3,29zł
5. Ziaja tonik ogórkowy, 3,39zł (bardzo lubię te toniki są tani i spełniają swoją funkcję, kupiłam te 2 bo więcej już nie było)
1. Bourjois, płyn micelarny do demakijażu, mój HIT, 8,39zł
2. Ziaja, masło kakaowe, 2,19zł (kupiłam na wypróbowanie)
3. Alterra, chusteczki, 1,99 zł (nigdy ich nie próbowałam a opinię są skrajnie różne, ja chyba jestem na tak)
4. Nivea, lip butter, 5,99zł
5. Ziaja, maseczki, bardzo je lubię, każda za 0,89 zł
1. Rimmel, Salon Pro lakier do paznokci, 702 simply sizzling 11,39 zł
2. Rimmel Apocalips, błyszczyk, 102 Nova, 14,39 zł (starałam się doprać kolor błyszczyka do lakieru)
3. Rimmel, pomadka Katy, lasting finish 101 Rouge a levres, 11,39 zł
4. Wibo, eye liner, 4,39 zł (zawiódł mnie ostatnio eye liner z Catrice, wypróbuję ten)
5. Wibo, tusz dorzęs growing lashes, 5,79 zł (kupiłam go ponownie, chociaż się osypuje po kilku godzinach)
Uff to tyle, dobrnęłam do końca, trochę tego kupiłam, wpadło Wam coś w oko?
pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje i do następnego postu
15 maja 2013
Zużycia kwietnia 2013
Obiecałam sobie, że będę częściej robiła projekt denko i tak też się dzieje. Po miesiącu przychodzę do was z kolejnymi zużyciami. Trochę się tego nazbierało mimo wszystko. Nie przedłużając zapraszam na krótkie recenzje zużytych produktów.
W tym miesiącu dodałam oznaczenia, czy kupię dany produkt ponownie.
Kupię ponownie
Nie wiem czy kupię ponownie
Nie kupię ponownie
1. John Frieda, sheer blonde, go blonder - spray rozjaśniający do włosów. Okropnie wysusza włosy, daje bardzo slaby efekt i standardowa cena zbyt wygórowana, u naturalnych blondynek da ładne refleksy, ale pozostałym osobom nie polecam. Wystarczył na 3 zabiegi moich włosów. Nie kupię ponownie
2. Joanna z apteczki babuni, odżywka do włosów wzmacniająca. Dla mnie zdecydowania za słaba, rzadka konsystencja, ale ładny ziołowy zapach. Recenzja --> klik. Nie kupię ponownie
3. Nafta kosmetyczna - używałam bardzo nieregularnie, ale i tak widziałam efekty, włosy były bardziej lśniące i gładkie. Jednak bardzo trudną ją zmyć z włosów. Kupię ponownie (nawet kupiłam ale wersję z dodatkiem drożdży).
1. Alterra, olejek do pasażu - ładny zapach, ale po jakimś czasie może drażnić, bo jest intensywny. Używałam głównie do ciała, gdzie była nie wydajna. Na włosach sprawdzała się u mnie średnio. Recenzja --> klik. Nie wiem czy kupię ponownie
2. Nivea, ujędrniający żel antycellulitowy - brak efektów, długie wchłanianie. U mnie się nie sprawdził. Nie kupię ponownie.
3. Ziaja, reduktor cellulitu, serum drenujące rebuild - tutaj ciężko mi określić, bo serum wystarczyło mi tylko na 2 tygodnie stosowania, więc bardzo słaba wydajność. Cena prawie 20zł. Mimo to szybko się wchłania, daje bardzo delikatne uczucie chłodzenia, prawie go nie ma. Fajnie ujędrnia. Kupię ponownie jak będzie promocja.
1. BeBeauty Spa, sól do kąpieli, oliwka - tania, dobra, ładnie pachnie. Używam głównie do moczenia stóp. Kupię ponownie
2. Prokudent, płyn do płukania jamy ustnej - okropny i tyle. Nie kupię ponownie
3. AA Wrażliwa Natura, płyn micelarny - bardzo słabo zmywa makijaż, mimo to dość wydajny i tani. Jest delikatny, sprawdza się przy lekkim makijażu. Nie kupię ponownie tej wersji, na inną się na pewno skuszę.
4. Oriflame, krem do rąk - ładny zapach, działanie średnie. Lubię kremy Oriflame, ale ten mi nie przypadł do gustu. Nie kupię ponownie
1. Joanna Sensual, plastry do depilacji ciała - dobre plastry, ładnie usuwają włoski, dołączona oliwka redukuje podrażnienia. Ale dla mnie za dużo zachodu z plastrami jeżeli chodzi o ciało. Nie wiem czy kupię ponownie
2. Gillette, maszynka do golenia Venus ProSkin - bardzo dobra maszynka, ładnie goli, bez zacięć i podrażnień. Wkłady nie należą do najtańszych. Jedna maszynka starcza mi na ok 2 tyg. Kupię ponownie.
3. Vipera, Velvet Skin - krem do depilacji i balsam po depilacji - krem bardzo dobry, dobrze radził sobie nawet z mocnym owłosieniem, taka saszetka wystarczyła mi na depilację obu rąk i pach. Balsam zdecydowanie na nie. Nie wiem czy kupię ponownie
I na koniec próbki i inne.
1. Marion, hair therapy, gorąca kuracja do włosów z olejkami, dzika róża i olej jojoba - świetny produkt, fajnie się rozgrzewa, jednak na długość moich włosów byłby niezbędne 2 opakowania. Dodatkowo świetny zapach! Kupię ponownie
2. Nivea - próbki kremów - wysypało mnie po nich Nie kupię ponownie
3. Physiogel, żel do mycia twarzy - super, miałam pełnowymiarowe opakowanie i bardzo lubiłam. Recenzja --> klik Kupię ponownie
4. Nivea, płatki oczyszczające na nos - lubię je i od czasu do czasu stosuje. Nie wiem czy kupię ponownie
5. Dermogal A+E, rybki - używam do nawilżenia twarzy oraz czasami na końcówki włosów. Uwielbiam je. Kupię ponownie
6. Vichy lipometric - po próbce nie widzę działania, ale szybko się wchłania Nie kupię ponownie
7. Dr. Irena Eris Body Art - również nie zauważyłam działania, ale dobrze się wchłania i zostawia gładką skórę. Nie wiem czy kupię ponownie
Wyrzutki: gąbeczka, pędzelek e.l.f do podkładu, kredka rozświetlająca, błyszczyk Maybeliine.
Dobrnęłam do końca, niby już połowa maja. Ale zdjęcia robiłam wcześniej :)
MOJE AUKCJE --> ZAPRASZAM KLIK
W tym miesiącu dodałam oznaczenia, czy kupię dany produkt ponownie.
Kupię ponownie
Nie wiem czy kupię ponownie
Nie kupię ponownie
1. John Frieda, sheer blonde, go blonder - spray rozjaśniający do włosów. Okropnie wysusza włosy, daje bardzo slaby efekt i standardowa cena zbyt wygórowana, u naturalnych blondynek da ładne refleksy, ale pozostałym osobom nie polecam. Wystarczył na 3 zabiegi moich włosów. Nie kupię ponownie
2. Joanna z apteczki babuni, odżywka do włosów wzmacniająca. Dla mnie zdecydowania za słaba, rzadka konsystencja, ale ładny ziołowy zapach. Recenzja --> klik. Nie kupię ponownie
3. Nafta kosmetyczna - używałam bardzo nieregularnie, ale i tak widziałam efekty, włosy były bardziej lśniące i gładkie. Jednak bardzo trudną ją zmyć z włosów. Kupię ponownie (nawet kupiłam ale wersję z dodatkiem drożdży).
1. Alterra, olejek do pasażu - ładny zapach, ale po jakimś czasie może drażnić, bo jest intensywny. Używałam głównie do ciała, gdzie była nie wydajna. Na włosach sprawdzała się u mnie średnio. Recenzja --> klik. Nie wiem czy kupię ponownie
2. Nivea, ujędrniający żel antycellulitowy - brak efektów, długie wchłanianie. U mnie się nie sprawdził. Nie kupię ponownie.
3. Ziaja, reduktor cellulitu, serum drenujące rebuild - tutaj ciężko mi określić, bo serum wystarczyło mi tylko na 2 tygodnie stosowania, więc bardzo słaba wydajność. Cena prawie 20zł. Mimo to szybko się wchłania, daje bardzo delikatne uczucie chłodzenia, prawie go nie ma. Fajnie ujędrnia. Kupię ponownie jak będzie promocja.
1. BeBeauty Spa, sól do kąpieli, oliwka - tania, dobra, ładnie pachnie. Używam głównie do moczenia stóp. Kupię ponownie
2. Prokudent, płyn do płukania jamy ustnej - okropny i tyle. Nie kupię ponownie
3. AA Wrażliwa Natura, płyn micelarny - bardzo słabo zmywa makijaż, mimo to dość wydajny i tani. Jest delikatny, sprawdza się przy lekkim makijażu. Nie kupię ponownie tej wersji, na inną się na pewno skuszę.
4. Oriflame, krem do rąk - ładny zapach, działanie średnie. Lubię kremy Oriflame, ale ten mi nie przypadł do gustu. Nie kupię ponownie
1. Joanna Sensual, plastry do depilacji ciała - dobre plastry, ładnie usuwają włoski, dołączona oliwka redukuje podrażnienia. Ale dla mnie za dużo zachodu z plastrami jeżeli chodzi o ciało. Nie wiem czy kupię ponownie
2. Gillette, maszynka do golenia Venus ProSkin - bardzo dobra maszynka, ładnie goli, bez zacięć i podrażnień. Wkłady nie należą do najtańszych. Jedna maszynka starcza mi na ok 2 tyg. Kupię ponownie.
3. Vipera, Velvet Skin - krem do depilacji i balsam po depilacji - krem bardzo dobry, dobrze radził sobie nawet z mocnym owłosieniem, taka saszetka wystarczyła mi na depilację obu rąk i pach. Balsam zdecydowanie na nie. Nie wiem czy kupię ponownie
I na koniec próbki i inne.
1. Marion, hair therapy, gorąca kuracja do włosów z olejkami, dzika róża i olej jojoba - świetny produkt, fajnie się rozgrzewa, jednak na długość moich włosów byłby niezbędne 2 opakowania. Dodatkowo świetny zapach! Kupię ponownie
2. Nivea - próbki kremów - wysypało mnie po nich Nie kupię ponownie
3. Physiogel, żel do mycia twarzy - super, miałam pełnowymiarowe opakowanie i bardzo lubiłam. Recenzja --> klik Kupię ponownie
4. Nivea, płatki oczyszczające na nos - lubię je i od czasu do czasu stosuje. Nie wiem czy kupię ponownie
5. Dermogal A+E, rybki - używam do nawilżenia twarzy oraz czasami na końcówki włosów. Uwielbiam je. Kupię ponownie
6. Vichy lipometric - po próbce nie widzę działania, ale szybko się wchłania Nie kupię ponownie
7. Dr. Irena Eris Body Art - również nie zauważyłam działania, ale dobrze się wchłania i zostawia gładką skórę. Nie wiem czy kupię ponownie
Wyrzutki: gąbeczka, pędzelek e.l.f do podkładu, kredka rozświetlająca, błyszczyk Maybeliine.
Dobrnęłam do końca, niby już połowa maja. Ale zdjęcia robiłam wcześniej :)
MOJE AUKCJE --> ZAPRASZAM KLIK
Etykiety:
AA,
Alterra,
BeBeauty,
Gillette,
Joanna,
John Frieda,
Marion,
nafta,
Nivea,
oriflame,
projekt denko,
serum antycellulitowe,
Vipera,
włosy,
Ziaja,
zużycia
24 lutego 2013
OGROMNY projekt denko! :) mini recenzje
Dziś przychodzę do Was z wielkim postem, czyli projektem denko. Za każdym razem, gdy obiecuję sobie, że kolejny zrobię za miesiąc, góra dwa ten czas się przedłuża. Ten projekt jest chyba z 4 m-cy!
Nie przedłużając, zapraszam!
1. Oriflame, Body cream - masło do ciała, ładnie pachnie, ale słabo nawilża. Mimo to po nałożeniu skora jest jedwabiście gładka i pachnąca. Plusem jest też to, że szubko się wchłania.
2. L'oreal, perfect slim - żel wyszczuplający, stosowałam go razem z masażerem, ale nic nie działał, na dodatek bardzo słabo się wchłaniał i często rolował na skórze, nie zużyłam go do końca. Nie kupię ponownie nigdy!
1. Nailty, zmywacz do paznokci - był świetny, ale niestety wycofany.
2. Oriflame, odżywka do paznokci - recenzja TUTAJ
3. Gold, lakier - wysechł, dawno go nie używałam, nie mam zdania
4. Zalotka - niestety, ale gąbeczka wewnątrz się już zużyła
5. pasta do zebów Colgate - może zębów nie wybieli, ale ładnie odświeża, dobrze myje i na pewno zapobiega przebarwieniom
6. Gillette, maszynki Venus Breeze - słabsze niż Venus Embrace, ale nie były złe. Venus Embrace - recenzja TUTAJ
1. Cleanic - patyczki kosmetyczne, fajne, dokładnie można poprawić makijaż, ale dla mnie nie są koniecznością, wystarczą mi zwykłe patyczki.
2. Naomi Campbell cat deluxe - perfumy, kocham je! :)
1. Krem/żel do powiek i pod oczy - u mnie sie nie sprawdził, używała go moja mama, ale też nie była zadowolona.
2. La Roche Posay, Effaclar Duo - żel przeciwtrądzikowi, jest świetny, znalazł się w moich ulubieńcach roku, serdecznie polecam wypróbować. Mam kolejne opakowanie i myślę, że nie przestanę kupować.
3. Tisane - pomadka ochronna, lubiłam ją. Jest dobra i wygodna, myślę, że do niej powrócę. Świetnie nawilża, nie jest za twarda ani za miękka, ślicznie pachnie i doskonale chroni moje usta.
4. Isana - pomadka wiśniowa, w skrócie zwykła kolorowa wazelina, na dodatek nie działająca na moje usta. Równie dobrze mogłabym jej nie stosować, nie polecam.
1. Astor - biała kredka - twarda, szorstka, nie nadaje się do niczego.
2. Avon - srebrna kredka - również zrobiła się twarda i nie nadająca się do użycia.
3. Isa Dora - podkład sheer to cover fundation - nie mój kolor, dostałam go od cioci, w lato się sprawdzał, ale nie współgra z moją cerą i nie ma sensu go trzymać.
4. Maybelline - DreamMatte mousse - podkład w musie, jest okropny, starałam się go zużyć ponad 2 lata go mam i niestety wyrzucam prawie połowę opakowania. Okropnie podkreśla suche skórki, mało kryje, nie wyrównuje kolorytu i mocno się odznacza na twarzy. Definitywnie nie polecam i nigdy nie kupię ponownie.
5. Max Factor Lasting performance - jeden z podkładów do których wracam, ten już mi się prawie skończył, ale niestety zaczął się rolować na twarzy i ciemnieć, dlatego resztkę wyrzucam. Mimo to serdecznie go polecam, jeden z tych podkładów, który trzeba wypróbować. Ładnie kryje, stapia się z cerą, matuje na spory czas, nie daje efektu maski. Ogólnie jestem na plus. Pewnie jeszcze kiedyś kupię.
6. Tester z Max Factor - nie byłam zadowolona i ciężko było cokolwiek wydobyć z tego pojemniczka, kupiony na Allegro.
7. e.l.f. - tinted moisturizer - świetny krem tonujący, przepięknie delikatnie pachniał, ładnie wyrównywał koloryt cery, miał kremową konsystencję i ogólnie byłam z niego bardzo zadowolona. Myślę, że jeszcze kiedyś kupię ponownie, może na lato. Zawiera też spf.
8. Avon - cień w kulce/rolce, kolor śliczny, ładny delikatny, rozświetlający, ale niestety mocno się osypuje. Nie zużyje i wyrzucam.
9. Próbka jakiegoś podkładu z Marizy - użyłam kilka razy i nie byłam zadowolona. Na pewno nie skuszę się na pełnowymiarowy produkt.
10. AA Oceanic - odżywka w żelu do rzęs, używałam jej jakiś czas temu, ale nie zauważyłam efektów działania. Mimo to ma ładne, metalowe opakowanie. Nie kupię ponownie.
11. Artdeco - tusz, wodoodporny, świetny idealnie rozdzielał rzęsy, 3 warstwy dawały mega efekt. Problemem było zmycie go, bo naprawdę mocno siedział na rzęsach. Nie ma mowy o osypywaniu się czy kruszeniu. Polecam.
12. Oriflame - wonder lash mascara - jeden z tuszy, które polecam i kupuję już któryś z kolei, chyba 4. Ma różnej długości rzęski na szczoteczce i świetnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, po 3 warstwach są mega pogrubione i wyglądają na sztuczne. Na pewno kupię ponownie.
1. BeBeauty Spa - sól orzeźwiająca - sól jak sól, ładnie pachnie, zmiękcza ciało / stopy. Byłam z niej zadowolona i cena jest bardzo atrakcyjna. Na pewno kupię jeszcze nie raz.
2. Isana creme dusche - kremowy żel pod prysznic - ładny, delikatny zapach, tani, ale średnio wydajny. Kupuję systematycznie, tylko że różne zapachy.
3. Isana olejek do mycia - nie polecam, recenzja TUTAJ
4. Oriflame nature secret - żel z drobinkami, nie jest to peeling, ale naprawdę fajny, orzeźwiający. Fajnie, delikatnie złuszczał naskórek. Był także dość wydajny. Myślę, że kiedyś jeszcze się na niego skuszę.
5. BeBeauty Spa peeling do ciała, mango - zapach jest sztuczny, ale sam peeling całkiem dobry. Niestety jest mało wydajny, starczył mi na jakieś 4-5 użyć. Nie kupię ponownie, wolę mój domowy peeling domowy.
6. Intimea - emulsja do higieny intymnej - nie podrażnia, nie wysusza, ale też nie pomaga. Nie łagodzi podrażnień, wolę Lactacyd. Nie kupie ponownie.
1. Borjuois - płyn micelarny - świetny produkt, recenzja TUTAJ
2. Physiogel - emulsja do oczyszczania twarzy i demakijażu - bardzo ją lubiłam, recenzja TUTAJ
3. Avene - woda termalna, woda jak woda. Bardzo ją lubię i nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy bez wody termalnej. Ogólnie byłam z niej zadowolona.
4. Bielenda - Avokado - dwufazowy płyn do demakijażu, recenzja TUTAJ
5. La Roche Posay - płyn micelarny, miniaturka - działa podobnie jak nie słabiej od Bourjois, a cena o wiele wyższa, dlatego na pewno nie kupię pełnowymiarowego produktu.
6. Ziaja sopot spa - bubel, recenzja TUTAJ
Wiele różnych próbek. Nie będę ich recenzować. Mogę tylko powiedzieć, że jestem zadowolona z szamponu emolium oraz wszystkich pokazanych tu produktów La Roche Posay.
Uff dobrnęłam do końca. Jeżeli chcecie dowiedzieć się o jakimś produkcie nieco więcej to piszcie :)
pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje i do następnego!
Nie przedłużając, zapraszam!
1. Oriflame, Body cream - masło do ciała, ładnie pachnie, ale słabo nawilża. Mimo to po nałożeniu skora jest jedwabiście gładka i pachnąca. Plusem jest też to, że szubko się wchłania.
2. L'oreal, perfect slim - żel wyszczuplający, stosowałam go razem z masażerem, ale nic nie działał, na dodatek bardzo słabo się wchłaniał i często rolował na skórze, nie zużyłam go do końca. Nie kupię ponownie nigdy!
1. Nailty, zmywacz do paznokci - był świetny, ale niestety wycofany.
2. Oriflame, odżywka do paznokci - recenzja TUTAJ
3. Gold, lakier - wysechł, dawno go nie używałam, nie mam zdania
4. Zalotka - niestety, ale gąbeczka wewnątrz się już zużyła
5. pasta do zebów Colgate - może zębów nie wybieli, ale ładnie odświeża, dobrze myje i na pewno zapobiega przebarwieniom
6. Gillette, maszynki Venus Breeze - słabsze niż Venus Embrace, ale nie były złe. Venus Embrace - recenzja TUTAJ
1. Cleanic - patyczki kosmetyczne, fajne, dokładnie można poprawić makijaż, ale dla mnie nie są koniecznością, wystarczą mi zwykłe patyczki.
2. Naomi Campbell cat deluxe - perfumy, kocham je! :)
1. Krem/żel do powiek i pod oczy - u mnie sie nie sprawdził, używała go moja mama, ale też nie była zadowolona.
2. La Roche Posay, Effaclar Duo - żel przeciwtrądzikowi, jest świetny, znalazł się w moich ulubieńcach roku, serdecznie polecam wypróbować. Mam kolejne opakowanie i myślę, że nie przestanę kupować.
3. Tisane - pomadka ochronna, lubiłam ją. Jest dobra i wygodna, myślę, że do niej powrócę. Świetnie nawilża, nie jest za twarda ani za miękka, ślicznie pachnie i doskonale chroni moje usta.
4. Isana - pomadka wiśniowa, w skrócie zwykła kolorowa wazelina, na dodatek nie działająca na moje usta. Równie dobrze mogłabym jej nie stosować, nie polecam.
1. Astor - biała kredka - twarda, szorstka, nie nadaje się do niczego.
2. Avon - srebrna kredka - również zrobiła się twarda i nie nadająca się do użycia.
3. Isa Dora - podkład sheer to cover fundation - nie mój kolor, dostałam go od cioci, w lato się sprawdzał, ale nie współgra z moją cerą i nie ma sensu go trzymać.
4. Maybelline - DreamMatte mousse - podkład w musie, jest okropny, starałam się go zużyć ponad 2 lata go mam i niestety wyrzucam prawie połowę opakowania. Okropnie podkreśla suche skórki, mało kryje, nie wyrównuje kolorytu i mocno się odznacza na twarzy. Definitywnie nie polecam i nigdy nie kupię ponownie.
5. Max Factor Lasting performance - jeden z podkładów do których wracam, ten już mi się prawie skończył, ale niestety zaczął się rolować na twarzy i ciemnieć, dlatego resztkę wyrzucam. Mimo to serdecznie go polecam, jeden z tych podkładów, który trzeba wypróbować. Ładnie kryje, stapia się z cerą, matuje na spory czas, nie daje efektu maski. Ogólnie jestem na plus. Pewnie jeszcze kiedyś kupię.
6. Tester z Max Factor - nie byłam zadowolona i ciężko było cokolwiek wydobyć z tego pojemniczka, kupiony na Allegro.
7. e.l.f. - tinted moisturizer - świetny krem tonujący, przepięknie delikatnie pachniał, ładnie wyrównywał koloryt cery, miał kremową konsystencję i ogólnie byłam z niego bardzo zadowolona. Myślę, że jeszcze kiedyś kupię ponownie, może na lato. Zawiera też spf.
8. Avon - cień w kulce/rolce, kolor śliczny, ładny delikatny, rozświetlający, ale niestety mocno się osypuje. Nie zużyje i wyrzucam.
9. Próbka jakiegoś podkładu z Marizy - użyłam kilka razy i nie byłam zadowolona. Na pewno nie skuszę się na pełnowymiarowy produkt.
10. AA Oceanic - odżywka w żelu do rzęs, używałam jej jakiś czas temu, ale nie zauważyłam efektów działania. Mimo to ma ładne, metalowe opakowanie. Nie kupię ponownie.
11. Artdeco - tusz, wodoodporny, świetny idealnie rozdzielał rzęsy, 3 warstwy dawały mega efekt. Problemem było zmycie go, bo naprawdę mocno siedział na rzęsach. Nie ma mowy o osypywaniu się czy kruszeniu. Polecam.
12. Oriflame - wonder lash mascara - jeden z tuszy, które polecam i kupuję już któryś z kolei, chyba 4. Ma różnej długości rzęski na szczoteczce i świetnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, po 3 warstwach są mega pogrubione i wyglądają na sztuczne. Na pewno kupię ponownie.
1. BeBeauty Spa - sól orzeźwiająca - sól jak sól, ładnie pachnie, zmiękcza ciało / stopy. Byłam z niej zadowolona i cena jest bardzo atrakcyjna. Na pewno kupię jeszcze nie raz.
2. Isana creme dusche - kremowy żel pod prysznic - ładny, delikatny zapach, tani, ale średnio wydajny. Kupuję systematycznie, tylko że różne zapachy.
3. Isana olejek do mycia - nie polecam, recenzja TUTAJ
4. Oriflame nature secret - żel z drobinkami, nie jest to peeling, ale naprawdę fajny, orzeźwiający. Fajnie, delikatnie złuszczał naskórek. Był także dość wydajny. Myślę, że kiedyś jeszcze się na niego skuszę.
5. BeBeauty Spa peeling do ciała, mango - zapach jest sztuczny, ale sam peeling całkiem dobry. Niestety jest mało wydajny, starczył mi na jakieś 4-5 użyć. Nie kupię ponownie, wolę mój domowy peeling domowy.
6. Intimea - emulsja do higieny intymnej - nie podrażnia, nie wysusza, ale też nie pomaga. Nie łagodzi podrażnień, wolę Lactacyd. Nie kupie ponownie.
1. Borjuois - płyn micelarny - świetny produkt, recenzja TUTAJ
2. Physiogel - emulsja do oczyszczania twarzy i demakijażu - bardzo ją lubiłam, recenzja TUTAJ
3. Avene - woda termalna, woda jak woda. Bardzo ją lubię i nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy bez wody termalnej. Ogólnie byłam z niej zadowolona.
4. Bielenda - Avokado - dwufazowy płyn do demakijażu, recenzja TUTAJ
5. La Roche Posay - płyn micelarny, miniaturka - działa podobnie jak nie słabiej od Bourjois, a cena o wiele wyższa, dlatego na pewno nie kupię pełnowymiarowego produktu.
6. Ziaja sopot spa - bubel, recenzja TUTAJ
1. Mydlarnia św. Franciszka - opakowanie po szamponie w kostce, mam co do niego mieszane uczucia. Pozostawię go bez opinii.
2. Dermena - szampon przeciw wypadaniu włosów - jest dobry, wzmacnia włosy i bardzo go lubię.
3. Klorane - suchy szampon, miniaturka - recenzja TUTAJ
4. Barwa Ziołowa - szampon pokrzywowy, przeciw przetłuszczaniu się włosów. Takiego efektu nie zauważyłam, był bardzo tani ale także bardzo wydajny. Na razie nie skusze się na kolejny. Recenzja TUTAJ
5. Babydream szampon dla dzieci - świetny produkt, ulubieniec roku. Zdecydowanie polecam.
6. Organic Aid - szampon truskawkowy - pachnie sztucznie, dobrze myje włosy, ale ma konsystencje wody. Nie jest też w żaden sposób organiczny, dlatego nie polecam i nie kupię ponownie.
1. Liść pokrzywy i ziele skrzypu. Zioła, które piję aby wspomóc moje włosy. Ale o tym jeszcze napiszę.
2. Xena - błonnik w tabletkach do rozgryzania - zjadłam całe opakowanie, ale nie zauważyłam większych efektów.
Wiele różnych próbek. Nie będę ich recenzować. Mogę tylko powiedzieć, że jestem zadowolona z szamponu emolium oraz wszystkich pokazanych tu produktów La Roche Posay.
Uff dobrnęłam do końca. Jeżeli chcecie dowiedzieć się o jakimś produkcie nieco więcej to piszcie :)
pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje i do następnego!
Etykiety:
AA,
Artdeco,
Astor,
Avene,
BeBeauty,
Bielenda,
Bourjois,
e.l.f.,
Isa Dora,
Isana,
L'oreal,
La roche-posay,
MARIZA,
Max Factor,
Maybelline,
Naomi Campbell,
oriflame,
Physiogel cleanser,
Tisane,
Ziaja
19 października 2012
Ziaja pro - profesjonalny peeling dla zwykłych ludzi ;)
Cześć dziewczyny!
Dziś o peelingu, który gości u mnie już długi czas, a mianowicie Ziaja Pro Peeling z mikrogranulkami, mocny. Program oczyszczający do cery tłustej, mieszanej i normalnej.
Musze na wstępie zaznaczyć, że jest to produkt profesjonalny, więc dostępny, tylko dla salonów kosmetycznych. Ale ale można go dostać np. na allegro za cenę 12-20 zł. Ja ponad 1,5 roku temu dałam o wiele więcej. (mam starszą wersję 250 ml, aktualnie dostępna to 270 ml, skład się praktycznie nie zmienił)
Jak informuje producent jest to peeling oczyszczający, bardzo mocny, naprawdę mocny i intensywnie ścierający naskórek. Na opakowaniu jest zaznaczone, że powinniśmy masować nim twarz przez 10 min, co dla mnie jest zdecydowanie za długo. Wystarcza 2-3 min max, potem mocno boli i nie ma co się męczyć ;)
Mam nadzieję, że widać na zdjęciach, że peeling jest bardzo gęsty, składa się tak naprawdę z samych mikrogranulek, które w moim mniemaniu nie są wcale takie mikro. Jest świetnym zdzierakiem, ale pamiętajmy, że to nasza twarz, więc warto być delikatnym.
Jest to produkt bezzapachowy. Jeżeli chodzi o opakowanie, to bardzo wygodne z pompką, ale jest białe i słabo widać ile zostało produktu. Ale tym się nie przejmujmy, bo na jeden zabieg spokojnie wystarczy jedna pompka a takich będzie tutaj setki. Jest bardzo wydajny, mam go prawie 2 lata i zużyłam ok 2/3 opakowania. (pewnie niektórzy powiedzą, że się przeterminował, ale jest zamknięty, nic się tam nie dostaje i działa dalej tak samo, wiec używam) Musze zaznaczyć, że używam go dość systematycznie raz na tydzień lub dwa.
Jeżeli zapytacie o działanie, to jest mocne. Naprawdę oczyszcza twarz, pozbędziemy się niepotrzebnej warstwy naskórka, zarówno z twarzy jak i dekoltu. Złuszcza martwe warstwy naskórka, odblokowuje pory. Cera po takim peelingu jest gładka, czysta, świeża i bardzo łatwo i szybko wchłania każdy krem/kosmetyk jaki na nią nałożymy. Pobudza odnowę naskórka i sprawia, że skóra jest promienna. Może kogoś interesuje działanie przeciwtrądzikowe, to ciężko mi powiedzieć, na pewno dzięki niemu szybciej i dokładniej pozbędziemy się grudek, zaskórników.
Preparat został przetestowany klinicznie i dermatologicznie. Zawiera ekstrakt z tymianku, lukrecji, białej herbaty oraz prowitaminę B5.
Nie widzę minusów w tym produkcie, działa jak trzeba jest peelingiem i spełnia swoje zadanie. Jedynie nie polecam go osobom z problemami skórnymi np. świeżymi ranami, rozszerzonymi naczynkami.
To tyle, naprawdę serdecznie polecam! Jeden z produktów, które lubię od długiego czasu i wcale mi się nie znudził, jak się skończy to kupię ponownie. Mój HIT na KWC jak i innych 57 osób ;) ocena tam to 4,59 na 5 więc o czymś świadczy ;)
Tym chyba miłym akcentem kończę moją wypowiedź i do następnej notki.
pozdrawiam
sunshine <3
Zapraszam Allegro i Wymianka/sprzedaż
Dziś o peelingu, który gości u mnie już długi czas, a mianowicie Ziaja Pro Peeling z mikrogranulkami, mocny. Program oczyszczający do cery tłustej, mieszanej i normalnej.
Musze na wstępie zaznaczyć, że jest to produkt profesjonalny, więc dostępny, tylko dla salonów kosmetycznych. Ale ale można go dostać np. na allegro za cenę 12-20 zł. Ja ponad 1,5 roku temu dałam o wiele więcej. (mam starszą wersję 250 ml, aktualnie dostępna to 270 ml, skład się praktycznie nie zmienił)
Jak informuje producent jest to peeling oczyszczający, bardzo mocny, naprawdę mocny i intensywnie ścierający naskórek. Na opakowaniu jest zaznaczone, że powinniśmy masować nim twarz przez 10 min, co dla mnie jest zdecydowanie za długo. Wystarcza 2-3 min max, potem mocno boli i nie ma co się męczyć ;)
Mam nadzieję, że widać na zdjęciach, że peeling jest bardzo gęsty, składa się tak naprawdę z samych mikrogranulek, które w moim mniemaniu nie są wcale takie mikro. Jest świetnym zdzierakiem, ale pamiętajmy, że to nasza twarz, więc warto być delikatnym.
Jest to produkt bezzapachowy. Jeżeli chodzi o opakowanie, to bardzo wygodne z pompką, ale jest białe i słabo widać ile zostało produktu. Ale tym się nie przejmujmy, bo na jeden zabieg spokojnie wystarczy jedna pompka a takich będzie tutaj setki. Jest bardzo wydajny, mam go prawie 2 lata i zużyłam ok 2/3 opakowania. (pewnie niektórzy powiedzą, że się przeterminował, ale jest zamknięty, nic się tam nie dostaje i działa dalej tak samo, wiec używam) Musze zaznaczyć, że używam go dość systematycznie raz na tydzień lub dwa.
Jeżeli zapytacie o działanie, to jest mocne. Naprawdę oczyszcza twarz, pozbędziemy się niepotrzebnej warstwy naskórka, zarówno z twarzy jak i dekoltu. Złuszcza martwe warstwy naskórka, odblokowuje pory. Cera po takim peelingu jest gładka, czysta, świeża i bardzo łatwo i szybko wchłania każdy krem/kosmetyk jaki na nią nałożymy. Pobudza odnowę naskórka i sprawia, że skóra jest promienna. Może kogoś interesuje działanie przeciwtrądzikowe, to ciężko mi powiedzieć, na pewno dzięki niemu szybciej i dokładniej pozbędziemy się grudek, zaskórników.
Preparat został przetestowany klinicznie i dermatologicznie. Zawiera ekstrakt z tymianku, lukrecji, białej herbaty oraz prowitaminę B5.
Nie widzę minusów w tym produkcie, działa jak trzeba jest peelingiem i spełnia swoje zadanie. Jedynie nie polecam go osobom z problemami skórnymi np. świeżymi ranami, rozszerzonymi naczynkami.
To tyle, naprawdę serdecznie polecam! Jeden z produktów, które lubię od długiego czasu i wcale mi się nie znudził, jak się skończy to kupię ponownie. Mój HIT na KWC jak i innych 57 osób ;) ocena tam to 4,59 na 5 więc o czymś świadczy ;)
Tym chyba miłym akcentem kończę moją wypowiedź i do następnej notki.
pozdrawiam
sunshine <3
Zapraszam Allegro i Wymianka/sprzedaż
10 lipca 2012
Projekt denko - marzec-czerwiec
To zaczynamy, bo trochę się tego nazbierało:)

Włosy:
1. Szampon do włosów suchych, aloesowy, Ziaja - recenzja klik
2. Szampon do włosów, Fitomed - recenzja klik
3. Dwie mgiełki z Avonu, przy porządkowaniu znalazłam je, są przeterminowane i wcześniej nie byłam z nich zadowolona.
Ciało:
1. Kremowe mydło pod prysznic, Ziaja masło kakaowe - płyn pod prysznic uwielbiam za zapach, nie wysusza mojej skóry, jest naprawdę dobre :) Moje ulubione od Ziaji :)
2. Regenerujący balsam do ciała BeBeauty - balsam z Biedronki jest naprawdę świetny, dobrze nawilża, szybko się wchłania, pachnie zieloną herbatą a na dodatek jest tani! :) serdecznie polecam
3. Peeling do ciała winogrono, BeBeauty, również z Biedronki, dla mnie za słaby, na dodatek mało wydajny, zdecydowanie bardziej wolę swój domowej roboty peeling kawowy :) zapach też mało przypomina winogrono.
4. Wygładzające masło do ciała spa Azja z ekstraktem z bawełny - było naprawdę dobre jak za 5 zł nie można chcieć więcej, nawilża, wygładza, ładnie pachnie, dość szybko się wchłania, ma odpowiednią dla masła konsystencję. Naprawdę byłam z niego bardzo zadowolona:)
Twarz:
1. Płyn micelarny AA - recenzja klik
2. Mleczko do demakijażu, ogórkowe Ziaja - mleczko naprawdę przyjemne, ładnie zmywa makijaż, trzeba chwilkę potrzymać wacik i potem zmyć. Dobrze sobie radzi, ładnie pachnie, po demakijażu występuje na twarzy delikatna warstwa po nim ale jest to przyjemne a twarz nie jest ściągnięta. Za niską cenę, naprawdę dobre mleczko.
3. Iwostin sensitia krem intensywnie nawilżający - recenzja klik
4. Effaclar Duo, La roche posay - kupiłam kolejne opakowanie, narazie nie chcę za wiele pisać na pewno pojawi się dokładniejsza recenzja :)
5. Vichy woda termalna - w te upały niezastąpiona! wykorzystałam całą, używam do makijażu zarówno utrwalenia całości, przed nim jak i w ciągu dnia do odświeżenia. Uwielbiam, niekoniecznie musi być ta, szczerze powiedziawszy to z Avene jakoś najbardziej mi się spodobała, ale ta też jest dobra.
Inne:
1. Lactacyd płyn do higieny intymnej - dla mnie najlepszy, odpowiednie pH, brak mydła, zawiera kwas mlekowy, który wspomaga naszą fizjologiczną florę. Nie należy do najtańszych, ale warto go wypróbować.
2. Avon foot works - krem do stóp o zapachu kawy, ślicznie pachniał, dobrze nawilżał, ale się przeterminował i to dość dużo, nie zauważyłam wcześniej a nie jestem zbyt systematyczna w stosowaniu preparatów do pielęgnacji stóp.
3. Magnez magnum forte, Zdrovit - magnez najlepiej działa na mnie właśnie w postaci tabletek musujących, polecam wam właśnie ten :)
4. Pasta do zębów Colgate Max White One - pasta ta fajnie odświeża oddech, dobrze myje i zapobiega a także niweluje przebarwienia po kawie czy herbacie, to już chyba 3 tubka z kolei
5.Zużyte wkłady do maszynki Gillette Venus Embrace - były świetne, recenzja całej maszynki tutaj.
Kolorówka:
1. Podkład Affinitone Maybelline, odcień 17 rose beige - jeden z moich ulubionych podkładów, krycie średnie, ładnie stapia się z cerą, jest praktycznie niewidoczny jednocześnie wyrównuje koloryt skóry i jest delikatnie rozświetlający. Długo utrzymuje się na twarzy po przypudrowaniu również na długo buzia zostaje matowa. Za cenę ok 20 zł jest naprawdę świetny myślę, że jeszcze do niego powrócę.
2. Sally Hansen teflon tuff - lakier bezbarwny zapewniający twardość i wzmacniający płytkę paznokcia. Był ogólnie bardzo dobry, stosowałam go jako bazę i nie miałam żadnych problemów z paznokciami. Również chronił płytkę przed przebarwieniami, Stosowałam go rzadko jako lakier nawierzchniowy, ale w tej roli również się sprawdzał.
3. Carmex moisture plus - recenzja tutaj
4. Róż do policzków Astor, kolor sunkissed gold - bardzo ładny odcień, idealny do opalonej skóry, niestety mój jakiś czas temu miał wypadek i nie udało mi się nim malować w formie sypkiej, ponieważ wtedy ciężko uzyskać delikatny, normalny efekt. Kolor intensywny, róż ma ładne rozświetlające drobinki, absolutnie nie wyglądają na brokat. Długo utrzymywał się na twarzy, ale trzeba było nauczyć się go nakładać, ponieważ był bardzo mocno napigmentowany.
5. Tusz L'oreal Intensifique - bardzo dobry pogrubiający tusz, ale niestety zaczął się kruszyć i muszę go wyrzucić.
6. Baza pod cienie z Kobo - świetna! recenzja kilk to już jej końcówka, niestety wyschła, służyła mi ok 1,5 roku wiec naprawdę długo.
Kilka próbek i maseczek :)
To tyle wiem, że post tasiemiec ale tyle się tego nazbierało. Wiem, że kilka rzeczy przez przypadek wyrzuciłam od razu, ale ktoś z domowników zrobił to za mnie, mam na myśli szczególnie jakieś żele pod prysznic itp. produkty. :) następnym razem postaram się więcej rzeczy zatrzymać i robić częściej takie podsumowanie żeby nikogo nie zanudzić długością postów.
pozdrawiam w te upalne dni :)
Włosy:
1. Szampon do włosów suchych, aloesowy, Ziaja - recenzja klik
2. Szampon do włosów, Fitomed - recenzja klik
3. Dwie mgiełki z Avonu, przy porządkowaniu znalazłam je, są przeterminowane i wcześniej nie byłam z nich zadowolona.
Ciało:
1. Kremowe mydło pod prysznic, Ziaja masło kakaowe - płyn pod prysznic uwielbiam za zapach, nie wysusza mojej skóry, jest naprawdę dobre :) Moje ulubione od Ziaji :)
2. Regenerujący balsam do ciała BeBeauty - balsam z Biedronki jest naprawdę świetny, dobrze nawilża, szybko się wchłania, pachnie zieloną herbatą a na dodatek jest tani! :) serdecznie polecam
3. Peeling do ciała winogrono, BeBeauty, również z Biedronki, dla mnie za słaby, na dodatek mało wydajny, zdecydowanie bardziej wolę swój domowej roboty peeling kawowy :) zapach też mało przypomina winogrono.
4. Wygładzające masło do ciała spa Azja z ekstraktem z bawełny - było naprawdę dobre jak za 5 zł nie można chcieć więcej, nawilża, wygładza, ładnie pachnie, dość szybko się wchłania, ma odpowiednią dla masła konsystencję. Naprawdę byłam z niego bardzo zadowolona:)
Twarz:
1. Płyn micelarny AA - recenzja klik
2. Mleczko do demakijażu, ogórkowe Ziaja - mleczko naprawdę przyjemne, ładnie zmywa makijaż, trzeba chwilkę potrzymać wacik i potem zmyć. Dobrze sobie radzi, ładnie pachnie, po demakijażu występuje na twarzy delikatna warstwa po nim ale jest to przyjemne a twarz nie jest ściągnięta. Za niską cenę, naprawdę dobre mleczko.
3. Iwostin sensitia krem intensywnie nawilżający - recenzja klik
4. Effaclar Duo, La roche posay - kupiłam kolejne opakowanie, narazie nie chcę za wiele pisać na pewno pojawi się dokładniejsza recenzja :)
5. Vichy woda termalna - w te upały niezastąpiona! wykorzystałam całą, używam do makijażu zarówno utrwalenia całości, przed nim jak i w ciągu dnia do odświeżenia. Uwielbiam, niekoniecznie musi być ta, szczerze powiedziawszy to z Avene jakoś najbardziej mi się spodobała, ale ta też jest dobra.
Inne:
1. Lactacyd płyn do higieny intymnej - dla mnie najlepszy, odpowiednie pH, brak mydła, zawiera kwas mlekowy, który wspomaga naszą fizjologiczną florę. Nie należy do najtańszych, ale warto go wypróbować.
2. Avon foot works - krem do stóp o zapachu kawy, ślicznie pachniał, dobrze nawilżał, ale się przeterminował i to dość dużo, nie zauważyłam wcześniej a nie jestem zbyt systematyczna w stosowaniu preparatów do pielęgnacji stóp.
3. Magnez magnum forte, Zdrovit - magnez najlepiej działa na mnie właśnie w postaci tabletek musujących, polecam wam właśnie ten :)
4. Pasta do zębów Colgate Max White One - pasta ta fajnie odświeża oddech, dobrze myje i zapobiega a także niweluje przebarwienia po kawie czy herbacie, to już chyba 3 tubka z kolei
5.Zużyte wkłady do maszynki Gillette Venus Embrace - były świetne, recenzja całej maszynki tutaj.
Kolorówka:
1. Podkład Affinitone Maybelline, odcień 17 rose beige - jeden z moich ulubionych podkładów, krycie średnie, ładnie stapia się z cerą, jest praktycznie niewidoczny jednocześnie wyrównuje koloryt skóry i jest delikatnie rozświetlający. Długo utrzymuje się na twarzy po przypudrowaniu również na długo buzia zostaje matowa. Za cenę ok 20 zł jest naprawdę świetny myślę, że jeszcze do niego powrócę.
2. Sally Hansen teflon tuff - lakier bezbarwny zapewniający twardość i wzmacniający płytkę paznokcia. Był ogólnie bardzo dobry, stosowałam go jako bazę i nie miałam żadnych problemów z paznokciami. Również chronił płytkę przed przebarwieniami, Stosowałam go rzadko jako lakier nawierzchniowy, ale w tej roli również się sprawdzał.
3. Carmex moisture plus - recenzja tutaj
4. Róż do policzków Astor, kolor sunkissed gold - bardzo ładny odcień, idealny do opalonej skóry, niestety mój jakiś czas temu miał wypadek i nie udało mi się nim malować w formie sypkiej, ponieważ wtedy ciężko uzyskać delikatny, normalny efekt. Kolor intensywny, róż ma ładne rozświetlające drobinki, absolutnie nie wyglądają na brokat. Długo utrzymywał się na twarzy, ale trzeba było nauczyć się go nakładać, ponieważ był bardzo mocno napigmentowany.
5. Tusz L'oreal Intensifique - bardzo dobry pogrubiający tusz, ale niestety zaczął się kruszyć i muszę go wyrzucić.
6. Baza pod cienie z Kobo - świetna! recenzja kilk to już jej końcówka, niestety wyschła, służyła mi ok 1,5 roku wiec naprawdę długo.
Kilka próbek i maseczek :)
To tyle wiem, że post tasiemiec ale tyle się tego nazbierało. Wiem, że kilka rzeczy przez przypadek wyrzuciłam od razu, ale ktoś z domowników zrobił to za mnie, mam na myśli szczególnie jakieś żele pod prysznic itp. produkty. :) następnym razem postaram się więcej rzeczy zatrzymać i robić częściej takie podsumowanie żeby nikogo nie zanudzić długością postów.
pozdrawiam w te upalne dni :)
Etykiety:
AA,
Affinitone,
Astor,
avon,
BeBeauty,
Biedronka,
carmex,
Colgate,
demakijaż,
Effaclar duo,
FITOMED,
Iwostin,
Kobo,
L'oreal,
Lactacyd,
projekt denko,
recenzja,
Vichy,
Ziaja,
zużycia
Subskrybuj:
Posty (Atom)