Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossmann. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossmann. Pokaż wszystkie posty

11 stycznia 2014

Zakupy ! czyli coś co lubię najbardziej a moje konto zdecydowanie mniej

Witajcie,
Dawno mnie nie było, cóż. Nie mam czasu na nic. Dosłownie.
Oto co kupiłam:


1. Isana Med, żel do mycia z mocznikiem 3,59zł
2. Wibo, lakiery każdy za 3,09zł
3. Isana Med, żel do mycia 3,59zł
4. Maybelline BB 13,79zł
5. Maybelline Color Whisper 16,79zł
6. Rimmel Last Finish 11,99zł
7. Miss Sporty pomadka 5,99zł
8. Lovely maskary, każda za 5,39zł
9. Wibo, maskara 5,79zł
10. Tołpa, krem do rąk  5,99zł
11. Paese, lakier 7,99zł
12. Maybeliine Affinitone, puder 12,59zł
13. Miss Sporty odżywka 4,79zł
14. Pharmaceris, podkład 36zł


1. Isana, odżywka 3,99zł
2. Szampon babydream 3,99zł
3. pędzel ecotools 23,99zł


Niestety nie pamiętam cen. Ale zamawiałam z ich trony internetowej. W promocji były płyny micelarne, po ok 12 i 18zł za duży.

To tyle, pozdrawiam i do następnego!

4 października 2013

Małe zakupy

Witajcie
Przygotowuje kilka nowych postów, ale zanim się pojawią to pokażę Wam małe zakupy :) Niby nic specjalnego a cieszą.

1. Avene TriAcneal - zawsze używałam Effaclar Duo, więc postanowiłam spróbować tego produktu. Efekty i recenzja niebawem. (Allegro ok 45zł)
2. Bourjois healthy mix 54 - fajny podkład ale chyba za mało kryjący (Allegro ok 38zł)
3. Max Factor false lash effect - wersja limitowana, chyba gorsza niż standardowa :( (Allegro ok 30zł)
4. Szczoteczka do mycia buzi - miałam wcześniej z Oriflame i była miękka i przyjemna, ta jest szorstka i nie dam rady używać jej do buzi. (Allegro ok 3-4zł)
5. Patyczki do manicure (Allegro ok 2zł)
6. Pędzel do nakładania farby (Allegro ok 2 zł)
7. Palette, szampon koloryzujący (do 24 myć) ciemna czekolada (Rosssman ok 10zł) - jeszcze nie używałam, ale na pewno dam znać jaki wyszedł kolor i jak długo się utrzymał

























1. Dove, żel pod prysznic, mleczko migdałowe i hibiskus - jest świetny, nie wiem czemu zawsze Dove omijałam szerokim łukiem. (Rossman ok 10zł)
2. Ziaja, oliwka do masażu - używam do baniek chińskich, recenzja i efekty niebawem. (Rossman ok 18zł)
3. Cliniqe - próbka podkładu i tuszu do rzęs (wymieniłam stary tusz i podkład)
4. Płatki kosmetyczne (Rossman ok 3zł)

to tyle! jak widzicie niedługo wiele recenzji i efektów różnych kuracji ;)

pozdrawiam
sunshine

6 lipca 2013

Rosyjskie, niemieckie i inne specjały czyli zakupy :)

Cześć dziewczyny, znów zaszalałam.

Obiecuję sobie, ze to koniec zakupów, ale wiem że tylko tak mówię,  Oto jakie dobroci przyszły wczoraj w paczce.


Na zdjęciu oprócz rosyjskich specjałów o których za moment, to jest:
1*. Garnier, regenerujący balsam lipidowy - 9,99 zł (Rossmann)
2*. Isana, zmywacz do paznokci - ok 4zł (Rossmann)
3*. Gliss Kur, ekspresowa odżywka regeneracyjna - 6,99 zł (Kaufland) -> żal było nie wziąć

I teraz rosyjskie smakołyki ze strony KOKARDI (nie jestem w żaden sposób powiązana z tym sklepem)

1. Love2mix organic, Szampon do wszystkich rodzajów włosów 13,17 zł
2. Organic Therapy, złoty scrub do twarzy 13,51 zł
3. Organic Shop, błotna maseczka do twarzy 13,52 zł
4. Recepty Babuszki Agafii, szampon wzmacniający 11,81 zł
5. Receptury Babuszki Agafii, szampon na łopianowym propolisie 15,21 zł
6. Alverde, Regenerujący szampon do włosów 14,31 zł
7. Receptury Babuszki Agafii, Wzmacniający balsam do włosów 12,66 zł
8. Balea, krem do ciała Beza Cytrynowa 14,31 zł
9. Planeta Organica, marokański balsam do włosów 14,36 zł
10. Receptury Babuszki Agafii, regenerujący olejek do włosów 13,51 zł
11. gratis Organic Shop, krem do stóp

Miałyście, któryś z tych kosmetyków? Polecacie, czy raczej nie?

A tu kartony po paczkach i zakupach ubraniowych... ups .. :D o tym niebawem :)



pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje --> KLIK i do obserwowania bloga



9 czerwca 2013

Potrójne zakupy z Rossmanna i krem z apteki :)

Cześć wszystkim :)
Post na szybko, pokażę wam co kupiłam i jak mocno ucierpiał na tym mój portfel. Miałam już nic nie kupować, ale jak zwykle nie wyszło. Byłam 3 razy w Rossmanie, raz już po promocji :) wiem, że późno pokazuje co kupiłam, ale zginęły mi zdjęcia i musiałam robić jeszcze raz. Zapraszam do zerknięcia co upolowałam, chcecie jakąś recenzję? piszcie ;)


Ostatnie zakupy, zacznę od zakupu w aptece, wszystkie pozostałe produkty są z Rossmanna :)
1. Pharmaceris A, skóra alergiczna i wrażliwa, lekki krem głęboko nawilżający, SPF 20 z prezentem peeling enzymatyczny, 35zł (wiele z was polecało, więc kupiłam)
2. Facelle, płyn do higieny intymnej fresh, 2,99zł (wolę wersję sensitive, ale był tani więc wzięłam ten)
3. Facelle, podpaski, 2,99zł
4. Gąbka konjac, 6,29zł (kiedyś była za 15zł, a bardzo ją lubię, wiec ponownie kupiłam)
5. Lilibe, patyczki kosmetyczne, 1,19zł


1. Orginal source, żel pod prysznic, truskawkowy, 5,49zł
2. Orginal source, żel pod prysznic, pomarańcza i lukrecja, 5,49zł (raz kupiłam te żele i ciągle do nich wracam, uwielbiam za ich zapachy)
3.Ziaja, naturalne oliwkowe mleczko do demakijażu oczu, oczyszczanie twarzy, 4,59 zł (kupiłam na spróbowanie)
4. Ziaja tonik nagietkowy, 3,29zł
5. Ziaja tonik ogórkowy, 3,39zł (bardzo lubię te toniki są tani i spełniają swoją funkcję, kupiłam te 2 bo więcej już nie było)


1.  Bourjois, płyn micelarny do demakijażu, mój HIT, 8,39zł
2. Ziaja, masło kakaowe, 2,19zł (kupiłam na wypróbowanie)
3. Alterra, chusteczki, 1,99 zł (nigdy ich nie próbowałam a opinię są skrajnie różne, ja chyba jestem na tak)
4. Nivea, lip butter, 5,99zł
5. Ziaja, maseczki, bardzo je lubię, każda za 0,89 zł
























1. Rimmel, Salon Pro lakier do paznokci, 702 simply sizzling 11,39 zł
2. Rimmel Apocalips, błyszczyk, 102 Nova, 14,39 zł (starałam się doprać kolor błyszczyka do lakieru)
3. Rimmel, pomadka Katy, lasting finish 101 Rouge a levres, 11,39 zł
4. Wibo, eye liner, 4,39 zł (zawiódł mnie ostatnio eye liner z Catrice, wypróbuję ten)
5. Wibo, tusz dorzęs growing lashes, 5,79 zł (kupiłam go ponownie, chociaż się osypuje po kilku godzinach)

Uff to tyle, dobrnęłam do końca, trochę tego kupiłam, wpadło Wam coś w oko?

pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje i do następnego postu

24 maja 2013

Spontaniczne zakupy :)

Po drodze z uczelni, na poprawę poniedziałkowego złego humoru wpadłam na małe zakupy. Odwiedziłam Rossmana i drogerię Laboo.

Kupiłam płatki kosmetyczne, bo mi się skończyły oraz kilka rzeczy w drogerii. Poszłam w sumie po szampon a wyszłam z lakierem, e-linerem i pędzelkiem. Mogę Wam od razu powiedzieć, że z pędzelka wcale nie jestem zadowolona, podobnie jak z linera. A lakier Paese jest super, ale o tym w kolejnym poście :)
pozdrawiam serdecznie! :)

PS. Rossmana jeszcze nie odwiedziłam na promocjach -40% więc pewnie niedługo kolejne zakupy :)

I jeszcze zapraszam na moje aukcje! :) --> KLIK





23 marca 2013

Haul! czyli znów zakupy :)

Miałam nic nie kupować, a jednak nie mogłam się powstrzymać.
 

Ostatnio pokazywałam Wam farbę, niestety nie wyszło tak jak chciałam i musiałam kupić coś innego. Zdecydowałam się na wypróbowanie rozjaśniacza w sprey-u John Frieda. Efekty niedługo Wam pokażę. Przy okazji w Rossmanie zakupiłam kilka żeli pod prysznic i płatki kosmetyczne, bo ostatnio te z Biedronki strasznie się rozdwajają i mają różną  grubość, co mnie bardzo denerwuje.
Co do żeli, to jest promocja, kup 1 + 1 i wybiera się zapach samemu z półki. Zdecydowałam się na 2, ale jestem taką gapą, że nie zauważyłam, gdy nie mogłam się zdecydować na zapach, że nie wyjęłam 1 z koszyka, przy kasie też byłam zbyt rozkojarzona i kupiłam 3 żele. Co oczywiście było mega nieopłacalne, ale zauważyłam dopiero w domu i już niewiele mogłam zrobić.


I tak jak wspominałam w ostatnim poście, kupiłam podkład z Dax Cosmetics, cena ok 30zł. Na pewno niedługo pojawi się recenzja :) Oczywiście pokusiłam się o darmowe zestawy Vichy :)
To dziś na tyle, pozdrawiam serdecznie :)


3 listopada 2012

Kolejna Rossmannowa porażka - olejek pod prysznic Isana

Tak to kolejny post z tych, gdzie wam się żalę. Kupiłam i nie mogę zużyć. Ale znalazłam zastosowanie, chociaż i tak idzie mi to średnio.
Isana, Dusch Ol - olejek pod prysznic




Minusy:
- "zapach" czyli smród, dla mnie śmierdzi niemiłosiernie i ciężko mi znieść ten zapach pod prysznicem
- słaba wydajność
- nie nawilża wcale, ale też nie przesusza
- wylewa się z dłoni, jest bardzo rzadki

Plusy:
+ cena, chociaż porównując z wydajnością to wychodzi drogo
+ dostępność, skład
+ tworzy fajną warstwę cienkiej piany (być może będę go stosować jako produkt do golenia)


Niby na tak niby na nie, teraz po takim porównaniu ciężki mi samej się zdecydować, ale na pewno nie kupię go ponownie. Chcę aby prysznic, który lubię był przyjemnością po ciężkim dniu, żeby przyjemnie pachniał. Tutaj ogromny minus.
Słyszałam, że można dodać kilka kropel jakiegoś olejku zapachowego jak np. do kominków. Co na pewno wypróbuję, bo jak widać, mam jeszcze dużo produktu do zużycia.

To tyle, miałyście z nim styczność? Jakie są wasze odczucia?

ZAPRASZAM NA ROZDANIE NA MOIM BLOGU ---> TUTAJ

pozdrawiam
sunshine ;)

29 października 2012

Małe zakupy kosmetyczne :)

Hej, dziś pokażę Wam moje małe zakupy kosmetyczne.

Nie będę się rozpisywać :) Miałyście z nimi do czynienia? Polecacie czy nie?


1. Mydła Isana ok. 3zł każde
2. Szampon Babydream - uwielbiam go, czasem używam do włosów, w większości do mycia pędzli. ok 3zł
3. Cliniqe All about eyes - próbka zakupiona na allegro, ok 25zł
4. Szampon w kostce z glinką Rhassoul, Mydlarnia św. Franciszka - ok 10zł
5. Lakier paese nr 113, piękny burgundowy kolor - 10zł
6. Carmex w tubce- ok 8zł

To tyle moich małych zakupów, na razie oczywiście :)
pozdrawiam
sunshine <3

25 października 2012

Facelle - produkt do wszystkiego, czyli do niczego.

Jednak nie wszystko jest dla wszystkich. Niestety u mnie płyn do higieny intymnej Facelle nie sprawdził się jako szampon. Nie ma samych minusów ale plusów ciężko się doszukać.


Po kolei. Muszę przyznać ze oceniam szampon, czyli nie stosowałam odżywki ani nic innego, żeby moc ocenić jego działanie. Użyłam go 4 razy i za każdym razem byłam niezadowolona.
~ okropnie plącze włosy
~ jest tępy w użytkowaniu
~ wypadają mi po nim włosy, bardziej łamią, może dlatego ze powoduje się tarcie miedzy nimi.
~ dostałam łupieżu
~ pojawiły się grudki na skórze głowy
~ włosy były sztywne, szorstkie i oklapnięte
~ oczywiście nie dały się rozczesać (potem użyłam jedwabiu, bo nie mogłam inaczej nic z nimi zrobić)
~ skóra głowy swędziała
~ pojawiły się krostki, grudki
~ włosy nie były dłużej niż zwykle świeże - max 2 dni (mimo, że nie użyłam żadnej odżywki)

Na plus:
~ zasługuje skład
~ oraz to że do pierwotnej funkcji (higieny intymnej) sprawdza się świetnie (stosowałam tylko 2 razy, w celu sprawdzenia, bo wykańczam inny płyn) 
~ jeżeli chodzi o całe ciało, to działa jak zwykły żel, nie przesusza za mocno, ale też nie nawilża w żaden sposób.


Ogólnie jestem na nie i to bardzo. Coraz częściej zdarza mi się trafiać na takie produkty, które sprawdzają się u większości a u mnie nie. Kolejny już niebawem.

To tyle na dziś, postaram się  częściej pisać i odwiedzać wasze blogi ;) Ale jutro jadę na zakupy, także spodziewajcie się notki zakupowej ;D Udanego weekendu! :)
pozdrawiam ;*



3 października 2012

(Po)Wakacyjny projekt denko!

Cześć, przychodzę do Was z zapowiadanym od dawna projektem denko.


Trochę się tego nazbierało przez te 3 miesiące. Niestety nie wszystkie opakowania udało mi się zachować, szczególnie żele pod prysznic i szampon poszły sobie do kosza wcześniej. Nie będę przedłużać, zapraszam na prezentacje denek i krótką opinię na ich temat.



1.  Isana, Body roll-on - wyrzutka, nie zużyłam, miał być to produkt ujędrniający, antycellulitowy w rolce, konsystencja to woda, nie działa, delikatnie chłodził.
2. BeBeauty Spa, peeling do ciała, borówka - dla mnie produkt dobry, ładnie złuszczał, nie był mocnym zdzierakiem, zapach też mi się podobał, ale wydajność okropna, za 5zł starcza na 5 razy.
3. Sól z morza martwego - stosowałam jako sól do stóp, gdy robiłam pedicure, bardzo fajna, nie miała żadnego specjalnego zapachu, dość wydajna. Ogólnie byłam zadowolona.
4. Masło kakaowe - świetny produkt, największym minusem to, że jest w postaci stałej, ale poza tym uwielbiam ten produkt! recenzja TU
5. Dax, Balsam do opalania spf 6 - dobry produkt, zawierał masło kakaowe, ładnie pachniał, nie podrażniał, jestem na tak.
6. Isana, żel pod prysznic granat i róża - śliczny zapach, produkt wydajny, nie przesuszał, ale też nie nawilżał w znaczącym stopniu. Cena na plus. Myślę, że jeszcze nie raz zawita w mojej łazience.
7. Bielenda, serum antycellulitowe, pomarańczowa skórka - recenzja TU zdania nie zmieniłam.
8. BeBeauty spa, sól do kąpieli lawenda - sól jak sól, zapach ładny, wydajna i tania. Stosowałam do kąpieli stóp i ładnie je zmiękczała, nie przesusza. Bardzo lubię te sole z Biedronki.



1. Sally Hansen, balsam do depilacji - był dobry, ale bez rewelacji. Niestety opakowanie jest twarde, nie da się przeciąć i ciężko wydobyć produkt, na pewno nie kupię ponownie.
2. Vipera velvet skin, depilator w żelu - tragedia, nie usunął nawet 1 włoska mimo, że trzymałam długo. Wyrzucam ponad połowę, bo nie wiem co z tym zrobić. Podrażnił skórę a nie usunął włosków.
3. Delia satine - recenzja TU
4. Eveline just epil - recenzja TU
5. Venus Breeze - zużyte maszynki, które niestety nie są idealne, zdecydowanie bardziej polecam Venus Embrace. Venus Breeze jest ok przez pierwsze 5 użyć, potem niestety nie radzi sobie, żel na maszynce dość szybko się kończy i ostrza nie są aż tak precyzyjne. Myślę, że do nich nie wrócę.



1. Alterra, odżywka pszenica i morela - świetny produkt, wegański, nie zawiera sylikonów, moje włosy bardzo ją lubiły i myślę, że jeszcze do niej wrócę. Dość wydajna i tania. Konsystencja kremu. Naprawdę polecam!
2. L' Biotica Biovax, maska do włosów suchych i zniszczonych - niestety mnie zawiodła, nie działała tak dobrze na moje włosy jak inne maski. Oczywiście dość dobrze nawilżała, trochę odżywiała ale nie świetnie, szczególnie, gdy trzeba ją trzymać ponad 30 min na włosach. U mnie sie nie sprawdziła, ale nie mówię, że nie spróbuję innych masek z tej firmy. Bardzo lubię odżywki w spreyu Biovax.
3. Seboradin szampon do włosów słabych i wypadających - fajny szampon, świetnie oczyszczał włosy i skórę głowy, nie spowodował mniejszego wypadania włosów, ale pobudził do wyrastania nowych, gdy go używałam pojawiło mi się dużo baby hair. Wydajny, chociaż cena to 20-30zł. Dobrze zmywał oleje. Minusem może być to że delikatnie plątał włosy, ale nie tak jak to robi np. Dermena.
4. Dermena, szampon zapobiegający wypadaniu włosów - używam własnie drugie opakowanie, niestety zapomniałam i pierwsze wyrzuciłam, szampon jest naprawdę dobry, kupiłam w promocji za ok 15zł, więc cena jak najbardziej ok, wydajność też. Jest bardzo gęsty, dość dobrze się pieni, dobrze oczyszcza i działa. Zauważyłam mniejsze wypadanie włosów, co jest naprawdę sukcesem, nowych włosów nie pojawiło się bardzo dużo, ale są. Jestem zadowolona z tego szamponu.
5. Delia Henna creme - krem koloryzujący, brąz, napiszę recenzję niedługo i pokażę Wam moje włosy przed i po zastosowaniu tego kremu.



1. Konjac - gąbeczka, recenzja TU
2. FlosLek, żel ze świetlikiem do powiek i pod oczy - ogólnie bardzo fajny produkt, ale nie zrobił na mnie większego wrażenia, delikatnie odświeżał i łagodził skórę pod oczami, nic poza tym. Teraz szukam jakiegoś dobrego kremu, bo żel to zdecydowanie za mało.
3. Oriflame essentials, krem do wszystkich typów cery - był to dobry krem na noc, skład co prawda jest okropny, ale moja skóra nawet go polubiła, nieźle nawilżał i łagodził skórę po różnych zabiegach.



Maseczki, próbki kremów itp. to nie wszystko co zużyłam, ale tyle udało mi się zachować.
Polecam: Physiogel krem! o reszcie nie mam zdania, ani na tak ani na nie. Recenzja maseczki H&M TU




1. Ziele skrzypu i liść pokrzywy - zachęcam do poczytania o tym na wizażu. Postanowiłam wzmocnić moje włosy i paznokcie od wewnątrz, ale naturalnie a nie przez tabletki, dlatego już ponad miesiąc piję te zioła. Na pewno zrobię na ten temat oddzielny post.
2. DetoCell - recenzja TU




1. Bambino, chusteczki dla niemowląt - swego czasu bardzo popularny sposób demakijażu, mi zostało kilkanaście sztuk i niedawno zużyłam, jednak to nie dla mnie, moja cera bardzo się zmieniła i źle reaguje na taką metodę oczyszczania. Także już do niej nie powrócę.
2. Cleanic, chusteczki nawilżone o zapachu morskim - świetny gadżet, szczególnie przydatne w okresie wakacyjnym. Dobrze myły, czyściły i nie pozostawiały lepkiej warstwy.
3. Golden Rose - te chusteczki mimo, że nie były złe, ładnie pachniały, to bardzo szybko wyschły (słabe opakowanie) na dodatek pozostawiały lepką warstwę, czego bardzo nie lubię.
4. Olejek do kominków, piwonia - świetny! :)



1. Isa Dora, tusz wodoodporny - faktycznie wodoodporny, ale sklejał mi rzęsy. Na pewno nie kupię go ponownie. Na dodatek się kruszył.
2. Eveline, Big volume lash - recenzja TU
3. Róż Bourjois - świetny, świetny i jeszcze raz świetny! mój zdecydowanie ulubiony róż. Lubię go za wszystko oprócz ceny, chociaż da się przeżyć :)
4. Maybelline Colosal, tusz do rzęs - znany tusz do rzęs za którym ja nie przepadam, mi sklejał rzęsy, dość mocno się osypywał. Dla mnie nie było efektu wow.



1. Inglot, korektor do lakieru do paznokci - czyli zwykły zmywacz w niezwykłej postaci. Ale równie dobrze można zastosować patyczki kosmetyczne nasączone zmywaczem, wiec na pewno nie kupię ponownie.
2. Lakiery do paznokci - te tutaj nie nadawały się już do użycia, zapraszam do zakładki moje lakiery TU
3. Eveline, odżywka do paznokci, twarde i mocne jak diament - miała być recenzja, ale nie będzie, była średnia, nic specjalnego. Nie odżywiła mi paznokci, co prawda się nie rozdwajały, ale tak naprawdę nie zauważyłam poprawy ich kondycji. Mimo to odżywka ta świetnie nadaje się jako lakier bazowy, szybko schnie, lakiery się na niej długo utrzymują i zapobiega przebarwianiu się paznokci. Co jest plusem.
4. Nailty, zmywacz - super, zużyłam już jego niejedno opakowanie i następne już dawno rozpoczęte.


Uff dobrnęłam do końca!
Już nigdy więcej nie będę trzymała takiej ilości opakowań w swojej szafie. Teraz muszę częściej robić takie podsumowanie, bo co za dużo to niezdrowo ;)

Zapraszam na moje aukcje Allegro i do zakładki Sprzedaż.  TUTAJ i TU

Dziękuję bardzo,
do następnej ;)



4 września 2012

Kosmetyk Wszech Czasów - płyn micelarny Bourjois, dla mnie hit?

Cześć, kolejna recenzja, tym razem płyn micelarny Bourjois, który został okrzyknięty kosmetykiem wszech czasów. Odpowiadając na pytanie w tytule, chyba tak.


 Plusy:
- dobrze zmywa makijaż twarzy, (ja zawsze później używam jeszcze żelu Vichy)
- dobrze radzi sobie z demakijazem oczu, ale trzeba chwile poczekać aż rozpuści maskarę
- nie ma zapachu
- nie zawiera alkoholu
- ładnie oczyszcza buzie
- nie pozostawia lepkiej warstwy
- nie przesusza
- dość wydajny i tani
- ogólnodostępny
- dobre opakowanie, a tak naprawdę otwarcie, bo ten na początku denerwujący mnie dzyndzelek pomaga podczas otwierania,
- wydajność w stosunku do ceny i dostępności (250ml/12-15zł/ Rossmann)


Minusy:
- nie radzi sobie z makijazem wodoodpornym
- moze byc za mało nawizajacy i mieć zbyt wodnista konsystencje, przez co wydaje sie byc trochę tepy, szczególnie przy demakijażu oczu


Ogólnie, jest to naprawdę dobry płyn micelarny. Jeden z lepszych, jak nie najlepszy jakie do tej pory używałam. Postanowiłam wprowadzić system oceniania, więc daje mu 4,5/5.
Kto jeszcze nie spróbował niech to zrobi koniecznie. Ja się długo wzbraniałam i teraz żałuję. Myślę, że jeszcze do niego powrócę.

Zapraszam: może znacie osoby, które by chciały takie rzeczy, cena jest do ustalenia. Bardzo zależy mi na sprzedaniu tych rzeczy.

Zapraszam wszystkich do odwiedzenia zakładki sprzedaż tutaj 
oraz mojego konta allegro tutaj.


Pozdrawiam i dziękuję za pomoc :)

23 sierpnia 2012

Recenzja - Alterra - olejek do masażu migdały i papaja

Cześć dziewczyny!

Jeżeli chodzi o Alterre i olejki to chyba bum na nie powoli mija. Ja również się skusiłam. I trochę żałuję.
Nie jestem do końca zadowolona z tego olejku. Ale o tym za chwilę. Kupiłam go oczywiście w Rossmanie i zapłaciłam ok 12zł za 100ml.


Zacznę standardowo od tego co mi się w nim podoba. Na pewno to, że jest produktem wegańskim, nie zawiera sylikonów, parafiny ani olejów mineralnych. Jest tani, ogólnodostępny.


Ładnie pachnie, dość szybko  się wchłania. Na plus zasługuje to, że fajnie się sprawdza przy masażu, skóra nie jest podrażniona a taki masaż jest o wiele przyjemniejszy.

Kupiłam go głównie z myślą olejowania włosów, jednak tutaj nie sprawdził się tak jakbym tego chciała. Używałam go tylko na końce włosów, jednak po 3 tygodniach nie zauważyłam większej poprawy. Włosy jak były tak są zniszczone i końcówki nadal rozdwojone. Musiałam przerwać tę kurację, pomimo tego że ślicznie pachnie, to zapach po pewnym czasie jest zbyt intensywny i mocny, wręcz drażniący. Teraz używam go tylko raz na jakiś czas na noc. Co do zmywania go z włosów, to wystarczają 2-3 mycia zwykłym szamponem (mam długie włosy).

Kolejna sprawa, używania go do ciała. Też niestety nie mogę powiedzieć nic dobrego. Fajnie nawilżone, błyszczące ciało jest przez 2-4 godziny, potem jak się wchłonie, skóra wydaje się jakbyśmy nic nie zastosowały. Po nałożeniu go na noc, rano moja skóra na łydkach jest zwyczajnie sucha! aż biała. Co absolutnie mi się nie podoba. A i przy stosowaniu na całe ciało, jest mało wydajny.

Nie stosowałam go na twarz w celu zmywania makijażu, nie umiem się do tego przekonać.

Używałam go za to, gdy chciałam się opalić zamiast innego olejku. Pod nim miałam oczywiście filtr, a potem się olejowałam, jak można się domyślić, opalałam się szybciej. Ale skóra po takiej kąpieli słonecznej była bardziej przesuszona.

Jak możecie zauważyć spełnia się niewiele zadań, które założyłam. Na pewno go zużyję, na włosy i do masażu. Może tylko ta wersja jest taka, przeznaczona tylko do masażu, przez co nie ma efektu nawilżenia itp. Jestem trochę zmieszana i ciężko mi wydać jednoznaczną opinię na jego temat. Mimo wszystko jest tani, dostępny i wegański przez co zyskuje duży plus.


To by było na tyle, pewnie większość z Was i tak ma i używa ten produkt, dlatego nie traktujcie mojej opinii bardzo osobiście.
Dziękuję, sunshine :))

25 czerwca 2012

Zakupy z ostatnich tygodni :)

Hej,
Jak obiecałam, pokazuję co kupiłam w ostatnim czasie. Nie ma tego dużo, ani nie kupowałam żadnych droższych, ciekawszych produktów, ale mam nadzieję że Wam się spodobają.
Dzisiaj tylko zakupy kosmetyczne, pozostałe innym razem:)
Zapraszam!

Zakupy z apteki internetowej. Okazuje się, że jest naprawdę o wiele taniej. Kupiłam już po raz drugi Effaclar Duo oraz skusiłam się na suplement diety, pomagający pozbyć sie cellulitu.


Kolejne zakupy  to H&M kupiłam 2 maseczki i błyszczyk, bo był w promocji (5zł). Dodatkowo w naturze kupiłam cień Kobo.


Natomiast w Rossmanie zrobiłam większe zakupy. Kupiłam zachwalane tak przez wszystkich olejki Alterry, akurat w promocji był ten do masowania, również polecany plyn micelarny Bourjois. Skusiłam się ponownie na pastę Colgate max white one, jestem z niej całkiem zadowolona. W promocji była gąbeczka Konjac 8,99 wiec ponownie kupiłam. Oraz całkiem spontanicznie zaopatrzyłam sie w wazelinę poziomkową z Flos Lek.


Innym razem będą w Rossmanie chciałam zapolować na pędzle EcoTools ale niestety został tylko do podkładu mimo to kupiłam, za taką cenę na pewno się opłacało (14,99). Przy okazji kupiłam też piankę do golenia, aby ten zabieg w wakacje trwał jak najkrócej i był przyjemniejszy:)

Oczywiście to nie wszystkie zakupy, jakie robiłam gdy mnie tu nie było, ale niestety słaba pamieć i nie mogę sobie uświadomić czego jeszcze nie pokazałam:)

Na razie tyle, pozdrawiam i zapraszam ponownie:)
sunshine ;*

14 kwietnia 2012

Zakupy marcowo- kwietniowe

Dzisiaj znowu pokaże Wam kilka produktów, które ostatnio kupiłam :)



1. Roll-on Isana, Rossmann - bo była dobra cena na do widzenia, ok 4zł
2. lakier Safari - nr 105, śliczna brzoskwinia - 3 zł
3. Gąbeczka konjac, Rossmann - kupiłam na wypróbowanie i powiem Wam że jest całkiem fajna :) - ok 15zł
4. Żel pod prysznic Isana - bo był w promocji - ok 4zł
5. Szampon Natei, Biedronka - do zmywania nafty z włosów - ok 3zł
6. Płyn do higieny intymnej - skończył mi się wiec kupiłam bo był pod ręką - ok4zł

Jak widzicie, zakupy dość małe i tanie. Jestem zmuszona kupić jeszcze kilka rzeczy w tym miesiącu, także na pewno pojawi się jeszcze post o tej tematyce :)
Teraz zmykam pisać recenzję i inne posty :)
Trzymajcie się ciepło
sunshine ;*

20 marca 2012

Kolejne małe zakupy

Kupiłam kilka rzeczy. Więc bez zbędnych wstępów:


Biedronka:
-lakier Eveline 496
- 2 maseczki z zieloną glinką 
Kupiłam te produkty głównie dlatego, że nie były testowane na zwierzętach.
Maseczki mają mało substancji w składzie oraz 2 certyfikaty.

Drogeria Laboo:
-pęseta
- błyszczyk Stay with me nr 06 Barry me!
-żel do usuwania skórek
Wszystkie kosmetyki Essence były z przeceny za 3,99. Chodziłam i chodziłam do drogerii czekając a promocję, a jak dziś poszłam to praktycznie nic już nie było. Trudno :)

I z Rossmana:
-odżywka Alterra morela i pszenica

To byłoby na tyle :)
pozdrawiam
sunshine

Moje AUKCJE klik

22 sierpnia 2011

Zakupy

Witajcie,
Dziś przychodzę z zakupami z ostatnich miesięcy  :)

Poniższe produkty nie zostały kupione jednego dnia dlatego każde zdjęcie jest zrobione osobno.


1. Kredka do oczu essence, 50's girls Reloaded 01 you're a heartbreaker   4,99zł
2. chusteczki do demakijażu, essence   5,99zł
3. lakier essence 50's girls Reloaded 03 I'm a marine girl    ,99zł
4. Puder transparentny, 50's girls Reloaded 01 AHOY!     12,99zł
5. Płyn do płukania jamy ustnej listerine (małe opakowanie)    2,99zł
6. Zmywacz do paznokci Isana (małe opakowanie)    niecałe 2 zł
7. Lakier Celia seria tropic 06        2,5zł
8. Maska serum do stóp, Perfecta     2,39zł
9. Mydło pod prysznic blubel Ziaja (żurawina poziomka)    5zł
10. Eveline e liner    8 zł
11. Sztyft do ust Lovely (z aloesem i mentolem)  ok 5zł

Jeżeli jakiś produkt Was zainteresuje, piszcie to zrobię recenzję.

21 lipca 2011

Porównanie toników ZIAJA vs GARNIER vs RIVAL DE LOOP

Na dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję porównawczą toników jakie ostatnio używałam.

Ziaja tonik ogórkowy 
Odświeżenie twarzy, nawilżanie
Cera normalna, tłusta, mieszana

Zawiera wyciąg z miąższu ogórka oraz prowitaminę B5.
Nie zawiera alkoholu. pH naturalne. Testowany dermatologicznie i alergologicznie.
1. Łagodnie oczyszcza naskórek - tak
2.Doskonale nawilża i tonizuje skórę - tak, czuć nawilżenie skóry
3.Wykazuje skuteczne działanie kojące - tak, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienie np. po peelingu
4.Przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych


Praktycznie ze wszystkimi zapewnieniami producenta muszę się zgodzić. Tonik pachnie ogórkiem, nie jest to w moim mniemaniu zapach chemiczny. Jest dość wydajny 200ml wystarcza mi na jakieś 2,5 miesiąca, używam zwykle rano i wieczorem. Cena: ok 4-6 zł.
Tonik ma za zadanie odświeżyć twarz, przygotować ją do nałożenia kremu. Zmniejszyć podrażnienia spowodowane oczyszczaniem twarzy.
Jestem jak najbardziej zadowolona z tego jak i pozostałych toników Ziaji.


Garnier Podstawa pielęgnacji, wyciąg z róży.


Tonik łagodzący z prowitaminą B5. Nie zawiera alkoholu.
Przeznaczony do skóry suchej i wrażliwej, nawilża i łagodzi. Rzeczywiście spełnia podstawowe założenia toniku.
Polecam, jeżeli komuś nie przypadła Ziaja, ale uważam że te dwa toniki są porównywalne, a cena Ziaji jest niższa.
Cena ok 9,90 w promocji.











Rival de Loop tonik
Nie zawiera alkoholu. Zawiera wyciąg z miłorzębu i ogórka. pH naturalne.


Ten tonik zdecydowanie najmniej przypadł mi do gustu. Skóra po jego zastosowaniu jest 'lepiąca' dosłownie się klei jakbyśmy nie oczyszczali tylko nakładali kolejny produkt do usunięcia makijażu. (Nie wiem czy to ma zapobiegać utracie wilgoci jak zapewnia producent, dla mnie tonik ma oczyszczać a nie nawilżać, od tego mamy krem). Najchętniej po zastosowaniu tego toniku użyłabym wody. A to przecież bez sensu. Po w strząśnięciu tonik okropnie się pieni, kojarzy mi się z płynem do mycia naczyń. Tak też pachnie - mydłem. Ogólnie jestem nie zadowolona na pewno ponownie go nie kupię.
Cena ok 5 zł.






 


Mam nadzieję, że komuś przyda się ta recenzja porównawcza,
xoxo