Cześć! Dziś bardzo spóźnieni ulubieńcy 2013 roku. Jak zawsze niewiele kosmetyków, które zasłużyłu na miano ulubieńca. Zapraszam do zapoznania się z moimi najlepszymi kosmetykami minionego roku.
1. Lakiery Paese, może nie wszystkie bo nie miałam ich wiele, ale te dwa zdecydowanie skradły moje serce. Bordowy 113, używałam już w 2012 roku, ale dopiero pod koniec, mimo to przetrwał i królował na moich paznokciach praktycznie non stop, aż do maja, gdy kupiłam kolejny lakier Paese 324, lakier piaskowy, idealny (ten już na wykończeniu). Wykończyłam na jesieni 113 i kupiłam kolejny! jeżeli chodzi o kupienie ponownie takiego samego koloru lakieru to zdecydowanie musi być ulubieńcem.
Lubię je za trwałość, efekt na paznokciach, szybkość wysychania i cenę. Mniej lubię zmywać lakier piaskowy, ale dla efektu, można się poświęcić. Zdecydoawnie polecam! Link do recenzji lakieru 324 -> klik.
2. Astor, kredka do oczu w kolorze brown, nie wiem czy jest jeszcze dostępna, bo trochę już leży w mojej kosmetyczce. Nie używam jej stricte do oczu, bo jest zdecydowanie za twarda, ale do brwi. Tu sprawdza się idealnie, mój kolor, dobra trwałość. Daje dość naturalny wygląd. O ile w minionym roku, żadko malowałam oczy np. cieniem, to brwi podkreślałam niemalże codziennie. Jestem naprawdę zadowolona z tej kredki.
3. Pharmaceris, delikatny fluid intensywnie kryjący. Mój w odcieniu sand 02. Kupiłam go ponownie, to już coś znaczy! Jest dobrym podkładem, może nie idealnym, bo np. zdarza mu się podkreślać suche skórki, ale i tak go lubię. Dosć długo się utrzymuje, dobrze kryje, nie odcina się, zawiera SPF. Ogólnie jestem na tak. Zapraszam na szerszą recenzję -> klik.
4. Bourjois, płyn micelarny. Nie wiem nie znalazł się w ulubieńcach 2012, używam go chyba od czerwca właśnie 2012roku i jestem naprawdę zadowolona. Dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia oczy, jest dość wydajny, tani i ogólnodostępny. Zużyłam nie jedną buteleczkę i jeszcze na pewno do niego wróce. Robiłam też pełną recenzję, zapraszam -> klik.
To by było na tyle, oczywiście ulubieńcy jak zwykle późno, ale mam nadzieję, że zachęcę kogoś do wypróbowania tych produktów.
pozdrawiam serdecznie w te mroźne dni <3
sunshine
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bourjois. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bourjois. Pokaż wszystkie posty
26 stycznia 2014
Ulubieńcy 2013
Etykiety:
2013,
Astor,
Bourjois,
kredka do oczu,
lakier do paznokci,
Paese,
Paese 113,
Paese 324,
Pharmaceris,
Pharmaceris F,
płyn micelarny,
podkład,
recenzja,
ulubieńcy
4 października 2013
Małe zakupy
Witajcie
Przygotowuje kilka nowych postów, ale zanim się pojawią to pokażę Wam małe zakupy :) Niby nic specjalnego a cieszą.
1. Avene TriAcneal - zawsze używałam Effaclar Duo, więc postanowiłam spróbować tego produktu. Efekty i recenzja niebawem. (Allegro ok 45zł)
2. Bourjois healthy mix 54 - fajny podkład ale chyba za mało kryjący (Allegro ok 38zł)
3. Max Factor false lash effect - wersja limitowana, chyba gorsza niż standardowa :( (Allegro ok 30zł)
4. Szczoteczka do mycia buzi - miałam wcześniej z Oriflame i była miękka i przyjemna, ta jest szorstka i nie dam rady używać jej do buzi. (Allegro ok 3-4zł)
5. Patyczki do manicure (Allegro ok 2zł)
6. Pędzel do nakładania farby (Allegro ok 2 zł)
7. Palette, szampon koloryzujący (do 24 myć) ciemna czekolada (Rosssman ok 10zł) - jeszcze nie używałam, ale na pewno dam znać jaki wyszedł kolor i jak długo się utrzymał
1. Dove, żel pod prysznic, mleczko migdałowe i hibiskus - jest świetny, nie wiem czemu zawsze Dove omijałam szerokim łukiem. (Rossman ok 10zł)
2. Ziaja, oliwka do masażu - używam do baniek chińskich, recenzja i efekty niebawem. (Rossman ok 18zł)
3. Cliniqe - próbka podkładu i tuszu do rzęs (wymieniłam stary tusz i podkład)
4. Płatki kosmetyczne (Rossman ok 3zł)
to tyle! jak widzicie niedługo wiele recenzji i efektów różnych kuracji ;)
pozdrawiam
sunshine
Przygotowuje kilka nowych postów, ale zanim się pojawią to pokażę Wam małe zakupy :) Niby nic specjalnego a cieszą.
1. Avene TriAcneal - zawsze używałam Effaclar Duo, więc postanowiłam spróbować tego produktu. Efekty i recenzja niebawem. (Allegro ok 45zł)
2. Bourjois healthy mix 54 - fajny podkład ale chyba za mało kryjący (Allegro ok 38zł)
3. Max Factor false lash effect - wersja limitowana, chyba gorsza niż standardowa :( (Allegro ok 30zł)
4. Szczoteczka do mycia buzi - miałam wcześniej z Oriflame i była miękka i przyjemna, ta jest szorstka i nie dam rady używać jej do buzi. (Allegro ok 3-4zł)
5. Patyczki do manicure (Allegro ok 2zł)
6. Pędzel do nakładania farby (Allegro ok 2 zł)
7. Palette, szampon koloryzujący (do 24 myć) ciemna czekolada (Rosssman ok 10zł) - jeszcze nie używałam, ale na pewno dam znać jaki wyszedł kolor i jak długo się utrzymał
1. Dove, żel pod prysznic, mleczko migdałowe i hibiskus - jest świetny, nie wiem czemu zawsze Dove omijałam szerokim łukiem. (Rossman ok 10zł)
2. Ziaja, oliwka do masażu - używam do baniek chińskich, recenzja i efekty niebawem. (Rossman ok 18zł)
3. Cliniqe - próbka podkładu i tuszu do rzęs (wymieniłam stary tusz i podkład)
4. Płatki kosmetyczne (Rossman ok 3zł)
to tyle! jak widzicie niedługo wiele recenzji i efektów różnych kuracji ;)
pozdrawiam
sunshine
22 września 2013
Powakacyjny projekt denko - czyli garść mini recenzji
Witajcie!
Zbierałam i zbierałam, aż zaczęło wychodzić z torby. Nie przedłużając wstępu zapraszam na krótkie recenzje i podsumowanie zużyć z ostatnich 2-3 miesięcy. Pogoda jest okropna, aż nic się nie chce robić, dlatego nadrabiam zaległości blogowo-internetowe.
1. Orginal Source, żele pod prysznic - robiłam i nich recenzję porównawczą KLIK (zachęcam do zerknięcia), lubię je, są wydajne, ładnie pachną i w promocji można je nabyć za niewielkie pieniądze. Kupię ponownie.
1. Oeparol, pomadka ochronna - nie przypadła mi do gustu, brak zapachu, smaku. Działanie mierne. Recenzja -> KLIK Nie kupię ponownie.
2. Ziaja, krem, masło kakaowe - ma dziwną konsystencje, trochę wodną. Lubię jego zapach, działanie jest całkiem dobre. Ale używałam na ciało/ręce. Także za wiele nie mogę powiedzieć. Nie wiem czy kupię ponownie.
3. Iwostin Purritin - krem na noc - był średni, recenzja -> KLIK. Nie kupię ponownie.
4. La Roche Posay, Effaclar DUO - mój ulubiony żel, działa! to najważniejsze. To chyba 5 opakowanie. Aktualnie skusiłam się na Avene Triacneal, zobaczymy jak się sprawdzi. Mimo to myślę, że kupię ponownie.
5. Oriflame - punktowy preparat na wypryski. Nie działa i tyle. Bubel. Recenzja -> KLIK. Nie kupię ponownie.
1. Mariza, sól do kąpieli, jabłko - bardzo fajna sól, ślicznie pachnie, zmiękcza naskórek. Cena jest jednak dość wysoka. Nie wiem czy kupię ponownie.
2. gąbka Konjac - recenzja ->KLIK. Lubię ją i kupiłam ponownie.
3. Gąbka do makijażu - chyba wolę palce albo pędzel. Nie kupię ponownie.
4. Próbka podkładu
5. Avon, stara pomadka color trend - nie lubiłam jej. Nie kupię ponownie.
6. Sally Hansen, korektor - był słaby, nie krył ani cieni ani wyprysków. Ale jakoś go wymęczyłam. Nie kupię ponownie.
7. Gillette, wkład do maszynki, Venus Embrace - lubię, sprawdza się dobrze. Kupię ponownie.
Zbierałam i zbierałam, aż zaczęło wychodzić z torby. Nie przedłużając wstępu zapraszam na krótkie recenzje i podsumowanie zużyć z ostatnich 2-3 miesięcy. Pogoda jest okropna, aż nic się nie chce robić, dlatego nadrabiam zaległości blogowo-internetowe.
1. Orginal Source, żele pod prysznic - robiłam i nich recenzję porównawczą KLIK (zachęcam do zerknięcia), lubię je, są wydajne, ładnie pachną i w promocji można je nabyć za niewielkie pieniądze. Kupię ponownie.
1. Love2MIX Organics - szampon z ektsraktem z organicznej pomarańczy i papryczki chili. Recenzja -> KLIK. Był dobry, ale mnie nie zachwycił. Nie wiem czy kupię ponownie.
2. Tołpa, oczyszczający szampon normalizujący - nie zauważyłam "normalizacji" poza tym nic mu nie mogę zarzucić. Recenzja -> KLIK. Raczej nie kupię ponownie.
1. Bourjois tonik witaminowy - tonik jak tonik, bez rewelacji a cena wyższa niż przeciętny tonik z Ziaji. Recenzja KLIK. Nie kupię ponownie.
2. Bourjois płyn micelarny - mój ulubiony produkt do demakijażu, świetnie zmywa, nie szczypie w oczy, jest dość tani i wydajny. Co ważne nie pozostawia lepiej warstwy. Recenzja -> KLIK. Kupię ponownie.
3. Ziaja pro, peeling z mikroglanulkami - rzeczywiście bardzo mocny, typowy zdzierak. Dzięki temu czułam, że naprawdę działa. Recenzja -> KLIK. Nie wiem czy kupię ponownie.
1. Eveline, intensywne serum wyszczuplające - lubię je i tyle, nie przeszkadza mi efekt delikatnego chłodzenia. Ale jak mam być szczera to nie widziałam wielkiej różnicy w zmniejszeniu cellulitu, chociaż skóra po nim zdecydowanie jest bardziej napięta i jędrna. Raczej kupię ponownie.
2. Johnson's baby, oliwka - dla mnie jest dobra, ale używałam mało regularnie bo nie za bardzo lubię oliwki. Zużyłam, bo zaczęłam używać baniek chińskich, ale o tym później. Nie wiem czy kupię ponownie.
1. BeBeauty, zmywacz do paznokci - dobry, ale wolałam starą wersję zmywacza z biedronki, poza tym był tańszy. Wypróbowałam dwie dostępne wersje i nie zauważyłam różnicy w użytkowaniu. Zachowam opakowanie, bo jest wygodne. Raczej nie kupię ponownie.
2. isana, zmywacz do paznokci - bardzo go polubiłam, dobrze, dokładnie zmywa lakier, nie wysusza skórek, jest dość wydajny i tańszy niż ten z Biedronki. Kupię ponownie.
3. Lakiery do paznokci, albo zgęstniały albo się rozwarstwiły. Bardzo lubiłam niebieski z Miss Sporty i bordo z Paese - te akurat wykończyłam.
1. Oeparol, pomadka ochronna - nie przypadła mi do gustu, brak zapachu, smaku. Działanie mierne. Recenzja -> KLIK Nie kupię ponownie.
2. Ziaja, krem, masło kakaowe - ma dziwną konsystencje, trochę wodną. Lubię jego zapach, działanie jest całkiem dobre. Ale używałam na ciało/ręce. Także za wiele nie mogę powiedzieć. Nie wiem czy kupię ponownie.
3. Iwostin Purritin - krem na noc - był średni, recenzja -> KLIK. Nie kupię ponownie.
4. La Roche Posay, Effaclar DUO - mój ulubiony żel, działa! to najważniejsze. To chyba 5 opakowanie. Aktualnie skusiłam się na Avene Triacneal, zobaczymy jak się sprawdzi. Mimo to myślę, że kupię ponownie.
5. Oriflame - punktowy preparat na wypryski. Nie działa i tyle. Bubel. Recenzja -> KLIK. Nie kupię ponownie.
1. facelle intim, żel do higieny intymnej - w tej kwestii nie mam mu nic do zarzucenia. Łagodzi, jest delikatny, ma świeży zapach. Tani i wydajny. Nie lubię opakowania bo zgina się w pół i potem nie chce stać, ale to kwestia czysto techniczna. Jeżeli chodzi o mycie włosów, to średnio się sprawdził. Recenzja -> KLIK. Kupię ponownie.
2. facelle intim - chusteczki do higieny intymnej - bardzo je lubię, są dobre idealnie się sprawdzają zarówno w podróży, na wyjazdach i gdy potrzebujemy odświeżenia. Nie są za mokre ani za mało nawilżone. Kupię ponownie.
1. Mariza, sól do kąpieli, jabłko - bardzo fajna sól, ślicznie pachnie, zmiękcza naskórek. Cena jest jednak dość wysoka. Nie wiem czy kupię ponownie.
2. gąbka Konjac - recenzja ->KLIK. Lubię ją i kupiłam ponownie.
3. Gąbka do makijażu - chyba wolę palce albo pędzel. Nie kupię ponownie.
4. Próbka podkładu
5. Avon, stara pomadka color trend - nie lubiłam jej. Nie kupię ponownie.
6. Sally Hansen, korektor - był słaby, nie krył ani cieni ani wyprysków. Ale jakoś go wymęczyłam. Nie kupię ponownie.
7. Gillette, wkład do maszynki, Venus Embrace - lubię, sprawdza się dobrze. Kupię ponownie.
próbki: lubię Effaclar Duo, podkład Clinique wcale się u mnie nie sprawdził. Za to spodobał mi się krem Vichy Idealia.
Uff, to na tyle! :) pozdrawiam i do następnego posta ;D
Etykiety:
BeBeauty,
Bourjois,
Eveline,
facelle,
Gillette,
Inglot,
Isana,
Iwostin,
Johnson's,
La roche-posay,
Love2mix organic,
MARIZA,
Oeparol,
Orginal Source,
oriflame,
Paese,
Tołpa,
Ziaja,
Ziaja pro
19 lipca 2013
Tonik witaminowy Bourjois - recenzja
Witajcie!
Czy firma Bourjois wypuściła tonik równie dobry jak osławiony już wszędzie (i przeze mnie) płyn micelarny?
Chyba nie. Tonik jest naprawdę dobry, o czym za moment napisze dokładnie, ale nie ma sensu przepłacać. Równie dobry, jak nie lepszy dostaniemy tonik z Ziaji i to ponad 2 razy taniej. Ale po kolei.

Producent zapewnia, że tonik ma właściwości nawilżające - raczej słabo, chociaż na tym mi nie zależy. Jeżeli chodzi o jego działanie rozświetlające zmęczoną i poszarzałą skórę to też nie zauważyłam.
Został wzbogacony ekstraktem z witaminy C, może i tak ale nie wpłynął na poprawę kolorytu cery.
Na plus zasługuje to, że jest bezalkoholowy, przeznaczony do każdego rodzaju cery, przebadany dermatologicznie i ma ładny delikatny zapach.
Tonik ładnie odświeża buzię, chociaż pozostawia delikatną warstwę, która chyba właśnie jest tym 'nawilżeniem', ładnie oczyszcza resztki makijażu, sprawdza się jako produkt przed innymi zabiegami, jak i po nich, ładnie 'uspokaja' twarz i nie powoduje pieczenia, swędzenia ani podrażnień itp.
Dla mnie tonik ma za zadanie wyrównać pH i odświeżyć buzię. To robi, natomiast nic więcej. Dlatego następnym razem sięgnę po tonik Ziaji, który kosztuje ponad 2x mniej a robi dokładnie to samo.
Ładne opakowanie, produkt się nie wylewa i jest dość wydajny.
Mam nadzieję, że przyda się komuś moja opinia o tym produkcie, na pewno nie polecam osobom, które nie znoszą warstwy jaka zostaje po nałożeniu produktu (prawdą jest że jest to bardzo delikatne ale jednak), poza tym tonik jak tonik, mimo zapewnień producenta (rozświetlenie) nie robi nic, oprócz odświeżenia i wyrównania pH.
pozdrawiam,
sunshine
Zapraszam do komentowania, obserwowania i na moje aukcje!
Czy firma Bourjois wypuściła tonik równie dobry jak osławiony już wszędzie (i przeze mnie) płyn micelarny?
Chyba nie. Tonik jest naprawdę dobry, o czym za moment napisze dokładnie, ale nie ma sensu przepłacać. Równie dobry, jak nie lepszy dostaniemy tonik z Ziaji i to ponad 2 razy taniej. Ale po kolei.
Producent zapewnia, że tonik ma właściwości nawilżające - raczej słabo, chociaż na tym mi nie zależy. Jeżeli chodzi o jego działanie rozświetlające zmęczoną i poszarzałą skórę to też nie zauważyłam.
Został wzbogacony ekstraktem z witaminy C, może i tak ale nie wpłynął na poprawę kolorytu cery.
Na plus zasługuje to, że jest bezalkoholowy, przeznaczony do każdego rodzaju cery, przebadany dermatologicznie i ma ładny delikatny zapach.
Tonik ładnie odświeża buzię, chociaż pozostawia delikatną warstwę, która chyba właśnie jest tym 'nawilżeniem', ładnie oczyszcza resztki makijażu, sprawdza się jako produkt przed innymi zabiegami, jak i po nich, ładnie 'uspokaja' twarz i nie powoduje pieczenia, swędzenia ani podrażnień itp.
Dla mnie tonik ma za zadanie wyrównać pH i odświeżyć buzię. To robi, natomiast nic więcej. Dlatego następnym razem sięgnę po tonik Ziaji, który kosztuje ponad 2x mniej a robi dokładnie to samo.
Ładne opakowanie, produkt się nie wylewa i jest dość wydajny.
Mam nadzieję, że przyda się komuś moja opinia o tym produkcie, na pewno nie polecam osobom, które nie znoszą warstwy jaka zostaje po nałożeniu produktu (prawdą jest że jest to bardzo delikatne ale jednak), poza tym tonik jak tonik, mimo zapewnień producenta (rozświetlenie) nie robi nic, oprócz odświeżenia i wyrównania pH.
pozdrawiam,
sunshine
Zapraszam do komentowania, obserwowania i na moje aukcje!
9 czerwca 2013
Potrójne zakupy z Rossmanna i krem z apteki :)
Cześć wszystkim :)
Post na szybko, pokażę wam co kupiłam i jak mocno ucierpiał na tym mój portfel. Miałam już nic nie kupować, ale jak zwykle nie wyszło. Byłam 3 razy w Rossmanie, raz już po promocji :) wiem, że późno pokazuje co kupiłam, ale zginęły mi zdjęcia i musiałam robić jeszcze raz. Zapraszam do zerknięcia co upolowałam, chcecie jakąś recenzję? piszcie ;)
Ostatnie zakupy, zacznę od zakupu w aptece, wszystkie pozostałe produkty są z Rossmanna :)
1. Pharmaceris A, skóra alergiczna i wrażliwa, lekki krem głęboko nawilżający, SPF 20 z prezentem peeling enzymatyczny, 35zł (wiele z was polecało, więc kupiłam)
2. Facelle, płyn do higieny intymnej fresh, 2,99zł (wolę wersję sensitive, ale był tani więc wzięłam ten)
3. Facelle, podpaski, 2,99zł
4. Gąbka konjac, 6,29zł (kiedyś była za 15zł, a bardzo ją lubię, wiec ponownie kupiłam)
5. Lilibe, patyczki kosmetyczne, 1,19zł
1. Orginal source, żel pod prysznic, truskawkowy, 5,49zł
2. Orginal source, żel pod prysznic, pomarańcza i lukrecja, 5,49zł (raz kupiłam te żele i ciągle do nich wracam, uwielbiam za ich zapachy)
3.Ziaja, naturalne oliwkowe mleczko do demakijażu oczu, oczyszczanie twarzy, 4,59 zł (kupiłam na spróbowanie)
4. Ziaja tonik nagietkowy, 3,29zł
5. Ziaja tonik ogórkowy, 3,39zł (bardzo lubię te toniki są tani i spełniają swoją funkcję, kupiłam te 2 bo więcej już nie było)
1. Bourjois, płyn micelarny do demakijażu, mój HIT, 8,39zł
2. Ziaja, masło kakaowe, 2,19zł (kupiłam na wypróbowanie)
3. Alterra, chusteczki, 1,99 zł (nigdy ich nie próbowałam a opinię są skrajnie różne, ja chyba jestem na tak)
4. Nivea, lip butter, 5,99zł
5. Ziaja, maseczki, bardzo je lubię, każda za 0,89 zł

1. Rimmel, Salon Pro lakier do paznokci, 702 simply sizzling 11,39 zł
2. Rimmel Apocalips, błyszczyk, 102 Nova, 14,39 zł (starałam się doprać kolor błyszczyka do lakieru)
3. Rimmel, pomadka Katy, lasting finish 101 Rouge a levres, 11,39 zł
4. Wibo, eye liner, 4,39 zł (zawiódł mnie ostatnio eye liner z Catrice, wypróbuję ten)
5. Wibo, tusz dorzęs growing lashes, 5,79 zł (kupiłam go ponownie, chociaż się osypuje po kilku godzinach)
Uff to tyle, dobrnęłam do końca, trochę tego kupiłam, wpadło Wam coś w oko?
pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje i do następnego postu
Post na szybko, pokażę wam co kupiłam i jak mocno ucierpiał na tym mój portfel. Miałam już nic nie kupować, ale jak zwykle nie wyszło. Byłam 3 razy w Rossmanie, raz już po promocji :) wiem, że późno pokazuje co kupiłam, ale zginęły mi zdjęcia i musiałam robić jeszcze raz. Zapraszam do zerknięcia co upolowałam, chcecie jakąś recenzję? piszcie ;)
Ostatnie zakupy, zacznę od zakupu w aptece, wszystkie pozostałe produkty są z Rossmanna :)
1. Pharmaceris A, skóra alergiczna i wrażliwa, lekki krem głęboko nawilżający, SPF 20 z prezentem peeling enzymatyczny, 35zł (wiele z was polecało, więc kupiłam)
2. Facelle, płyn do higieny intymnej fresh, 2,99zł (wolę wersję sensitive, ale był tani więc wzięłam ten)
3. Facelle, podpaski, 2,99zł
4. Gąbka konjac, 6,29zł (kiedyś była za 15zł, a bardzo ją lubię, wiec ponownie kupiłam)
5. Lilibe, patyczki kosmetyczne, 1,19zł
1. Orginal source, żel pod prysznic, truskawkowy, 5,49zł
2. Orginal source, żel pod prysznic, pomarańcza i lukrecja, 5,49zł (raz kupiłam te żele i ciągle do nich wracam, uwielbiam za ich zapachy)
3.Ziaja, naturalne oliwkowe mleczko do demakijażu oczu, oczyszczanie twarzy, 4,59 zł (kupiłam na spróbowanie)
4. Ziaja tonik nagietkowy, 3,29zł
5. Ziaja tonik ogórkowy, 3,39zł (bardzo lubię te toniki są tani i spełniają swoją funkcję, kupiłam te 2 bo więcej już nie było)
1. Bourjois, płyn micelarny do demakijażu, mój HIT, 8,39zł
2. Ziaja, masło kakaowe, 2,19zł (kupiłam na wypróbowanie)
3. Alterra, chusteczki, 1,99 zł (nigdy ich nie próbowałam a opinię są skrajnie różne, ja chyba jestem na tak)
4. Nivea, lip butter, 5,99zł
5. Ziaja, maseczki, bardzo je lubię, każda za 0,89 zł
1. Rimmel, Salon Pro lakier do paznokci, 702 simply sizzling 11,39 zł
2. Rimmel Apocalips, błyszczyk, 102 Nova, 14,39 zł (starałam się doprać kolor błyszczyka do lakieru)
3. Rimmel, pomadka Katy, lasting finish 101 Rouge a levres, 11,39 zł
4. Wibo, eye liner, 4,39 zł (zawiódł mnie ostatnio eye liner z Catrice, wypróbuję ten)
5. Wibo, tusz dorzęs growing lashes, 5,79 zł (kupiłam go ponownie, chociaż się osypuje po kilku godzinach)
Uff to tyle, dobrnęłam do końca, trochę tego kupiłam, wpadło Wam coś w oko?
pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje i do następnego postu
1 maja 2013
Haul, czyli kolejne zakupy :)
Cześć dziewczyny ;)
Dziś post zakupowy, kupiłam trochę, części Wam nie pokazałam, bo nie było okazji i nawet zużyłam:) postaram się przed majówką zrobić projekt denko i chociaż jedną recenzję :)
Zapraszam!
1. Farba do włosów, color mask - użyła ją moja mama i była zadowolona z efektów ;) (ok 20zł)
2. Szampon babydream - mój niezbędnik w łazience (ok 4zł)
3. got2b - puder zwiększający objętość, użyłam kilka razy, ale to chyba nie dla mnie (może niedługo zrobię o tym post) (ok 16zł-promocja)
4. Sensual, Joanna - plastry do depilacji twarzy, używam do depilacji wąsiku i bardzo je lubię (ok 6zł)
5. Dermena lash- odżywka do rzęs i brwi - za tydzień pojawi się recenzja ze zdjęciami po miesięcznej kuracji. (ok 21zł - promocja)
1. Bourjois - tonik witaminowy, jestem z niego zadowolona, co prawda używam od 2 dni, ale cieszę się, ze skusiłam się na promocję (kup płyn micelanry + tonik lub żel za 19,99)
2. Bourjois - płyn miecelarny, mój hit
3. Evelinie slim - chyba najpopularniejszy żel antycellulitowy, chciałam kupić Ziaję rebuild bo miałam wcześniej (niestety starczyła na 2 tyg a kosztowała prawie 17zł a Eveline 9,99)
4. plastry - zawsze sie przydadzą na majówkę ;)
To tyle, pozdrawiam serdecznie i do zobaczenie wkrótce ;)
Allegro --> klik
Dziś post zakupowy, kupiłam trochę, części Wam nie pokazałam, bo nie było okazji i nawet zużyłam:) postaram się przed majówką zrobić projekt denko i chociaż jedną recenzję :)
Zapraszam!
1. Farba do włosów, color mask - użyła ją moja mama i była zadowolona z efektów ;) (ok 20zł)
2. Szampon babydream - mój niezbędnik w łazience (ok 4zł)
3. got2b - puder zwiększający objętość, użyłam kilka razy, ale to chyba nie dla mnie (może niedługo zrobię o tym post) (ok 16zł-promocja)
4. Sensual, Joanna - plastry do depilacji twarzy, używam do depilacji wąsiku i bardzo je lubię (ok 6zł)
5. Dermena lash- odżywka do rzęs i brwi - za tydzień pojawi się recenzja ze zdjęciami po miesięcznej kuracji. (ok 21zł - promocja)
1. Bourjois - tonik witaminowy, jestem z niego zadowolona, co prawda używam od 2 dni, ale cieszę się, ze skusiłam się na promocję (kup płyn micelanry + tonik lub żel za 19,99)
2. Bourjois - płyn miecelarny, mój hit
3. Evelinie slim - chyba najpopularniejszy żel antycellulitowy, chciałam kupić Ziaję rebuild bo miałam wcześniej (niestety starczyła na 2 tyg a kosztowała prawie 17zł a Eveline 9,99)
4. plastry - zawsze sie przydadzą na majówkę ;)
To tyle, pozdrawiam serdecznie i do zobaczenie wkrótce ;)
Allegro --> klik
Etykiety:
babydream,
Bourjois,
Dermena,
Eveline,
farbowanie,
got2b,
odżywka do rzęs,
płyn micelarny,
Schwarzkopf,
sensual,
serum antycellulitowe,
slim,
szampon,
tonik
24 lutego 2013
OGROMNY projekt denko! :) mini recenzje
Dziś przychodzę do Was z wielkim postem, czyli projektem denko. Za każdym razem, gdy obiecuję sobie, że kolejny zrobię za miesiąc, góra dwa ten czas się przedłuża. Ten projekt jest chyba z 4 m-cy!
Nie przedłużając, zapraszam!
1. Oriflame, Body cream - masło do ciała, ładnie pachnie, ale słabo nawilża. Mimo to po nałożeniu skora jest jedwabiście gładka i pachnąca. Plusem jest też to, że szubko się wchłania.
2. L'oreal, perfect slim - żel wyszczuplający, stosowałam go razem z masażerem, ale nic nie działał, na dodatek bardzo słabo się wchłaniał i często rolował na skórze, nie zużyłam go do końca. Nie kupię ponownie nigdy!
1. Nailty, zmywacz do paznokci - był świetny, ale niestety wycofany.
2. Oriflame, odżywka do paznokci - recenzja TUTAJ
3. Gold, lakier - wysechł, dawno go nie używałam, nie mam zdania
4. Zalotka - niestety, ale gąbeczka wewnątrz się już zużyła
5. pasta do zebów Colgate - może zębów nie wybieli, ale ładnie odświeża, dobrze myje i na pewno zapobiega przebarwieniom
6. Gillette, maszynki Venus Breeze - słabsze niż Venus Embrace, ale nie były złe. Venus Embrace - recenzja TUTAJ
1. Cleanic - patyczki kosmetyczne, fajne, dokładnie można poprawić makijaż, ale dla mnie nie są koniecznością, wystarczą mi zwykłe patyczki.
2. Naomi Campbell cat deluxe - perfumy, kocham je! :)
1. Krem/żel do powiek i pod oczy - u mnie sie nie sprawdził, używała go moja mama, ale też nie była zadowolona.
2. La Roche Posay, Effaclar Duo - żel przeciwtrądzikowi, jest świetny, znalazł się w moich ulubieńcach roku, serdecznie polecam wypróbować. Mam kolejne opakowanie i myślę, że nie przestanę kupować.
3. Tisane - pomadka ochronna, lubiłam ją. Jest dobra i wygodna, myślę, że do niej powrócę. Świetnie nawilża, nie jest za twarda ani za miękka, ślicznie pachnie i doskonale chroni moje usta.
4. Isana - pomadka wiśniowa, w skrócie zwykła kolorowa wazelina, na dodatek nie działająca na moje usta. Równie dobrze mogłabym jej nie stosować, nie polecam.
1. Astor - biała kredka - twarda, szorstka, nie nadaje się do niczego.
2. Avon - srebrna kredka - również zrobiła się twarda i nie nadająca się do użycia.
3. Isa Dora - podkład sheer to cover fundation - nie mój kolor, dostałam go od cioci, w lato się sprawdzał, ale nie współgra z moją cerą i nie ma sensu go trzymać.
4. Maybelline - DreamMatte mousse - podkład w musie, jest okropny, starałam się go zużyć ponad 2 lata go mam i niestety wyrzucam prawie połowę opakowania. Okropnie podkreśla suche skórki, mało kryje, nie wyrównuje kolorytu i mocno się odznacza na twarzy. Definitywnie nie polecam i nigdy nie kupię ponownie.
5. Max Factor Lasting performance - jeden z podkładów do których wracam, ten już mi się prawie skończył, ale niestety zaczął się rolować na twarzy i ciemnieć, dlatego resztkę wyrzucam. Mimo to serdecznie go polecam, jeden z tych podkładów, który trzeba wypróbować. Ładnie kryje, stapia się z cerą, matuje na spory czas, nie daje efektu maski. Ogólnie jestem na plus. Pewnie jeszcze kiedyś kupię.
6. Tester z Max Factor - nie byłam zadowolona i ciężko było cokolwiek wydobyć z tego pojemniczka, kupiony na Allegro.
7. e.l.f. - tinted moisturizer - świetny krem tonujący, przepięknie delikatnie pachniał, ładnie wyrównywał koloryt cery, miał kremową konsystencję i ogólnie byłam z niego bardzo zadowolona. Myślę, że jeszcze kiedyś kupię ponownie, może na lato. Zawiera też spf.
8. Avon - cień w kulce/rolce, kolor śliczny, ładny delikatny, rozświetlający, ale niestety mocno się osypuje. Nie zużyje i wyrzucam.
9. Próbka jakiegoś podkładu z Marizy - użyłam kilka razy i nie byłam zadowolona. Na pewno nie skuszę się na pełnowymiarowy produkt.
10. AA Oceanic - odżywka w żelu do rzęs, używałam jej jakiś czas temu, ale nie zauważyłam efektów działania. Mimo to ma ładne, metalowe opakowanie. Nie kupię ponownie.
11. Artdeco - tusz, wodoodporny, świetny idealnie rozdzielał rzęsy, 3 warstwy dawały mega efekt. Problemem było zmycie go, bo naprawdę mocno siedział na rzęsach. Nie ma mowy o osypywaniu się czy kruszeniu. Polecam.
12. Oriflame - wonder lash mascara - jeden z tuszy, które polecam i kupuję już któryś z kolei, chyba 4. Ma różnej długości rzęski na szczoteczce i świetnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, po 3 warstwach są mega pogrubione i wyglądają na sztuczne. Na pewno kupię ponownie.
1. BeBeauty Spa - sól orzeźwiająca - sól jak sól, ładnie pachnie, zmiękcza ciało / stopy. Byłam z niej zadowolona i cena jest bardzo atrakcyjna. Na pewno kupię jeszcze nie raz.
2. Isana creme dusche - kremowy żel pod prysznic - ładny, delikatny zapach, tani, ale średnio wydajny. Kupuję systematycznie, tylko że różne zapachy.
3. Isana olejek do mycia - nie polecam, recenzja TUTAJ
4. Oriflame nature secret - żel z drobinkami, nie jest to peeling, ale naprawdę fajny, orzeźwiający. Fajnie, delikatnie złuszczał naskórek. Był także dość wydajny. Myślę, że kiedyś jeszcze się na niego skuszę.
5. BeBeauty Spa peeling do ciała, mango - zapach jest sztuczny, ale sam peeling całkiem dobry. Niestety jest mało wydajny, starczył mi na jakieś 4-5 użyć. Nie kupię ponownie, wolę mój domowy peeling domowy.
6. Intimea - emulsja do higieny intymnej - nie podrażnia, nie wysusza, ale też nie pomaga. Nie łagodzi podrażnień, wolę Lactacyd. Nie kupie ponownie.
1. Borjuois - płyn micelarny - świetny produkt, recenzja TUTAJ
2. Physiogel - emulsja do oczyszczania twarzy i demakijażu - bardzo ją lubiłam, recenzja TUTAJ
3. Avene - woda termalna, woda jak woda. Bardzo ją lubię i nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy bez wody termalnej. Ogólnie byłam z niej zadowolona.
4. Bielenda - Avokado - dwufazowy płyn do demakijażu, recenzja TUTAJ
5. La Roche Posay - płyn micelarny, miniaturka - działa podobnie jak nie słabiej od Bourjois, a cena o wiele wyższa, dlatego na pewno nie kupię pełnowymiarowego produktu.
6. Ziaja sopot spa - bubel, recenzja TUTAJ
Wiele różnych próbek. Nie będę ich recenzować. Mogę tylko powiedzieć, że jestem zadowolona z szamponu emolium oraz wszystkich pokazanych tu produktów La Roche Posay.
Uff dobrnęłam do końca. Jeżeli chcecie dowiedzieć się o jakimś produkcie nieco więcej to piszcie :)
pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje i do następnego!
Nie przedłużając, zapraszam!
1. Oriflame, Body cream - masło do ciała, ładnie pachnie, ale słabo nawilża. Mimo to po nałożeniu skora jest jedwabiście gładka i pachnąca. Plusem jest też to, że szubko się wchłania.
2. L'oreal, perfect slim - żel wyszczuplający, stosowałam go razem z masażerem, ale nic nie działał, na dodatek bardzo słabo się wchłaniał i często rolował na skórze, nie zużyłam go do końca. Nie kupię ponownie nigdy!
1. Nailty, zmywacz do paznokci - był świetny, ale niestety wycofany.
2. Oriflame, odżywka do paznokci - recenzja TUTAJ
3. Gold, lakier - wysechł, dawno go nie używałam, nie mam zdania
4. Zalotka - niestety, ale gąbeczka wewnątrz się już zużyła
5. pasta do zebów Colgate - może zębów nie wybieli, ale ładnie odświeża, dobrze myje i na pewno zapobiega przebarwieniom
6. Gillette, maszynki Venus Breeze - słabsze niż Venus Embrace, ale nie były złe. Venus Embrace - recenzja TUTAJ
1. Cleanic - patyczki kosmetyczne, fajne, dokładnie można poprawić makijaż, ale dla mnie nie są koniecznością, wystarczą mi zwykłe patyczki.
2. Naomi Campbell cat deluxe - perfumy, kocham je! :)
1. Krem/żel do powiek i pod oczy - u mnie sie nie sprawdził, używała go moja mama, ale też nie była zadowolona.
2. La Roche Posay, Effaclar Duo - żel przeciwtrądzikowi, jest świetny, znalazł się w moich ulubieńcach roku, serdecznie polecam wypróbować. Mam kolejne opakowanie i myślę, że nie przestanę kupować.
3. Tisane - pomadka ochronna, lubiłam ją. Jest dobra i wygodna, myślę, że do niej powrócę. Świetnie nawilża, nie jest za twarda ani za miękka, ślicznie pachnie i doskonale chroni moje usta.
4. Isana - pomadka wiśniowa, w skrócie zwykła kolorowa wazelina, na dodatek nie działająca na moje usta. Równie dobrze mogłabym jej nie stosować, nie polecam.
1. Astor - biała kredka - twarda, szorstka, nie nadaje się do niczego.
2. Avon - srebrna kredka - również zrobiła się twarda i nie nadająca się do użycia.
3. Isa Dora - podkład sheer to cover fundation - nie mój kolor, dostałam go od cioci, w lato się sprawdzał, ale nie współgra z moją cerą i nie ma sensu go trzymać.
4. Maybelline - DreamMatte mousse - podkład w musie, jest okropny, starałam się go zużyć ponad 2 lata go mam i niestety wyrzucam prawie połowę opakowania. Okropnie podkreśla suche skórki, mało kryje, nie wyrównuje kolorytu i mocno się odznacza na twarzy. Definitywnie nie polecam i nigdy nie kupię ponownie.
5. Max Factor Lasting performance - jeden z podkładów do których wracam, ten już mi się prawie skończył, ale niestety zaczął się rolować na twarzy i ciemnieć, dlatego resztkę wyrzucam. Mimo to serdecznie go polecam, jeden z tych podkładów, który trzeba wypróbować. Ładnie kryje, stapia się z cerą, matuje na spory czas, nie daje efektu maski. Ogólnie jestem na plus. Pewnie jeszcze kiedyś kupię.
6. Tester z Max Factor - nie byłam zadowolona i ciężko było cokolwiek wydobyć z tego pojemniczka, kupiony na Allegro.
7. e.l.f. - tinted moisturizer - świetny krem tonujący, przepięknie delikatnie pachniał, ładnie wyrównywał koloryt cery, miał kremową konsystencję i ogólnie byłam z niego bardzo zadowolona. Myślę, że jeszcze kiedyś kupię ponownie, może na lato. Zawiera też spf.
8. Avon - cień w kulce/rolce, kolor śliczny, ładny delikatny, rozświetlający, ale niestety mocno się osypuje. Nie zużyje i wyrzucam.
9. Próbka jakiegoś podkładu z Marizy - użyłam kilka razy i nie byłam zadowolona. Na pewno nie skuszę się na pełnowymiarowy produkt.
10. AA Oceanic - odżywka w żelu do rzęs, używałam jej jakiś czas temu, ale nie zauważyłam efektów działania. Mimo to ma ładne, metalowe opakowanie. Nie kupię ponownie.
11. Artdeco - tusz, wodoodporny, świetny idealnie rozdzielał rzęsy, 3 warstwy dawały mega efekt. Problemem było zmycie go, bo naprawdę mocno siedział na rzęsach. Nie ma mowy o osypywaniu się czy kruszeniu. Polecam.
12. Oriflame - wonder lash mascara - jeden z tuszy, które polecam i kupuję już któryś z kolei, chyba 4. Ma różnej długości rzęski na szczoteczce i świetnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, po 3 warstwach są mega pogrubione i wyglądają na sztuczne. Na pewno kupię ponownie.
1. BeBeauty Spa - sól orzeźwiająca - sól jak sól, ładnie pachnie, zmiękcza ciało / stopy. Byłam z niej zadowolona i cena jest bardzo atrakcyjna. Na pewno kupię jeszcze nie raz.
2. Isana creme dusche - kremowy żel pod prysznic - ładny, delikatny zapach, tani, ale średnio wydajny. Kupuję systematycznie, tylko że różne zapachy.
3. Isana olejek do mycia - nie polecam, recenzja TUTAJ
4. Oriflame nature secret - żel z drobinkami, nie jest to peeling, ale naprawdę fajny, orzeźwiający. Fajnie, delikatnie złuszczał naskórek. Był także dość wydajny. Myślę, że kiedyś jeszcze się na niego skuszę.
5. BeBeauty Spa peeling do ciała, mango - zapach jest sztuczny, ale sam peeling całkiem dobry. Niestety jest mało wydajny, starczył mi na jakieś 4-5 użyć. Nie kupię ponownie, wolę mój domowy peeling domowy.
6. Intimea - emulsja do higieny intymnej - nie podrażnia, nie wysusza, ale też nie pomaga. Nie łagodzi podrażnień, wolę Lactacyd. Nie kupie ponownie.
1. Borjuois - płyn micelarny - świetny produkt, recenzja TUTAJ
2. Physiogel - emulsja do oczyszczania twarzy i demakijażu - bardzo ją lubiłam, recenzja TUTAJ
3. Avene - woda termalna, woda jak woda. Bardzo ją lubię i nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy bez wody termalnej. Ogólnie byłam z niej zadowolona.
4. Bielenda - Avokado - dwufazowy płyn do demakijażu, recenzja TUTAJ
5. La Roche Posay - płyn micelarny, miniaturka - działa podobnie jak nie słabiej od Bourjois, a cena o wiele wyższa, dlatego na pewno nie kupię pełnowymiarowego produktu.
6. Ziaja sopot spa - bubel, recenzja TUTAJ
1. Mydlarnia św. Franciszka - opakowanie po szamponie w kostce, mam co do niego mieszane uczucia. Pozostawię go bez opinii.
2. Dermena - szampon przeciw wypadaniu włosów - jest dobry, wzmacnia włosy i bardzo go lubię.
3. Klorane - suchy szampon, miniaturka - recenzja TUTAJ
4. Barwa Ziołowa - szampon pokrzywowy, przeciw przetłuszczaniu się włosów. Takiego efektu nie zauważyłam, był bardzo tani ale także bardzo wydajny. Na razie nie skusze się na kolejny. Recenzja TUTAJ
5. Babydream szampon dla dzieci - świetny produkt, ulubieniec roku. Zdecydowanie polecam.
6. Organic Aid - szampon truskawkowy - pachnie sztucznie, dobrze myje włosy, ale ma konsystencje wody. Nie jest też w żaden sposób organiczny, dlatego nie polecam i nie kupię ponownie.
1. Liść pokrzywy i ziele skrzypu. Zioła, które piję aby wspomóc moje włosy. Ale o tym jeszcze napiszę.
2. Xena - błonnik w tabletkach do rozgryzania - zjadłam całe opakowanie, ale nie zauważyłam większych efektów.
Wiele różnych próbek. Nie będę ich recenzować. Mogę tylko powiedzieć, że jestem zadowolona z szamponu emolium oraz wszystkich pokazanych tu produktów La Roche Posay.
Uff dobrnęłam do końca. Jeżeli chcecie dowiedzieć się o jakimś produkcie nieco więcej to piszcie :)
pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje i do następnego!
Etykiety:
AA,
Artdeco,
Astor,
Avene,
BeBeauty,
Bielenda,
Bourjois,
e.l.f.,
Isa Dora,
Isana,
L'oreal,
La roche-posay,
MARIZA,
Max Factor,
Maybelline,
Naomi Campbell,
oriflame,
Physiogel cleanser,
Tisane,
Ziaja
4 września 2012
Kosmetyk Wszech Czasów - płyn micelarny Bourjois, dla mnie hit?
Cześć, kolejna recenzja, tym razem płyn micelarny Bourjois, który został okrzyknięty kosmetykiem wszech czasów. Odpowiadając na pytanie w tytule, chyba tak.
Plusy:
- dobrze zmywa makijaż twarzy, (ja zawsze później używam jeszcze żelu Vichy)
- dobrze radzi sobie z demakijazem oczu, ale trzeba chwile poczekać aż rozpuści maskarę
- nie ma zapachu
- nie zawiera alkoholu
- ładnie oczyszcza buzie
- nie pozostawia lepkiej warstwy
- nie przesusza
- dość wydajny i tani
- ogólnodostępny
- dobre opakowanie, a tak naprawdę otwarcie, bo ten na początku denerwujący mnie dzyndzelek pomaga podczas otwierania,
- wydajność w stosunku do ceny i dostępności (250ml/12-15zł/ Rossmann)
Minusy:
- nie radzi sobie z makijazem wodoodpornym
- moze byc za mało nawizajacy i mieć zbyt wodnista konsystencje, przez co wydaje sie byc trochę tepy, szczególnie przy demakijażu oczu
Ogólnie, jest to naprawdę dobry płyn micelarny. Jeden z lepszych, jak nie najlepszy jakie do tej pory używałam. Postanowiłam wprowadzić system oceniania, więc daje mu 4,5/5.
Kto jeszcze nie spróbował niech to zrobi koniecznie. Ja się długo wzbraniałam i teraz żałuję. Myślę, że jeszcze do niego powrócę.
Zapraszam: może znacie osoby, które by chciały takie rzeczy, cena jest do ustalenia. Bardzo zależy mi na sprzedaniu tych rzeczy.
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia zakładki sprzedaż tutaj
oraz mojego konta allegro tutaj.
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc :)
Plusy:
- dobrze zmywa makijaż twarzy, (ja zawsze później używam jeszcze żelu Vichy)
- dobrze radzi sobie z demakijazem oczu, ale trzeba chwile poczekać aż rozpuści maskarę
- nie ma zapachu
- nie zawiera alkoholu
- ładnie oczyszcza buzie
- nie pozostawia lepkiej warstwy
- nie przesusza
- dość wydajny i tani
- ogólnodostępny
- dobre opakowanie, a tak naprawdę otwarcie, bo ten na początku denerwujący mnie dzyndzelek pomaga podczas otwierania,
- wydajność w stosunku do ceny i dostępności (250ml/12-15zł/ Rossmann)
Minusy:
- nie radzi sobie z makijazem wodoodpornym
- moze byc za mało nawizajacy i mieć zbyt wodnista konsystencje, przez co wydaje sie byc trochę tepy, szczególnie przy demakijażu oczu
Ogólnie, jest to naprawdę dobry płyn micelarny. Jeden z lepszych, jak nie najlepszy jakie do tej pory używałam. Postanowiłam wprowadzić system oceniania, więc daje mu 4,5/5.
Kto jeszcze nie spróbował niech to zrobi koniecznie. Ja się długo wzbraniałam i teraz żałuję. Myślę, że jeszcze do niego powrócę.
Zapraszam: może znacie osoby, które by chciały takie rzeczy, cena jest do ustalenia. Bardzo zależy mi na sprzedaniu tych rzeczy.
Zapraszam wszystkich do odwiedzenia zakładki sprzedaż tutaj
oraz mojego konta allegro tutaj.
Pozdrawiam i dziękuję za pomoc :)
25 czerwca 2012
Zakupy z ostatnich tygodni :)
Hej,
Jak obiecałam, pokazuję co kupiłam w ostatnim czasie. Nie ma tego dużo, ani nie kupowałam żadnych droższych, ciekawszych produktów, ale mam nadzieję że Wam się spodobają.
Dzisiaj tylko zakupy kosmetyczne, pozostałe innym razem:)
Zapraszam!
Zakupy z apteki internetowej. Okazuje się, że jest naprawdę o wiele taniej. Kupiłam już po raz drugi Effaclar Duo oraz skusiłam się na suplement diety, pomagający pozbyć sie cellulitu.
Kolejne zakupy to H&M kupiłam 2 maseczki i błyszczyk, bo był w promocji (5zł). Dodatkowo w naturze kupiłam cień Kobo.
Natomiast w Rossmanie zrobiłam większe zakupy. Kupiłam zachwalane tak przez wszystkich olejki Alterry, akurat w promocji był ten do masowania, również polecany plyn micelarny Bourjois. Skusiłam się ponownie na pastę Colgate max white one, jestem z niej całkiem zadowolona. W promocji była gąbeczka Konjac 8,99 wiec ponownie kupiłam. Oraz całkiem spontanicznie zaopatrzyłam sie w wazelinę poziomkową z Flos Lek.
Innym razem będą w Rossmanie chciałam zapolować na pędzle EcoTools ale niestety został tylko do podkładu mimo to kupiłam, za taką cenę na pewno się opłacało (14,99). Przy okazji kupiłam też piankę do golenia, aby ten zabieg w wakacje trwał jak najkrócej i był przyjemniejszy:)
Oczywiście to nie wszystkie zakupy, jakie robiłam gdy mnie tu nie było, ale niestety słaba pamieć i nie mogę sobie uświadomić czego jeszcze nie pokazałam:)
Na razie tyle, pozdrawiam i zapraszam ponownie:)
sunshine ;*
Jak obiecałam, pokazuję co kupiłam w ostatnim czasie. Nie ma tego dużo, ani nie kupowałam żadnych droższych, ciekawszych produktów, ale mam nadzieję że Wam się spodobają.
Dzisiaj tylko zakupy kosmetyczne, pozostałe innym razem:)
Zapraszam!
Zakupy z apteki internetowej. Okazuje się, że jest naprawdę o wiele taniej. Kupiłam już po raz drugi Effaclar Duo oraz skusiłam się na suplement diety, pomagający pozbyć sie cellulitu.
Kolejne zakupy to H&M kupiłam 2 maseczki i błyszczyk, bo był w promocji (5zł). Dodatkowo w naturze kupiłam cień Kobo.
Natomiast w Rossmanie zrobiłam większe zakupy. Kupiłam zachwalane tak przez wszystkich olejki Alterry, akurat w promocji był ten do masowania, również polecany plyn micelarny Bourjois. Skusiłam się ponownie na pastę Colgate max white one, jestem z niej całkiem zadowolona. W promocji była gąbeczka Konjac 8,99 wiec ponownie kupiłam. Oraz całkiem spontanicznie zaopatrzyłam sie w wazelinę poziomkową z Flos Lek.
Innym razem będą w Rossmanie chciałam zapolować na pędzle EcoTools ale niestety został tylko do podkładu mimo to kupiłam, za taką cenę na pewno się opłacało (14,99). Przy okazji kupiłam też piankę do golenia, aby ten zabieg w wakacje trwał jak najkrócej i był przyjemniejszy:)
Oczywiście to nie wszystkie zakupy, jakie robiłam gdy mnie tu nie było, ale niestety słaba pamieć i nie mogę sobie uświadomić czego jeszcze nie pokazałam:)
Na razie tyle, pozdrawiam i zapraszam ponownie:)
sunshine ;*
Etykiety:
allegro,
Alterra,
apteka,
błyszczyk,
Bourjois,
cellulit,
cienie,
EcoTools,
Effaclar duo,
FLOS-LEK,
gąbka Konjac,
Gillette,
haul,
HM,
Kobo,
olejek,
płyn micelarny,
Rossmann,
wazelina,
zakupy
Subskrybuj:
Posty (Atom)