Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bielenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bielenda. Pokaż wszystkie posty

24 lutego 2013

OGROMNY projekt denko! :) mini recenzje

Dziś przychodzę do Was z wielkim postem, czyli projektem denko. Za każdym razem, gdy obiecuję sobie, że kolejny zrobię za miesiąc, góra dwa ten czas się przedłuża. Ten projekt jest chyba z 4 m-cy!
Nie przedłużając, zapraszam!



1. Oriflame, Body cream - masło do ciała, ładnie pachnie, ale słabo nawilża. Mimo to po nałożeniu skora jest jedwabiście gładka i pachnąca. Plusem jest też to, że szubko się wchłania.
2. L'oreal, perfect slim - żel wyszczuplający, stosowałam go razem z masażerem, ale nic nie działał, na dodatek bardzo słabo się wchłaniał i często rolował na skórze, nie zużyłam go do końca. Nie kupię ponownie nigdy!

1. Nailty, zmywacz do paznokci - był świetny, ale niestety wycofany.
2. Oriflame, odżywka do paznokci - recenzja TUTAJ
3. Gold, lakier - wysechł, dawno go nie używałam, nie mam zdania
4. Zalotka - niestety, ale gąbeczka wewnątrz się już zużyła
5. pasta do zebów Colgate - może zębów nie wybieli, ale ładnie odświeża, dobrze myje i na pewno zapobiega przebarwieniom
6. Gillette, maszynki Venus Breeze - słabsze niż Venus Embrace, ale nie były złe. Venus Embrace - recenzja TUTAJ

1. Cleanic - patyczki kosmetyczne, fajne, dokładnie można poprawić makijaż, ale dla mnie nie są koniecznością, wystarczą mi zwykłe patyczki.
2. Naomi Campbell cat deluxe - perfumy, kocham je! :)

1. Krem/żel do powiek i pod oczy - u mnie sie nie sprawdził, używała go moja mama, ale też nie była zadowolona.
2. La Roche Posay, Effaclar Duo - żel przeciwtrądzikowi, jest świetny, znalazł się w moich ulubieńcach roku, serdecznie polecam wypróbować. Mam kolejne opakowanie i myślę, że nie przestanę kupować.
3. Tisane - pomadka ochronna, lubiłam ją. Jest dobra i wygodna, myślę, że do niej powrócę. Świetnie nawilża, nie jest za twarda ani za miękka, ślicznie pachnie i doskonale chroni moje usta.
4. Isana - pomadka wiśniowa, w skrócie zwykła kolorowa wazelina, na dodatek nie działająca na moje usta. Równie dobrze mogłabym jej nie stosować, nie polecam.

1. Astor - biała kredka - twarda, szorstka, nie nadaje się do niczego.
2. Avon - srebrna kredka - również zrobiła się twarda i nie nadająca się do użycia.
3. Isa Dora - podkład sheer to cover fundation - nie mój kolor, dostałam go od cioci, w lato się sprawdzał, ale nie współgra z moją cerą i nie ma sensu go trzymać.
4. Maybelline - DreamMatte mousse - podkład w musie, jest okropny, starałam się go zużyć ponad 2 lata go mam i niestety wyrzucam prawie połowę opakowania. Okropnie podkreśla suche skórki, mało kryje, nie wyrównuje kolorytu i mocno się odznacza na twarzy. Definitywnie nie polecam i nigdy nie kupię ponownie.
5. Max Factor Lasting performance - jeden z podkładów do których wracam, ten już mi się prawie skończył, ale niestety zaczął się rolować na twarzy i ciemnieć, dlatego resztkę wyrzucam. Mimo to serdecznie go polecam, jeden z tych podkładów, który trzeba wypróbować. Ładnie kryje, stapia się z cerą, matuje na spory czas, nie daje efektu maski. Ogólnie jestem na plus. Pewnie jeszcze kiedyś kupię.
6. Tester z Max Factor - nie byłam zadowolona i ciężko było cokolwiek wydobyć z tego pojemniczka, kupiony na Allegro.
7. e.l.f. - tinted moisturizer - świetny krem tonujący, przepięknie delikatnie pachniał, ładnie wyrównywał koloryt cery, miał kremową konsystencję i ogólnie byłam z niego bardzo zadowolona. Myślę, że jeszcze kiedyś kupię ponownie, może na lato. Zawiera też spf.
8. Avon - cień w kulce/rolce, kolor śliczny, ładny delikatny, rozświetlający, ale niestety mocno się osypuje. Nie zużyje i wyrzucam.
9. Próbka jakiegoś podkładu z Marizy - użyłam kilka razy i nie byłam zadowolona. Na pewno nie skuszę się na pełnowymiarowy produkt.
10. AA Oceanic - odżywka w żelu do rzęs, używałam jej jakiś czas temu, ale nie zauważyłam efektów działania. Mimo to ma ładne, metalowe opakowanie. Nie kupię ponownie.
11. Artdeco - tusz, wodoodporny, świetny idealnie rozdzielał rzęsy, 3 warstwy dawały mega efekt. Problemem było zmycie go, bo naprawdę mocno siedział na rzęsach. Nie ma mowy o osypywaniu się czy kruszeniu. Polecam.
12. Oriflame - wonder lash mascara - jeden z tuszy, które polecam i kupuję już któryś z kolei, chyba 4. Ma różnej długości rzęski na szczoteczce i świetnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, po 3 warstwach są mega pogrubione i wyglądają na sztuczne. Na pewno kupię ponownie.

1. BeBeauty Spa - sól orzeźwiająca - sól jak sól, ładnie pachnie, zmiękcza ciało / stopy. Byłam z niej zadowolona i cena jest bardzo atrakcyjna. Na pewno kupię jeszcze nie raz.
2. Isana creme dusche - kremowy żel pod prysznic - ładny, delikatny zapach, tani, ale średnio wydajny. Kupuję systematycznie, tylko że różne zapachy.
3. Isana olejek do mycia - nie polecam, recenzja TUTAJ
4. Oriflame nature secret - żel z drobinkami, nie jest to peeling, ale naprawdę fajny, orzeźwiający. Fajnie, delikatnie złuszczał naskórek. Był także dość wydajny. Myślę, że kiedyś jeszcze się na niego skuszę.
5. BeBeauty Spa peeling do ciała, mango - zapach jest sztuczny, ale sam peeling całkiem dobry. Niestety jest mało wydajny, starczył mi na jakieś 4-5 użyć. Nie kupię ponownie, wolę mój domowy peeling domowy.
6. Intimea - emulsja do higieny intymnej - nie podrażnia, nie wysusza, ale też nie pomaga. Nie łagodzi podrażnień, wolę Lactacyd. Nie kupie ponownie.


1. Borjuois - płyn micelarny - świetny produkt, recenzja TUTAJ
2. Physiogel - emulsja do oczyszczania twarzy i demakijażu - bardzo ją lubiłam, recenzja TUTAJ
3. Avene - woda termalna, woda jak woda. Bardzo ją lubię i nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy bez wody termalnej. Ogólnie byłam z niej zadowolona.
4. Bielenda - Avokado - dwufazowy płyn do demakijażu, recenzja TUTAJ
5. La Roche Posay - płyn micelarny, miniaturka - działa podobnie jak nie słabiej od Bourjois, a cena o wiele wyższa, dlatego na pewno nie kupię pełnowymiarowego produktu.
6. Ziaja sopot spa - bubel, recenzja TUTAJ


1. Mydlarnia św. Franciszka - opakowanie po szamponie w kostce, mam co do niego mieszane uczucia. Pozostawię go bez opinii.
2. Dermena - szampon przeciw wypadaniu włosów - jest dobry, wzmacnia włosy i bardzo go lubię. 
3. Klorane - suchy szampon, miniaturka - recenzja TUTAJ
4. Barwa Ziołowa - szampon pokrzywowy, przeciw przetłuszczaniu się włosów. Takiego efektu nie zauważyłam, był bardzo tani ale także bardzo wydajny. Na razie nie skusze się na kolejny. Recenzja TUTAJ
5. Babydream szampon dla dzieci - świetny produkt, ulubieniec roku. Zdecydowanie polecam.
6. Organic Aid - szampon truskawkowy - pachnie sztucznie, dobrze myje włosy, ale ma konsystencje wody. Nie jest też w żaden sposób organiczny, dlatego nie polecam i nie kupię ponownie. 

1. Liść pokrzywy i ziele skrzypu. Zioła, które piję aby wspomóc moje włosy. Ale o tym jeszcze napiszę.
2. Xena - błonnik w tabletkach do rozgryzania - zjadłam całe opakowanie, ale nie zauważyłam większych efektów. 


































Wiele różnych próbek. Nie będę ich recenzować. Mogę tylko powiedzieć, że jestem zadowolona z szamponu emolium oraz wszystkich pokazanych tu produktów La Roche Posay.

Uff dobrnęłam do końca. Jeżeli chcecie dowiedzieć się o jakimś produkcie nieco więcej to piszcie :)

pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje i do następnego!


6 listopada 2012

Bielenda, Awokado oczy wrażliwe - recenzja płynu dwufazowego

Cześć, ostatnio ciągle narzekam, ale co zrobić że kupuję większość produktów które pokazujecie a niestety 3/4 się u mnie nie sprawdza, albo mam zbyt wysokie oczekiwania.

Moja opinia o łagodnym 2-fazowym płynie do demakijażu oczu, awokado, oczy wrażliwe - Bielenda. Zawiera argininę, olej palmowy i kokosowy. Pojemność 125 ml, cena ok 6-12 zł. Według producenta może być stosowany przez osoby noszące szkła kontaktowe. 100% naturalny pro eco, bez alergenów.




Napiszę co robi, same zdecydujcie czy taki efekt wam odpowiada:


- dość dobrze zmywa makijaż, wystarczy chwilę potrzymać wacik
- pozostawia tłustą powłokę na rzęsach (co je moim zdaniem nawilża, wzmacnia)
- pozostawia również tłustą powłokę na oczach, są zamglone
- jest wydajny
- po dostaniu się do oczu, strasznie pieką (nie wiem jak może być przeznaczony do wrażliwych oczu, skoro ja takich nie mam a jednak piecze niemiłosiernie)
- szybko przechodzi z 2 faz z jedną i odwrotnie
- tłusta warstwa może zapobiegać wysuszeniu skóry wokół oczu
- nie zauważyłam żeby łagodził podrażnienia


Takie są moje spostrzeżenia, mam nadzieję że macie podobne i nie jestem jakimś odludkiem, bo wiem że większość osób chwali sobie ten produkt ;)

Miałyście z nim do czynienia? Polecacie może jakąś inną wersję tych płynów Bielendy? ;)

pozdrawiam sunshine ;)

PS. Zapraszam na rozdanie --> TU


3 października 2012

(Po)Wakacyjny projekt denko!

Cześć, przychodzę do Was z zapowiadanym od dawna projektem denko.


Trochę się tego nazbierało przez te 3 miesiące. Niestety nie wszystkie opakowania udało mi się zachować, szczególnie żele pod prysznic i szampon poszły sobie do kosza wcześniej. Nie będę przedłużać, zapraszam na prezentacje denek i krótką opinię na ich temat.



1.  Isana, Body roll-on - wyrzutka, nie zużyłam, miał być to produkt ujędrniający, antycellulitowy w rolce, konsystencja to woda, nie działa, delikatnie chłodził.
2. BeBeauty Spa, peeling do ciała, borówka - dla mnie produkt dobry, ładnie złuszczał, nie był mocnym zdzierakiem, zapach też mi się podobał, ale wydajność okropna, za 5zł starcza na 5 razy.
3. Sól z morza martwego - stosowałam jako sól do stóp, gdy robiłam pedicure, bardzo fajna, nie miała żadnego specjalnego zapachu, dość wydajna. Ogólnie byłam zadowolona.
4. Masło kakaowe - świetny produkt, największym minusem to, że jest w postaci stałej, ale poza tym uwielbiam ten produkt! recenzja TU
5. Dax, Balsam do opalania spf 6 - dobry produkt, zawierał masło kakaowe, ładnie pachniał, nie podrażniał, jestem na tak.
6. Isana, żel pod prysznic granat i róża - śliczny zapach, produkt wydajny, nie przesuszał, ale też nie nawilżał w znaczącym stopniu. Cena na plus. Myślę, że jeszcze nie raz zawita w mojej łazience.
7. Bielenda, serum antycellulitowe, pomarańczowa skórka - recenzja TU zdania nie zmieniłam.
8. BeBeauty spa, sól do kąpieli lawenda - sól jak sól, zapach ładny, wydajna i tania. Stosowałam do kąpieli stóp i ładnie je zmiękczała, nie przesusza. Bardzo lubię te sole z Biedronki.



1. Sally Hansen, balsam do depilacji - był dobry, ale bez rewelacji. Niestety opakowanie jest twarde, nie da się przeciąć i ciężko wydobyć produkt, na pewno nie kupię ponownie.
2. Vipera velvet skin, depilator w żelu - tragedia, nie usunął nawet 1 włoska mimo, że trzymałam długo. Wyrzucam ponad połowę, bo nie wiem co z tym zrobić. Podrażnił skórę a nie usunął włosków.
3. Delia satine - recenzja TU
4. Eveline just epil - recenzja TU
5. Venus Breeze - zużyte maszynki, które niestety nie są idealne, zdecydowanie bardziej polecam Venus Embrace. Venus Breeze jest ok przez pierwsze 5 użyć, potem niestety nie radzi sobie, żel na maszynce dość szybko się kończy i ostrza nie są aż tak precyzyjne. Myślę, że do nich nie wrócę.



1. Alterra, odżywka pszenica i morela - świetny produkt, wegański, nie zawiera sylikonów, moje włosy bardzo ją lubiły i myślę, że jeszcze do niej wrócę. Dość wydajna i tania. Konsystencja kremu. Naprawdę polecam!
2. L' Biotica Biovax, maska do włosów suchych i zniszczonych - niestety mnie zawiodła, nie działała tak dobrze na moje włosy jak inne maski. Oczywiście dość dobrze nawilżała, trochę odżywiała ale nie świetnie, szczególnie, gdy trzeba ją trzymać ponad 30 min na włosach. U mnie sie nie sprawdziła, ale nie mówię, że nie spróbuję innych masek z tej firmy. Bardzo lubię odżywki w spreyu Biovax.
3. Seboradin szampon do włosów słabych i wypadających - fajny szampon, świetnie oczyszczał włosy i skórę głowy, nie spowodował mniejszego wypadania włosów, ale pobudził do wyrastania nowych, gdy go używałam pojawiło mi się dużo baby hair. Wydajny, chociaż cena to 20-30zł. Dobrze zmywał oleje. Minusem może być to że delikatnie plątał włosy, ale nie tak jak to robi np. Dermena.
4. Dermena, szampon zapobiegający wypadaniu włosów - używam własnie drugie opakowanie, niestety zapomniałam i pierwsze wyrzuciłam, szampon jest naprawdę dobry, kupiłam w promocji za ok 15zł, więc cena jak najbardziej ok, wydajność też. Jest bardzo gęsty, dość dobrze się pieni, dobrze oczyszcza i działa. Zauważyłam mniejsze wypadanie włosów, co jest naprawdę sukcesem, nowych włosów nie pojawiło się bardzo dużo, ale są. Jestem zadowolona z tego szamponu.
5. Delia Henna creme - krem koloryzujący, brąz, napiszę recenzję niedługo i pokażę Wam moje włosy przed i po zastosowaniu tego kremu.



1. Konjac - gąbeczka, recenzja TU
2. FlosLek, żel ze świetlikiem do powiek i pod oczy - ogólnie bardzo fajny produkt, ale nie zrobił na mnie większego wrażenia, delikatnie odświeżał i łagodził skórę pod oczami, nic poza tym. Teraz szukam jakiegoś dobrego kremu, bo żel to zdecydowanie za mało.
3. Oriflame essentials, krem do wszystkich typów cery - był to dobry krem na noc, skład co prawda jest okropny, ale moja skóra nawet go polubiła, nieźle nawilżał i łagodził skórę po różnych zabiegach.



Maseczki, próbki kremów itp. to nie wszystko co zużyłam, ale tyle udało mi się zachować.
Polecam: Physiogel krem! o reszcie nie mam zdania, ani na tak ani na nie. Recenzja maseczki H&M TU




1. Ziele skrzypu i liść pokrzywy - zachęcam do poczytania o tym na wizażu. Postanowiłam wzmocnić moje włosy i paznokcie od wewnątrz, ale naturalnie a nie przez tabletki, dlatego już ponad miesiąc piję te zioła. Na pewno zrobię na ten temat oddzielny post.
2. DetoCell - recenzja TU




1. Bambino, chusteczki dla niemowląt - swego czasu bardzo popularny sposób demakijażu, mi zostało kilkanaście sztuk i niedawno zużyłam, jednak to nie dla mnie, moja cera bardzo się zmieniła i źle reaguje na taką metodę oczyszczania. Także już do niej nie powrócę.
2. Cleanic, chusteczki nawilżone o zapachu morskim - świetny gadżet, szczególnie przydatne w okresie wakacyjnym. Dobrze myły, czyściły i nie pozostawiały lepkiej warstwy.
3. Golden Rose - te chusteczki mimo, że nie były złe, ładnie pachniały, to bardzo szybko wyschły (słabe opakowanie) na dodatek pozostawiały lepką warstwę, czego bardzo nie lubię.
4. Olejek do kominków, piwonia - świetny! :)



1. Isa Dora, tusz wodoodporny - faktycznie wodoodporny, ale sklejał mi rzęsy. Na pewno nie kupię go ponownie. Na dodatek się kruszył.
2. Eveline, Big volume lash - recenzja TU
3. Róż Bourjois - świetny, świetny i jeszcze raz świetny! mój zdecydowanie ulubiony róż. Lubię go za wszystko oprócz ceny, chociaż da się przeżyć :)
4. Maybelline Colosal, tusz do rzęs - znany tusz do rzęs za którym ja nie przepadam, mi sklejał rzęsy, dość mocno się osypywał. Dla mnie nie było efektu wow.



1. Inglot, korektor do lakieru do paznokci - czyli zwykły zmywacz w niezwykłej postaci. Ale równie dobrze można zastosować patyczki kosmetyczne nasączone zmywaczem, wiec na pewno nie kupię ponownie.
2. Lakiery do paznokci - te tutaj nie nadawały się już do użycia, zapraszam do zakładki moje lakiery TU
3. Eveline, odżywka do paznokci, twarde i mocne jak diament - miała być recenzja, ale nie będzie, była średnia, nic specjalnego. Nie odżywiła mi paznokci, co prawda się nie rozdwajały, ale tak naprawdę nie zauważyłam poprawy ich kondycji. Mimo to odżywka ta świetnie nadaje się jako lakier bazowy, szybko schnie, lakiery się na niej długo utrzymują i zapobiega przebarwianiu się paznokci. Co jest plusem.
4. Nailty, zmywacz - super, zużyłam już jego niejedno opakowanie i następne już dawno rozpoczęte.


Uff dobrnęłam do końca!
Już nigdy więcej nie będę trzymała takiej ilości opakowań w swojej szafie. Teraz muszę częściej robić takie podsumowanie, bo co za dużo to niezdrowo ;)

Zapraszam na moje aukcje Allegro i do zakładki Sprzedaż.  TUTAJ i TU

Dziękuję bardzo,
do następnej ;)



22 sierpnia 2012

Recenzja - BIELENDA intensywne serum ANTYCELLULIT, przeciw rozstępom

Witajcie! Dawno mnie nie było, miałam wakacje, wyjechałam na kilka dni nad morze. Było bardzo dobrze, trochę się opaliłam, poleniuchowałam i pozwiedzałam.
Starałam się mimo tej przerwy od pobytu w domu nie zaniedbać mojej codziennej pielęgnacji i nawyków.

Przychodzę do Was z recenzją produktu,k którego zadaniem jest niwelowanie cellulitu, ma również działać przeciw rozstępom i jest to serum z serii pomarańczowa skórka Bielendy.
Nie przedłużając, używam go od 25 lipca, czyli prawie miesiąc, stosuje go regularnie 2x dziennie, miałam może ze 3 razy przerwę, same wiecie;) Od razu powiem, że właściwie to wystarczy mi jeszcze na 3-5dni. Stosuje go tylko na uda i pośladki. Cena ok12-15zł/175ml.




Wybrałam to serum, ze względu na działanie przeciw rozstępom, mimo że jestem dość młoda, to takowe mam. Dlatego staram się z nimi walczyć. Co do działania antycellulitowego to nie przykładam więszkej uwagi, samym kremem nic nie zdziałamy, to wiem na pewno.
Muszę też wspomnieć, że już drugi miesiąc łykam tabletki DetoCell o których pisałam TUTAJ.


ZALETY:
- ładnie wygładza skórę
- ładnie pachnie, trochę owocowo
- szybko się wchłania
- nie klei się
- skóra jest elastyczna, sprężysta
- po chwili czuć delikatne rozgrzanie, ale bardzo niewielkie
- nie podrażnia
- kosmetyk nie był testowany na zwierzętach i został przebadany dermatologicznie

WADY:
- niestety nie zauważyłam redukcji cellulitu (nie spodziewałam się nawet)
- tylko w nieznacznym stopniu rozstępy stały się mniej widoczne


Nie chcę oszukiwać, zmyślać wiec przekazałam wam moją szczerą opinię. Nie wiem czy do niego powrócę, ale z pewnością warto wypróbować, chociażby dla samej gładkości skóry warto go stosować.

Zachęcam też wszystkich do poczytania o rozstępach i cellulicie na różnych stronach i portalach. Aby nie łudzić się, że taki specyfik lub same tabletki pomogą.

Dziękuję za odwiedzanie, czytanie i komentowanie. Pozdrawiam serdecznie, sunshine ;)

Zapraszam na stronę sprzedaż i moje Allegro :)


5 sierpnia 2012

Skoro większość to i ja! - zakupy z Biedronki ;)

Jak mija niedziela? mi strasznie leniwie, dawno już takiej nie miałam. Cały dzień w domu, pogoda też nie jest zbyt sprzyjająca żadnym wyjazdom, duszno, parno i pochmurno. Chyba posiedzę w domu i zrelaksuję się:)
Pokażę Wam moje ostatnie zakupy w Biedronce :)


3 kule do kąpieli po 3,99zł
tusz Bell 9,99zł
lakier Bell 5,99zł
2 maseczki AA każda po 1,99zł
róż Bell 5,99zł
płyn do demakijażu Bielenda 5,99zł

Za wszystko zapłaciłam 43,91zł trochę dużo, czuję że niepotrzebnie skusiłam się na te zakupy. Ale mam nadzieję, że okażą się dobrym zakupem:)

Zapraszam do strony SPRZEDAŻ cały czas dodaję produkty, może coś komuś się spodoba :)

Pozdrawiam, sunshine ;*

25 lipca 2012

Kolejne zakupy! :)

Cześć dziewczyny, miałam nic nie kupować a jednak! nie mogłam się powstrzymać a poszłam do sklepu po jeden produkt, wróciłam z całą siatką.

Dziś byłam w Rossmanie i oto co kupiłam:
-Isana olejek pod prysznic 3,99zł
-Bielenda serum antycellulitowe przeciw rozstępom 11,99zł
-Facelle intim, płyn do higieny intymnej będę używała jako szampon, ale to jak skończę dermenę - 6,29zł
-Joanna odżywka do włosów, wzmacniająca 4,99zł
-Cleanic patyczki kosmetyczne - 2,99zł
-magnez - 4,99zł

Oprócz tego małe zamówienie z Oriflame: (cen nie pamiętam)



To tyle :) pozdrawiam Was serdecznie ;* i dziękuję za odwiedzanie mojego bloga. Zapraszam też na trwające rozdanie tu :) oraz na moje aukcje tutaj

26 kwietnia 2012

Dwa kroki do zdorwszej skóry - maseczki Bielenda

Cześć, używałam ostatnio 2 maseczek firmy Bielenda:
- Karoten (skóra pozbawiona blasku)
- Granat (skóra normalna)


Obie maseczki składają się z 2 kroków. Krok 2 to maseczka samowchłaniająca się.

Zacznę może od maseczki Karoten skóra pozbawiona blasku, maseczka przeciwzmarszczkowa.
1 krok to serum regenerujące: poprawia napięcie, jędrność skóry, odżywia ją
2 krok to maseczka przywracająca blask: nawilża, odżywia, wzmacnia cerę, ujednolica koloryt.
Oczywiście, nie jest to działanie spektakularne i powalające ale naprawdę dobre i widać efekty. Z tej maseczki jestem naprawdę zadowolona, odżywia skórę, przywraca zdrowy wygląd, blask.
 

Maseczka Granat do skóry normalnej.
1 krok to peeling owocowy: przyjemny w aplikacji, delikatny, wygładza, rozjaśnia, odświeża, złuszcza martwy naskórek.
2 krok to maseczka kondycjonująca: nawilża i regeneruje skórę, odświeża.
Ta maseczka jest natomiast bardzo delikatna, przyjemna w użyciu. Peeling ma cudowny wygląd, jest bardzo delikatny.


Oba produkty bardzo polubiłam, na pewno do nich powrócę. Firma Bielenda nie testuje kosmetyków na zwierzętach, jest Polską firmą, produkty zawierają naturalne surowce Eco cert.

Lubicie tego typu maseczki? jakie są wasze ulubione? :)

zapraszam na stronę SPRZEDAJĘ i moje konto ALLEGRO :)

pozdrawiam
sunshine ;*

12 lutego 2012

Zakupy, dawno dawno temu

Taj jak w tytule, zakupy te robiłam jakiś czas temu, ale jak zwykle nie miałam czasu wstawić tego na bloga:)


1. Pomadka ochronna Nivea
2. maseczki z Noni Care i Bielendy (spodobały mi się)
3. Gąbeczka - kupiłam ją w ceku zmywania maseczek, ale sama nie wiem czy dobrze zrobiłam


1. Kolejne opakowanie zmywacza z biedronki
2.Płyn do demakijażu
3. Żel pod prysznic Isana - był za 2zł!
4. Szampon Ziaja
5.Żel Johnson's - w biedronce za 10zł - 1litr :)

Niedługo pojawi się więcej recenzji :)
pozdrawiam
sunshine