Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MARIZA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MARIZA. Pokaż wszystkie posty

22 września 2013

Powakacyjny projekt denko - czyli garść mini recenzji

Witajcie!
Zbierałam i zbierałam, aż zaczęło wychodzić z torby. Nie przedłużając wstępu zapraszam na krótkie recenzje i podsumowanie zużyć z ostatnich 2-3 miesięcy. Pogoda jest okropna, aż nic się nie chce robić, dlatego nadrabiam zaległości blogowo-internetowe.




1. Orginal Source, żele pod prysznic - robiłam i nich recenzję porównawczą KLIK (zachęcam do zerknięcia), lubię je, są wydajne, ładnie pachną i w promocji można je nabyć za niewielkie pieniądze. Kupię ponownie.


1. Love2MIX Organics - szampon z ektsraktem z organicznej pomarańczy i papryczki chili. Recenzja -> KLIK. Był dobry, ale mnie nie zachwycił. Nie wiem czy kupię ponownie.
2. Tołpa, oczyszczający szampon normalizujący - nie zauważyłam "normalizacji" poza tym nic mu nie mogę zarzucić. Recenzja -> KLIK. Raczej nie kupię ponownie.

1. Bourjois tonik witaminowy - tonik jak tonik, bez rewelacji a cena wyższa niż przeciętny tonik z Ziaji. Recenzja KLIK. Nie kupię ponownie.
2. Bourjois płyn micelarny - mój ulubiony produkt do demakijażu, świetnie zmywa, nie szczypie w oczy, jest dość tani i wydajny. Co ważne nie pozostawia lepiej warstwy. Recenzja -> KLIK. Kupię ponownie.
3. Ziaja pro, peeling z mikroglanulkami - rzeczywiście bardzo mocny, typowy zdzierak. Dzięki temu czułam, że naprawdę działa. Recenzja -> KLIK. Nie wiem czy kupię ponownie.


1. Eveline, intensywne serum wyszczuplające - lubię je i tyle, nie przeszkadza mi efekt delikatnego chłodzenia. Ale jak mam być szczera to nie widziałam wielkiej różnicy w zmniejszeniu cellulitu, chociaż skóra po nim zdecydowanie jest bardziej napięta i jędrna. Raczej kupię ponownie.
2. Johnson's baby, oliwka - dla mnie jest dobra, ale używałam mało regularnie bo nie za bardzo lubię oliwki. Zużyłam, bo zaczęłam używać baniek chińskich, ale o tym później. Nie wiem czy kupię ponownie.


1. BeBeauty, zmywacz do paznokci - dobry, ale wolałam starą wersję zmywacza z biedronki, poza tym był tańszy. Wypróbowałam dwie dostępne wersje i nie zauważyłam różnicy w użytkowaniu. Zachowam opakowanie, bo jest wygodne. Raczej nie kupię ponownie.
2. isana, zmywacz do paznokci - bardzo go polubiłam, dobrze, dokładnie zmywa lakier, nie wysusza skórek, jest dość wydajny i tańszy niż ten z Biedronki. Kupię ponownie.
3. Lakiery do paznokci, albo zgęstniały albo się rozwarstwiły. Bardzo lubiłam niebieski z Miss Sporty i bordo z Paese - te akurat wykończyłam. 


1. Oeparol, pomadka ochronna - nie przypadła mi do gustu, brak zapachu, smaku. Działanie mierne. Recenzja -> KLIK Nie kupię ponownie.
2. Ziaja, krem, masło kakaowe - ma dziwną konsystencje, trochę wodną. Lubię jego zapach, działanie jest całkiem dobre. Ale używałam na ciało/ręce. Także za wiele nie mogę powiedzieć. Nie wiem czy kupię ponownie.
3. Iwostin Purritin - krem na noc - był średni, recenzja -> KLIK. Nie kupię ponownie.
4. La Roche Posay, Effaclar DUO - mój ulubiony żel, działa! to najważniejsze. To chyba 5 opakowanie. Aktualnie skusiłam się na Avene Triacneal, zobaczymy jak się sprawdzi. Mimo to myślę, że kupię ponownie. 
5. Oriflame - punktowy preparat na wypryski. Nie działa i tyle. Bubel. Recenzja -> KLIK. Nie kupię ponownie. 


1. facelle intim, żel do higieny intymnej - w tej kwestii nie mam mu nic do zarzucenia. Łagodzi, jest delikatny, ma świeży zapach. Tani i wydajny. Nie lubię opakowania bo zgina się w pół i potem nie chce stać, ale to kwestia czysto techniczna. Jeżeli chodzi o mycie włosów, to średnio się sprawdził. Recenzja -> KLIK.  Kupię ponownie.
2. facelle intim - chusteczki do higieny intymnej - bardzo je lubię, są dobre idealnie się sprawdzają zarówno w podróży, na wyjazdach i gdy potrzebujemy odświeżenia. Nie są za mokre ani za mało nawilżone. Kupię ponownie. 


1. Mariza, sól do kąpieli, jabłko - bardzo fajna sól, ślicznie pachnie, zmiękcza naskórek. Cena jest jednak dość wysoka. Nie wiem czy kupię ponownie.
2. gąbka Konjac - recenzja ->KLIK. Lubię ją i kupiłam ponownie.
3. Gąbka do makijażu - chyba wolę palce albo pędzel. Nie kupię ponownie.
4. Próbka podkładu
5. Avon, stara pomadka color trend - nie lubiłam jej. Nie kupię ponownie.
6. Sally Hansen, korektor - był słaby, nie krył ani cieni ani wyprysków. Ale jakoś go wymęczyłam. Nie kupię ponownie. 
7. Gillette, wkład do maszynki, Venus Embrace - lubię, sprawdza się dobrze. Kupię ponownie.


próbki: lubię Effaclar Duo, podkład Clinique wcale się u mnie nie sprawdził. Za to spodobał mi się krem Vichy Idealia. 

Uff, to na tyle! :) pozdrawiam i do następnego posta ;D


10 marca 2013

ZAKUPY! + oddam w dobre ręce

Kolejne zakupy! :) to co lubię najbardziej, ale niestety moje konto zdecydowanie mniej :)
Zapraszam do oglądania co ostatnio kupiłam :) Na pewno w najbliższym czasie pojawią się kolejne bo muszę kupić podkład i kilka innych drobiazgów.

1. Oeparol - pomadka ochronna, owoce leśnie (ok 5zł) jak na razie nie przypadła mi do gustu
2. BeBeauty - zmywacz do paznokci, tym razem z olejem kokosowym i gliceryną (ok 6zł)
3. Nail Tek II - musiałam kupić odżywkę, ostatnio pokazywałam wam bazę tej samej firmy i serii, niestety doprowadziła moje paznokcie do tragicznego stanu i muszę się ratować tym, bo odżywkę znam i sprawdziłam nie raz. (ok 25zł na allegro)
4. La Roche-Posay - filtr 50, przyda się na lato (ok 50zł) to moje kolejne jego opakowanie

 1. Curaprox - skuszona opiniami i zaletami, postanowiłam zamówić te szczoteczki, są bardzo delikatne. Zobaczymy jak się sprawdzą (ok 30zł)
















1. AA wrażliwa natura - płyn micelarny . Ostatnio pisałam o płynie z Biedronki, jednak nie spełnił moich oczekiwań, teraz wypróbuję ten. (ok 13zł)
2. fecelle - płyn do higieny intymnej, wybrałam inną wersję niż ostatnio. Ogólnie jestem zadowolona. (ok 5zł)
3. Palette - farba do włosów blond w musie. Już wykorzystałam, efekt pokażę w następnym poście. (w Rossmannie, ok10zł)
4. Syrena - gąbka antycellulitowa (ok 5zł) jest naprawdę mocna, ale to dobrze. Zobaczymy czy pomoże.
6. próbki kremu BB z Rimmela - po otworzeniu 1 nie jestem zadowolona i nie kupię pełnowymiarowego opakowania.
7. Rimmel - lakier do paznokci, miętowy, kupiłam bo nie mam aktualnie żadnego miętowego koloru, chociaż ten nie jest idealnym odcieniem, to kupiłam ze względu na promocję (10zł)
8. facelle - chusteczki do higieny intymnej (ok 4zł)

UWAGA UWAGA !

Oddam w dobre ręce masło MARIZA linia SPA poziomka. Otworzyłam je wczoraj i nie przypadło mi do gustu.  Jest to odżywcze masło do ciała z olejkiem migdałowym i bawełną. Co mi nie pasuje to że jest bardzo gęste i trudne w nadkładaniu na ciało. Mimo to pięknie pachnie, dobrze nawilża, skóra jest gładka i odżywiona. Jednak aplikacja nie w moim stylu. Chyba jednak wolę mleczka.
Dlatego, jeżeli chcesz, zostaw komentarz. Oddam je za darmo, ale za przesyłkę trzeba zapłacić 6zł. Mogę wysłać na koszt odbierającego. Dodatkowo kosmetyk niespodzianka gratis. Jak zgłosi się mało osób, to kto pierwszy ten lepszy, jeżeli ponad 5 to wylosuję.  Masło jest praktycznie nowe, użyte wczoraj, 1 raz.



24 lutego 2013

OGROMNY projekt denko! :) mini recenzje

Dziś przychodzę do Was z wielkim postem, czyli projektem denko. Za każdym razem, gdy obiecuję sobie, że kolejny zrobię za miesiąc, góra dwa ten czas się przedłuża. Ten projekt jest chyba z 4 m-cy!
Nie przedłużając, zapraszam!



1. Oriflame, Body cream - masło do ciała, ładnie pachnie, ale słabo nawilża. Mimo to po nałożeniu skora jest jedwabiście gładka i pachnąca. Plusem jest też to, że szubko się wchłania.
2. L'oreal, perfect slim - żel wyszczuplający, stosowałam go razem z masażerem, ale nic nie działał, na dodatek bardzo słabo się wchłaniał i często rolował na skórze, nie zużyłam go do końca. Nie kupię ponownie nigdy!

1. Nailty, zmywacz do paznokci - był świetny, ale niestety wycofany.
2. Oriflame, odżywka do paznokci - recenzja TUTAJ
3. Gold, lakier - wysechł, dawno go nie używałam, nie mam zdania
4. Zalotka - niestety, ale gąbeczka wewnątrz się już zużyła
5. pasta do zebów Colgate - może zębów nie wybieli, ale ładnie odświeża, dobrze myje i na pewno zapobiega przebarwieniom
6. Gillette, maszynki Venus Breeze - słabsze niż Venus Embrace, ale nie były złe. Venus Embrace - recenzja TUTAJ

1. Cleanic - patyczki kosmetyczne, fajne, dokładnie można poprawić makijaż, ale dla mnie nie są koniecznością, wystarczą mi zwykłe patyczki.
2. Naomi Campbell cat deluxe - perfumy, kocham je! :)

1. Krem/żel do powiek i pod oczy - u mnie sie nie sprawdził, używała go moja mama, ale też nie była zadowolona.
2. La Roche Posay, Effaclar Duo - żel przeciwtrądzikowi, jest świetny, znalazł się w moich ulubieńcach roku, serdecznie polecam wypróbować. Mam kolejne opakowanie i myślę, że nie przestanę kupować.
3. Tisane - pomadka ochronna, lubiłam ją. Jest dobra i wygodna, myślę, że do niej powrócę. Świetnie nawilża, nie jest za twarda ani za miękka, ślicznie pachnie i doskonale chroni moje usta.
4. Isana - pomadka wiśniowa, w skrócie zwykła kolorowa wazelina, na dodatek nie działająca na moje usta. Równie dobrze mogłabym jej nie stosować, nie polecam.

1. Astor - biała kredka - twarda, szorstka, nie nadaje się do niczego.
2. Avon - srebrna kredka - również zrobiła się twarda i nie nadająca się do użycia.
3. Isa Dora - podkład sheer to cover fundation - nie mój kolor, dostałam go od cioci, w lato się sprawdzał, ale nie współgra z moją cerą i nie ma sensu go trzymać.
4. Maybelline - DreamMatte mousse - podkład w musie, jest okropny, starałam się go zużyć ponad 2 lata go mam i niestety wyrzucam prawie połowę opakowania. Okropnie podkreśla suche skórki, mało kryje, nie wyrównuje kolorytu i mocno się odznacza na twarzy. Definitywnie nie polecam i nigdy nie kupię ponownie.
5. Max Factor Lasting performance - jeden z podkładów do których wracam, ten już mi się prawie skończył, ale niestety zaczął się rolować na twarzy i ciemnieć, dlatego resztkę wyrzucam. Mimo to serdecznie go polecam, jeden z tych podkładów, który trzeba wypróbować. Ładnie kryje, stapia się z cerą, matuje na spory czas, nie daje efektu maski. Ogólnie jestem na plus. Pewnie jeszcze kiedyś kupię.
6. Tester z Max Factor - nie byłam zadowolona i ciężko było cokolwiek wydobyć z tego pojemniczka, kupiony na Allegro.
7. e.l.f. - tinted moisturizer - świetny krem tonujący, przepięknie delikatnie pachniał, ładnie wyrównywał koloryt cery, miał kremową konsystencję i ogólnie byłam z niego bardzo zadowolona. Myślę, że jeszcze kiedyś kupię ponownie, może na lato. Zawiera też spf.
8. Avon - cień w kulce/rolce, kolor śliczny, ładny delikatny, rozświetlający, ale niestety mocno się osypuje. Nie zużyje i wyrzucam.
9. Próbka jakiegoś podkładu z Marizy - użyłam kilka razy i nie byłam zadowolona. Na pewno nie skuszę się na pełnowymiarowy produkt.
10. AA Oceanic - odżywka w żelu do rzęs, używałam jej jakiś czas temu, ale nie zauważyłam efektów działania. Mimo to ma ładne, metalowe opakowanie. Nie kupię ponownie.
11. Artdeco - tusz, wodoodporny, świetny idealnie rozdzielał rzęsy, 3 warstwy dawały mega efekt. Problemem było zmycie go, bo naprawdę mocno siedział na rzęsach. Nie ma mowy o osypywaniu się czy kruszeniu. Polecam.
12. Oriflame - wonder lash mascara - jeden z tuszy, które polecam i kupuję już któryś z kolei, chyba 4. Ma różnej długości rzęski na szczoteczce i świetnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich, po 3 warstwach są mega pogrubione i wyglądają na sztuczne. Na pewno kupię ponownie.

1. BeBeauty Spa - sól orzeźwiająca - sól jak sól, ładnie pachnie, zmiękcza ciało / stopy. Byłam z niej zadowolona i cena jest bardzo atrakcyjna. Na pewno kupię jeszcze nie raz.
2. Isana creme dusche - kremowy żel pod prysznic - ładny, delikatny zapach, tani, ale średnio wydajny. Kupuję systematycznie, tylko że różne zapachy.
3. Isana olejek do mycia - nie polecam, recenzja TUTAJ
4. Oriflame nature secret - żel z drobinkami, nie jest to peeling, ale naprawdę fajny, orzeźwiający. Fajnie, delikatnie złuszczał naskórek. Był także dość wydajny. Myślę, że kiedyś jeszcze się na niego skuszę.
5. BeBeauty Spa peeling do ciała, mango - zapach jest sztuczny, ale sam peeling całkiem dobry. Niestety jest mało wydajny, starczył mi na jakieś 4-5 użyć. Nie kupię ponownie, wolę mój domowy peeling domowy.
6. Intimea - emulsja do higieny intymnej - nie podrażnia, nie wysusza, ale też nie pomaga. Nie łagodzi podrażnień, wolę Lactacyd. Nie kupie ponownie.


1. Borjuois - płyn micelarny - świetny produkt, recenzja TUTAJ
2. Physiogel - emulsja do oczyszczania twarzy i demakijażu - bardzo ją lubiłam, recenzja TUTAJ
3. Avene - woda termalna, woda jak woda. Bardzo ją lubię i nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy bez wody termalnej. Ogólnie byłam z niej zadowolona.
4. Bielenda - Avokado - dwufazowy płyn do demakijażu, recenzja TUTAJ
5. La Roche Posay - płyn micelarny, miniaturka - działa podobnie jak nie słabiej od Bourjois, a cena o wiele wyższa, dlatego na pewno nie kupię pełnowymiarowego produktu.
6. Ziaja sopot spa - bubel, recenzja TUTAJ


1. Mydlarnia św. Franciszka - opakowanie po szamponie w kostce, mam co do niego mieszane uczucia. Pozostawię go bez opinii.
2. Dermena - szampon przeciw wypadaniu włosów - jest dobry, wzmacnia włosy i bardzo go lubię. 
3. Klorane - suchy szampon, miniaturka - recenzja TUTAJ
4. Barwa Ziołowa - szampon pokrzywowy, przeciw przetłuszczaniu się włosów. Takiego efektu nie zauważyłam, był bardzo tani ale także bardzo wydajny. Na razie nie skusze się na kolejny. Recenzja TUTAJ
5. Babydream szampon dla dzieci - świetny produkt, ulubieniec roku. Zdecydowanie polecam.
6. Organic Aid - szampon truskawkowy - pachnie sztucznie, dobrze myje włosy, ale ma konsystencje wody. Nie jest też w żaden sposób organiczny, dlatego nie polecam i nie kupię ponownie. 

1. Liść pokrzywy i ziele skrzypu. Zioła, które piję aby wspomóc moje włosy. Ale o tym jeszcze napiszę.
2. Xena - błonnik w tabletkach do rozgryzania - zjadłam całe opakowanie, ale nie zauważyłam większych efektów. 


































Wiele różnych próbek. Nie będę ich recenzować. Mogę tylko powiedzieć, że jestem zadowolona z szamponu emolium oraz wszystkich pokazanych tu produktów La Roche Posay.

Uff dobrnęłam do końca. Jeżeli chcecie dowiedzieć się o jakimś produkcie nieco więcej to piszcie :)

pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje i do następnego!


4 sierpnia 2012

Lakierowy post w zdjęciach :)

Cześć dziewczyny! :)

Dzisiaj pokażę Wam moje lakiery do paznokci, jak będzie widać na zdjęciach niektóre są już na wykończeniu, innych się pozbędę, tylko nie mogę się zdecydować i zrobić tego. Do każdego lakieru jestem jakoś przywiązana i wrzucić go do torby z projektem denko jest nie lada wyzwaniem.


 Zastanawiałam się jak je posegregować firmami czy kolorami, wyszło kolorami. Zapraszam do oglądania :)


Koral i czerwień:

Safari 105 , Mariza 34, Mariza 36, Avon coral reef, Inglot pro ?, Golden Rose classics 142, Golden Rose 286


Róż:

Golden Rose classics 141, 129, Mariza 45, Golden Rosse miss selene 161, Mariza 33


Bordo, wrzos:

Golden Rose classics 147, Golden Rose 338, e.l.f. Punk purple,  Vipera jumpy 133, Golden Rose 332


Fiolet:

e.l.f. Lilac, Vipera jumpy 161, Mariza 27, Golden Rose classics 176,


Brąz:

Inglot 58, Golden Rose classics 180, Essence into the wild 01 desert fox, Oriflame nature bronze


Szarości i brokat:

Safari 331, wibo 61, Golden Rose classics 120, Inglot ?


Niebieski:

essence 50's girls reloaded 03 I'm a marine girl, Mariza 28, Miss sporty 320


Pomarańcz:

Golden Rose classics 170, Celia tropic 06, Golden Rose classics 179


Mięta, zieleń:

Vipera jumpy 164, Lovely color mania 90


Żółty:

MIYO peacock nr 13, Gold,


Beże, nude:

e.l.f. Nude, Mariza 32, Mariza 08, Inglot 338, Inglot 163

Sally Hansen biały, Golden Rose classics 103, 114, Golden Rose 208, Eveline 496


Różne nawierzchniowe i odżywki:

W7 pękający, Sally Hansen wysuszacz, Essence matowy top coat, Essence multi dimension, Eveline odżywka paznokcie twarde i lśniące jak diament


To tyle jeżeli chodzi o moje lakiery, zrobiłam takie zestawienie, teraz wyrzucam kilka z nich, kilka odłożę do sprzedania. Obiecuję, że zostawię tylko te, które naprawdę używam.
Pozdrawiam serdecznie i do następnej notki :)

Zapomniałam dodać, że niektóre z lakierów zostały uwiecznione na zdjęciach, podstrona Zbiór lakierów TUTAJ ;)

24 marca 2012

Mani of the March :)

Minęła już połowa miesiąca a ja nie pokazałam Wam mojego ulubionego koloru na paznokciach.
Marzec i połowa lutego, czyli przełomowy okres był nudny. Na moich paznokciach kolory nude:



Przedstawię Wam kilka lakierów, ale zdecydowanie najczęściej gościł u mnie Eveline 496.
Lakier kupiłam w Biedronce za cenę, chyba 5,99/12ml
 

 
(Zdjęcia nie oddają jego dokładnego odcienia)

Przy okazji, jego plusy:
+ kolor, idealny nude (przynajmniej na moich paznokciach)
+ cena
+ pojemność
+ wygodny pędzelek (dość cienki, można dokładnie pomalować płytkę)
+ dobra konsystencja
+ szybkie wysychanie
+ nie odpryskuje (do 6-7 dni)
+ nie ściera się (ok 3 -4 dni, potem ściera się na końcach, ale jest jasny i zupełnie tego nie widać)
+ nie testowany na zwierzętach
+ testowany dermatologicznie
+ nie zawiera szkodliwych substancji np toluen, formaldehyd itp. ( tak pisze producent)
+ wewnątrz ma "kuleczkę" która pomaga w mieszaniu lakieru przed aplikacją

Mimo to ma wadę, o ile można to nazwać wadą, przy jasnych kolorach tak jest, przy pierwszej warstwie tworzą się smugi. Dlatego 2 warstwy to konieczność :) (tak zresztą pisze producent na opakowaniu).


Inne lakiery nude, które polecam i używałam w tym miesiącu:


1. elf Nude (ok 8zl/10ml)
2. Mariza 32
3. Mariza 08 (4zl/5ml)
4. Golden Rose with protein 208 (6zl/12,5ml)
5. Eveline 496
6. Golden Rose Classics 114
7. Golden Rose Classics 179 (3zl/5ml)

 


Oczywiście postaram się w jak najszybszym czasie pokazać Wam jak wyglądają na paznokciach:)
To wszystko na dziś,
Pozdrawiam
sunshine <3

9 marca 2012

Receznja - podkład matująco-kryjący MARIZA

Dzisiaj recenzja podkładu Mariza Aksamitny fluid matująco-kryjący. Długo zastanawiałam się czy jestem odpowiednią osobą do napisania takiej recenzji. Moja cera przechodzi drastyczne zmiany. Ale postaram się jak najbardziej obiektywnie ocenić ten podkład.


Zacznę od informacji podstawowych:
-cena 13,90
-pojemność 30 ml
-opakowanie: plastikowy pojemnik z pompką
- mój odcień 12 jasny beż (występuje w 5 odcieniach)

Obietnice producenta a moje odczucia:
  1. Tuszuje niedoskonałości cery - zależy jakie, rzeczywiście zmniejsza ich widoczność, ale nie zastąpi korektora.
  2. Nadaje jej jednolity koloryt (cerze) i gładkość bez efektu maski- tak, tu muszę się zgodzić, wyrównuje koloryt cery, efekt maski też nie występuje (chyba że ktoś nałoży go dużo za dużo, ale mi się to nie zdarzyło)
  3. Absorbuje nadmiar sebum zapobiegając błyszczeniu się skóry - niestety nie efekt matu bez przypudrowania ok 2-3 godzin.
  4. Posiada beztłuszczową konsystencję - nie wiem, niby na opakowaniu jest napisane Oil free ale jak to ma się do składu ciężko mi powiedzieć.
  5. Łatwo się rozprowadza i stapia ze skórą - tu zależy od dnia, kremu jaki nałożymy pod podkład, ogólnie dobrze się rozprowadza zarówno pędzelkiem, zwykłą gąbką i palcami, po dokładnym nałożeniu rzeczywiście nie jest bardzo widoczny na skórze.
  6. Działa pielęgnująco i ochronnie, zawiera aloes, d-pantenol oraz filtry UV - mam nadzieje że rzeczywiście tak jest, nie zauważyłam żadnego przesuszenia, nie podkreśla suchych skórek. Niestety nie jest napisane jaki posiada filtr.
Inne:
-nie przesusza skóry
-utrzymuje się na twarzy ok 8-10 godzin, ale błyszczymy się wcześniej
-pompka po pewnym czasie zaczęła się zacinać
-jest średnio wydajny
-konsystencja gęsta
-krycie średnie w kierunku niskiego

z lampą, kliknij by powiększyć
bez lampy, kliknij by powiększyć

Podsumowując:
Za tak niską cenę sprawdza się bardzo dobrze, ale nie jest moim ulubieńcem, jest wiele lepszych podkładów.
Polecam osobom,  które nie mają większych problemów skórnych, z cerą suchą lub normalną. Ogólnie daje ładny efekt na dość długi czas, po zastosowaniu pudru.
Jeżeli miałabym go ocenić w skali 1-10 dałabym mu 5-6.

MOJE AUKCJE: KLIK

Miłego weekendu :)
sunshine