Witajcie!
Dziś zdecydowanie krótszy post niż poprzedni o mojej pielęgnacji wieczornej. Rano robię niewiele, prawie nic.
Myję buzię, często zwykłą wodą z kranu, nie lubię tego robić, ale to mnie odświeża, orzeźwia i pomaga się przebudzić. Czasami używam wody termalnej na wacik, ale średnio lubię ten sposób (wolę kranówę). Następnie zmywam inne zanieczyszczenia po nocy płynem micelarnym, czyli w chwili obecnej AA.
Kolejnym krokiem jest nałożenie kremu, zaczynam od Effaclar Duo, czekam chwilę aż się dobrze wchłonie. Jest to mój ulubiony żel, świetnie radzi sobie z wypryskami, ładnie oczyszcza buzię i nadaje się pod podkład. W razie potrzeby nakładam go również na noc.
Jeżeli chodzi o okolice oczu i powieki to nakładam żel Cliniqe All About Eyes (mam miniaturkę), ma fajną kuleczkę jako aplikator i żel daje uczucie delikatnego szczypania, ale nie zauważyłam większych efektów, czyli zmniejszenia cieni pod oczami i opuchlizny.
Następnie nakładam filtr (nie robię tego zawsze, szczególnie rzadko w pochmurne dni, wiem, że promienie docierają do naszej twarzy, ale używam podkładu, który posiada filtr) moim ulubionym jest ten z La Roche Posay Anthelios 50+.
I to tyle, jaki jest wasz ulubiony krem na dzień, pod makijaż. Idzie lato i myślę, że zrezygnuję z Effaclar Duo i kupię coś nawilżającego z filtrem, polecacie coś?
Zapraszam na moje aukcje: KLIK
pozdrawiam, sunshine ;*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Effaclar duo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Effaclar duo. Pokaż wszystkie posty
19 kwietnia 2013
5 lutego 2013
Ulubieńcy roku 2012 !
Jak w tamtym roku tak i w tym pokażę Wam moich ulubieńców. Nie robię tego co miesiąc bo nie posiadam aż tylu kosmetyków i tylu nowości, żeby co miesiąc mieć coś do pokazania. Długo się zastanawiałam co wybrać i czy na pewno zasługuję na miano ulubieńca. Dlatego też ulubieńcy roku 2012 są tak późno. Nie będzie to kosmetyków z każdej kategorii, bo po prostu nie znalazłam aż tylu ulubieńców.
A więc zaczynamy!
1. La Roche-Posay Effaclar DUO - mam nadzieje, że niedługo doczeka się recenzji. Jestem z niego zachwycona, to moja 4 tubka. Używam dość regularnie od lutego i naprawdę polecam. Zdecydowanie poprawiła się kondycja mojej cery, mam mniej wyprysków, zaskórników i tym podobnych nieprzyjaciół.
2. Szampon Babydream - co tu dużo pisać, jest świetny. Wspaniały skład, delikatny, dobrze myje włosy i jest tani. Kupuję go systematycznie od ponad roku i zdecydowanie polecam.
3. Zapach Naomi Campbell cat deluxe - kocham! dostałam kolejną buteleczkę pod choinkę :) uwielbiam ten zapach i towarzyszy mi już ładnych kilka lat. Warto powąchać, jest naprawdę cudny, ile razy mam go na sobie dostaję mnóstwo komplementów.
4. Lakier do paznokci - tu musiałam się mocno zastanowić, ale wybrałam ulubieńcem został lakier e.l.f. Nie wyobrażam sobie dnia bez pomalowanych paznokci, chociażby na bezbarwny. W tym roku najczęściej używałam purpurowo fioletowego koloru e.l.f. - Punk purple. Świetny kolor, dobra trwałość, szybko schnie i nie odpryskuje. Serdecznie polecam.
5. Cień KOBO - 117 caffe latte. Świetny kolor, używałam go często jako cień w załamaniu powieki, ale również nadawał się do podkreślenia moich brwi. Jest dość miękki, ale warto wypróbować.
To tyle, wiem że jest tego mało, ale jestem monotonna, używam ciągle tych samych kosmetyków. A jak próbuję, to rzadko spotykam perełki :)
Zapraszam do komentowania, obserwowania i odwiedzania moich aukcji :) KLIK
A więc zaczynamy!
1. La Roche-Posay Effaclar DUO - mam nadzieje, że niedługo doczeka się recenzji. Jestem z niego zachwycona, to moja 4 tubka. Używam dość regularnie od lutego i naprawdę polecam. Zdecydowanie poprawiła się kondycja mojej cery, mam mniej wyprysków, zaskórników i tym podobnych nieprzyjaciół.
2. Szampon Babydream - co tu dużo pisać, jest świetny. Wspaniały skład, delikatny, dobrze myje włosy i jest tani. Kupuję go systematycznie od ponad roku i zdecydowanie polecam.
3. Zapach Naomi Campbell cat deluxe - kocham! dostałam kolejną buteleczkę pod choinkę :) uwielbiam ten zapach i towarzyszy mi już ładnych kilka lat. Warto powąchać, jest naprawdę cudny, ile razy mam go na sobie dostaję mnóstwo komplementów.
4. Lakier do paznokci - tu musiałam się mocno zastanowić, ale wybrałam ulubieńcem został lakier e.l.f. Nie wyobrażam sobie dnia bez pomalowanych paznokci, chociażby na bezbarwny. W tym roku najczęściej używałam purpurowo fioletowego koloru e.l.f. - Punk purple. Świetny kolor, dobra trwałość, szybko schnie i nie odpryskuje. Serdecznie polecam.
5. Cień KOBO - 117 caffe latte. Świetny kolor, używałam go często jako cień w załamaniu powieki, ale również nadawał się do podkreślenia moich brwi. Jest dość miękki, ale warto wypróbować.
To tyle, wiem że jest tego mało, ale jestem monotonna, używam ciągle tych samych kosmetyków. A jak próbuję, to rzadko spotykam perełki :)
Zapraszam do komentowania, obserwowania i odwiedzania moich aukcji :) KLIK
Etykiety:
2012,
babydream,
cat deluxe,
cienie,
e.l.f.,
Effaclar duo,
Kobo,
krem,
La roche-posay,
lakier do paznokci,
Naomi Campbell,
punk purple,
recenzja,
szampon,
ulubieńcy,
zapach
21 grudnia 2012
Grudniowe zakupy
Cześć wszystkim, mam nadzieje że wasze przygotowania do świąt nie są tak intensywne jak moje, bo szczerze powiedziawszy mam dość. Dzisiaj post na szybko o moich ostatnich, a tak naprawdę grudniowych zakupach. Tak patrzyłam co kupiłam i na pewno nie wszystko tu się znalazło.
Większość rzeczy już przetestowałam i mam wyrobione o nich zdanie. Także recenzje niebawem :)
1. La Roche-Posay - woda termalna
2. La Roche-Posay Effaclar DUO + gratis płyn micelarny
3. Manhattan - błyszczyk do ust
4. Wibo - żel do brwi
5. Wibo - tusz do rzęs
Rzeczy z Rossmana kupiłam na promocji -40%
Oriflame: spray do stóp, żele pod prysznic
1. Joanna sensual - plastry do depilacji twarzy
2. Be beauty - zmywacz do paznokci (Pytanie brzmi: Jest jeszcze dostępny zmywacz z Biedronki Nailty??)
3. Świeczka o zapachu jabłkowo-cynamonowym
4. Zmywacz - kupiony, bo potrzebny na już, ale nie polecam.
5. Carea - płatki kosmetyczne.
To tyle z moich zakupów. Serdecznie dziękuję za odwiedzenie bloga i każdy komentarz. Przepraszam za jakość zdjęć, ale mój aparat szaleje.
pozdrawiam, sunshine ;*
Większość rzeczy już przetestowałam i mam wyrobione o nich zdanie. Także recenzje niebawem :)
1. La Roche-Posay - woda termalna
2. La Roche-Posay Effaclar DUO + gratis płyn micelarny
3. Manhattan - błyszczyk do ust
4. Wibo - żel do brwi
5. Wibo - tusz do rzęs
Rzeczy z Rossmana kupiłam na promocji -40%
Oriflame: spray do stóp, żele pod prysznic
1. Joanna sensual - plastry do depilacji twarzy
2. Be beauty - zmywacz do paznokci (Pytanie brzmi: Jest jeszcze dostępny zmywacz z Biedronki Nailty??)
3. Świeczka o zapachu jabłkowo-cynamonowym
4. Zmywacz - kupiony, bo potrzebny na już, ale nie polecam.
5. Carea - płatki kosmetyczne.
To tyle z moich zakupów. Serdecznie dziękuję za odwiedzenie bloga i każdy komentarz. Przepraszam za jakość zdjęć, ale mój aparat szaleje.
pozdrawiam, sunshine ;*
Etykiety:
BeBeauty,
Biedronka,
błyszczyk,
Effaclar duo,
growing lashes,
Joanna,
La roche-posay,
manhattan,
oriflame,
sensual,
tusz do rzęs,
wibo,
woda micelarna,
woda termalna,
zakupy,
zmywacz,
żel do brwi,
żel do mycia
10 lipca 2012
Projekt denko - marzec-czerwiec
To zaczynamy, bo trochę się tego nazbierało:)

Włosy:
1. Szampon do włosów suchych, aloesowy, Ziaja - recenzja klik
2. Szampon do włosów, Fitomed - recenzja klik
3. Dwie mgiełki z Avonu, przy porządkowaniu znalazłam je, są przeterminowane i wcześniej nie byłam z nich zadowolona.
Ciało:
1. Kremowe mydło pod prysznic, Ziaja masło kakaowe - płyn pod prysznic uwielbiam za zapach, nie wysusza mojej skóry, jest naprawdę dobre :) Moje ulubione od Ziaji :)
2. Regenerujący balsam do ciała BeBeauty - balsam z Biedronki jest naprawdę świetny, dobrze nawilża, szybko się wchłania, pachnie zieloną herbatą a na dodatek jest tani! :) serdecznie polecam
3. Peeling do ciała winogrono, BeBeauty, również z Biedronki, dla mnie za słaby, na dodatek mało wydajny, zdecydowanie bardziej wolę swój domowej roboty peeling kawowy :) zapach też mało przypomina winogrono.
4. Wygładzające masło do ciała spa Azja z ekstraktem z bawełny - było naprawdę dobre jak za 5 zł nie można chcieć więcej, nawilża, wygładza, ładnie pachnie, dość szybko się wchłania, ma odpowiednią dla masła konsystencję. Naprawdę byłam z niego bardzo zadowolona:)
Twarz:
1. Płyn micelarny AA - recenzja klik
2. Mleczko do demakijażu, ogórkowe Ziaja - mleczko naprawdę przyjemne, ładnie zmywa makijaż, trzeba chwilkę potrzymać wacik i potem zmyć. Dobrze sobie radzi, ładnie pachnie, po demakijażu występuje na twarzy delikatna warstwa po nim ale jest to przyjemne a twarz nie jest ściągnięta. Za niską cenę, naprawdę dobre mleczko.
3. Iwostin sensitia krem intensywnie nawilżający - recenzja klik
4. Effaclar Duo, La roche posay - kupiłam kolejne opakowanie, narazie nie chcę za wiele pisać na pewno pojawi się dokładniejsza recenzja :)
5. Vichy woda termalna - w te upały niezastąpiona! wykorzystałam całą, używam do makijażu zarówno utrwalenia całości, przed nim jak i w ciągu dnia do odświeżenia. Uwielbiam, niekoniecznie musi być ta, szczerze powiedziawszy to z Avene jakoś najbardziej mi się spodobała, ale ta też jest dobra.
Inne:
1. Lactacyd płyn do higieny intymnej - dla mnie najlepszy, odpowiednie pH, brak mydła, zawiera kwas mlekowy, który wspomaga naszą fizjologiczną florę. Nie należy do najtańszych, ale warto go wypróbować.
2. Avon foot works - krem do stóp o zapachu kawy, ślicznie pachniał, dobrze nawilżał, ale się przeterminował i to dość dużo, nie zauważyłam wcześniej a nie jestem zbyt systematyczna w stosowaniu preparatów do pielęgnacji stóp.
3. Magnez magnum forte, Zdrovit - magnez najlepiej działa na mnie właśnie w postaci tabletek musujących, polecam wam właśnie ten :)
4. Pasta do zębów Colgate Max White One - pasta ta fajnie odświeża oddech, dobrze myje i zapobiega a także niweluje przebarwienia po kawie czy herbacie, to już chyba 3 tubka z kolei
5.Zużyte wkłady do maszynki Gillette Venus Embrace - były świetne, recenzja całej maszynki tutaj.
Kolorówka:
1. Podkład Affinitone Maybelline, odcień 17 rose beige - jeden z moich ulubionych podkładów, krycie średnie, ładnie stapia się z cerą, jest praktycznie niewidoczny jednocześnie wyrównuje koloryt skóry i jest delikatnie rozświetlający. Długo utrzymuje się na twarzy po przypudrowaniu również na długo buzia zostaje matowa. Za cenę ok 20 zł jest naprawdę świetny myślę, że jeszcze do niego powrócę.
2. Sally Hansen teflon tuff - lakier bezbarwny zapewniający twardość i wzmacniający płytkę paznokcia. Był ogólnie bardzo dobry, stosowałam go jako bazę i nie miałam żadnych problemów z paznokciami. Również chronił płytkę przed przebarwieniami, Stosowałam go rzadko jako lakier nawierzchniowy, ale w tej roli również się sprawdzał.
3. Carmex moisture plus - recenzja tutaj
4. Róż do policzków Astor, kolor sunkissed gold - bardzo ładny odcień, idealny do opalonej skóry, niestety mój jakiś czas temu miał wypadek i nie udało mi się nim malować w formie sypkiej, ponieważ wtedy ciężko uzyskać delikatny, normalny efekt. Kolor intensywny, róż ma ładne rozświetlające drobinki, absolutnie nie wyglądają na brokat. Długo utrzymywał się na twarzy, ale trzeba było nauczyć się go nakładać, ponieważ był bardzo mocno napigmentowany.
5. Tusz L'oreal Intensifique - bardzo dobry pogrubiający tusz, ale niestety zaczął się kruszyć i muszę go wyrzucić.
6. Baza pod cienie z Kobo - świetna! recenzja kilk to już jej końcówka, niestety wyschła, służyła mi ok 1,5 roku wiec naprawdę długo.
Kilka próbek i maseczek :)
To tyle wiem, że post tasiemiec ale tyle się tego nazbierało. Wiem, że kilka rzeczy przez przypadek wyrzuciłam od razu, ale ktoś z domowników zrobił to za mnie, mam na myśli szczególnie jakieś żele pod prysznic itp. produkty. :) następnym razem postaram się więcej rzeczy zatrzymać i robić częściej takie podsumowanie żeby nikogo nie zanudzić długością postów.
pozdrawiam w te upalne dni :)
Włosy:
1. Szampon do włosów suchych, aloesowy, Ziaja - recenzja klik
2. Szampon do włosów, Fitomed - recenzja klik
3. Dwie mgiełki z Avonu, przy porządkowaniu znalazłam je, są przeterminowane i wcześniej nie byłam z nich zadowolona.
Ciało:
1. Kremowe mydło pod prysznic, Ziaja masło kakaowe - płyn pod prysznic uwielbiam za zapach, nie wysusza mojej skóry, jest naprawdę dobre :) Moje ulubione od Ziaji :)
2. Regenerujący balsam do ciała BeBeauty - balsam z Biedronki jest naprawdę świetny, dobrze nawilża, szybko się wchłania, pachnie zieloną herbatą a na dodatek jest tani! :) serdecznie polecam
3. Peeling do ciała winogrono, BeBeauty, również z Biedronki, dla mnie za słaby, na dodatek mało wydajny, zdecydowanie bardziej wolę swój domowej roboty peeling kawowy :) zapach też mało przypomina winogrono.
4. Wygładzające masło do ciała spa Azja z ekstraktem z bawełny - było naprawdę dobre jak za 5 zł nie można chcieć więcej, nawilża, wygładza, ładnie pachnie, dość szybko się wchłania, ma odpowiednią dla masła konsystencję. Naprawdę byłam z niego bardzo zadowolona:)
Twarz:
1. Płyn micelarny AA - recenzja klik
2. Mleczko do demakijażu, ogórkowe Ziaja - mleczko naprawdę przyjemne, ładnie zmywa makijaż, trzeba chwilkę potrzymać wacik i potem zmyć. Dobrze sobie radzi, ładnie pachnie, po demakijażu występuje na twarzy delikatna warstwa po nim ale jest to przyjemne a twarz nie jest ściągnięta. Za niską cenę, naprawdę dobre mleczko.
3. Iwostin sensitia krem intensywnie nawilżający - recenzja klik
4. Effaclar Duo, La roche posay - kupiłam kolejne opakowanie, narazie nie chcę za wiele pisać na pewno pojawi się dokładniejsza recenzja :)
5. Vichy woda termalna - w te upały niezastąpiona! wykorzystałam całą, używam do makijażu zarówno utrwalenia całości, przed nim jak i w ciągu dnia do odświeżenia. Uwielbiam, niekoniecznie musi być ta, szczerze powiedziawszy to z Avene jakoś najbardziej mi się spodobała, ale ta też jest dobra.
Inne:
1. Lactacyd płyn do higieny intymnej - dla mnie najlepszy, odpowiednie pH, brak mydła, zawiera kwas mlekowy, który wspomaga naszą fizjologiczną florę. Nie należy do najtańszych, ale warto go wypróbować.
2. Avon foot works - krem do stóp o zapachu kawy, ślicznie pachniał, dobrze nawilżał, ale się przeterminował i to dość dużo, nie zauważyłam wcześniej a nie jestem zbyt systematyczna w stosowaniu preparatów do pielęgnacji stóp.
3. Magnez magnum forte, Zdrovit - magnez najlepiej działa na mnie właśnie w postaci tabletek musujących, polecam wam właśnie ten :)
4. Pasta do zębów Colgate Max White One - pasta ta fajnie odświeża oddech, dobrze myje i zapobiega a także niweluje przebarwienia po kawie czy herbacie, to już chyba 3 tubka z kolei
5.Zużyte wkłady do maszynki Gillette Venus Embrace - były świetne, recenzja całej maszynki tutaj.
Kolorówka:
1. Podkład Affinitone Maybelline, odcień 17 rose beige - jeden z moich ulubionych podkładów, krycie średnie, ładnie stapia się z cerą, jest praktycznie niewidoczny jednocześnie wyrównuje koloryt skóry i jest delikatnie rozświetlający. Długo utrzymuje się na twarzy po przypudrowaniu również na długo buzia zostaje matowa. Za cenę ok 20 zł jest naprawdę świetny myślę, że jeszcze do niego powrócę.
2. Sally Hansen teflon tuff - lakier bezbarwny zapewniający twardość i wzmacniający płytkę paznokcia. Był ogólnie bardzo dobry, stosowałam go jako bazę i nie miałam żadnych problemów z paznokciami. Również chronił płytkę przed przebarwieniami, Stosowałam go rzadko jako lakier nawierzchniowy, ale w tej roli również się sprawdzał.
3. Carmex moisture plus - recenzja tutaj
4. Róż do policzków Astor, kolor sunkissed gold - bardzo ładny odcień, idealny do opalonej skóry, niestety mój jakiś czas temu miał wypadek i nie udało mi się nim malować w formie sypkiej, ponieważ wtedy ciężko uzyskać delikatny, normalny efekt. Kolor intensywny, róż ma ładne rozświetlające drobinki, absolutnie nie wyglądają na brokat. Długo utrzymywał się na twarzy, ale trzeba było nauczyć się go nakładać, ponieważ był bardzo mocno napigmentowany.
5. Tusz L'oreal Intensifique - bardzo dobry pogrubiający tusz, ale niestety zaczął się kruszyć i muszę go wyrzucić.
6. Baza pod cienie z Kobo - świetna! recenzja kilk to już jej końcówka, niestety wyschła, służyła mi ok 1,5 roku wiec naprawdę długo.
Kilka próbek i maseczek :)
To tyle wiem, że post tasiemiec ale tyle się tego nazbierało. Wiem, że kilka rzeczy przez przypadek wyrzuciłam od razu, ale ktoś z domowników zrobił to za mnie, mam na myśli szczególnie jakieś żele pod prysznic itp. produkty. :) następnym razem postaram się więcej rzeczy zatrzymać i robić częściej takie podsumowanie żeby nikogo nie zanudzić długością postów.
pozdrawiam w te upalne dni :)
Etykiety:
AA,
Affinitone,
Astor,
avon,
BeBeauty,
Biedronka,
carmex,
Colgate,
demakijaż,
Effaclar duo,
FITOMED,
Iwostin,
Kobo,
L'oreal,
Lactacyd,
projekt denko,
recenzja,
Vichy,
Ziaja,
zużycia
25 czerwca 2012
Zakupy z ostatnich tygodni :)
Hej,
Jak obiecałam, pokazuję co kupiłam w ostatnim czasie. Nie ma tego dużo, ani nie kupowałam żadnych droższych, ciekawszych produktów, ale mam nadzieję że Wam się spodobają.
Dzisiaj tylko zakupy kosmetyczne, pozostałe innym razem:)
Zapraszam!
Zakupy z apteki internetowej. Okazuje się, że jest naprawdę o wiele taniej. Kupiłam już po raz drugi Effaclar Duo oraz skusiłam się na suplement diety, pomagający pozbyć sie cellulitu.
Kolejne zakupy to H&M kupiłam 2 maseczki i błyszczyk, bo był w promocji (5zł). Dodatkowo w naturze kupiłam cień Kobo.
Natomiast w Rossmanie zrobiłam większe zakupy. Kupiłam zachwalane tak przez wszystkich olejki Alterry, akurat w promocji był ten do masowania, również polecany plyn micelarny Bourjois. Skusiłam się ponownie na pastę Colgate max white one, jestem z niej całkiem zadowolona. W promocji była gąbeczka Konjac 8,99 wiec ponownie kupiłam. Oraz całkiem spontanicznie zaopatrzyłam sie w wazelinę poziomkową z Flos Lek.
Innym razem będą w Rossmanie chciałam zapolować na pędzle EcoTools ale niestety został tylko do podkładu mimo to kupiłam, za taką cenę na pewno się opłacało (14,99). Przy okazji kupiłam też piankę do golenia, aby ten zabieg w wakacje trwał jak najkrócej i był przyjemniejszy:)
Oczywiście to nie wszystkie zakupy, jakie robiłam gdy mnie tu nie było, ale niestety słaba pamieć i nie mogę sobie uświadomić czego jeszcze nie pokazałam:)
Na razie tyle, pozdrawiam i zapraszam ponownie:)
sunshine ;*
Jak obiecałam, pokazuję co kupiłam w ostatnim czasie. Nie ma tego dużo, ani nie kupowałam żadnych droższych, ciekawszych produktów, ale mam nadzieję że Wam się spodobają.
Dzisiaj tylko zakupy kosmetyczne, pozostałe innym razem:)
Zapraszam!
Zakupy z apteki internetowej. Okazuje się, że jest naprawdę o wiele taniej. Kupiłam już po raz drugi Effaclar Duo oraz skusiłam się na suplement diety, pomagający pozbyć sie cellulitu.
Kolejne zakupy to H&M kupiłam 2 maseczki i błyszczyk, bo był w promocji (5zł). Dodatkowo w naturze kupiłam cień Kobo.
Natomiast w Rossmanie zrobiłam większe zakupy. Kupiłam zachwalane tak przez wszystkich olejki Alterry, akurat w promocji był ten do masowania, również polecany plyn micelarny Bourjois. Skusiłam się ponownie na pastę Colgate max white one, jestem z niej całkiem zadowolona. W promocji była gąbeczka Konjac 8,99 wiec ponownie kupiłam. Oraz całkiem spontanicznie zaopatrzyłam sie w wazelinę poziomkową z Flos Lek.
Innym razem będą w Rossmanie chciałam zapolować na pędzle EcoTools ale niestety został tylko do podkładu mimo to kupiłam, za taką cenę na pewno się opłacało (14,99). Przy okazji kupiłam też piankę do golenia, aby ten zabieg w wakacje trwał jak najkrócej i był przyjemniejszy:)
Oczywiście to nie wszystkie zakupy, jakie robiłam gdy mnie tu nie było, ale niestety słaba pamieć i nie mogę sobie uświadomić czego jeszcze nie pokazałam:)
Na razie tyle, pozdrawiam i zapraszam ponownie:)
sunshine ;*
Etykiety:
allegro,
Alterra,
apteka,
błyszczyk,
Bourjois,
cellulit,
cienie,
EcoTools,
Effaclar duo,
FLOS-LEK,
gąbka Konjac,
Gillette,
haul,
HM,
Kobo,
olejek,
płyn micelarny,
Rossmann,
wazelina,
zakupy
19 lutego 2012
Zakupy nie tylko apteczne
Witajcie!
Ostatnio kupiłam trochę produktów aptecznych, postanowiłam wziąć się za swoją cerę i doprowadzić ją do dobrego stanu. Aktualnie mam wysyp małych nieprzyjaciół, ale przygotowałam się na to:)
Oto co kupiłam:
1. La Roche-Posay Effaclar DUO 40 ml/44zł
2. Żel Vichy normaderm 400ml/37zł dodatkowo dostałam 2 próbki kremów
3. Eveline odżywka do paznokci z diamentem 9,99zł
To tyle, niedługo pojawią się recenzje tych produktów :)
Zaczynają mi się studia, po krótkiej przerwie i nie wiem jak często będę tu zaglądać, ale muszę się przyznać, że coraz bardziej podoba mi się blogowanie:)
pozdrawiam
sunshine ;*
Ostatnio kupiłam trochę produktów aptecznych, postanowiłam wziąć się za swoją cerę i doprowadzić ją do dobrego stanu. Aktualnie mam wysyp małych nieprzyjaciół, ale przygotowałam się na to:)
Oto co kupiłam:
1. La Roche-Posay Effaclar DUO 40 ml/44zł
2. Żel Vichy normaderm 400ml/37zł dodatkowo dostałam 2 próbki kremów
3. Eveline odżywka do paznokci z diamentem 9,99zł
To tyle, niedługo pojawią się recenzje tych produktów :)
Zaczynają mi się studia, po krótkiej przerwie i nie wiem jak często będę tu zaglądać, ale muszę się przyznać, że coraz bardziej podoba mi się blogowanie:)
pozdrawiam
sunshine ;*
Subskrybuj:
Posty (Atom)
