Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bubel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bubel. Pokaż wszystkie posty

17 października 2013

Bubel - czyli nie kupuj przez internet

Cześć,
Jakiś czas temu, chociaż całkiem  niedawno kupiłam szczoteczkę do mycia buzi na Allegro.
Miałam wcześniej z Oriflame, o której pisałam TUTAJ, byłam z niej zadowolona, zdecydowanie ułatwiała mycie buzi, robiła to dokładnie i lepiej. Jednocześnie nie była zbyt mocna i szorstka.
Ta nowa jest okropna, boli mnie cała twarz, gdy jej używam, żel słabo się pieni. Czuję jakbym zdzierała skórę. Dlatego nie polecam, sprawdźcie przed zakupem czy produkt do mycia twarzy nie jest zbyt szorstki.
Będę jej używać do mycia dekoltu/rąk sama nie wiem. Do buzi nigdy więcej.









21 lipca 2013

Wybielanie zębów za 5 złotych? - nie ma szans + wyniki rozdania

Cześć wszystkim!
Dziś znów, pokażę wam coś co zupełnie się u mnie nie sprawdziło. Jest to żel i światło UV, które mają wybielić zęby. Kupiłam to jakiś czas temu na allegro, za ok 5zł. Użyłam kilka razy, ale nie zauważyłam żadnego efektu. Także nie polecam, szkoda nawet tych 10zł na takie coś. Aktualnie używam Białej Perły już po raz kolejny i widzę różnicę ;)



A teraz wyniki rozdania:

puder N.Y.C. dostaje:

ATINA 

gratuluję, ślę maila i proszę o dane do wysyłki

pozdrawiam, sunshine

4 lipca 2013

Bubel - pure nature Oriflame

Witam,
Dziś przedstawię wam bubla, którego absolutnie nie polecam. Nawet za 5 zł się nie opłaca go kupić.

Co mówi producent? niewiele:

Preparat, który likwiduje lokalne ogniska zakażenia skóry, zawiera olejek z drzewa herbacianego oraz alantoinę usuwającą zaczerwienienia i kamforę, która łagodzi i wysusza wypryski trądzikowe. 

Niestety, ale żadna z powyższych informacji się nie spełnia. Nie polecam, nie wysusza, nie łagodzi wyprysków. Absolutnie nic z nimi nie robi. Nawet przy stosowaniu go przez kilka dni pod rząd. 



Skład: aqua (water), alcohol denat., glycerin, butylene glycol, polysorbate 20, melaleuca alternifolia (tea tree) leaf oil, benzophenone-2, parfum (fragrance), allantoin, ci 19140 (yellow 5), ci 42090 (blue)

Nie polecam, miałyście z nim do czynienia?

pozdrawiam, zapraszam na moje aukcje --> KLIK i do obserwowania bloga



25 października 2012

Facelle - produkt do wszystkiego, czyli do niczego.

Jednak nie wszystko jest dla wszystkich. Niestety u mnie płyn do higieny intymnej Facelle nie sprawdził się jako szampon. Nie ma samych minusów ale plusów ciężko się doszukać.


Po kolei. Muszę przyznać ze oceniam szampon, czyli nie stosowałam odżywki ani nic innego, żeby moc ocenić jego działanie. Użyłam go 4 razy i za każdym razem byłam niezadowolona.
~ okropnie plącze włosy
~ jest tępy w użytkowaniu
~ wypadają mi po nim włosy, bardziej łamią, może dlatego ze powoduje się tarcie miedzy nimi.
~ dostałam łupieżu
~ pojawiły się grudki na skórze głowy
~ włosy były sztywne, szorstkie i oklapnięte
~ oczywiście nie dały się rozczesać (potem użyłam jedwabiu, bo nie mogłam inaczej nic z nimi zrobić)
~ skóra głowy swędziała
~ pojawiły się krostki, grudki
~ włosy nie były dłużej niż zwykle świeże - max 2 dni (mimo, że nie użyłam żadnej odżywki)

Na plus:
~ zasługuje skład
~ oraz to że do pierwotnej funkcji (higieny intymnej) sprawdza się świetnie (stosowałam tylko 2 razy, w celu sprawdzenia, bo wykańczam inny płyn) 
~ jeżeli chodzi o całe ciało, to działa jak zwykły żel, nie przesusza za mocno, ale też nie nawilża w żaden sposób.


Ogólnie jestem na nie i to bardzo. Coraz częściej zdarza mi się trafiać na takie produkty, które sprawdzają się u większości a u mnie nie. Kolejny już niebawem.

To tyle na dziś, postaram się  częściej pisać i odwiedzać wasze blogi ;) Ale jutro jadę na zakupy, także spodziewajcie się notki zakupowej ;D Udanego weekendu! :)
pozdrawiam ;*



11 września 2012

Bubel - krem do stóp Delia

Dawno mi się żaden nie trafił - mowa tutaj o bublu. Tak nic nie kupiłam co wywołałoby moje rozczarowanie. Niedawno znalazłam krem odżywczo-regenerujący zapobiegający pękaniu piet firmy Delia. Z żadnym wyrazem w nazwie nie mogę się zgodzić. Niestety.


Co na plus co na minus?
+ cena
+ dostępność
- działanie, a tak naprawdę jego brak
- muszę powiedzieć, że krem jak krem, ale ma zdecydowanie za lekką konsystencję, jak na krem do stóp
- o regeneracji nie ma co marzyć
+ trochę orzeźwia, odświeża (pewnie dzięki tej mięcie)
+ delikatnie wygładza
- nie nawilża praktycznie wcale
- nie zapobiega pękaniu pięt

Jeżeli ktoś z problemami sięgnie po ten krem, myślę, że się nie sprawdzi. Jest zwyczajnie za mało bogaty. Zużyje go, ale szczerze powiedziawszy nie wiem ile zajmie mi to czasu. Bo robię to bardzo niechętnie. Jestem leniem, jeżeli chodzi o stopy, a ten można smarować (jak zaleca producent) nawet 2x dziennie! co jest w moim przypadku niemożliwe.
Zdecydowanie odradzam Wam jego zakup, chyba że chcecie tylko delikatnie odświeżyć i natłuścić stopy a na dodatek chwilowo.


To tyle mojego narzekania. Pozdrawiam i do następnej notki :)
Przygotowuję kolejny projekt denko, miałam to zrobić pod koniec sierpnia, ale tyle tego jest, że nie mogę się zabrać :) Pokażę Wam też moje włosy i powiem trochę o ich pielęgnacji.

Zapraszam!  SPRZEDAJĘ i ALLEGRO. Chciałabym również podziękować, bo udało mi się sprzedać wiele rzeczy, oczywiście dużo jeszcze zostało, ale i tak myślę, że wiele zawdzięczam Wam, za co serdecznie dziękuję.




16 maja 2012

Bubel.. oddam, może ktoś chętny?

Znalazłam bubla, przynajmniej dla mnie. Jest to produkt Eveline Extra soft bio regenerujący balsam do ust.
Nie dam rady go używać, ma dziwny zapach, smak (mimo że wersja truskawkowa, to praktycznie nie czuć tego) konsystencję, daje dziwne uczucie na ustach. Czy działa nie mam zielonego pojęcia, miałam go dwa razy na ustach i nie dam rady więcej ani razu.
Zawiera masło kakaowe, lanolinę, kamforę. Nie testowany na zwierzętach. Teoretycznie nie jest zły, ale jakoś zupełnie mi nie podchodzi.
Nie będę robiła jego recenzji, bo tak naprawdę nie dałam żadnych szans temu balsamowi.




Jak zauważyłam opinię o nim są podzielone. Więc może ktoś lubi ten produkt, albo chce wypróbować.
Dlatego chętnych zapraszam, w komentarzu należy napisać swoje zgłoszenie. Jeżeli zgłosi się więcej niż 3 osoby wylosuje, jeżeli nie do wyślę do pierwszej osoby która się zgłosi :)

Produkt użyty 2 razy, nie mam żadnej opryszczki ani nic z tych rzeczy. Pojemność 12 ml/ok 7zł

15 listopada 2011

Bubel - Ziaja sopot spa płyn micelarny

Dziś, ostrzegam Was przed jednym z moich największych rozczarowań jeżeli chodzi o firmę Ziaje, którą w ogólnym aspekcie uwielbiam.



Ten oto płyn micelarny jest najgorszym produktem jaki kiedykolwiek miałam do twarzy. Przynajmniej w tym momencie tak jest.
Zapewnia łagodny demakijaż- ANI DEMAKIJAŻ ANI ŁAGODNY
Zapobiega wysuszaniu skóry - NIE! czuje jakby moja skóra była ściągnięta, mam ochotę ją umyć ponownie i nałożyć b. dużo kremu
Zmiękcza skórę i redukuje napięcie naskórka - j.w.
Wpływa kojąco na podrażnienia - dla mnie to on PODRAŻNIA
Mnie piecze, o demakijażu oczu nie wspomnę, gdy nawet na skórę twarzy działa, w moim przypadku, drażniąco.

Nie polecam i tyle.
Jedynym plusem a jednocześnie minusem ( bo kupuje za dużo tanich NIEPOTRZEBNYCH produktów) jest cena, ok 6,5-8 zł

Aktualnie używam go do np płukania pędzli po umyciu. Może macie jakieś pomysły na jego wykorzystanie?

26 lipca 2011

Bubel - Organic Aid Vitamin E Moisturizing Cream

Dziś chciałabym Was ostrzec przed masłem, kremem  z witaminą E firmy Organic Aid.


Znajduje praktycznie same minusy, nie wiem co źle robię, że to mazidło działa okropnie na moją skórę. 


Zacznę od podstawowych informacji
pojemność - 110 g
cena - ok 5 zł (kupiłam kiedyś na allegro, chyba tylko tam możemy znaleźć produkty tej firmy)

Minusy:
-zapach, po prostu śmierdzi, dla mnie ten zapach jest wręcz drażniący
-nie nawilża, skóra po nim nie jest gładka tylko tępa.. jakbyśmy mieli na sobie jakąś papkę, która prawie w ogóle się nie wchłania,
-klei się
-trzeba dobrze wetrzeć w skórą,podczas nakładania tworzą się białe smugi
-ma grudki w sobie, zaschnięte, jest to bardzo nieprzyjemne


Tak naprawdę nie znajduje plusów, może tylko to że do następnego umycia utrzymuje się na skórze. Dla mnie to raczej minus bo to nic przyjemnego.
Jest bardzo gęste jak na takie masło przystało.

To by było na tyle. Nie wiem dlaczego tak działa na mojej skórze. Nawet gdybym trafiła na gorszy produkt to i tak jego zapach, grudki w środku mnie odstrasza. 
Jak widzicie po zużyciu dawałam szanse temu produktowi, mówiłam że może ze względu na to że ma dość mało składników jest taki, że nie wszystko musi ładnie pachnieć itd. Mimo to odradzam zakup, chyba że lubicie się smarować kaszą manną z mlekiem - tak mogę opisać jego konsystencję.

xoxo
sunshine